Historia BeReal

Historia BeReal jest krótka, ale dynamiczna. Aplikacja zrodziła się z potrzeby autentycznego dzielenia się życiem online i w ciągu zaledwie kilku lat przebyła drogę od niszowego francuskiego projektu do globalnego fenomenu.

Geneza i rozwój platformy

Pomysł na BeReal powstał w 2019 roku we Francji, a jego głównym twórcą jest Alexis Barreyat (współzałożycielem został również Kevin Perreau). Barreyat, były pracownik firmy GoPro, chciał stworzyć przeciwwagę dla mediów społecznościowych zdominowanych przez wyreżyserowane ujęcia i idealizowane treści. Jak wyznał, „miał dość wyidealizowanych zdjęć w mediach społecznościowych i zapragnął stworzyć miejsce, gdzie ludzie pokazują się tacy, jacy są”. Chciał stworzyć przeciwwagę dla tego trendu. W 2020 roku aplikacja została oficjalnie uruchomiona i początkowo działała wyłącznie na terenie Francji, zdobywając pierwszych użytkowników głównie drogą szeptaną (użytkownicy polecali ją znajomym, bo im więcej znajomych zainstalowało aplikację, tym była ciekawsza).

Przez pierwszy rok BeReal pozostawał stosunkowo mało znany poza kręgiem frankofońskim. Przełom nastąpił w 2021 roku, gdy twórcy pozyskali dofinansowanie od inwestorów technologicznych (m.in. francuskich funduszy VC). Rozpoczęto wówczas program ambasadorski na amerykańskich kampusach uniwersyteckich, co miało zachęcić młodzież akademicką do korzystania z aplikacji. Strategia ta okazała się skuteczna – pod koniec 2021 roku liczba użytkowników sięgała kilkuset tysięcy, a wieści o nowym portalu zaczęły przenikać do mediów społecznościowych w innych krajach.

Prawdziwy boom nastąpił jednak w 2022 roku. Aplikacja zdobywała popularność viralowo, szczególnie wśród młodego pokolenia (Generacja Z) w Stanach Zjednoczonych i Europie. Na początku 2022 r. BeReal miał jeszcze marginalną rozpoznawalność, ale już latem był w czołówce najczęściej pobieranych aplikacji (nr 1 w USA latem 2022) w sklepach App Store i Google Play. Studenci docenili przewrotny charakter aplikacji – wiele osób traktowało codzienne powiadomienie jako zabawną rywalizację i okazję do pokazania znajomym „prawdziwego siebie”. W rezultacie liczba użytkowników rosła lawinowo. Co ciekawe, paradoksalnie do popularyzacji BeReal przyczyniły się także inne media – na TikToku czy Twitterze młodzi ludzie dzielili się nagraniami i śmiesznymi historiami związanymi z robieniem codziennego BeReal, co dodatkowo napędzało ciekawość kolejnych osób.

Sukces BeReal przyciągnął uwagę medialną i zainteresowanie inwestorów. W maju 2022 roku twórcy uzyskali kolejne dofinansowanie (seria B) w wysokości ok. 60 mln dolarów, co wyceniło firmę na niemal 600 mln USD. Latem 2022 aplikacja dotarła też do Polski, gdzie również zdobyła spore grono entuzjastów autentycznego przekazu. Pod koniec 2022 r. BeReal został okrzyknięty „najszybciej rozwijającym się” serwisem społecznościowym, a firma Apple przyznała mu tytuł iPhone App of the Year 2022 (aplikacji roku na iPhone). Był to symboliczny moment, potwierdzający, że idea spontanicznej autentyczności trafiła na podatny grunt.

W 2023 roku BeReal był już globalnie rozpoznawalną marką. Szacuje się, że w szczytowym momencie z aplikacji korzystało nawet ponad 25 mln osób dziennie (wg deklaracji firmy). Dynamika wzrostu nieco wyhamowała, co było naturalne po eksplozji popularności z poprzedniego roku, ale zaangażowana społeczność użytkowników utrzymała się na wysokim poziomie. Co istotne, sukces BeReal zainspirował inne platformy do kopiowania jego funkcjonalności – pojawiły się bliźniacze rozwiązania w aplikacjach takich jak TikTok czy Instagram (o czym więcej w dalszej części). Obecnie żadna z kopii nie zdobyła dotąd porównywalnej społeczności i zaangażowania (Instagram do dziś nie udostępnił funkcji Candid Stories wszystkim użytkownikom, pozostając w fazie testów) – z pewnością twórcy BeReala muszą mieć się na baczności. Tak szybko, jak się weszło na szczyt, można z niego spaść, dlatego platforma już w 2023 zaczęła wprowadzać nowe pomysły.

Kalendarium wybranych wydarzeń:

  • 2019: Rozpoczęcie prac nad aplikacją przez Alexisa Barreyata w Paryżu.
  • 2020: Oficjalny debiut BeReal we Francji; pierwsza wersja aplikacji trafia do użytkowników lokalnych.
  • 2021: Pierwsze inwestycje (m.in. Andreessen Horowitz) oraz kampanie promocyjne na uczelniach w USA; baza użytkowników rośnie do kilkuset tysięcy.
  • 2022: Globalny boom – miliony nowych użytkowników miesięcznie, aplikacja trafia na szczyty rankingów; TikTok i Instagram wprowadzają swoje odpowiedniki; BeReal zdobywa nagrodę App of the Year 2022 (Apple).
  • 2023: Stabilizacja popularności (ok. 25 mln aktywnych użytkowników dziennie); dodanie nowych funkcji (RealMoji, grupy, bonusy) w celu utrzymania zaangażowania.
  • 2024: Wprowadzenie kanałów RealPeople/RealBrands; przejęcie BeReal przez firmę Voodoo za 500 mln €.

Funkcje BeReal

Jak działa aplikacja i na czym polega jej unikalność?

Aplikacja BeReal została zaprojektowana minimalistycznie, koncentrując się na jednej głównej aktywności dziennie. Jej działanie opiera się na rytuale wspólnego publikowania zdjęć przez użytkowników w losowym momencie każdego dnia. Mechanika jest prosta, ale skuteczna w swojej oryginalności.

Najważniejsze funkcje i zasady działania platformy obejmują:

  • Jedno powiadomienie dziennie: Każdego dnia o innej, nieprzewidywalnej porze BeReal wysyła wszystkim użytkownikom alert „Time to BeReal”. Od tej chwili każdy ma tylko 2 minuty na zrobienie i udostępnienie zdjęcia.
  • Podwójne zdjęcie: Aplikacja wykorzystuje jednocześnie obie kamery smartfona. W rezultacie powstaje kolaż złożony z dwóch ujęć: jednego z przedniego aparatu (selfie), a drugiego z tylnego (otoczenie). Oba zdjęcia robione są w tym samym momencie, co daje autentyczny obraz sytuacji.
  • Brak filtrów i upiększeń: W BeReal nie ma żadnych wbudowanych filtrów ani narzędzi edycji. Użytkownik nie może dodać nakładek, upiększyć zdjęcia ani skorygować niedoskonałości. Chodzi o to, by uchwycić chwilę dokładnie taką, jaka jest.
  • Limit czasu na publikację: Po otrzymaniu powiadomienia użytkownik ma tylko dwie minuty na zrobienie fotki i jej opublikowanie. Możliwe jest zrobienie kilku podejść w tych ramach czasowych, ale aplikacja może pokazać znajomym liczbę wykonanych prób, co zniechęca do nadmiernego pozowania. Jeśli ktoś spóźni się i opublikuje posta po upływie 2 minut, przy jego zdjęciu pojawi się oznaczenie o spóźnieniu (np. „3 minuty później”). Jeśli zaś ktoś całkowicie pominie dodanie zdjęcia danego dnia, nic się nie stanie – kolejnego dnia otrzyma nowe powiadomienie, a poprzedni dzień pozostanie po prostu pusty (we Wspomnieniach będzie luka).
  • Wgląd w treści po publikacji: Dopóki użytkownik nie udostępni własnego BeReal, nie może zobaczyć zdjęć dodanych tego dnia przez znajomych. Ta zasada „najpierw daj, potem oglądaj” mobilizuje wszystkich do aktywności i zapewnia, że każdy dzieli się czymś od siebie.
  • Znajomi zamiast obserwujących: Relacje na BeReal opierają się na dwustronnej znajomości, podobnie jak na Facebooku. Nie ma publicznej liczby „followersów” czy polubień. Użytkownicy dodają się do grona znajomych za obustronną zgodą, dzięki czemu udostępniane treści trafiają do realnego grona znajomych, a nie przypadkowej publiczności (chyba że ktoś sam zdecyduje inaczej, patrz niżej).
  • Tryb prywatny i publiczny: Domyślnie codzienne zdjęcia są widoczne tylko dla listy znajomych. Aplikacja umożliwia jednak przełączenie konkretnego posta w tryb „Discovery”, czyniąc go widocznym również dla obcych osób w specjalnej zakładce publicznej. Opcja ta jest dobrowolna i można ją wybrać przy publikacji każdego BeReala.
  • Reakcje RealMoji: Zamiast zwykłych lajków, znajomi mogą reagować na posty za pomocą emotikonów utworzonych ze swoich własnych zdjęć (tzw. RealMoji). Na przykład mogą przesłać zdjęcie, na którym pokazują uniesiony kciuk lub uśmiechniętą minę, co pojawi się pod postem jako reakcja obrazkowa. To humorystyczny sposób interakcji, zgodny z nieformalnym klimatem aplikacji.
  • Komentarze: Pod zdjęciami można również zostawiać komentarze, ale widoczność tych komentarzy również ogranicza się do grona znajomych (przy postach prywatnych) lub całej społeczności (przy postach w trybie Discovery). Brak natomiast jakiegokolwiek systemu prywatnych wiadomości – komunikacja odbywa się tylko w formie komentarzy i reakcji.
  • Wspomnienia (Memories): Choć posty na BeReal są efemeryczne i znikają z głównej tablicy po 24 godzinach, użytkownik ma dostęp do prywatnego archiwum swoich wcześniejszych zdjęć. Funkcja „Wspomnienia” pozwala przeglądać własne poprzednie posty (ułożone wg kalendarza) – są one widoczne tylko dla niego, chyba że zdecyduje się je wyeksportować lub udostępnić poza aplikacją.
  • Brak tradycyjnych reklam: W początkowym okresie działania BeReal nie zawierał klasycznych reklam ani treści sponsorowanych. Całe doświadczenie użytkownika koncentruje się na podglądzie życia znajomych, bez przerywników marketingowych.
  • Ograniczone usuwanie postów: Aplikacja pozwala skasować swój dzienny post, jeśli użytkownik uzna go za nieodpowiedni, ale można to zrobić tylko jednokrotnie w ramach jednego powiadomienia. Po usunięciu BeReala można opublikować go ponownie (wykonać zdjęcie od nowa), jednak nie da się już skasować drugiej próby. Aplikacja pyta przy tym o powód usunięcia zdjęcia, co ma ograniczyć nadużywanie tej funkcji.

Dzięki powyższym rozwiązaniom, BeReal oferuje doświadczenie inne niż większość mediów społecznościowych. Korzystanie z aplikacji jest szybkie (wymaga dosłownie kilku minut dziennie) i ma pełnić rolę sympatycznej przerwy w codziennych zajęciach, a nie kolejnego uzależniającego źródła niekończącego się feedu. Użytkownicy często podkreślają, że czują mniejszą presję na „perfekcyjny wizerunek” w sieci, ponieważ wszyscy są pokazani w przypadkowych, zwykłych momentach dnia codziennego. Jednocześnie forma ta dostarcza wiele zabawy i ciekawości – codzienne wyczekiwanie na to, o której godzinie nadejdzie powiadomienie i co w danym momencie robią nasi znajomi, stało się dla wielu osób nowym, pozytywnym rytuałem.

Jak rozpocząć korzystanie z BeReal – krok po kroku:

  1. Pobranie aplikacji: BeReal jest dostępny na iOS (App Store) i Androidzie (Google Play). Po zainstalowaniu uruchom aplikację.
  2. Rejestracja: Załóż konto, podając swój numer telefonu (otrzymasz kod SMS do weryfikacji). Ustaw nazwę użytkownika i dodaj zdjęcie profilowe, jeśli chcesz.
  3. Dodanie znajomych: Aplikacja może poprosić o dostęp do kontaktów, aby sprawdzić, kto z Twoich znajomych ma już BeReal. Możesz też wyszukać znajomych po nazwie użytkownika lub udostępnić swój link zaproszeniowy. Relacje są wzajemne – gdy dodasz kogoś do znajomych, ta osoba musi zaakceptować zaproszenie.
  4. Czekanie na powiadomienie: Każdego dnia o losowej porze otrzymasz push z informacją „Time to BeReal”. Od tego momentu masz 2 minuty na wykonanie zdjęcia.
  5. Wykonanie zdjęcia: Otwórz powiadomienie, a aplikacja automatycznie uruchomi aparat – jednocześnie przedni i tylny. Ustaw się w kadrze (pamiętaj, że mówisz do dwóch kamer na raz!) i zrób zdjęcie. Jeśli nie jesteś zadowolony, możesz szybko powtórzyć ujęcie (pamiętaj jednak, że znajomi zobaczą liczbę prób).
  6. Publikacja: Po zrobieniu zdjęcia wybierz, czy chcesz je udostępnić tylko znajomym (domyślnie) czy również w Discovery (publicznie). Dodaj podpis, jeśli chcesz (możesz go później zmienić z oznaczeniem edycji).
  7. Interakcja: Gdy już opublikujesz, odblokujesz dostęp do BeReal innych. Przejrzyj zdjęcia znajomych z tego dnia – możesz zostawić RealMoji (reakcję selfie-emotikonką) lub komentarz pod ich postami. Jeśli ktoś udostępnił zdjęcie publicznie, możesz je zobaczyć w zakładce Discovery i również zareagować (komentarze od obcych mogą jednak być ograniczone).
  8. Koniec dnia: Po 24 godzinach wszystkie BeReal znikają z głównego feedu. Twoi znajomi nie zobaczą już Twojego wczorajszego posta (chyba że zajrzeli wcześniej). Twoje zdjęcie trafia do sekcji Wspomnienia na Twoim profilu, gdzie tylko Ty masz do niego dostęp. Następnego dnia cykl się powtarza z nowym powiadomieniem.

Przykładowa sytuacja: Wyobraźmy sobie, że powiadomienie BeReal przychodzi w trakcie dnia pracy. Jan dostaje alert o 14:17, gdy akurat pije kawę przy biurku. Szybko wyciąga telefon – przednia kamera łapie jego zaskoczoną minę, a tylna pokazuje monitor z arkuszem kalkulacyjnym. Jan ma dwie minuty, więc decyduje się zrobić zdjęcie bez poprawek. Dodaje podpis „korpo życie :)” i udostępnia tylko znajomym. Dopiero teraz może zobaczyć, co udostępnili jego przyjaciele: Kasia wstawiła zdjęcie z wykładu na uczelni, Marek pokazał korek uliczny, w którym utknął, a Ania właśnie piecze ciasto w domu. Jan reaguje uśmiechniętą RealMoją na posta Marka (bo sam często tkwi w korkach), po czym wraca do swoich zajęć. Wieczorem sprawdza jeszcze komentarze – kilku znajomych zażartowało z jego „entuzjazmu do pracy”. Następnego dnia o innej godzinie sytuacja się powtórzy. Ten rytuał sprawia, że Jan i jego paczka znajomych czują, iż nawet w zwykły dzień są ze sobą w kontakcie i wiedzą, co u siebie nawzajem.

Algorytmy BeReal

System powiadomień i losowość w publikacjach

W odróżnieniu od TikToka czy Instagrama, gdzie algorytmy starają się przewidzieć co chce zobaczyć użytkownik, BeReal stawia na algorytmy wspólnego czasu i losowości.

Kluczowym elementem odróżniającym BeReal od innych platform jest jego unikalny system powiadomień i celowa losowość w ustalaniu czasu publikacji. Podczas gdy w tradycyjnych mediach społecznościowych użytkownicy sami decydują, kiedy coś opublikować (i często celowo wybierają moment zapewniający największą oglądalność), w BeReal to aplikacja dyktuje moment dzielenia się treścią. Powiadomienie „Time to BeReal” wysyłane jest raz dziennie o zmiennej porze, której nie da się przewidzieć ani wybrać z wyprzedzeniem. Można powiedzieć, że cała społeczność BeReal „żyje” w tym samym momencie, ponieważ wszyscy dostają sygnał do publikacji mniej więcej jednocześnie.

Algorytm wyzwalający dzienne powiadomienie jest utrzymywany w tajemnicy przez twórców. Wiadomo jedynie, że godzina powiadomienia zmienia się każdego dnia i jest (w założeniu) losowa. W praktyce powiadomienia pojawiają się zazwyczaj w porach dziennych lub wieczornych, kiedy większość osób może zareagować (raczej nie zdarzają się wezwania do zrobienia zdjęcia o 3 nad ranem). Możliwe, że algorytm uwzględnia strefy czasowe i pory aktywności, aby zapewnić, że powiadomienie będzie miało sens dla użytkowników na różnych kontynentach. Dla każdej grupy użytkowników (np. regionu lub strefy) ustalana jest jedna, wspólna godzina powiadomienia, dzięki czemu znajomi otrzymują alert synchronicznie.

Taka losowość w planowaniu postów ma głębokie konsekwencje dla doświadczenia użytkowników. Przede wszystkim eliminuje możliwość zaplanowania idealnego ujęcia – nigdy nie wiadomo, czy „czas na BeReal” nadejdzie podczas imprezy ze znajomymi, w trakcie pracy nad projektem, czy po prostu w chwili, gdy leżymy na kanapie. Ta nieprzewidywalność sprawia, że treści są spontaniczne i różnorodne. Z perspektywy psychologicznej jest to też element angażujący: codzienne oczekiwanie na powiadomienie buduje pewne napięcie i ciekawość, co wpisuje się w mechanizm tzw. FOMO (fear of missing out – strach przed przegapieniem czegoś). Użytkownicy chcą być „na bieżąco” z przychodzącym powiadomieniem, żeby zobaczyć, co robią ich znajomi, ale wiedzą, że najpierw muszą sami coś opublikować.

Należy zauważyć, że BeReal odcina się od typowych algorytmów rekomendacyjnych i rankingowych. W aplikacji nie ma żadnego głównego kanału z nieskończonym strumieniem treści dopasowanych przez algorytm – publikacje znajomych z danego dnia są po prostu widoczne (po opublikowaniu własnego zdjęcia) i nie są filtrowane przez żaden tajemniczy ranking popularności. Każdy użytkownik ma możliwość zobaczyć posty wszystkich swoich znajomych (oraz ewentualnie publiczne posty obcych w zakładce Discovery), bez ryzyka, że coś zostanie przed nim ukryte przez algorytm. Jest to świadome odejście od praktyk stosowanych przez Facebooka, Instagrama czy TikToka, które wykorzystują algorytmy uczenia maszynowego do maksymalizacji zaangażowania użytkownika.

Algorytmy BeReal służą więc przede wszystkim utrzymaniu zasady spontaniczności i równoczesności doświadczenia. Wszyscy użytkownicy są na równych prawach – każdy dostaje taką samą szansę na podzielenie się fragmentem swojego dnia, nie ma tu przestrzeni na promowanie jednych kosztem drugich (np. poprzez algorytmiczne wyróżnianie postów popularnych osób). Nawet jeśli ktoś ma na liście znajomych setki osób, w danym dniu zobaczy tylko ich pojedyncze posty z chwili powiadomienia – co utrzymuje kameralny charakter platformy.

Co ciekawe, gdy powiadomienie pojawia się w trakcie wydarzeń masowych – np. w czasie koncertu, wykładu czy meczu – można zaobserwować dziesiątki osób jednocześnie wyjmujących telefony, by zrobić BeReal. Stało się to nowym elementem współczesnej kultury: wspólne „berealowanie się” jako część przeżywanej chwili.

Warto wspomnieć, że w miarę rozwoju aplikacji twórcy eksperymentowali z pewnymi urozmaiceniami algorytmu powiadomień. Przykładowo pojawiła się funkcja Bonus BeReal, nagradzająca użytkowników za terminowe dodanie posta (osoby, które zrobią to w ciągu dwóch minut, mogą otrzymać możliwość dodania dodatkowych dwóch zdjęć tego samego dnia). Wprowadzono też tzw. passy (streaks) liczące kolejne dni aktywności. Mimo tych drobnych nowości, główna idea algorytmiczna pozostała niezmienna: jeden globalny sygnał dziennie i spontaniczność zamiast przewidywalnego harmonogramu.

Bezpieczeństwo i prywatność

Ochrona danych użytkowników i kontrowersje

Każda aplikacja społecznościowa musi stawić czoła kwestiom ochrony danych oraz prywatności użytkowników. BeReal od początku swojej działalności akcentował, że priorytetem jest bezpieczeństwo i komfort użytkowników, jednak wraz ze wzrostem popularności pojawiły się różne pytania i wątpliwości dotyczące tych zagadnień.

Ochrona danych osobowych: Do korzystania z aplikacji wymagane jest podanie pewnych danych, takich jak numer telefonu (do założenia konta i znajdowania znajomych) czy zgoda na dostęp do aparatu i lokalizacji. BeReal deklaruje, że zbiera tylko niezbędne informacje i przetwarza je zgodnie z obowiązującymi przepisami (np. RODO w Europie). W ustawieniach użytkownik może zdecydować, czy chce udostępniać swoją lokalizację przy postach – można ją wyłączyć całkowicie lub zezwolić na przybliżone wskazanie (bez dokładnego adresu). Domyślnie lokalizacja jest chyba włączona przy publikacji, więc użytkownicy powinni świadomie zmienić to ustawienie, jeśli nie chcą dzielić się informacją o swoim położeniu.

Prywatność publikowanych treści: Zdjęcia udostępniane w BeReal mogą zawierać wiele prywatnych szczegółów – od wyglądu naszego mieszkania po twarze znajomych lub rodziny znajdujących się w kadrze. Dlatego też ważne jest świadome korzystanie z opcji prywatności (udział do znajomych vs. publicznie). Jeśli zdecydujemy się opublikować BeReal w trybie Discovery, musimy liczyć się z tym, że zobaczy go każdy użytkownik aplikacji, również spoza grona naszych znajomych. Aplikacja nie wyświetla nazwiska ani dokładnego profilu autora przy postach publicznych (pokazuje jedynie imię użytkownika), ale i tak warto zachować ostrożność. Szczególną uwagę warto zwrócić na udostępnianą lokalizację – w przeszłości pojawiały się ostrzeżenia, że publiczne pokazywanie swojego dokładnego położenia (np. domu czy szkoły) może być niebezpieczne. Zdarzały się sytuacje, gdy nieuważni użytkownicy przypadkowo ujawnili w kadrze prywatne lub wrażliwe informacje (np. widoczny na ekranie komputera e-mail z danymi czy dziecko w tle zdjęcia udostępnionego publicznie). Dlatego aplikacja przypomina o rozwadze przy każdym udostępnianiu – choć posty są chwilowe, screenshot z ekranu może zachować je na dłużej.

Bezpieczeństwo techniczne: Jak dotąd nie odnotowano poważnych incydentów wycieku danych z BeReal ani ataków hakerskich na infrastrukturę aplikacji. Oczywiście, standardowe środki ostrożności są stosowane: połączenia są szyfrowane, a dostęp do serwerów z danymi – ograniczony i zabezpieczony. Firma zapewnia, że nie udostępnia danych użytkowników nieuprawnionym podmiotom i współpracuje jedynie z zaufanymi dostawcami usług (np. do przechowywania danych w chmurze). W żartobliwy sposób twórcy komunikowali również, że „BeReal nie wysyła Twoich prywatnych danych do Chin” – co było aluzją do obaw niektórych użytkowników wobec konkurencyjnego TikToka. Warto dodać, że regulamin BeReal wymaga, aby użytkownicy mieli ukończone 13 lat, jak w przypadku większości serwisów społecznościowych. Rodzice nastolatków powinni tradycyjnie zachować czujność i rozmawiać z dziećmi o rozsądnym korzystaniu z aplikacji, choć BeReal wydaje się mniej narażony na typowe zagrożenia niż np. otwarte platformy typu TikTok czy Instagram.

Kontrola treści i moderacja: Choć BeReal skupia się na treściach od znajomych, to w trybie Discovery czy w komentarzach mogą pojawić się nieodpowiednie materiały (np. wulgarne, nienawistne lub drastyczne). Aplikacja udostępnia mechanizmy zgłaszania naruszeń – użytkownicy mogą zreportować czyjeś zdjęcie lub komentarz, jeśli łamie on regulamin (np. prezentuje treści pornograficzne, przemoc, mowę nienawiści czy narusza prywatność). Moderacja publicznych treści jest niezbędna, choć z uwagi na stosunkowo niewielką skalę i brak wiralnych filmów, problem toksycznych treści jest mniejszy niż na platformach typu Twitter czy TikTok.

Kontrowersje związane z prywatnością: Jednym z głośniejszych tematów było podejście BeReal do zgód na przetwarzanie danych w celach reklamowych. W 2024 roku organizacja pozarządowa NOYB (europejska grupa zajmująca się ochroną prywatności) złożyła skargę, zarzucając aplikacji stosowanie tzw. „ciemnych wzorców” (ang. dark patterns) przy uzyskiwaniu zgody od użytkowników. Problem polegał na tym, że po wprowadzeniu w Europie zgód na śledzenie do celów reklam, BeReal wyświetlał uparcie komunikat proszący o akceptację zgody – i o ile kliknięcie „Tak” sprawiało, że baner znikał, to wybór opcji „Nie” nie był respektowany trwale (odrzucający musieli znosić wyskakujące okno przy każdym uruchomieniu aplikacji, dopóki nie kliknęli „Tak”). Taki sposób „zamęczania” użytkownika, by w końcu wyraził zgodę, został uznany za nieetyczny i sprzeczny z zasadami świadomej zgody. Sprawa jest w toku i pokazuje napięcie między dotychczasowym „bezreklamowym” charakterem BeReal a presją na model biznesowy oparty na danych.

Podsumowując, BeReal jest postrzegany jako stosunkowo bezpieczna platforma w porównaniu z wieloma innymi mediami społecznościowymi – głównie dlatego, że działa na małą skalę w gronie znajomych i nie zawiera agresywnych mechanizmów śledzenia. Jednak użytkownicy powinni zachowywać zdrowy rozsądek: uważnie dobierać grono znajomych, korzystać z ustawień prywatności i być świadomym, jakie informacje ujawniają w swoich codziennych migawkach. Jak w każdej społeczności online, tak i tu kluczowe jest wzajemne zaufanie i przestrzeganie zasad (zarówno regulaminu, jak i tych dobrych obyczajów internetowych).

Porady bezpieczeństwa dla użytkowników BeReal:

  • Kontroluj, co pokazujesz: zanim opublikujesz zdjęcie, zwróć uwagę, czy w kadrze nie ma wrażliwych informacji lub osób, które nie chcą być fotografowane.
  • Przemyśl lokalizację: rozważ wyłączenie udostępniania dokładnej lokalizacji, zwłaszcza jeśli publikujesz w trybie publicznym.
  • Ostrożnie z publicznością: jeśli decydujesz się na tryb Discovery, pamiętaj, że Twoje zdjęcie mogą zobaczyć nieznajomi. Unikaj treści, których nie pokazałbyś obcym na ulicy.
  • Zgłaszaj naruszenia: jeśli zobaczysz niestosowne treści lub nękanie, skorzystaj z opcji zgłoszenia – pomożesz dbać o bezpieczną społeczność.

Wpływ BeReal na kulturę i społeczeństwo

Trendy autentyczności w mediach społecznościowych

Idea autentyczności w social mediach nie jest zupełnie nowa – już w początkach mediów społecznościowych (np. w czasach MySpace czy w pierwszych latach Facebooka) dominowały spontaniczne wpisy i niewyretuszowane zdjęcia. Z biegiem lat jednak, zwłaszcza wraz z popularyzacją Instagrama (od 2010 r.) oraz powstaniem profesji influencera, nastąpił zwrot w kierunku coraz staranniejszej kreacji internetowego wizerunku. W drugiej dekadzie XXI wieku wiele osób zaczęło odczuwać przesyt taką sztucznością, co przygotowało grunt pod powrót do autentyczności.

Pojawienie się BeReal wpisuje się w szerszy nurt poszukiwania autentyczności w świecie mediów społecznościowych. Przez lata popularne platformy jak Instagram czy Facebook promowały wykreowany obraz życia: starannie wystylizowane fotografie, filtrowane selfie i dopracowane relacje sprawiały, że w social mediach dominował przekaz „idealnego” życia. Wielu użytkowników (zwłaszcza młodego pokolenia) zaczęło odczuwać zmęczenie taką sztucznością i głośno domagać się bardziej szczerego, codziennego kontaktu online. BeReal stał się symbolem tej zmiany trendu, oferując przestrzeń, gdzie można być „potarganym i w piżamie” bez obaw o bycie ocenianym.

Efekt pojawienia się BeReal widać zarówno w zachowaniach użytkowników, jak i reakcjach całej branży. Młodzi ludzi zaczęli przykładać większą wagę do spontanicznych, niepozowanych treści – również na innych platformach. Popularne stały się np. na Instagramie „karuzele” ze zwykłymi zdjęciami z telefonu (tzw. photo dumps) czy filmy na TikToku pokazujące kulisy dnia codziennego, a nie tylko efekt końcowy. Wpływ BeReal był na tyle silny, że inne aplikacje zaczęły implementować podobne funkcje autentyczności (Instagram eksperymentował z Candid Stories, TikTok dodał format TikTok Now). Hasło „Time to BeReal” przeniknęło do kultury internetowej – w sieci pojawiły się memy, liczne filmiki na TikToku, a nawet grupy dyskusyjne na Reddit, gdzie użytkownicy dzielą się najśmieszniejszymi sytuacjami uchwyconymi na BeReal, co tylko potwierdza, że trend „be real” zyskał społeczną akceptację.

Zjawisko autentyczności online ma także aspekt psychologiczny. Użytkownicy często deklarują, że czują się lepiej, widząc że ich znajomi też mają zwyczajne, czasem chaotyczne życie – nie tylko perfekcyjnie wystylizowane kadry z wakacji. Można powiedzieć, że BeReal pomaga odczarować mit, że wszyscy dookoła prowadzą lepsze życie. W zamian pokazuje, że codzienność każdego z nas składa się z podobnych, prozaicznych momentów. To może wpływać pozytywnie na samoocenę (zwłaszcza po okresie izolacji społecznej w czasach pandemii, kiedy wiele relacji było utrzymywanych tylko online), ponieważ zmniejsza presję porównywania się do nierealnych wzorców.

Według statystyk z 2022 roku większość użytkowników BeReal stanowiły osoby młode (18-24 lata), a około 60% ogółu stanowiły kobiety, co potwierdza, że format autentycznych migawków najmocniej trafił do pokolenia wychowanego na Instagramie.

Z drugiej strony, pojawiają się głosy, że autentyczność w wydaniu BeReal też ma swoje ograniczenia. Niektórzy użytkownicy przyznają, że nawet w tym spontanicznym formacie odczuwają pewną presję – np. starają się, aby ich codzienny BeReal mimo wszystko był interesujący. Zdarza się więc, że ludzie „czekają” z publikacją, aż wydarzy się coś ciekawszego (kosztem spóźnienia), bądź robią wiele podejść, by nawet zwykłemu zdjęciu nadać lepszą kompozycję. Niektórzy psychologowie twierdzą nawet, że pojawia się nowy rodzaj presji: skoro nie konkurujemy już na idealność, to rywalizujemy na autentyczność. Pojawia się zjawisko „FOBO” (fear of being ordinary, strach przed byciem zwyczajnym) – obawa, że nasze życie jest zbyt nudne w porównaniu z innymi nawet w swojej naturalnej formie. Mimo to, krytycy wskazują, że autentyczność może stać się nową pozą – jeśli ktoś bardzo chce wypaść „na luzie”, to też jest to pewna kreacja. Mimo tych uwag, ogólna ocena wpływu BeReal na kulturę internetową jest pozytywna: przypomniał on zarówno twórcom platform, jak i zwykłym użytkownikom, że w mediach społecznościowych jest miejsce na prawdziwe, zwykłe życie.

Ciekawym aspektem społecznym BeReal jest także to, jak zmienia on dynamikę interakcji między ludźmi online. Ponieważ cały koncept opiera się na znajomych, aplikacja sprzyja pogłębianiu relacji w istniejących grupach znajomości. Zamiast śledzić życie obcych celebrytów czy influencerów, użytkownik skupia się na prawdziwych przyjaźniach. Codzienne dzielenie się drobnymi urywkami dnia tworzy poczucie więzi i ciągłości kontaktu, nawet jeśli fizycznie ludzie są daleko od siebie. Niektórzy porównują to do współczesnej wersji „pamiętnika grupowego” czy rytuału, który grupa przyjaciół przeżywa razem każdego dnia o tej samej porze.

Zalety autentycznego podejścia:

  • Mniejsze napięcie społeczne: widząc prawdziwe życie znajomych, użytkownicy czują mniejszą presję dorównywania wyidealizowanym standardom.
  • Większa bliskość: codzienne dzielenie się drobnymi momentami wzmacnia poczucie więzi i aktualności w relacjach.
  • Wady i wyzwania: możliwa nowa forma presji (by nawet autentyczność była „ciekawa”), poczucie przymusu udostępnienia czegoś każdego dnia, ryzyko udostępnienia czegoś, czego później można żałować (np. pod wpływem chwili).

Podsumowując, BeReal stał się czymś więcej niż tylko kolejną aplikacją – to swoisty manifest autentyczności w erze cyfrowej. Jego popularność pokazała, że użytkownicy pragną prawdziwych relacji i treści, a nie jedynie wyidealizowanych obrazów. Ten trend wpływa na sposób, w jaki komunikujemy się online, skłania platformy do przewartościowania swoich funkcji i być może zapowiada bardziej trwałą zmianę kierunku rozwoju społeczności internetowych w stronę większej autentyczności.

BeReal w marketingu

Możliwości promocyjne i obecność marek

W czasie, gdy większość mediów społecznościowych jest pełna reklam i współprac influencerskich, BeReal stanowi świeżą odmianę – niemal żadnych firmowych treści z definicji. Dla marketerów to zarówno wyzwanie, jak i szansa, bo wymusza kreatywność.

Ponieważ BeReal powstał jako przeciwwaga dla skomercjalizowanych mediów społecznościowych, jego podejście do marketingu i obecności marek jest bardzo ostrożne. W pierwszych latach działania aplikacja nie oferowała żadnych standardowych formatów reklamowych, a wręcz w regulaminie zabraniała wykorzystywania platformy do celów czysto komercyjnych. Mimo to kreatywność marketerów sprawiła, że niektóre firmy zaczęły eksperymentować z obecnością na BeReal, starając się robić to w sposób zgodny z duchem autentyczności.

Ponieważ nie ma możliwości zakupu tradycyjnej reklamy, marki próbowały angażować społeczność poprzez tworzenie własnych profili i dzielenie się treściami jak zwykli użytkownicy. Kluczem jest tu spontaniczność i naturalność – firmy, które decydują się na obecność w BeReal, muszą porzucić korporacyjny ton i pokazać ludzką twarz. Przykładowo sieć restauracji Chipotle jako jedna z pierwszych na świecie założyła konto na BeReal i publikowała zdjęcia zza kulis, a nawet udostępniała unikalne kody promocyjne na darmowe burrito dla pierwszych osób, które je zobaczą. Takie działania zdobyły dużą uwagę w mediach jako innowacyjne podejście do marketingu w nowym kanale.

Case study – Chipotle: Amerykańska sieć restauracji Chipotle szybko dostrzegła potencjał BeReal. Założyli konto i w jednym z pierwszych postów pokazali pracownika trzymającego tabliczkę z kodem na darmowe burrito dla pierwszych 100 osób, które go zrealizują w ich aplikacji zamówień. Kod pojawił się w formie spontanicznego zdjęcia z zaplecza restauracji. Fani, którzy mieli Chipotle w znajomych na BeReal, od razu ruszyli do wpisywania kodu – został on wykorzystany w ciągu minut. Akcja odbiła się szerokim echem: w mediach społecznościowych komentowano kreatywność Chipotle, a wielu użytkowników zachęconych szansą na nagrodę dodało profil Chipotle do znajomych. Ta niecodzienna kampania pokazała, że nawet bez klasycznej reklamy marka może zaangażować odbiorców, jeśli działa nieszablonowo i zgodnie z duchem platformy.

W Polsce również pojawiły się pierwsze kampanie na BeReal. Jesienią 2024 roku PepsiCo zrealizowało akcję promocyjną swoich marek (np. chipsów Flamin’ Hot) na tej platformie – była to jedna z pionierskich komercyjnych współprac z BeReal nad Wisłą. Choć szczegóły kampanii były ograniczone (marka zachęcała np. użytkowników do dzielenia się zdjęciami z produktami w codziennych sytuacjach), istotny jest sam fakt, że nawet wielkie koncerny dostrzegły potencjał dotarcia do młodej widowni poprzez autentyczność.

Case study – Flamin’ Hot (PepsiCo): W Polsce nowatorską akcję na BeReal przeprowadził koncern PepsiCo dla promowania chipsów Lay’s i Doritos o smaku Flamin’ Hot. W ramach kampanii marka stworzyła oficjalne konto RealBrands, na którym pracownicy i influencerzy związani z marką codziennie dzielili się ostrymi wyzwaniami – np. jedzenia pikantnych przekąsek w zaskakujących miejscach (jak biuro czy siłownia). Jednego dnia wezwanie brzmiało: „pokaż swoje Hot BeReal z naszą przekąską”, a użytkownicy mogli udostępniać zdjęcia z produktami Flamin’ Hot i zdobyć nagrody (limitowane gadżety marki). Choć zasięg takiej akcji był ograniczony do istniejących fanów na platformie, wywołał dużo pozytywnego szumu wśród młodych odbiorców i pokazał, że nawet na BeReal da się budować zaangażowanie wokół marki, o ile robi się to kreatywnie.

Pod koniec 2023 i na początku 2024 roku zauważono także, że BeReal zaczął tworzyć przestrzeń formalnie przeznaczoną dla znanych postaci i marek. W lutym 2024 wprowadzono oficjalnie konta typu RealPeople (dla celebrytów) i RealBrands (dla firm). Pozwalają one znanym postaciom i markom być obecnymi na platformie bez naruszania jej intymnego charakteru – nadal obowiązuje ich zasada codziennego spontanicznego posta, ale inni użytkownicy mogą łatwiej je odnaleźć i obserwować w specjalnych kanałach. Pierwszymi firmami korzystającymi z RealBrands zostały m.in. M.A.C Cosmetics, Too Faced, Adidas i Puma, a w gronie celebrytów pojawili się chociażby muzycy (jak Niall Horan czy Joe Jonas). Wszystkie te konta działają na takich samych zasadach jak zwykli użytkownicy – bez specjalnych przywilejów, co zostało dobrze przyjęte przez społeczność.

Możliwości promocyjne na BeReal nadal są ograniczone, ale istnieją. Marka może wykorzystać tę aplikację, by pokazać bardziej „od kuchni” swoje działania, budując wiarygodność i sympatię odbiorców. Można np.:

  • pokazywać pracowników i kulisy działalności firmy (autentyczny content z biura, magazynu, planu zdjęciowego itp.),
  • organizować drobne akcje dla fanów (jak wspomniane kody rabatowe czy ekskluzywne zapowiedzi produktowe, widoczne tylko dla „wtajemniczonych” znajomych na BeReal),
  • angażować społeczność do tworzenia treści (np. wezwania typu: zróbcie BeReal z naszym produktem i podzielcie się nim – choć tu ograniczeniem jest brak oficjalnych hashtagów czy łatwego wyszukiwania treści spoza grona znajomych),
  • budować wizerunek marki jako „autentycznej i bliskiej ludziom” przez codzienne, niewyreżyserowane posty, co może szczególnie przemawiać do pokolenia Z.

Z drugiej strony firmy muszą pamiętać, że użytkownicy BeReal są wyczuleni na wszelką sztuczność czy nachalny marketing. Każda komercyjna aktywność powinna być tu subtelna i dopasowana do formatu. Nadmiernie reklamowe treści mogłyby zostać negatywnie odebrane, burząc zaufanie społeczności. Ponadto, mierzenie efektywności działań na BeReal jest trudne (brak statystyk i narzędzi analitycznych). Dlatego wiele marek traktuje obecność na tej platformie raczej jako eksperyment wizerunkowy i sposobność do nauki, jak komunikować się z młodą grupą docelową w bardziej autentyczny sposób. Warto zauważyć, że klasyczny influencer marketing nie za bardzo ma tu racji bytu – rozwiązania promocyjne muszą być bardziej kreatywne, a znane osobistości obecne na BeReal (RealPeople) pełnią raczej rolę zwykłych użytkowników dzielących się życiem, niż typowych ambasadorów reklam. Z drugiej strony firmy muszą pamiętać, że użytkownicy BeReal są wyczuleni na wszelką sztuczność czy nachalny marketing. Każda komercyjna aktywność powinna być dopasowana do formatu.

Najnowsze aktualizacje i trendy

Jak BeReal ewoluuje w obliczu konkurencji?

Po okresie gwałtownego wzrostu, BeReal weszło w fazę dojrzewania, w której musi utrzymać zaangażowanie użytkowników i stawić czoła konkurencji. Rok 2023 przyniósł pierwsze oznaki nasycenia rynku – tempo przyrostu użytkowników zwolniło, a media zaczęły spekulować, czy fenomen BeReal nie był tylko krótkotrwałą modą. Twórcy aplikacji zareagowali jednak, wprowadzając szereg nowych funkcji mających pogłębić doświadczenie użytkownika i zachęcić go do częstszego korzystania z platformy.

Wśród najnowszych aktualizacji BeReal znalazły się m.in.:

  • Bonusowe posty: wprowadzono możliwość dodania dodatkowych „BeRealów” w ciągu dnia dla tych użytkowników, którzy opublikują zdjęcie punktualnie po otrzymaniu powiadomienia. Ta funkcja (znana jako Bonus BeReal) pozwala na udostępnienie nawet dwóch ekstra fotografii w dowolnym momencie po wykonaniu podstawowego zadania dnia, co ma zachęcić do większej aktywności i nagrodzić za terminowość.
  • RealGroups i czaty: aby wesprzeć interakcje w mniejszych kręgach, dodano funkcjonalność prywatnych grup. Użytkownicy mogą tworzyć ograniczone grupy znajomych (maksymalnie dwie), w ramach których mogą dzielić się zdjęciami tylko z tą grupą oraz rozmawiać na czacie. Co ciekawe, w grupach tych istnieje opcja wywołania własnego powiadomienia (inicjowanego przez administratora grupy), dzięki czemu np. paczka przyjaciół może zrobić sobie dodatkowy „mini-BeReal” o wybranej porze, niezależnie od globalnego powiadomienia.
  • Tagowanie i udostępnianie: wprowadzono możliwość oznaczania znajomych na zdjęciach oraz udostępniania czyjegoś BeReal dalej. Jeżeli zostaniemy oznaczeni na czyimś zdjęciu, możemy je zapisać w swoich Wspomnieniach lub pokazać swoim znajomym, co dodaje element interakcji między użytkownikami (np. wspólne BeReale z przyjacielem można „rozpowszechnić” w obu gronach znajomych).
  • Relacja zza kulis: aplikacja eksperymentuje z nagrywaniem kilkusekundowego klipu tuż przed zrobieniem zdjęcia (tzw. funkcja „Behind the Scenes”). Dzięki temu nasi znajomi mogą zobaczyć krótki kontekst wideo pokazujący, co działo się wokół nas w momencie robienia zdjęcia. Ta opcja jest opcjonalna, ale odpowiada na potrzeby najbardziej ciekawskich użytkowników i czyni całe doświadczenie jeszcze bardziej interaktywnym.
  • Integracja z muzyką: dodano integracje pozwalające pokazać, czego słuchamy w chwili robienia BeReal (np. poprzez powiązanie ze Spotify). Dzięki temu obok naszego zdjęcia może wyświetlić się tytuł piosenki czy wykonawca, co stanowi dodatkowy element ekspresji (muzyka jako część przeżywanej chwili).
  • Roczne podsumowania: wzorem innych platform, BeReal udostępnił funkcję rocznego przeglądu aktywności (tzw. BeReal Recap / Rewind), gdzie użytkownik może zobaczyć zlepek swoich zdjęć z całego roku jako pamiątkowe wideo. To ukłon w stronę utrzymania sentymentu i pokazania, jak mijały kolejne dni w ciągu roku.

Powyższe zmiany pokazują, że platforma ewoluuje, starając się pogodzić zachowanie swojej pierwotnej prostoty z dostarczeniem użytkownikom większej wartości i zabawy. Jednocześnie na rynku pojawiły się agresywne ruchy konkurencji. TikTok Now (uruchomiony przez TikToka) oraz eksperymenty Instagrama z funkcją Candid sprawiły, że unikalny kiedyś pomysł BeReal stał się jednym z formatów dostępnych gdzie indziej. Na szczęście dla francuskiego start-upu, żadna z tych kopii nie zdobyła dotąd porównywalnej społeczności i zaangażowania – wydaje się, że użytkownicy doceniają dedykowaną platformę do tego rodzaju aktywności, zamiast dodanego na siłę bajeru w istniejącej aplikacji. Niemniej jednak presja konkurencji i znużenia użytkowników to realne wyzwania.

Kamieniem milowym dla BeReal była decyzja o sprzedaży firmy. W czerwcu 2024 ogłoszono, że aplikację przejmuje francuski gigant branży mobilnej, firma Voodoo, za kwotę ok. 500 mln euro. Voodoo zasłynęło z sukcesów w obszarze gier mobilnych i prostych aplikacji o ogromnych zasięgach. Przejęcie BeReal ma pomóc przyspieszyć rozwój aplikacji – nowy właściciel dysponuje zarówno kapitałem, jak i doświadczeniem w skalowaniu produktów mobilnych. Zapowiedziano, że Voodoo utrzyma misję BeReal dotyczącą autentyczności, jednocześnie wprowadzając ulepszenia w zakresie infrastruktury i dalszego rozwoju funkcji. Przejęcie to pokazało też, że mimo ochłonięcia początkowego szumu, BeReal wciąż jest postrzegany jako wartościowy gracz na rynku, warty znacznych inwestycji.

Patrząc w przyszłość, można oczekiwać, że BeReal będzie dalej dostosowywać się do potrzeb społeczności. Być może pojawią się kolejne sposoby interakcji (np. lepsze wyszukiwanie znajomych, funkcje wydarzeń czy integracje z innymi serwisami). Niewykluczone, że aplikacja zacznie też szukać środków monetyzacji – może pojawią się subtelne reklamy lub model subskrypcyjny zapewniający dodatkowe opcje, choć twórcy będą musieli balansować, by nie zrazić użytkowników naruszeniem autentycznego charakteru platformy. W obliczu konkurencji ze strony gigantów, siłą BeReal pozostaje lojalna baza użytkowników poszukujących prawdziwych interakcji. Jeżeli uda się jej nadal zapewniać to unikalne doświadczenie, BeReal ma szansę utrzymać się jako ważny (choć niszowy) element pejzażu mediów społecznościowych w nadchodzących latach. Czas pokaże, czy BeReal okaże się trwałą zmianą w sposobie, w jaki się komunikujemy online, czy też zostanie jedynie ciekawostką swoich czasów. Na razie jednak platforma spełnia swoją misję – zmusza nas, by choć przez jedną krótką chwilę dziennie być prawdziwym.

Ciekawostki i statystyki

  • W szczytowym momencie w 2022 r. aplikacja notowała ok. 10 mln dziennych użytkowników, a do końca tego roku pobrań przekroczyło 50 mln (globalnie).
  • Głównymi rynkami BeReal są Stany Zjednoczone (najwięcej użytkowników), a następnie Europa (szczególnie Francja i Wielka Brytania). W Polsce BeReal również zdobył popularność wśród młodzieży, choć na mniejszą skalę niż globalne platformy.
  • Nazwa „BeReal” oznacza po angielsku „bądź prawdziwy” i stała się hasłem przewodnim ruchu autentyczności w sieci (oficjalne hasło aplikacji to „Your Friends for Real”, czyli „Twoi znajomi naprawdę”).
  • W 2022 r. Apple uznał BeReal za Aplikację roku na iPhone, co podkreśla wpływ i fenomen tej platformy.
  • Serwis nie wygenerował dotąd znaczących przychodów – brak w nim reklam, a rozwiązania dla marek są wciąż eksperymentalne. Model biznesowy opiera się na budowaniu bazy użytkowników i potencjalnym wykorzystaniu zebranej popularności w przyszłości.
  • Przejęcie przez Voodoo w 2024 r. wskazuje na trend konsolidacji – więksi gracze przejmują niszowe, rosnące platformy, by włączyć je do swojego ekosystemu. Przykładem może być tu przejęcie Instagrama przez Facebooka w 2012 r. (choć na znacznie większą skalę).

Umów się na darmową
konsultację


Jesteś zainteresowany usługą? Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do kontaktu – przeprowadzimy bezpłatną konsultację.

 

    Ile to kosztuje?

    Koszt uzależniony jest od usług zawartych w wybranym planie. Możesz wybrać jeden z gotowych planów lub opracowany indywidualnie, dostosowany do potrzeb Twojej firmy zależnie od tego, jakich efektów oczekujesz. Umów się z nami na bezpłatną konsultację, a my przyjrzymy się Twojej firmie.

    Zadzwoń Napisz