Czym jest Gross Rating Point (GRP)?

Gross Rating Point (GRP) to miara używana w planowaniu kampanii reklamowych, łącząca w jednym wskaźniku zasięg (odsetek odbiorców, którzy zobaczyli przekaz) oraz częstotliwość kontaktu z reklamą. Jeden GRP równa się jednemu procentowi grupy docelowej, która miała styczność z komunikatem jeden raz. Gdy kampania osiąga 200 GRP, oznacza to, że każda osoba z grupy docelowej mogła zobaczyć reklamę średnio dwukrotnie lub połowa odbiorców czterokrotnie. GRP pozwala marketerom szybko porównywać siłę mediów, oszacować koszt dotarcia do publiczności oraz planować budżet z uwzględnieniem skali ekspozycji.

GRP w planowaniu kampanii reklamowej

W codziennej pracy zespoły mediowe traktują GRP jako punkt odniesienia przy alokacji budżetów pomiędzy kanały. Planer, przygotowując strategię, określa najpierw wymaganą liczbę GRP, która zapewni widoczność kampanii dla minimalnie potrzebnego zasięgu i częstotliwości. Jeżeli celem jest szybkie zbudowanie świadomości nowej marki napoju, agencja decyduje się na wysoki poziom GRP – często w przedziale 300–400, by zagwarantować intensywny kontakt w krótkim czasie. Dla kampanii produktywnej, w której liczy się długofalowe podtrzymywanie zainteresowania, wystarczy niższy próg, na przykład 120–180 GRP miesięcznie, rozłożony równomiernie. Planer mediowy zdejmuje z półki dane o oglądalności stacji telewizyjnych, słuchalności radia i liczbie wyświetleń wideo online. Na tej podstawie konstruuje harmonogram, w którym każda emisja wnosi określoną porcję GRP. Dzięki temu wie, że spot trzydziestosekundowy w prime‑time może przynieść 3,5 GRP, a ten sam spot w paśmie nocnym jedynie 0,2 GRP. W praktyce planowanie kampanii nie kończy się na dodawaniu emisji; planer balansuje między mediami tak, by ograniczyć nadmierne powtarzanie reklamy tym samym osobom, a jednocześnie nie dopuścić do zbyt niskiego zasięgu. Narzędzia symulacyjne pokazują krzywą wzrostu zasięgu przy rosnącym GRP i pozwalają precyzyjnie dobrać liczbę kontaktów. Gdy krzywa wypłaszcza się, każdy kolejny GRP daje coraz mniej nowych odbiorców, więc warto wtedy przenieść budżet do innego kanału, w którym krzywa wciąż rośnie. Taki sposób myślenia sprawia, że GRP staje się praktycznym językiem zespołu: „Potrzebujemy 200 GRP w telewizji i 80 GRP w digitalu”, mówi strateg i każdy dział rozumie, jaka intensywność emisji stoi za tymi liczbami.

GRP a cele kampanii

Jeśli strateg jasno wskazuje, że celem jest szybkie budowanie zasięgu, dąży do wysokiego GRP w krótkim okresie. W kampaniach lojalnościowych sytuacja wygląda inaczej – marketer wybiera stabilne, mniejsze dawki GRP, podawane systematycznie przez wiele tygodni, by utrwalać przekaz bez przesytu. Dlatego ta sama liczba punktów ratingowych może realizować różne zadania w zależności od rozkładu w czasie i doboru medium. Umiejętność posługiwania się GRP ułatwia rozmowę z zarządem: wskaźnik jasno pokazuje skalę kontaktów, niezależnie od kanału.

Obliczanie GRP i interpretacja wyniku

Formuła GRP = zasięg × częstotliwość wydaje się prosta, lecz w praktyce wymaga starannego zbierania danych. Zasięg wyraża odsetek populacji, która obejrzała reklamę przynajmniej raz. Częstotliwość opisuje średnią liczbę kontaktów każdej osoby z grupy, która widziała przekaz. Jeśli spot uzyskał zasięg 60% i średnią częstotliwość 3, wynik to 180 GRP: 0,6 × 3 × 100. Marketerom zależy na właściwej interpretacji, ponieważ te same 180 GRP może powstać na dwa sposoby: albo 90% ludzi zobaczyło reklamę dwa razy, albo 30% odbiorców sześciokrotnie. Pierwszy wariant bardziej poszerza zasięg, drugi koncentruje się na intensywnym przypominaniu. Rozróżnienie bywa decydujące przy planowaniu promocji nowego produktu (gdzie liczy się szeroki zasięg) lub przy promowaniu akcji rabatowej dla stałych klientów (gdzie liczy się przypomnienie). W praktyce liczbę GRP mierzy się dla każdego medium osobno, a potem sumuje, aby poznać całkowity ładunek kampanii. Telewizja, radio i wideo online generują różne części składowe. Choć formuła jest liniowa, nie oznacza to, że łączny GRP automatycznie równa się łącznemu zasięgowi pomnożonemu przez częstotliwość – nakładanie się odbiorców z różnych kanałów powoduje, że rzeczywista średnia częstotliwość może się różnić od prostej kalkulacji. Dlatego planując kampanię, wykorzystuje się narzędzia oparte na danych eksperymentalnych, które szacują współoglądalność i redukują ryzyko przeszacowania efektu.

Błędy w interpretacji GRP

Nowicjusze często zakładają, że wysoki GRP gwarantuje sukces. Tymczasem, jeśli reklama nie angażuje lub zawiera niezrozumiały przekaz, wysoka częstotliwość może wywołać zmęczenie widza, a niekoniecznie wzrost sprzedaży. Równie mylące bywa porównywanie GRP z różnych rynków bez uwzględnienia wielkości populacji. 150 GRP w małym kraju może odpowiadać kilkakrotnie mniejszemu budżetowi niż ta sama liczba punktów na rynku znacznie większym. Interpretacja zawsze wymaga osadzenia w kontekście.

GRP a zasięg i częstotliwość przekazu

Relacja między zasięgiem a częstotliwością leży w sercu całej koncepcji GRP. Gdy kampania startuje, pierwsze punkty ratingowe niemal w całości powiększają zasięg – dociera się do kolejnych osób, które wcześniej nie widziały reklamy. Krzywa rośnie dynamicznie, lecz z każdym nowym punktem przyrost zasięgu maleje. Po przekroczeniu pewnego progu większość dodatkowych emisji trafia do tych samych odbiorców, podnosząc częstotliwość zamiast rozszerzać zasięg. Strateg, obserwując wykres, może dostrzec punkt, w którym dalsze zwiększanie GRP przestaje opłacać się pod względem zdobywania nowych odbiorców. Dla kampanii wprowadzającej nieznaną markę wybiera więc kombinację na poziomie 80 GRP pierwszego tygodnia, by szybko zbudować świadomość na poziomie 70% populacji, a następnie redukuje tempo do 20 GRP tygodniowo, utrzymując umiarkowaną częstotliwość. Jeżeli natomiast celem jest akcja typu „last minute” – wyprzedaż weekendowa – marketer decyduje się na krótkotrwały zastrzyk 150 GRP w ciągu czterdziestu ośmiu godzin. Taki układ maksymalizuje przypomnienie i wywołanie natychmiastowej reakcji zakupowej u już zaangażowanej publiczności. W codziennej praktyce podejście do zasięgu i częstotliwości zależy też od charakteru medium. Radio, gdzie słuchacz często konsumuje treści w tle, wymaga wyższej częstotliwości, aby odbiorca zapamiętał komunikat. Telewizja, zwłaszcza w prime‑time, buduje wysoki zasięg szybciej, więc rola kolejnych emisji maleje szybciej. GRP staje się tutaj wspólnym mianownikiem, który pozwala porównywać media mimo tych różnic.

Punkt efektywnego nasycenia

Dane rynkowe podpowiadają, że w kampaniach FMCG efektywny zasięg zaczyna się od trzech kontaktów na osobę. Osiągnięcie tej częstotliwości przy wysokim zasięgu bywa kosztowne, jednak inwestycja zwraca się, gdy produkt konkurencyjny walczy o uwagę użytkowników. Dlatego plan jazdy do 300 GRP w pierwszym miesiącu premiery kosmetyku może być rozsądnym wyborem, jeśli półka sklepu uginająca się od podobnych marek wymusza agresywną komunikację.

Porównywanie GRP między mediami

Telewizja, radio, prasa, outdoor i digital – każde z tych mediów raportuje GRP, lecz metoda pomiaru różni się w zależności od źródła danych. Panel telemetryczny podaje, ilu widzów obejrzało konkretny blok reklamowy, co pozwala wyliczyć GRP spotu. Radio korzysta z badań dzienniczkowych lub elektronicznego pomiaru słuchalności, a digital opiera się na logach serwerów i plikach cookie. Mimo różnic marketer potrzebuje wspólnej jednostki porównawczej: 100 GRP w telewizji ma generować podobny ciężar komunikacyjny jak 100 GRP w streamingu wideo. W praktyce przy dużych kampaniach telewizyjnych stosuje się tak zwane „ekwiwalenty GRP” dla internetu – narzędzia modelujące, w jakim stopniu zasięg i częstotliwość w digitalu odpowiadają telewizji. Dzięki temu można łączyć media w jeden plan i rozliczać agencję z całościowego GRP. Warto też zauważyć różnice w koszcie jednego punktu. W niektórych branżach cena 1 GRP w prime‑time TV potrafi być kilkukrotnie wyższa niż w pasmach poza szczytem czy w radio. Marketerzy sprawdzają więc, ile kosztuje ładunek 100 GRP w każdym kanale i dopasowują miks, by osiągnąć maksymalny zwrot z inwestycji. Gdy budżet nie pozwala na intensywną telewizję, część GRP przenosi się do digitalu pre‑roll lub zewnętrznych nośników DOOH, gdzie koszty są niższe, a komunikat nadal trafia do grupy miejskiej.

GRP a tradycyjne i cyfrowe kanały

Cyfrowe platformy umożliwiają dokładniejsze targetowanie, co sprawia, że identyczna liczba GRP może mieć wyższą wartość, gdy trafia precyzyjnie do osób zainteresowanych kategorią produktu. Telewizja natomiast gwarantuje emocjonalny kontekst i szeroki zasięg, co bywa nieosiągalne w rozdrobnionym świecie digitalu. Wiedza o tym, które medium tworzy wyższą retencję, pomaga planować kampanię hybrydową: pierwszą falę wysokiego GRP buduje się w telewizji dla szybkości, a kolejne punkty dostarcza digital, docierając do użytkowników poza „prime‑time”.

Przykłady wykorzystania GRP w praktyce

Agencja obsługująca markę telefonii komórkowej planuje kampanię wprowadzającą nowy abonament rodzinny. Badania pokazują, że wymagana minimalna częstotliwość to trzy kontakty, a zasięg 70% populacji w wieku 25‑54 lat zapewni odpowiedni efekt informacyjny. Planer oblicza, że potrzebuje około 210 GRP dla tego segmentu. Przy budżecie 1 mln zł i średnim koszcie 1 GRP w TV równym 3500 zł, kampania telewizyjna pochłonęłaby całość funduszy. Dlatego strateg decyduje, że w telewizji kupi tylko 120 GRP, a brakujące 90 GRP przeniesie do wideo online i radia, gdzie koszt jednego punktu wynosi odpowiednio 1800 i 600 zł. Dzięki temu mieści się w budżecie, a łączny GRP przekracza wymagany próg. Po emisji dane sprzedażowe wskazują wzrost rejestracji nowych abonamentów o 15% w porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku. W innym przypadku producent słodyczy chciał utrzymać przewagę przed świętami, więc wybrał strategię intensywną: w ciągu trzech tygodni zrealizował 400 GRP w telewizji i 150 GRP w spotach preroll na YouTube, celując w młodszą widownię. Wyniki badania po kampanii pokazały wzrost spontanicznej znajomości marki o 9 punktów procentowych oraz 12‑procentowy skok w deklarowanej chęci zakupu. Przykłady te potwierdzają, że odpowiednia liczba punktów ratingowych, dobrana do kontekstu biznesowego, może przełożyć się na mierzalny efekt handlowy.

Skuteczna optymalizacja GRP

W trakcie emisji kampanii marki słodyczy analitycy zauważyli, że po osiągnięciu 250 GRP tempo przyrostu zasięgu znacznie spadło. Kolejne emisje podnosiły głównie częstotliwość. W odpowiedzi zmieniono plan: część budżetu telewizyjnego przesunięto na display OOH w centrach handlowych. Ostatecznie za tę samą kwotę zdobyto 30 tys. nowych punktów kontaktowych, których telewizja nie byłaby w stanie dodać w tak krótkim czasie ze względu na ograniczenia panelu widzów.

GRP a inne metryki marketingowe

Choć GRP pozostaje językiem reklamy tradycyjnej, digital wprowadził nowe miary: impressions, view‑through rate, reach unique, a w kampaniach performance – CPC, CPA i ROAS. Marketerzy, którzy łączą media, muszą rozumieć różnice. 100 tysięcy wyświetleń banneru nie przekłada się bezpośrednio na 1 GRP, bo w digitalu brakuje tradycyjnego panelu populacyjnego. W odpowiedzi branża stworzyła TRP (Target Rating Point) – wskaźnik podobny do GRP, lecz odnoszący się do dokładnie zdefiniowanej grupy. TRP pozwala porównywać kampanie digital z telewizją, gdyż oba wskaźniki bazują na procentach populacji. Innym narzędziem jest eGRP (ekwiwalent GRP), który przelicza wyświetlenia online na punkt ratingowy, biorąc pod uwagę widoczność reklamy i czas kontaktu. Dzięki temu raporty mediowe pokazują jedną liczbę obrazującą siłę całej kampanii. Praktycy zalecają jednak, by nie opierać oceny skuteczności wyłącznie na GRP lub jego cyfrowych wariacjach. Ostateczny test stanowią sprzedaż, udział w rynku czy brand lift. Dlatego raport łączący GRP, ROI i zmianę wskaźników marki daje pełniejszy obraz efektywności.

Kiedy GRP nie wystarcza

W kampaniach nastawionych na generowanie leadów sam GRP może okazać się zbyt ogólny. Firma B2B mierzy sukces liczbą podpisanych umów, dlatego oprócz punktów ratingowych śledzi koszt pozyskania leada i współczynnik konwersji landing page. GRP staje się wtedy wskaźnikiem pierwszej fali „szumu”, a dalsze etapy lejka sprzedażowego dostarczają precyzyjnych danych o efektywności inwestycji.

Umów się na darmową
konsultację


Jesteś zainteresowany usługą? Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do kontaktu – przeprowadzimy bezpłatną konsultację.

 

    Ile to kosztuje?

    Koszt uzależniony jest od usług zawartych w wybranym planie. Możesz wybrać jeden z gotowych planów lub opracowany indywidualnie, dostosowany do potrzeb Twojej firmy zależnie od tego, jakich efektów oczekujesz. Umów się z nami na bezpłatną konsultację, a my przyjrzymy się Twojej firmie.

    Zadzwoń Napisz