Tagi UTM (śledzenie źródeł kampanii) – co to jest?

Tagi UTM (ang. Urchin Tracking Module) to specjalne parametry, które dodajesz na końcu adresu URL, aby szczegółowo śledzić źródła ruchu internetowego. Mówiąc prościej, dzięki tagom UTM możesz dowiedzieć się, skąd dokładnie przychodzą odwiedzający Twoją witrynę w ramach określonej kampanii marketingowej. Kiedy dodasz takie znaczniki do linku, przekażą one do narzędzi analitycznych (np. Google Analytics) informacje o kampanii, źródle oraz medium ruchu. W efekcie otrzymujesz przejrzyste dane, które pomagają ocenić skuteczność działań marketingowych i optymalizować kolejne kampanie.

Znaczenie tagów UTM w marketingu internetowym

We współczesnym marketingu internetowym dane odgrywają ogromną rolę w planowaniu i optymalizacji działań. Tagi UTM umożliwiają precyzyjne przypisanie ruchu i konwersji do konkretnych kampanii, co przekłada się na lepsze decyzje biznesowe. Korzystając z parametrów UTM przy linkach promocyjnych, wiesz dokładnie, które działania przyprowadzają odwiedzających na stronę – czy jest to kampania w mediach społecznościowych, mailing, reklama display, czy wpis gościnny na branżowym portalu. Bez takiego oznaczenia narzędzia analityczne mogłyby przypisać wiele wizyt do kategorii ruchu bezpośredniego lub zbiorczych źródeł (np. „media społecznościowe”), nie dając pełnego obrazu skuteczności poszczególnych kanałów.

Dzięki tagom UTM marketerzy mogą skupić się na tych kanałach, które faktycznie działają. Na podstawie zebranych danych można łatwo określić, które kampanie generują największy ruch, zaangażowanie czy sprzedaż. Przykładowo, jeśli prowadzisz równolegle kampanię w Facebook Ads oraz wysyłkę newslettera, odpowiednie oznaczenie linków parametrami UTM pokaże Ci, skąd napływa więcej użytkowników i gdzie osiągasz wyższy współczynnik konwersji. Takie informacje są bezcenne przy planowaniu budżetu marketingowego – pozwalają świadomie rozdysponować środki na kanały dające najlepsze wyniki. W skrócie, wykorzystanie tagów UTM przekłada się na bardziej efektywne działania marketingowe oparte na realnych danych, zamiast na przeczuciach.

Gdzie warto stosować parametry UTM?

Parametry UTM znajdują zastosowanie we wszystkich sytuacjach, gdy chcesz monitorować skuteczność kampanii prowadzących ruch na Twoją stronę z różnych źródeł. Są one szczególnie przydatne w przypadku działań marketingowych, gdzie standardowa analityka nie rozróżnia dokładnie poszczególnych kanałów. Oto najczęstsze obszary, w których warto wykorzystywać UTM:

  • Kampanie w mediach społecznościowych: Linki w postach na Facebooku, Instagramie, LinkedIn czy Twitterze prowadzące do Twojej witryny warto otagować parametrami UTM. Dzięki temu sprawdzisz, który serwis i który post generuje najwięcej ruchu.
  • E-mail marketing (newslettery): Większość systemów analitycznych traktuje kliknięcia z wiadomości e-mail jako ruch bezpośredni, jeśli nie oznaczysz linków parametrami UTM. Dodając UTM do adresów URL w newsletterze, dowiesz się, ile odwiedzin i konwersji pochodzi z wysyłki mailowej.
  • Kampanie reklamowe PPC: Jeśli prowadzisz płatne reklamy (np. Google Ads, Facebook Ads, LinkedIn Ads) i nie korzystasz z automatycznego tagowania, samodzielne dodanie tagów UTM do adresów URL pozwoli na śledzenie efektywności tych reklam. Umożliwi to porównanie wyników różnych platform reklamowych i kreacji.
  • Reklamy banerowe i treści sponsorowane: Gdy zamieszczasz baner lub artykuł sponsorowany na cudzej stronie, opatrz link prowadzący do swojej witryny parametrami UTM. Pozwoli to ocenić, na ile taka współpraca generuje ruch i czy przekłada się na zamierzone rezultaty (np. zapis na webinar lub sprzedaż produktu).
  • Marketing afiliacyjny i influencerzy: Jeśli współpracujesz z partnerami afiliacyjnymi lub influencerami, dostarczaj im linki już oznaczone parametrami UTM. W ten sposób w panelu analitycznym łatwo sprawdzisz, który partner przynosi ruch i sprzedaż.
  • Kampanie offline i nietypowe: Parametry UTM sprawdzają się nawet poza Internetem. Możesz umieścić oznaczony link (z odpowiednimi UTM) w kodzie QR na ulotce, plakacie lub podczas eventu. Po zeskanowaniu kodu i wejściu na stronę dowiesz się, że użytkownik pochodzi z danej akcji offline. Podobnie UTM przydadzą się w notkach prasowych, linkach w plikach PDF czy powiadomieniach push – wszędzie tam, gdzie chcesz identyfikować źródło wizyty.

Pamiętaj, aby stosować tagi UTM wyłącznie w kampaniach zewnętrznych, czyli takich, które kierują użytkownika na Twoją stronę z innych miejsc (poza Twoją własną witryną). Nie dodawaj tagów UTM do linków wewnętrznych na swojej stronie, ponieważ może to zaburzyć dane o ruchu. Systemy analityczne potraktują wtedy takie kliknięcia jak wejścia z kampanii, zamiast jako kontynuację bieżącej sesji użytkownika.

Podstawowe parametry UTM i ich znaczenie

Każdy tag UTM składa się z pary parametr=wartość. Parametr identyfikuje rodzaj informacji (np. źródło ruchu), a wartość to konkretna etykieta nadana przez Ciebie (np. „Facebook”, „newsletter_sierpien”). Istnieje pięć głównych parametrów UTM używanych w kampaniach marketingowych. Trzy z nich (utm_source, utm_medium, utm_campaign) są podstawowe i zwykle wymagane, natomiast dwa kolejne są opcjonalne:

  • utm_sourceźródło ruchu. Określa, skąd pochodzi użytkownik. Przykładowe wartości: facebook, google, newsletter, blog. (Wymagany parametr)
  • utm_mediummedium, czyli typ kanału. Pozwala wskazać, jakiego rodzaju jest to źródło ruchu lub kampania. Przykładowe wartości: cpc (reklama płatna za kliknięcie), email (mailing), social (media społecznościowe), referral (link z innej strony). (Wymagany parametr)
  • utm_campaignkampania. Nazwa lub identyfikator kampanii marketingowej, której dotyczy dany link. Dzięki temu odróżnisz np. kampanię „zimowa_wyprzedaz_2025” od „wiosenna_promocja_2025”. Najlepiej stosować unikalne i opisowe nazwy kampanii. (Wymagany parametr)
  • utm_termsłowo kluczowe. Marketerzy wykorzystują ten parametr głównie w kampaniach w wyszukiwarkach (np. Google Ads) do przekazania frazy kluczowej, na którą wyświetliła się reklama. Możesz go także użyć do innych informacji identyfikujących, choć w wielu przypadkach parametru tego się nie stosuje. (Opcjonalny parametr)
  • utm_contenttreść. Służy do rozróżnienia elementów przekazu w ramach tej samej kampanii, jeśli masz więcej niż jeden link kierujący do tej samej strony. Na przykład, możesz oznaczyć różne banery lub przyciski CTA wartościami utm_content=a i utm_content=b, aby sprawdzić, który z nich jest bardziej skuteczny. (Opcjonalny parametr)

Dzięki zastosowaniu powyższych parametrów raporty w Google Analytics (lub innym narzędziu) pokażą pełne informacje o tym, jak użytkownik trafił na stronę. Warto dodać, że nowsze systemy analityczne (np. GA4) obsługują również dodatkowe parametry, takie jak utm_id (identyfikator kampanii) czy utm_source_platform (platforma źródła ruchu). Jednak najważniejszą rolę w śledzeniu kampanii odgrywa wskazana powyżej piątka i to na nich warto się skupić na początek.

Jak tworzyć i dodawać kody UTM do linków

Istnieją dwie główne metody tworzenia otagowanych linków: ręczne dodawanie parametrów oraz skorzystanie z generatora URL (narzędzia, które automatycznie utworzy link z UTM na podstawie podanych danych – o czym więcej później). Skupmy się najpierw na sposobie manualnym. Poniżej znajdziesz kroki, które pomogą Ci poprawnie utworzyć link z parametrami UTM:

  1. Weź adres strony docelowej: Najpierw wybierz URL strony, do której chcesz kierować ruch (np. https://twojadomena.pl/landing-page).
  2. Dodaj znak zapytania „?”: Tuż za adresem URL wstaw znak ?. Informuje on przeglądarkę i serwer, że dalsza część adresu to parametry (nie wpływające na treść strony).
  3. Dodaj pierwszy parametr UTM: Po ? wpisz pierwszy parametr, np. utm_source=nazwa_zrodla. Przykład: https://twojadomena.pl/landing-page?utm_source=facebook.
  4. Dodaj kolejne parametry, oddzielając je ampersandem „&”: Jeżeli chcesz dodać więcej parametrów (co jest typowe, bo zwykle używa się kilku UTM naraz), dopisz kolejny, poprzedzając go znakiem &. Przykład z kilkoma parametrami: https://twojadomena.pl/landing-page?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=promocja.
  5. Użyj wygenerowanego linku w kampanii: Gotowy adres URL zawierający tagi UTM wykorzystaj w swoich materiałach – np. w poście na Facebooku, w mailu czy w reklamie. Kiedy użytkownicy klikną ten link, ruch zostanie odpowiednio oznaczony w Google Analytics.

Przy ręcznym tworzeniu UTM pamiętaj o zachowaniu poprawnej pisowni i formatowania. Najlepiej stosować małe litery, unikać spacji (zamiast nich używaj myślników lub podkreślników) oraz polskich znaków diakrytycznych. Dla pewności możesz przetestować stworzony link, klikając go i sprawdzając w raporcie czasu rzeczywistego w narzędziu analitycznym, czy odnotowano wejście z oczekiwanymi parametrami UTM.

Przykłady zastosowania tagów UTM

Aby lepiej zobrazować, jak działają tagi UTM, przeanalizujmy dwa proste przykłady:

Przykład 1 – Post w social media: Załóżmy, że promujesz nowy wpis na blogu poprzez post na Facebooku. Chcesz śledzić, ile osób odwiedziło blog właśnie z tego posta. Tworzysz więc adres URL z parametrami UTM, np. https://twojadomena.pl/blogowy-artykul?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=wpis_blogowy. Taki link zawiera trzy informacje: utm_source=facebook (źródło ruchu to Facebook), utm_medium=social (wejście nastąpiło z kanału social media) oraz utm_campaign=wpis_blogowy (kampania – tu użyto nazwy identyfikującej konkretny wpis lub akcję promocyjną). Gdy użytkownik kliknie ten link, w Google Analytics zobaczysz wizytę przypisaną do źródła facebook, medium social, w ramach kampanii wpis_blogowy. Dzięki temu od razu wiesz, że ruch pochodzi z posta na Facebooku promującego dany artykuł.

Przykład 2 – Link w newsletterze: Wyobraź sobie, że wysyłasz do subskrybentów mailing z ofertą promocyjną. W treści maila masz przycisk „Sprawdź ofertę”, który prowadzi do strony produktowej na Twoim serwisie. Aby monitorować skuteczność mailingu, przygotowujesz URL z UTM: https://twojadomena.pl/oferta?utm_source=newsletter&utm_medium=email&utm_campaign=promocja_wiosenna&utm_content=przycisk_top. W tym przypadku utm_source=newsletter wskazuje, że źródłem wizyty jest biuletyn email, utm_medium=email określa kanał (e-mail), utm_campaign=promocja_wiosenna to nazwa kampanii promocyjnej, a utm_content=przycisk_top wyróżnia konkretny element, który użytkownik kliknął (np. górny przycisk CTA w mailu). Po otwarciu raportu zobaczysz, że ruch pochodzi z newslettera (email) o danej nazwie kampanii, co pozwoli ocenić, ilu klientów zainteresowała ta wysyłka.

Takie przykłady pokazują, że niezależnie od kanału komunikacji – czy to media społecznościowe, czy e-mail – prawidłowo zastosowane tagi UTM dostarczają szczegółowych informacji o tym, jak użytkownicy trafiają na Twoją stronę. W efekcie możesz dokładniej mierzyć skuteczność poszczególnych działań i wyciągać wnioski na przyszłość.

Najlepsze praktyki tagowania linków UTM

Stosuj jednolite i czytelne nazewnictwo

Ustal z góry konwencje nazywania swoich tagów UTM i konsekwentnie się ich trzymaj. Korzystaj z małych liter (unikniesz problemu rozróżniania „Facebook” vs „facebook” jako dwóch różnych źródeł) i unikaj spacji w nazwach – zamiast spacji użyj _ (podkreślenia) lub (myślnika). Nazwy parametrów powinny być zrozumiałe i opisowe: np. utm_campaign=sprzedaz_zima_2025 jest lepsze niż utm_campaign=kampania1. Jeśli pracujesz w zespole, upewnij się, że wszyscy używają tych samych ustalonych schematów nazewnictwa – najlepiej sporządź wewnętrzny dokument z takimi zasadami.

Dodawaj wszystkie podstawowe parametry

Zawsze tagując link upewnij się, że zawiera on przynajmniej trzy główne parametry UTM: utm_source, utm_medium i utm_campaign. Bez nich analiza kampanii będzie niepełna – brak któregoś z podstawowych elementów utrudni zrozumienie, skąd i dlaczego użytkownicy trafiają na stronę. Dodatkowe parametry (utm_term, utm_content) dodawaj w miarę potrzeb. Lepiej jednak użyć więcej tagów dla pełniejszej informacji, niż pominąć istotny aspekt kampanii.

Taguj tylko ruch zewnętrzny

Tagi UTM przeznaczone są do śledzenia kampanii kierujących ruch zewnętrzny na Twoją stronę. Nie używaj parametrów UTM do linków wewnętrznych (między podstronami Twojego własnego serwisu). Takie wewnętrzne „tagowanie” zaburzyłoby dane – system analityczny potraktuje kliknięcie w link z UTM na Twojej stronie tak, jakby użytkownik przyszedł z nowej kampanii, przez co stracisz ciągłość informacji o jego zachowaniu. Dla ruchu wewnętrznego korzystaj z innych metod śledzenia (np. zdarzeń w Google Analytics), a UTM zostaw linkom prowadzącym z zewnątrz.

Testuj poprawność tagów

Po wygenerowaniu linku z UTM dobrze jest go przetestować. Kliknij w taki link samodzielnie i sprawdź, czy w narzędziu analitycznym (np. w raportach czasu rzeczywistego GA) odnotowano Twoją wizytę z oczekiwanymi parametrami. Testy pozwolą wychwycić ewentualne literówki lub błędy formatowania w tagach. Dzięki temu przed startem właściwej kampanii zyskasz pewność, że wszystko zadziała i dane będą się prawidłowo gromadzić.

Zadbaj o estetykę udostępnianych linków

Adresy URL z dołączonymi parametrami UTM bywają długie i mało estetyczne, zwłaszcza gdy musisz je ręcznie wkleić np. do posta w mediach społecznościowych. Aby temu zaradzić, możesz skorzystać z narzędzi do skracania linków (takich jak Bitly czy Rebrandly). Skrócony link wygląda schludniej, a po kliknięciu i tak nastąpi przekierowanie na pełny adres z tagami UTM – dzięki czemu wszystkie informacje trafią do Analytics. Alternatywnie, w wielu sytuacjach możesz ukryć długi adres za anchor tekstem lub przyciskiem (np. w kampaniach email albo na własnej stronie internetowej), aby użytkownik nie widział pełnego ciągu parametrów.

Częste błędy przy stosowaniu znaczników UTM

  • Brak tagowania wszystkich potrzebnych linków: Częstym błędem jest nieoznaczenie UTM-ami wszystkich odnośników w kampanii. Jeśli zapomnisz dodać parametry do któregoś linku (np. pominięto link w jednym z postów lub banerów), dane o ruchu z tego źródła nie będą przypisane do kampanii. W efekcie obraz skuteczności działań będzie niepełny lub zafałszowany.
  • Niespójne nazewnictwo i formatowanie: Używanie różnych nazw dla tego samego źródła/medium lub mieszanie dużych i małych liter powoduje rozbicie danych. Przykładowo ruch oznaczony jako utm_source=Facebook nie zsumuje się z utm_source=facebook, bo system potraktuje je jako osobne źródła. Także stosowanie różnych wariantów tej samej nazwy kampanii (np. „SummerSale” i „summer_sale”) utrudni analizę wyników. Dlatego ważne jest trzymanie się ustalonego schematu pisowni.
  • Literówki lub błędne parametry: Pomyłka w pisowni nazwy parametru (np. utm_souce zamiast utm_source) sprawi, że tag nie zadziała prawidłowo. Również literówki w wartościach (np. facbook zamiast facebook) mogą skutkować utratą części danych o ruchu. Zawsze warto dwukrotnie sprawdzić wpisane tagi przed udostępnieniem linku.
  • Tagowanie linków wewnętrznych: Jak wspomniano wcześniej, dodawanie UTM do linków wewnątrz własnej strony to poważny błąd. Zaburza to sesje użytkowników i prowadzi do błędnej interpretacji źródeł ruchu. Ten błąd często wynika z chęci śledzenia kliknięć np. w banery na stronie głównej – zamiast UTM stosuj do takich celów inne metody (np. zdarzenia, filtry w analityce).
  • Zbyt ogólne lub nieczytelne nazwy kampanii: Ustawianie bardzo skrótowych, enigmatycznych nazw w utm_campaign może spowodować, że po czasie trudno będzie ustalić, czego dotyczyła dana kampania. Na przykład nazwa „promocja” czy „kampania_test” niewiele mówi – lepiej użyć bardziej opisowej nazwy, np. promocja_czarny_piatek_2025. Unikaj też używania polskich znaków diakrytycznych czy znaków specjalnych w wartościach parametrów, ponieważ mogą one powodować problemy techniczne lub nieprawidłowe kodowanie URL.

Narzędzia do generowania tagów UTM

Ręczne dodawanie parametrów do wielu linków bywa czasochłonne i podatne na pomyłki. Na szczęście istnieją narzędzia, które ułatwiają tworzenie otagowanych URL-i. Jednym z najpopularniejszych jest darmowy Generator adresów URL Google, dostępny online – wpisujesz w nim wartości parametrów (źródło, medium, nazwa kampanii itd.), a narzędzie automatycznie wygeneruje pełny link z UTM. Zaletą korzystania z takich generatorów jest to, że minimalizują ryzyko błędów – system podpowiada wymagane pola i dba o poprawne zakodowanie znaków w adresie (np. zamianę spacji na %20), dzięki czemu otrzymujesz poprawny, działający link. Poza rozwiązaniem od Google dostępne są także niezależne aplikacje (np. serwis UTM.io) czy wtyczki przeglądarkowe, które umożliwiają masowe generowanie linków oraz zarządzanie parametrami kampanii w większej skali – z opcją zapisywania utworzonych tagów i współdzielenia standardów nazewnictwa w zespole.

Warto też wspomnieć, że niektóre platformy marketingowe i reklamowe mają wbudowane opcje automatycznego tagowania linków. Przykładowo, w systemach do email marketingu (jak Mailchimp) możesz włączyć opcję dodawania UTM do wszystkich linków w kampanii mailingowej. Podobnie menedżery do publikacji w social media czy niektóre platformy reklamowe umożliwiają automatyczne dopisywanie parametrów UTM do udostępnianych linków. Takie rozwiązania ograniczają ryzyko pomyłki i oszczędzają czas – nie musisz pamiętać o ręcznym tagowaniu każdego URL, bo system robi to za Ciebie według ustalonego schematu.

Umów się na darmową
konsultację


Jesteś zainteresowany usługą? Chcesz dowiedzieć się więcej? Zapraszamy do kontaktu – przeprowadzimy bezpłatną konsultację.

 

    Ile to kosztuje?

    Koszt uzależniony jest od usług zawartych w wybranym planie. Możesz wybrać jeden z gotowych planów lub opracowany indywidualnie, dostosowany do potrzeb Twojej firmy zależnie od tego, jakich efektów oczekujesz. Umów się z nami na bezpłatną konsultację, a my przyjrzymy się Twojej firmie.

    Zadzwoń Napisz