- Co to jest ZZS? Definicja i znaczenie
- ZZS a ZBS – znaki ze spacjami vs. znaki bez spacji
- Dlaczego liczenie znaków (ze spacjami) jest ważne?
- Precyzyjna miara długości tekstu
- Spacje też się liczą (dosłownie!)
- Uniwersalność w różnych branżach
- Jak sprawdzić liczbę znaków ze spacjami?
- Microsoft Word (i inne edytory tekstu)
- Dokumenty Google (Google Docs)
- Narzędzia online i dodatki przeglądarkowe
- Inne sposoby
- ZZS w praktyce – zastosowania i przykłady
- Rozliczanie pracy copywritera za 1000 ZZS
- Ile to jest 1000 ZZS w tekście?
- Przykładowe objętości tekstów w ZZS
- Długość meta tagów w SEO
- Długość tekstu a jakość – na co uważać?
- FAQ – Najczęściej zadawane pytania o ZZS
- Co oznacza skrót ZZS?
- Czym różnią się znaki ze spacjami od znaków bez spacji?
- Ile stron maszynopisu to 1000 znaków ze spacjami?
- Ile to jest 1000 ZZS w przybliżeniu słowach?
- Jak sprawdzić liczbę znaków ze spacjami w moim tekście?
- Dlaczego wykorzystuje się ZZS do rozliczeń za tekst?
Jeśli spotkałeś się ze skrótem ZZS i zastanawiasz się, co on oznacza – trafiłeś we właściwe miejsce. ZZS to termin często używany w świecie pisania, zwłaszcza w branży copywritingu, tłumaczeń i wydawnictwa. Na polskim rynku wydawniczym i w usługach pisarskich przyjęło się mierzyć tekst właśnie liczbą znaków, choć dawniej często podawano objętość jako liczbę stron. Współcześnie jednak strony mają różne formatowanie, więc ZZS jest traktowane jako bardziej miarodajne kryterium.
Co to jest ZZS? Definicja i znaczenie
ZZS to skrót od wyrażenia „znaki ze spacjami”. Mówiąc najprościej, jest to sposób mierzenia długości tekstu, który uwzględnia absolutnie wszystkie znaki wpisane w dokumencie – łącznie ze spacjami. Innymi słowy, do liczby ZZS wliczają się nie tylko litery i cyfry, ale również znaki interpunkcyjne, symbole oraz oczywiście spacje oddzielające wyrazy. Każde naciśnięcie klawisza, które powoduje pojawienie się jakiegokolwiek widocznego znaku lub odstępu w tekście, zwiększa licznik znaków ze spacjami. Mówiąc jeszcze prościej, ZZS to po prostu kompletny licznik wszystkich naciśnięć klawiszy, które złożyły się na dany tekst. Obejmuje to każdy pojedynczy znak od pierwszej litery po ostatnią kropkę – wraz ze wszystkimi spacjami pomiędzy. Dzięki takiemu podejściu liczba znaków ze spacjami odzwierciedla rzeczywistą objętość tekstu.
Przykładowo, weźmy zdanie: „Kot siedzi na dywanie.” Składa się ono z 21 znaków bez spacji (litery plus znak interpunkcyjny) oraz 24 znaków ze spacjami (ponieważ zawiera również trzy spacje między wyrazami). Różnica wydaje się niewielka, ale w dłuższych tekstach suma odstępów również znacząco wpływa na całkowitą długość. ZZS obejmuje wszystko, co w tekście zajmuje miejsce, dlatego uchodzi za najbardziej precyzyjną miarę długości tekstu.
ZZS a ZBS – znaki ze spacjami vs. znaki bez spacji
W kontekście mierzenia objętości tekstu możesz spotkać się także ze skrótem ZBS, oznaczającym „znaki bez spacji”. Różnica między ZZS a ZBS jest prosta: ZBS zlicza wszystkie znaki z pominięciem spacji, czyli nie uwzględnia odstępów między słowami. Obie metody liczenia dają nieco inną liczbę znaków dla tego samego tekstu – liczba znaków bez spacji zawsze będzie mniejsza, bo nie dolicza pustych miejsc. Na przykład zdanie „Ala ma kota” to 10 znaków bez spacji (same litery i kropka) oraz 12 znaków ze spacjami (litery, kropka + dwie spacje między wyrazami).
W praktyce liczba ZBS (bez spacji) jest zwykle o ok. 10–15% mniejsza od liczby ZZS dla przeciętnego tekstu – mniej więcej taki ułamek znaków stanowią spacje. W praktyce w branży pisarskiej ZZS jest o wiele częściej używanym standardem niż ZBS. Co istotne, ZBS (bez spacji) stosuje się naprawdę rzadko – głównie jeśli ktoś chce znać wyłącznie „czystą” treść bez żadnych odstępów (na przykład w analizach językowych). W codziennym pisaniu i rozliczeniach w branży standardem jest jednak posługiwanie się ZZS. Dlaczego? Ponieważ uwzględnienie spacji lepiej oddaje rzeczywistą długość i objętość tekstu. Spacje też „zapełniają” stronę i oddzielają słowa, więc pomijanie ich mogłoby zafałszować odczucie, jak długi jest tekst. Co więcej, przy rozliczeniach finansowych (np. za tłumaczenie czy napisanie tekstu) liczenie ze spacjami uchodzi za bardziej sprawiedliwe – pisarz czy tłumacz poświęca czas także na wstawianie spacji i formatowanie tekstu, więc naturalne jest, że są one wliczone. ZBS bywa stosowane rzadziej i głównie w specyficznych sytuacjach (np. w niektórych publikacjach naukowych, gdzie liczy się wyłącznie „czysta” treść bez odstępów). W większości przypadków jednak, gdy ktoś podaje długość tekstu lub cenę za tekst, ma na myśli właśnie znaki ze spacjami (ZZS).
Dlaczego liczenie znaków (ze spacjami) jest ważne?
Wiele osób początkujących zastanawia się, po co w ogóle podawać długość tekstu w znakach ze spacjami. Czy nie prościej liczyć strony lub słowa? Okazuje się, że podawanie objętości tekstu w ZZS jest najbardziej precyzyjne i uniwersalne. Oto główne powody, dla których liczenie znaków (z wliczonymi spacjami) jest tak często stosowane:
Precyzyjna miara długości tekstu
Liczba znaków ze spacjami to precyzyjna jednostka miary, która nie zależy od formatu dokumentu ani czcionki. Dla porównania, liczba stron może bardzo mylić – przecież to, ile tekstu zmieści się na jednej stronie A4, zależy od wielu czynników: wielkości i rodzaju czcionki, marginesów, interlinii (odstępów między wierszami) czy choćby obecności obrazków i tabel. Można łatwo to sprawdzić: jeśli powiększymy czcionkę, tekst „spuchnie” na więcej stron; jeśli zmniejszymy czcionkę lub marginesy, zmieści się na mniejszej liczbie stron – ale liczba znaków w nim się nie zmieni. Jak widzisz, mówienie „napisałem trzy strony” niewiele mówi o faktycznej ilości treści. Można przywołać przykład ze szkoły: jeśli nauczyciel wymagał napisania wypracowania na określoną liczbę stron, sprytny uczeń mógł kombinować z formatowaniem – na przykład zwiększyć czcionkę, poszerzyć interlinię lub marginesy – aby sztucznie „rozciągnąć” tekst do wymaganej objętości. Odwrotnie, ktoś inny mógł zmniejszyć literki, by zmieścić się na mniejszej liczbie stron. Takie triki pokazują, że liczba stron to miara podatna na manipulacje. Liczba znaków natomiast pozostaje niezmienna bez względu na to, jak sformatujemy dokument – dlatego jest dużo bardziej miarodajna.
Podobnie jest z liczeniem słów – tekst może mieć relatywnie niewiele słów, ale za to bardzo długich, pełnych liter, albo odwrotnie: może składać się z mnóstwa krótkich słówek (np. spójników, przyimków). Liczba słów nie uchwyci tego, jak dużo znaków faktycznie wpisano. Liczba znaków (ZZS) uwzględnia każdy znak tekstu, więc daje dokładniejszy obraz objętości niż liczba wyrazów.
Spacje też się liczą (dosłownie!)
Wliczanie spacji do długości tekstu ma swoje uzasadnienie nie tylko techniczne, ale i praktyczne. Po pierwsze, spacje są niezbędne, by tekst był czytelny – oddzielają słowa i zdania, wpływając na rytm i wygląd akapitów. Czytając tekst, „zużywamy” czas także na te odstępy między wyrazami. Z punktu widzenia odbiorcy tekstu, 100 znaków ciągłego tekstu bez spacji będzie wyglądało jak zbitka, podczas gdy ten sam tekst z odpowiednimi przerwami zajmie więcej miejsca i będzie łatwiejszy w odbiorze. Gdybyśmy zapisali cały akapit bez żadnej spacji, otrzymalibyśmy trudną do odczytania ścianę tekstu. Spacje organizują słowa i zdania, nadając rytm i czytelność – choć same nic „nie znaczą” jako znak, to pełnią bardzo ważną funkcję w piśmie.
Po drugie, z perspektywy piszącego, wstawienie spacji wymaga takiej samej czynności jak wstawienie dowolnego innego znaku – trzeba nacisnąć klawisz. Jeśli ktoś tworzy tekst, to zarówno litery, jak i odstępy między nimi są efektem jego pracy. Dlatego przy rozliczeniach (np. ustalaniu wynagrodzenia za tekst) doliczenie spacji jest uznawane za sprawiedliwe. Gdyby spacje pominąć, autor tekstu w praktyce „traciłby” na każdym słowie odstęp, który przecież też musiał wpisać.
Wreszcie, wliczanie spacji zapobiega nadużyciom i nieporozumieniom. Wyobraźmy sobie dwie wersje tego samego artykułu: jedna napisana poprawnie, a druga niechlujnie z dodatkowymi spacjami, np. przed znakami interpunkcyjnymi lub kilkoma spacjami tam, gdzie powinna być jedna. W ujęciu ZBS (bez spacji) obie wersje miałyby tę samą długość, ale jedna zajmowałaby fizycznie więcej miejsca z powodu zbędnych odstępów. ZZS wyłapie taką różnicę w objętości. Oczywiście profesjonalni redaktorzy i korektorzy usuwają nadmiarowe spacje, jednak sam fakt, że liczone są one w objętości tekstu, działa mobilizująco, by tekst formatować poprawnie a nie sztucznie go „rozdmuchiwać”.
Ciekawostka: w języku polskim funkcjonuje również zagadnienie pisowni łącznej i rozdzielnej – innymi słowy, czasami o znaczeniu decyduje obecność albo brak spacji między wyrazami. Przykładowo „na dzień” (pisane osobno) znaczy co innego niż „nadzień” (razem), podobnie „poza tym” vs „pozatym” to zupełnie różne ciągi znaków. Widzimy więc, że spacje potrafią zmienić sens wyrażenia – dlatego tak istotne jest ich poprawne stosowanie (i liczenie w tekście).
Uniwersalność w różnych branżach
Kolejnym powodem popularności ZZS jest to, że sprawdza się on w różnych rodzajach tekstów i branżach. Liczba znaków ze spacjami to wspólny mianownik dla artykułu blogowego, umowy prawnej, tłumaczenia dokumentu czy posta na Facebooku. Niezależnie od tego, czy tekst składa się głównie z długich opisowych zdań, czy z wyliczeń pełnych liczb i symboli – można go uczciwie zmierzyć liczbą znaków.
Przykładowo, tłumacze przysięgli w Polsce rozliczają się właśnie za pomocą znaków ze spacjami – jedna tzw. strona przeliczeniowa tłumaczenia uwierzytelnionego to ustawowo 1125 znaków ze spacjami. W tłumaczeniach zwykłych czy technicznych często przyjmuje się inną wielkość strony rozliczeniowej, np. 1800 znaków ze spacjami. Copywriterzy i redaktorzy także posługują się ZZS, zazwyczaj umawiając się na stawkę za każde 1000 znaków ze spacjami. Także w branży wydawniczej (przy pisaniu książek czy artykułów naukowych) objętość tekstu podaje się w znakach ze spacjami – np. arkusz wydawniczy to tradycyjnie 40 tysięcy ZZS. Warto zauważyć, że od lat 90. (dziewięćdziesiąte) XX wieku (dwudziestego wieku) coraz więcej branż językowych (tłumaczy, wydawców, copywriterów) przeszło właśnie na rozliczanie tekstu według liczby znaków. Dawniej popularne było liczenie stron czy arkuszy, jednak wraz z komputeryzacją to ZZS okazało się najwygodniejszą i najdokładniejszą miarą. Widać więc, że od krótkich postów internetowych po opasłe tomy – wszędzie tam ta miara jest zrozumiała i łatwa do zastosowania.
Jak sprawdzić liczbę znaków ze spacjami?
Skoro już wiemy, co oznacza liczba znaków ze spacjami, warto dowiedzieć się, jak policzyć ZZS we własnym tekście. Na szczęście nie trzeba robić tego ręcznie ani odruchowo zliczać każdego znaku – współczesne edytory tekstu i narzędzia komputerowe same policzą za nas. Oto najpopularniejsze sposoby sprawdzania liczby znaków:
Microsoft Word (i inne edytory tekstu)
W programie Microsoft Word licznik znaków jest wbudowany. Aby go znaleźć, wystarczy wejść w menu „Recenzja” (ang. Review) na górnej wstążce, a następnie kliknąć opcję „Statystyka wyrazów” (ang. Word Count). Pojawi się okienko ze statystykami dokumentu, w tym informacja „Znaki ze spacjami” oraz „Znaki bez spacji”. Ważna uwaga: jeżeli zaznaczysz tylko fragment tekstu, Word pokaże statystyki dla zaznaczenia – dzięki temu możesz sprawdzić liczbę znaków w konkretnym akapicie czy rozdziale. Jeśli chcesz zobaczyć statystyki dla całego dokumentu, upewnij się, że nic nie jest zaznaczone przy wywoływaniu funkcji. Podobną funkcjonalność mają inne edytory tekstu, takie jak LibreOffice Writer czy Apple Pages. Zazwyczaj w menu „Narzędzia” lub „Edytuj” znajduje się opcja wyświetlenia statystyki dokumentu albo liczby słów/znaków. W Pages (na komputerach Mac) należy na przykład wybrać „Pokaż liczbę wyrazów”, a następnie rozwinąć licznik na dole ekranu, gdzie pokaże się także liczba znaków. W LibreOffice opcja „Liczenie słów” również wyświetli okno z informacją o znakach ze spacjami.
Dokumenty Google (Google Docs)
Jeśli piszesz tekst w Google Docs (Dokumentach Google), również możesz łatwo sprawdzić długość w znakach. W menu u góry kliknij „Narzędzia”, a następnie wybierz „Liczba słów”. Pojawi się okno dialogowe pokazujące kilka statystyk – w tym „Znaki” oraz „Znaki (bez spacji)”. Warto pamiętać, że Google Docs podaje „Znaki” już z uwzględnieniem spacji, więc właśnie ta liczba nas interesuje. Dodatkowo skrót klawiszowy Ctrl+Shift+C (na Mac: Cmd+Shift+C) również wywoła od razu to okienko statystyk. Co przydatne, Dokumenty Google umożliwiają zaznaczenie opcji „Wyświetlaj liczbę słów podczas pisania”, co sprawi, że na dole ekranu będzie na bieżąco widoczny licznik – po kliknięciu na niego można przełączyć wyświetlanie między liczbą słów a liczbą znaków.
Narzędzia online i dodatki przeglądarkowe
Istnieje wiele darmowych narzędzi online, które pomogą ustalić liczbę ZZS dla tekstu, jeśli akurat nie korzystasz z Worda czy Google Docs. Wystarczy poszukać w internecie „licznik znaków online” – znajdziesz proste strony, gdzie wklejasz swój tekst do okienka, a skrypt automatycznie zlicza znaki (często podając zarówno ze spacjami, jak i bez). Takie liczniki są szybkie i nie wymagają instalacji żadnego oprogramowania. Jeżeli często sprawdzasz długość tekstów na stronach internetowych, pomocne mogą być także specjalne wtyczki/rozszerzenia do przeglądarki. Przykładowo dla Google Chrome istnieje rozszerzenie Word Counter Plus, które po zaznaczeniu dowolnego fragmentu tekstu na stronie i kliknięciu prawym przyciskiem myszy pokaże liczbę zaznaczonych słów oraz znaków. To wygodne rozwiązanie dla osób, które np. przeglądając internet, chcą szybko ocenić długość jakiegoś wpisu lub komentarza.
Inne sposoby
Jeśli korzystasz z mniej typowych narzędzi do pisania (np. edytorów kodu, notatników itp.), zazwyczaj także one mają opcję zliczenia znaków – czasem trzeba poszukać w ustawieniach lub skorzystać ze skrótów klawiszowych. W ostateczności tekst zawsze można przekopiować do Worda lub narzędzia online w celu policzenia ZZS. Podobnie działają edytory pokrewne Wordowi, takie jak LibreOffice Writer czy OpenOffice – tam również znajdziesz funkcję liczenia słów/znaków w menu Narzędzia. Wybór metody zależy od Ciebie – ważne, że praktycznie każdy nowoczesny edytor tekstu umożliwia szybkie sprawdzenie ZZS.
W ten sposób szybko dowiesz się, ile ZZS ma Twój dokument. Pamiętaj też, że różne narzędzia mogą nieznacznie różnić się sposobem liczenia znaków (np. jedne uwzględniają przypisy lub komentarze, inne nie). Różnice te są jednak na ogół minimalne i nie wpływają znacząco na wynik – najważniejsze, by konsekwentnie posługiwać się jedną, przyjętą metodą.
ZZS w praktyce – zastosowania i przykłady
Wiesz już, czym są znaki ze spacjami i jak je liczyć. Pora omówić, dlaczego ta miara jest tak powszechnie stosowana w praktyce i jak przekłada się na codzienne sytuacje w pisaniu i publikowaniu treści.
Rozliczanie pracy copywritera za 1000 ZZS
Jednym z najczęstszych miejsc, gdzie spotkasz skrót ZZS, są cenniki usług copywriterskich i tłumaczeniowych. W Polsce przyjęło się, że podstawową jednostką rozliczeniową jest 1000 znaków ze spacjami. Oznacza to, że copywriterzy często podają swoje stawki w formacie „X zł za 1000 ZZS”. Taki sposób wyceny uchodzi za bardzo przejrzysty dla obu stron – klient dokładnie wie, jak długi tekst otrzyma za określoną kwotę, a wykonawca wie, jaką zapłatę dostanie za tekst o danej objętości.
Dlaczego akurat 1000 znaków? Jest to po prostu okrągła, wygodna wartość, dzięki której można łatwo przeliczać długość tekstu na jednostki „rozliczeniowe”. 1000 znaków ze spacjami to na tyle mała porcja, że można precyzyjnie wycenić zarówno krótkie teksty (np. 2000 znaków to 2 jednostki), jak i bardzo długie (np. 15 000 znaków to 15 jednostek). Gdyby jednostką była cała strona tekstu, pojawiłby się problem: co jeśli tekst zajmuje pół strony albo stronę i kawałek? Przy znacznikach wszelkie niejasności znikają – płacisz dokładnie za taką liczbę znaków, jaką otrzymujesz.
Taki model jest korzystny także dlatego, że wynagradza rzeczywistą pracę twórcy. Jeśli copywriter przekroczy nieco planowaną objętość (np. zamiast 3000 znaków napisze 3300, żeby temat wyczerpać), to otrzyma wynagrodzenie za te dodatkowe 300 znaków proporcjonalnie. Gdyby rozliczenie było „za tekst” o umówionej długości, dodatkowe treści mogłyby pozostać „nieopłacone” albo autor musiałby skracać tekst na siłę. ZZS daje elastyczność – płacisz dokładnie za tyle treści, ile otrzymasz.
Warto dodać, że w innych krajach (np. anglojęzycznych) częściej spotyka się rozliczenia za słowo. Jednak język polski cechuje się zróżnicowaną długością wyrazów, dlatego u nas dużo lepiej przyjął się model za znaki. Jest on precyzyjniejszy i trudniej w nim o nieporozumienie. Dlatego praktycznie każdy profesjonalny copywriter w Polsce rozumie skrót ZZS i posługuje się nim na co dzień.
Dla zobrazowania: jeśli copywriter oferuje cenę 20 zł za 1000 ZZS, wówczas tekst o długości 2500 ZZS będzie kosztował 2,5 × 20 zł, czyli 50 zł (pięćdziesiąt złotych). Dzięki temu łatwo przeliczyć cenę wprost proporcjonalnie do wymaganej długości tekstu.
Innymi słowy, 1000 znaków to zawsze 1000 znaków – niezależnie od sposobu formatowania tekstu. Dzięki temu taki przelicznik jest maksymalnie prosty i obiektywny dla obu stron.
Słowa czy znaki? Warto dodać, że rozliczanie tekstu na podstawie liczby słów również jest stosowane (głównie w krajach anglosaskich). W języku polskim jednak długość wyrazów jest bardzo zróżnicowana – jedno krótkie słowo może mieć 2 litery, a inne nawet 15. Dlatego właśnie liczba znaków daje dokładniejszy obraz objętości niż liczba słów. Rozliczanie za słowa bywa spotykane przy tłumaczeniach lub w niektórych międzynarodowych projektach, ale na rodzimym rynku standardem pozostają znaki ze spacjami.
Przykład praktyczny: Załóżmy, że klient zamawia u copywritera opis produktu o długości 1500 znaków ze spacjami. Copywriter pisze tekst i na koniec sprawdza statystyki – okazuje się, że gotowy opis ma np. 1480 ZZS. Taka objętość mieści się w zamówionym limicie (1500 ± niewielka różnica jest zazwyczaj akceptowalna). Klient otrzymuje więc tekst bliski wymaganej długości. Gdyby opis okazał się krótszy (np. 1200 ZZS) albo znacznie dłuższy (np. 2000 ZZS), konieczne byłyby poprawki – dlatego zarówno klient, jak i copywriter zwracają uwagę na licznik znaków, by rezultat odpowiadał ustaleniom.
Ile to jest 1000 ZZS w tekście?
Skoro 1000 znaków ze spacjami to jednostka „bazowa”, warto wyobrazić sobie, jak dużo tekstu kryje się pod tą wartością. Dla osoby początkującej 1000 ZZS brzmi dość abstrakcyjnie – czy to dużo, czy mało?
Przyjmuje się orientacyjnie, że 1000 znaków ze spacjami odpowiada około 1/3 strony A4 znormalizowanego maszynopisu (czyli tekstu w standardowym formacie, np. czcionką 12 pt typu Times New Roman, standardowe marginesy, pojedyncze odstępy). Innymi słowy, pełna strona takiego tekstu to zwykle ok. 3000 znaków ze spacjami. Oczywiście nie jest to ścisła reguła – realnie 1000 ZZS może zajmować nieco więcej lub mniej niż jedną trzecią strony, w zależności od formatowania, akapitów, list wypunktowanych itp. Jednak ten uproszczony przelicznik pomaga wyobrazić sobie skalę. Jeśli więc ktoś zamawia artykuł o długości 6000 ZZS, można się spodziewać, że będzie on wypełniał około dwie strony z kawałkiem w edytorze tekstu.
A jak 1000 znaków przekłada się na liczbę słów? To również zależy od długości przeciętnych słów w tekście. W języku polskim szacuje się, że przeciętne słowo ma około 5–7 liter. Do tego dochodzą spacje między wyrazami. Jeśli założymy średnio 6 liter na wyraz, to 1000 znaków ze spacjami obejmie mniej więcej 140–170 wyrazów. To oczywiście uśrednienie – tekst z wieloma krótkimi wyrazami (np. „w”, „i”, „na”, „do”) będzie miał więcej słów w 1000 znakach, a tekst z długimi terminami technicznymi – mniej. Dla kontekstu: przeciętne zdanie w języku polskim (np. 20 wyrazów) może mieć około 100–150 znaków ze spacjami, więc 1000 ZZS to około 6–8 takich zdań ciągłego tekstu.
Przykładowe objętości tekstów w ZZS
Liczba znaków ze spacjami przydaje się również do planowania i szacowania objętości różnych form tekstów. Oto przykładowe przedziały długości dla różnych typów treści (wartości orientacyjne, mogą się różnić w zależności od potrzeb):
- Krótki wpis na media społecznościowe: 200–1000 ZZS – na przykład krótki tweet lub post na Facebooku. Taka forma jest zwięzła, często jednozdaniowa lub z kilkoma hasłami, więc zwykle nie przekracza kilkuset znaków.
- Dłuższy post w social media: 1000–2000 ZZS – gdy post zawiera więcej treści, na przykład kilka zdań opisu, listę hashtagów czy emotikony. Nadal jest to forma dość krótka, ale może już zawierać bardziej rozbudowaną myśl.
- Opis produktu w sklepie internetowym: 1000–4000 ZZS – proste produkty (na przykład jednoznaczne przedmioty) często opisuje się w ok. 1000–2000 znaków, natomiast bardziej skomplikowane produkty lub usługi z unikalnymi cechami mogą wymagać dłuższego opisu (nawet do kilku tysięcy znaków), aby przekazać wszystkie informacje.
- Opis kategorii na stronie (na przykład kategorii produktów): 2000–8000 ZZS – opisy kategorii służą często celom SEO i zawierają ogólne informacje o grupie produktów. Krótsze kategorie można streścić w 2000–3000 znaków, a obszerniejsze tematycznie opisy (na przykład poradnikowe w ramach kategorii) mogą sięgać nawet 7–8 tysięcy znaków.
- Artykuł blogowy: 3000–10 000 ZZS – krótsze wpisy blogowe (na przykład aktualności, proste poradniki) mieszczą się w niższym przedziale, podczas gdy rozbudowane artykuły eksperckie, raporty czy poradniki typu „krok po kroku” mogą dochodzić do kilkunastu tysięcy znaków. Oczywiście zdarzają się i dłuższe teksty blogowe (20–30 tys. ZZS), ale 3–10 tys. to typowy zakres dla większości blogów.
- Rozdział książki lub bardzo długi artykuł ekspercki: 20 000–40 000 ZZS – są to już teksty o znacznej objętości. Dla wyobrażenia: 40 tysięcy znaków ze spacjami to około 13–15 stron (czyli około czternastu stron) maszynopisu (A4). Tak duże teksty spotyka się na przykład w formie rozdziałów książek naukowych, obszernych raportów czy e-booków.
Podsumowując, objętość tekstów w praktyce może wahać się od kilkuset ZZS (bardzo krótkie formy) do nawet setek tysięcy ZZS (książki, obszerne publikacje). Niezależnie jednak od tego, czy mamy do czynienia z króciutkim postem czy z pokaźnym raportem – posługiwanie się liczbą znaków ze spacjami pozwala jednoznacznie określić ich długość.
Długość meta tagów w SEO
W kontekście pozycjonowania stron internetowych (SEO) również posługujemy się liczbą znaków ze spacjami. Przykładem są meta tagi strony, takie jak title (tytuł strony wyświetlany w wynikach wyszukiwania) i description (opis strony). Optymalna długość tych elementów jest wyrażana właśnie w znakach ze spacjami:
- Meta title (tytuł strony) – zwykle do 55–60 znaków ze spacjami. Jeśli tytuł jest dłuższy, wyszukiwarka może go uciąć.
- Meta description (opis strony) – zazwyczaj do 155–160 znaków ze spacjami. Dłuższy opis również nie zostanie w całości wyświetlony w wynikach Google, dlatego ważne jest zmieszczenie się w tym limicie.
Jak widać, nawet w tak specyficznym obszarze jak SEO, trzymamy się mierzenia tekstu na podstawie znaków. Pozwala to kontrolować, czy treść zmieści się w narzuconych ramach i będzie w całości widoczna dla użytkowników oraz robotów wyszukiwarek.
Długość tekstu a jakość – na co uważać?
Na koniec warto podkreślić jedną rzecz: liczba znaków to nie wszystko. Choć umiejętność operowania długością tekstu i znajomość skrótu ZZS jest bardzo przydatna, należy unikać pułapki myślenia, że „więcej znaków automatycznie znaczy lepszy tekst”. Czasami pojawia się pokusa, by zwiększać objętość na siłę – na przykład, gdy autor rozlicza się za 1000 ZZS, może kusić dodanie zbędnych zdań tylko po to, by „dobić” do wyższej liczby. Z drugiej strony zdarza się, że zleceniodawca wymaga określonej minimalnej długości i autor stara się ją osiągnąć kosztem treści.
Niestety takie praktyki prowadzą do powstawania tzw. waty słownej, czyli tekstu rozwleczonego, pełnego powtórzeń i zbędnych zdań, które nie wnoszą wartości dla czytelnika. Odbiorca szybko zorientuje się, że tekst „leje wodę”, a ważnych informacji w nim mało. Dlatego profesjonalni pisarze i copywriterzy dbają o to, by utrzymać równowagę między jakością a objętością. Liczba znaków powinna służyć jako ramy, w których mieści się konkretna treść – najpierw liczy się to, co chcemy przekazać, a dopiero potem dostosowujemy formę do wymaganej długości. Innymi słowy, kluczem jest dostosowanie długości do treści – tekst powinien być na tyle długi, na ile wymaga tego temat i odbiorcy. Miernik w postaci ZZS pomaga trzymać się ram objętości, ale nie zastąpi zdrowego rozsądku w ocenie, ile znaków rzeczywiście jest potrzebnych, by przekazać to, co istotne.
Najlepszą strategią jest pisać możliwie treściwie i ciekawie, a następnie edytować tekst, obserwując licznik znaków – tak aby finalnie zmieścić się w założeniach, nie tracąc przy tym jakości przekazu. Zawsze warto pisać tyle, ile trzeba, by przekazać sens – a narzędzie w postaci liczby znaków traktować jako pomoc, nie cel sam w sobie.
FAQ – Najczęściej zadawane pytania o ZZS
Na koniec przedstawiamy FAQ, czyli krótkie odpowiedzi na często zadawane pytania związane z liczbą znaków ze spacjami.
Co oznacza skrót ZZS?
ZZS oznacza „znaki ze spacjami”. Jest to jednostka określająca długość tekstu poprzez zliczenie wszystkich występujących w nim znaków, włączając w to spacje (odstępy między wyrazami). Innymi słowy, ZZS to pełna liczba znaków w tekście, obejmująca litery, cyfry, znaki interpunkcyjne, symbole oraz spacje.
Czym różnią się znaki ze spacjami od znaków bez spacji?
Różnica między ZZS a ZBS polega na tym, że przy ZZS liczymy każdy znak łącznie z odstępami, a przy ZBS pomijamy spacje. Dlatego liczba ZBS zawsze będzie nieco mniejsza niż liczba ZZS dla tego samego tekstu. Przykładowo tekst o długości 1500 ZZS może mieć około 1300–1400 ZBS (bo po odjęciu wszystkich spacji zostanie mniej znaków). W praktyce jednak zdecydowana większość osób i branż posługuje się liczbą znaków ze spacjami, ponieważ uwzględnia ona całość rzeczywistej treści (łącznie z odstępami).
Ile stron maszynopisu to 1000 znaków ze spacjami?
1000 znaków ze spacjami to mniej więcej jedna trzecia standardowej strony maszynopisu formatu A4 (przy założeniu standardowej czcionki 12 pkt i typowych marginesów). Oznacza to, że około 3000 ZZS wypełnia całą stronę takiego tekstu. Należy jednak pamiętać, że to przybliżenie – na fizyczną liczbę stron wpływa formatowanie. W realnych warunkach 1000 ZZS może zająć od 1/4 do niemal 1/2 strony, zależnie od tego, czy tekst ma dużo akapitów, wypunktowań itp. Niemniej przyjmuje się dla uproszczenia, że 1000 ZZS ≈ 1/3 strony A4.
Ile to jest 1000 ZZS w przybliżeniu słowach?
Trudno podać dokładną liczbę słów, bo zależy to od długości wyrazów, ale 1000 znaków ze spacjami odpowiada mniej więcej 140–160 słowom typowego tekstu w języku polskim. Jeśli tekst składa się głównie z krótkich słów, ta liczba może być większa (bo więcej krótkich wyrazów zmieści się w 1000 znaków), a jeśli dominują długie wyrazy techniczne – mniejsza. Dla kontekstu: przeciętne zdanie w języku polskim (np. około 20 wyrazów) może mieć 100–150 znaków ze spacjami, więc 1000 ZZS to około kilku takich zdań.
Jak sprawdzić liczbę znaków ze spacjami w moim tekście?
Aby sprawdzić liczbę znaków ze spacjami, możesz skorzystać z funkcji dostępnych w edytorze tekstu, w którym piszesz. W Microsoft Word wybierz zakładkę „Recenzja” i kliknij „Statystyka wyrazów” – zobaczysz tam informację o liczbie znaków (ze spacjami i bez). W Google Docs użyj menu „Narzędzia” → „Liczba słów” (lub skrótu Ctrl+Shift+C) – pojawi się okienko ze statystyką tekstu. Istnieją też strony internetowe (liczniki znaków online), gdzie wklejasz tekst i od razu otrzymujesz wynik. W ten sposób szybko dowiesz się, ile ZZS ma Twój dokument. (Więcej szczegółów na ten temat opisaliśmy w sekcji powyżej, dotyczącej sprawdzania długości tekstu).
Dlaczego wykorzystuje się ZZS do rozliczeń za tekst?
Wykorzystanie ZZS (znaków ze spacjami) do rozliczeń jest popularne, ponieważ zapewnia przejrzystość i sprawiedliwość. Klient płaci dokładnie za taką objętość tekstu, jaką otrzymuje, a twórca treści otrzymuje wynagrodzenie za całość wykonanej pracy (każdy znak, który napisał). Metoda ta eliminuje wątpliwości związane z formatowaniem (np. duże fonty lub szerokie marginesy zawyżające liczbę stron) oraz z różną długością słów. ZZS jest po prostu jasnym, obiektywnym wskaźnikiem – 1000 znaków to zawsze 1000 znaków, niezależnie od tego, jak tekst wygląda na stronie.
Mam nadzieję, że ten artykuł rozwiał wszelkie wątpliwości związane ze skrótem ZZS. Teraz już wiesz, że kryje się za nim konkretna miara długości tekstu, szeroko stosowana w wielu dziedzinach. Dzięki temu pojęciu łatwiej zaplanujesz objętość swoich tekstów lub zrozumiesz wymagania stawiane przez zleceniodawców. Niezależnie od tego, czy piszesz własny blog, zamawiasz artykuł u copywritera, czy sprawdzasz, ile zajmie przekład dokumentu – umiejętność operowania liczbą znaków ze spacjami na pewno Ci się przyda! Zrozumienie tej jednostki to kolejny krok do swobodnego poruszania się w świecie słowa pisanego – od teraz skrót ZZS nie będzie już stanowił dla Ciebie tajemnicy.