Data Driven Marketing w e-commerce – definicja, strategie, narzędzia, przykłady i przyszłość

  • 44 minuty czytania
  • Marketing internetowy
Data Driven Marketing w e-commerce – definicja, strategie, narzędzia, przykłady i przyszłość

Data Driven Marketing w e-commerce to podejście, które zrewolucjonizowało sposób, w jaki firmy docierają do klientów i podejmują decyzje marketingowe. Zamiast polegać wyłącznie na intuicji i doświadczeniu marketerów, nowoczesne organizacje coraz częściej opierają swoje działania na twardych danych. Mówi się, że dane to nowa ropa naftowa cyfrowej gospodarki – kto potrafi je skutecznie wykorzystać, ten zyskuje przewagę konkurencyjną. W handlu elektronicznym, gdzie każda interakcja użytkownika zostawia ślad w postaci informacji, marketing oparty na danych staje się kluczowy dla osiągnięcia sukcesu.

Definicja Data Driven Marketingu

Czym jest Data Driven Marketing?

Data Driven Marketing (inaczej marketing oparty na danych) to strategia polegająca na wykorzystaniu danych liczbowych, analityki i faktów do podejmowania decyzji marketingowych. W praktyce oznacza to gromadzenie danych o klientach oraz ich zachowaniach, a następnie analizowanie tych informacji w celu lepszego zrozumienia potrzeb odbiorców i skuteczniejszego planowania działań. Zamiast kierować się wyłącznie przeczuciem, marketerzy opierają swoje kampanie na konkretnych wskaźnikach i wnioskach płynących z danych.

Podejście data-driven obejmuje zbieranie informacji z wielu źródeł – od danych demograficznych i transakcyjnych, przez zachowanie użytkowników na stronie internetowej, po interakcje w mediach społecznościowych czy wyniki kampanii reklamowych. Przykładowo, firma może analizować zachowania klientów w sklepie online (jak często odwiedzają witrynę, co oglądają, co dodają do koszyka), ich preferencje zakupowe (jakie kategorie produktów wybierają najchętniej), a także skuteczność kampanii marketingowych (które reklamy czy e-maile generują najwyższą sprzedaż). Na podstawie tak zebranych danych buduje się profile klientów i wyciąga wnioski, które następnie kierują działaniami marketingowymi.

Celem data-driven marketingu jest dostarczenie właściwego przekazu właściwej grupie odbiorców we właściwym czasie, opierając się na twardych dowodach zamiast domysłów. Takie podejście pozwala firmom podejmować świadome decyzje poparte analizą – od wyboru kanałów komunikacji po personalizację oferty – co przekłada się na lepsze wyniki biznesowe.

Znaczenie Data Driven Marketingu w e-commerce i jego główne zalety

W środowisku e-commerce, gdzie konkurencja jest silna, a klienci mają dostęp do niezliczonych ofert, wykorzystanie danych stało się fundamentem skutecznego marketingu. Dlaczego firmy tak chętnie inwestują w marketing oparty na danych? Poniżej przedstawiamy najważniejsze korzyści data-driven marketingu:

  • Precyzyjne targetowanie odbiorców – Analiza danych pozwala dokładnie określić, kim są klienci i czego poszukują. Dzięki temu kampanie reklamowe można kierować do ściśle zdefiniowanych segmentów (np. osób, które ostatnio oglądały dany produkt lub porzuciły koszyk), co zwiększa ich skuteczność. Zamiast masowego, niedopasowanego przekazu, firma stosuje komunikaty szyte na miarę konkretnej grupy użytkowników.
  • Personalizacja doświadczenia klienta – Marketing oparty na danych umożliwia tworzenie spersonalizowanych treści i ofert dla poszczególnych klientów. Witryna e-commerce może prezentować użytkownikowi produkty dopasowane do jego wcześniejszych wyszukiwań, a newsletter może zawierać indywidualnie dobrane rekomendacje. Taki personalizowany marketing zwiększa zaangażowanie klientów i współczynnik konwersji, ponieważ oferta jest lepiej dostosowana do ich potrzeb. Badania pokazują, że kampanie wykorzystujące personalizację na podstawie danych potrafią przynieść nawet 5–8 razy wyższy zwrot z inwestycji (ROI) w porównaniu z komunikacją niedopasowaną do odbiorcy.
  • Optymalizacja budżetu i lepszy ROI – Dzięki szczegółowym danym o wynikach kampanii (np. który kanał marketingowy przynosi najwięcej sprzedaży przy najniższym koszcie), marketerzy mogą efektywniej alokować budżet. Data-driven marketing umożliwia ciągłe testowanie i udoskonalanie działań (poprzez np. testy A/B), dzięki czemu środki inwestowane są w to, co faktycznie działa. To przekłada się na wyższy zwrot z inwestycji w marketing – firmy wydają pieniądze tam, gdzie dają one najlepszy efekt.
  • Szybsze i trafniejsze decyzje – Posiadając aktualne dane w czasie rzeczywistym, firmy mogą reagować błyskawicznie na zmieniające się warunki rynkowe lub zachowania klientów. Przykładowo, jeśli analiza danych wskazuje, że określony produkt nagle zyskuje popularność wśród konkretnej grupy klientów, e-sklep może szybko dostosować swoją ofertę lub kampanię promocyjną, by wykorzystać ten trend. Decyzje oparte na danych są na ogół trafniejsze, bo wynikają z faktów, a nie z przypuszczeń.
  • Głębsze zrozumienie klientów – Systematyczne zbieranie i analiza danych pozwalają lepiej poznać swoją bazę klientów. Dzięki temu firma rozumie, co motywuje klientów do zakupu, jakie etapy ścieżki zakupowej sprawiają trudność (np. masowe porzucanie koszyka na określonym etapie), czy jakie produkty zwykle są kupowane razem. Ta wiedza jest bezcenna przy planowaniu nie tylko kampanii marketingowych, ale i szerszej strategii biznesowej, oferty produktowej czy obsługi posprzedażowej.

Krótko mówiąc, data-driven marketing w e-commerce przekłada się na większą skuteczność działań marketingowych i lepsze doświadczenia konsumentów. Firmy, które potrafią wykorzystać posiadane dane, są w stanie budować trwalsze relacje z klientami i zwiększać ich lojalność. Nie dziwi więc, że coraz więcej organizacji podkreśla rolę danych – obecnie większość marketerów uważa dane za jeden z najcenniejszych zasobów firmy. Co więcej, gdy zapytać specjalistów od marketingu, gdzie ulokowaliby dodatkowy budżet, wielu wskazuje właśnie na analitykę i narzędzia data-driven. Marketing oparty na danych stał się nie tyle opcją, co koniecznością, by utrzymać konkurencyjność na dynamicznie zmieniającym się rynku online.

Strategie Data Driven Marketingu

Skoro wiemy już, na czym polega idea marketingu opartego na danych i jakie płyną z niej korzyści, przyjrzyjmy się konkretnym strategiom, które firmy e-commerce mogą wdrożyć w ramach data-driven marketingu. Poniżej omówiono kluczowe podejścia i taktyki wykorzystania danych w marketingu internetowym.

Segmentacja klientów i personalizacja przekazu

Jedną z podstawowych strategii data-driven jest segmentacja klientów oraz wynikająca z niej personalizacja komunikacji marketingowej. Segmentacja polega na podzieleniu bazy klientów na mniejsze grupy (segmenty) według określonych kryteriów – mogą to być dane demograficzne (np. wiek, lokalizacja), psychograficzne (styl życia, zainteresowania) lub behawioralne (zachowanie na stronie, historia zakupów, częstotliwość zakupów, średnia wartość koszyka).

Dysponując danymi, firma może precyzyjnie wyodrębnić segmenty, a następnie dostosować do nich przekaz. Na przykład sklep odzieżowy w e-commerce może zidentyfikować segment klientów, którzy najczęściej kupują odzież sportową i wysyłać im spersonalizowane oferty na nowe kolekcje fitness. Inny segment – np. młode mamy – może otrzymywać komunikację dotyczącą odzieży dziecięcej czy promocji na produkty rodzinne. Personalizacja treści sprawia, że każdy klient czuje się traktowany indywidualnie, co zwiększa szansę zainteresowania ofertą.

Dane odgrywają tu kluczową rolę: na podstawie historii przeglądania i zakupów algorytmy mogą rekomendować produkty „podobne do tych, które oglądałeś” albo „inni klienci, którzy kupili X, zainteresowali się też Y”. Takie dynamiczne rekomendacje są właśnie wynikiem działania modeli data-driven – analizują one wzorce zachowań tysięcy użytkowników, by przewidzieć, co może przypaść do gustu kolejnemu klientowi. Segmentacja i personalizacja obejmują także kanały komunikacji: e-maile transakcyjne i newslettery mogą zawierać imię klienta oraz propozycje produktów dobrane na bazie jego ostatniej aktywności. Strona główna sklepu po zalogowaniu użytkownika może prezentować ofertę dopasowaną do jego zainteresowań (np. wybrane kategorie produktów, promocje regionalne itp.). Wszystko to jest możliwe dzięki gromadzeniu danych o każdym użytkowniku i wykorzystywaniu ich w celu maksymalnego upersonalizowania doświadczenia zakupowego.

Automatyzacja marketingu oparta na danych

Inną istotną strategią jest automatyzacja marketingu (marketing automation) zasilana danymi o zachowaniu klientów. Polega ona na wykorzystaniu specjalnych platform, które automatycznie uruchamiają określone działania marketingowe w odpowiedzi na zachowanie lub cechy użytkownika. Dzięki danym, automatyzacja może działać bardzo precyzyjnie i w skali niemożliwej do osiągnięcia ręcznie przez marketerów.

Przykładem automatyzacji marketingu opartej na danych jest wysyłka spersonalizowanych e-maili na podstawie określonych zdarzeń. Jeśli klient dodał produkt do koszyka, ale nie sfinalizował zakupu, system może po kilku godzinach automatycznie wysłać do niego wiadomość z przypomnieniem o porzuconym koszyku, być może wraz z dodatkowymi informacjami o produkcie lub nawet kodem rabatowym zachęcającym do dokończenia transakcji. Innym przykładem jest powitalna seria e-maili, która uruchamia się, gdy użytkownik założy konto w sklepie – pierwszy e-mail może zawierać powitanie i ofertę powitalną, kolejny (jeśli użytkownik np. przez tydzień nic nie kupił) może prezentować najpopularniejsze produkty lub pomoc w rozpoczęciu zakupów.

Dzięki danym zebranym o użytkownikach, systemy automatyzacji mogą też oceniać gotowość do zakupu (tzw. lead scoring). Na podstawie aktywności (np. przeglądanych produktów, czasu spędzonego na stronie, interakcji z mailami) algorytm ocenia, na jakim etapie ścieżki zakupowej znajduje się klient. Jeśli uzna, że klient jest bliski zakupu, może automatycznie skierować do niego konkretną ofertę (np. limitowaną promocję). Jeśli odwrotnie – klient dawno nie odwiedzał sklepu – automatyzacja może wysłać do niego wiadomość typu “Tęsknimy za Tobą” z zachętą do powrotu.

Automatyzacja marketingu obejmuje również działania w innych kanałach: personalizowane powiadomienia push w aplikacji mobilnej, SMS z informacją o statusie zamówienia wraz z rekomendacją podobnych produktów, czy dynamiczne reklamy display. Wszystko to sterowane jest danymi – określone reguły (“jeśli użytkownik zrobi X, wyślij komunikat Y”) są tworzone na podstawie analizy zachowań tysięcy klientów i skuteczności wcześniejszych kampanii. Automatyzacja pozwala skalować marketing personalny na dziesiątki czy setki tysięcy klientów jednocześnie, zachowując przy tym wysoki stopień personalizacji przekazu.

Analiza predykcyjna i wykorzystanie sztucznej inteligencji

Analiza predykcyjna (predictive analytics) to strategia, która przenosi wykorzystanie danych na wyższy poziom – zamiast tylko reagować na to, co już się wydarzyło, firmy starają się przewidywać przyszłe zachowania klientów. Wykorzystując historyczne dane i zaawansowane algorytmy, można prognozować pewne wzorce i na tej podstawie podejmować działania marketingowe z wyprzedzeniem.

W e-commerce analiza predykcyjna bywa stosowana np. do przewidywania, którzy klienci mogą wkrótce zrezygnować (zaprzestać zakupów). Analizując takie sygnały jak spadek częstotliwości odwiedzin, brak zakupów od dłuższego czasu czy niższe zaangażowanie w komunikację, algorytm może wytypować grupę klientów o wysokim ryzyku odejścia (churn). Marketerzy mogą następnie uruchomić skierowane do nich kampanie zapobiegawcze – specjalne oferty lojalnościowe, kupony rabatowe czy spersonalizowane komunikaty mające przypomnieć klientowi o marce zanim ten całkiem odejdzie do konkurencji.

Innym zastosowaniem analizy predykcyjnej jest przewidywanie wartości klienta w czasie (CLV, Customer Lifetime Value). Na podstawie danych o dotychczasowych zakupach i zachowaniu klienta, modele statystyczne potrafią oszacować, jaką wartość (przychód) może przynieść dany klient w przyszłości. Taka wiedza pozwala segmentować bazę na klientów bardziej i mniej wartościowych i odpowiednio dostosować działania (np. VIP-owi o wysokim przewidywanym CLV warto zaoferować specjalne przywileje, a klientów z niższym CLV obsługiwać bardziej efektywnie kosztowo).

Współczesne techniki analizy predykcyjnej często wykorzystują uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję (AI). Algorytmy uczą się na dużych zbiorach Big Data, wyłapując korelacje i wzorce nieoczywiste dla człowieka. Na przykład system rekomendacyjny w sklepie internetowym może korzystać z sieci neuronowych, by coraz lepiej dopasowywać rekomendacje produktowe do indywidualnych gustów – na podstawie nie tylko prostych podobieństw produktów, ale też subtelnych zależności w zachowaniach użytkowników. AI znajduje też zastosowanie w automatycznym dostosowywaniu cen (tzw. dynamic pricing) – algorytm na bieżąco analizuje dane rynkowe (popyt, ceny konkurencji, profile klientów) i może dynamicznie zmieniać ceny produktów, aby maksymalizować sprzedaż lub marżę. Wreszcie, sztuczna inteligencja wspiera też obsługę klienta w e-commerce: chatboty analizujące pytania klientów i udzielające odpowiedzi, czy systemy analizujące opinie i oceny produktów (tzw. sentiment analysis) celem wychwycenia problemów z produktem bądź szans marketingowych.

Analiza predykcyjna i AI sprawiają, że marketing staje się bardziej proaktywny. Firma może wyprzedzać ruchy klientów – proponować im produkt zanim sami zaczną go szukać, utrzymać zanim pomyślą o odejściu, czy przygotować kampanię pod kątem trendu, który dopiero się wyłania. To kolejny etap rozwoju data-driven marketingu, wymagający zaawansowanych narzędzi analitycznych, ale dający przewagę tym organizacjom, które opanują tę sztukę.

Testowanie A/B i ciągła optymalizacja kampanii

Trzecią kluczową praktyką w ramach data-driven marketingu jest ciągłe testowanie i optymalizacja działań. Hasło “mierzyć, analizować, poprawiać” przyświeca wielu nowoczesnym zespołom marketingowym. W praktyce sprowadza się to często do prowadzenia testów A/B, eksperymentów i wdrażania usprawnień w oparciu o zebrane dane.

Testy A/B polegają na porównywaniu dwóch (lub więcej) wariantów tego samego elementu marketingowego, aby sprawdzić, który z nich przynosi lepszy rezultat. W e-commerce typowym przykładem jest testowanie wersji strony internetowej: np. porównanie dwóch wersji przycisku “Dodaj do koszyka” (inny kolor lub tekst) i sprawdzenie, na której wersji więcej osób klika i dodaje produkt do koszyka. Innym przykładem jest testowanie tytułu e-maila marketingowego: wysyłamy do części odbiorców tytuł A, do części tytuł B i obserwujemy, który e-mail miał wyższy wskaźnik otwarć i kliknięć. Dzięki testom A/B, decyzje o zmianach w kampanii opierają się na realnych zachowaniach użytkowników, a nie na przeczuciu marketerów.

Data-driven marketing zakłada, że niemal każdy element kampanii może być zoptymalizowany: układ strony, kolejność kroków w procesie zakupowym, treść komunikatu, grupa docelowa reklamy, czas wysyłki e-maila – to wszystko można badać i udoskonalać w oparciu o dane. Ważnym aspektem jest analiza ścieżki klienta i identyfikacja tzw. punktów tarcia (friction points). Przykładowo, jeśli analiza danych ujawni, że wielu użytkowników rezygnuje z zakupów na etapie podawania danych do wysyłki, to znak, że ten krok procesu wymaga uwagi – może formularz jest za długi lub brakuje preferowanej opcji dostawy. Marketerzy mogą wtedy eksperymentować z rozwiązaniami (np. upraszczając formularz, dodając nowe opcje) i mierzyć, czy to poprawiło konwersję.

Ciągła optymalizacja wsparta danymi obejmuje również modelowanie atrybucji, czyli przypisywanie odpowiedniej wagi poszczególnym kanałom marketingowym w generowaniu sprzedaży. Dzięki zaawansowanym analizom firma może zrozumieć, jaka kombinacja działań (np. reklama na Facebooku + e-mail przypominający + wyszukiwarka Google) najczęściej prowadzi do transakcji. Takie informacje pozwalają odpowiednio ustawiać budżety reklamowe i wysiłki marketingowe na kanały, które faktycznie konwertują klientów, a nie tylko przyciągają ruch.

Podsumowując, data-driven marketing opiera się na podejściu test-and-learn – stale testujemy hipotezy i uczymy się na podstawie wyników. Firmy, które wdrażają kulturę podejmowania decyzji w oparciu o eksperymenty i dane, z czasem osiągają wyraźną przewagę, bo ich działania stają się coraz bardziej skuteczne i dopasowane do preferencji klientów.

Narzędzia stosowane w Data Driven Marketingu

Skuteczne wdrożenie data-driven marketingu nie byłoby możliwe bez odpowiednich narzędzi. Współczesne technologie dostarczają marketerom szerokiego wachlarza aplikacji i platform, które pomagają zbierać, przetwarzać oraz wykorzystywać dane o klientach. Poniżej przedstawiamy najważniejsze rodzaje narzędzi stosowanych w marketingu opartym na danych – od analityki internetowej, przez systemy CRM, po rozwiązania automatyzujące komunikację marketingową.

Narzędzia analityczne (web analytics i big data analytics)

Podstawą działań data-driven jest solidna analityka, dlatego jednym z najważniejszych narzędzi dla marketerów e-commerce są platformy analityki internetowej. Pozwalają one śledzić ruch i zachowanie użytkowników na stronie oraz mierzyć efektywność działań marketingowych.

Najbardziej rozpowszechnionym narzędziem tego typu jest Google Analytics – wykorzystywany przez niezliczone sklepy online do monitorowania statystyk odwiedzin, źródeł ruchu (np. wyszukiwarka, media społecznościowe, kampanie płatne), zachowania użytkowników (które podstrony przeglądają, ile czasu spędzają, gdzie rezygnują) oraz konwersji (ile osób dokonało zakupu i jaką osiągnięto sprzedaż). Dzięki Google Analytics marketer może np. stwierdzić, że kampania na Facebooku sprowadziła 10 tysięcy użytkowników, z czego 2% dokonało zakupu o średniej wartości 300 zł – co daje wgląd w opłacalność tej kampanii.

Dla bardziej zaawansowanych potrzeb istnieją narzędzia klasy enterprise, jak Adobe Analytics (dawniej Omniture), które oferują rozbudowane możliwości segmentacji danych, analizy ścieżek czy integracji z innymi systemami marketingowymi. Coraz większą rolę odgrywają również rozwiązania do analizy dużych zbiorów danych (Big Data). Firmy, które gromadzą ogromne ilości informacji (np. duże marketplace’y analizujące miliardy odsłon stron i transakcji), korzystają z hurtowni danych i narzędzi pokroju Apache Hadoop czy Spark, aby przetwarzać te dane w celach analitycznych. Na bazie takich hurtowni działają następnie systemy Business Intelligence (BI) – np. Tableau, Microsoft Power BI czy Google Data Studio – które umożliwiają tworzenie interaktywnych raportów i dashboardów dla kadry zarządzającej.

W kontekście e-commerce popularne są również narzędzia do analizy zachowań użytkowników w bardziej jakościowy sposób: np. Hotjar lub Microsoft Clarity rejestrują tzw. mapy cieplne (heatmapy) pokazujące, gdzie użytkownicy klikają na stronie, jak daleko przewijają, gdzie się zatrzymują. Dają one cenny kontekst, dlaczego użytkownicy zachowują się tak, jak pokazują liczby w Google Analytics. Łącząc te wszystkie dane, marketer zyskuje pełniejszy obraz – zarówno ilościowy, jak i jakościowy – interakcji klienta z marką online.

Systemy CRM i zarządzanie danymi o klientach (CDP)

Drugą kluczową kategorią narzędzi są systemy CRM (Customer Relationship Management), czyli narzędzia do zarządzania relacjami z klientami. CRM pełni rolę centralnej bazy danych o klientach – zbiera informacje o wszystkich interakcjach klienta z firmą, zarówno online, jak i offline (jeśli firma ma również sprzedaż tradycyjną).

W kontekście e-commerce, CRM gromadzi np. dane o historii zakupów każdego klienta, jego dane kontaktowe, preferencje, zgłoszenia do obsługi klienta, reakcje na kampanie marketingowe. Dzięki integracji CRM ze sklepem internetowym oraz innymi kanałami (np. infolinią, chatem, punktami sprzedaży), firma uzyskuje 360-stopniowy widok klienta. Przykładowe wiodące systemy CRM to Salesforce, Microsoft Dynamics 365, HubSpot CRM czy popularne wśród mniejszych firm Zoho CRM lub Pipedrive. W Polsce przedsiębiorstwa korzystają też z rodzimych rozwiązań dostosowanych do lokalnych potrzeb.

Z perspektywy data-driven marketingu, CRM umożliwia segmentację bazy klientów i prowadzenie ukierunkowanych kampanii. Mając w CRM np. oznaczenie klientów, którzy nie kupowali od 6 miesięcy, można wyfiltrować taką listę i przeprowadzić dedykowaną kampanię powrotową (np. wysyłając e-mail z kuponem rabatowym “Tęsknimy – oto 20% zniżki na kolejny zakup”). CRM pomaga też śledzić efekty – po kampanii od razu widać, którzy z tych uśpionych klientów dokonali zakupu i jaka była wartość sprzedaży.

W ostatnich latach coraz większą popularność zdobywają Customer Data Platforms (CDP) – platformy danych o klientach. Są to narzędzia, które integrują dane z wielu źródeł (strona WWW, aplikacja mobilna, system sklepu, media społecznościowe, reklamy, program lojalnościowy itp.) w jeden ujednolicony profil klienta. CDP pozwala w czasie rzeczywistym aktualizować informacje o kliencie i od razu udostępniać je różnym narzędziom marketingowym. W przeciwieństwie do klasycznego CRM, który bywa silosowy i często używany głównie przez dział sprzedaży lub obsługi, CDP jest projektowany z myślą o marketerach – aby łatwo tworzyć segmenty odbiorców do kampanii i personalizować przekaz na podstawie pełnych danych. Przykłady znanych CDP to Segment (Twilio Segment), Tealium, Adobe Experience Platform czy polskie rozwiązania jak Synerise. Dzięki CDP marketer może np. w ułamku sekundy wyłonić grupę “kobiety 25-34, które ostatnio oglądały kategorię obuwie i wydały ponad 500 zł w ostatnim półroczu” i skierować do nich ściśle dopasowaną kampanię, wiedząc że system automatycznie zaktualizuje listę odbiorców, gdy tylko ktoś nowy spełni te kryteria.

Podsumowując, CRM i CDP to narzędzia, które centralizują dane o klientach i umożliwiają ich efektywne wykorzystanie. Stanowią one swoiste “serce” architektury data-driven marketingu, zasilając informacjami zarówno analizy biznesowe, jak i działania komunikacyjne w różnych kanałach.

Platformy automatyzacji marketingu

Kolejnym filarem w zestawie narzędzi data-driven marketera są platformy automatyzacji marketingu. To systemy, które łączą funkcje komunikacji z klientem (e-mail, SMS, push, media społecznościowe) z funkcjami automatycznego sterowania tymi komunikatami według ustalonych scenariuszy i w oparciu o dane o zachowaniach odbiorców. Popularne platformy tego typu to m.in. HubSpot, Marketo (Adobe Marketing), Oracle Eloqua, Salesforce Marketing Cloud, a z rodzimych rozwiązań warto wymienić SALESmanago czy wspomniane wcześniej iPresso.

Platforma automatyzacji jest często zintegrowana z CRM/CDP i analityką, dzięki czemu może korzystać z bogatego zestawu danych o kliencie. Marketer za pomocą takiego narzędzia definiuje reguły lub tzw. scenariusze automatyczne – np.: “jeśli użytkownik zapisał się na newsletter, ale nie dokonał zakupu w ciągu 14 dni, wyślij mu e-mail z kodem rabatowym”. Inny scenariusz: “jeżeli klient kupił produkt X, za 30 dni wyślij SMS z propozycją zakupu uzupełniającego produktu Y” (np. filtr do ekspresu do kawy po miesiącu od zakupu ekspresu). Platforma automatyzacji monitoruje zdarzenia (rejestrowane przez stronę WWW, aplikację lub inne kanały) i sama dba o to, by odpowiednie komunikaty trafiły do klientów zgodnie z ustalonym harmonogramem czy akcją wyzwalającą.

Co istotne, nowoczesne systemy marketing automation potrafią dynamicznie personalizować treść tych komunikatów. Przykładowo, jeden szablon newslettera może dzięki znacznikom w treści wstawić różne produkty w sekcji “polecane dla Ciebie” w zależności od tego, kim jest odbiorca (co innego zobaczy pasjonat elektroniki, a co innego mama niemowlaka – bazując na segmentacji). Automatyzacja połączona z personalizacją to potężne zastosowanie data-driven marketingu – umożliwia prowadzenie ciągłego dialogu z każdym klientem indywidualnie, przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy ludzkiej po wstępnym skonfigurowaniu reguł.

Platformy automatyzacji marketingu często zawierają również moduły do oceny efektywności kampanii, testowania (np. A/B testy w e-mailach) i scoringu leadów, stając się uniwersalnym narzędziem do zarządzania dużą częścią działań marketingowych online. W e-commerce praktycznie standardem stało się korzystanie z takich systemów – pozwalają one np. prowadzić rozbudowane programy lojalnościowe (z punktami, poziomami, komunikacją dopasowaną do statusu klienta), kampanie urodzinowe, remarketingowe, rekomendacyjne itd., praktycznie bez angażowania rąk marketerów w każde wysłanie wiadomości.

Inne przydatne narzędzia wspierające marketing oparty na danych

Oprócz wyżej wymienionych głównych kategorii, ekosystem data-driven marketingu uzupełniają rozmaite inne narzędzia specjalistyczne:

  • Platformy zarządzania danymi (DMP) – narzędzia do gromadzenia danych z różnych źródeł, zapewniające jednolite i spójne zrozumienie klientów. Przykłady to Adobe Audience Manager i Oracle BlueKai. W reklamie internetowej DMP pozwalają tworzyć grupy odbiorców na podstawie danych cookies i kierować do nich kampanie. (Warto dodać, że w dobie rosnących ograniczeń prywatności rola tradycyjnych DMP maleje na rzecz CDP i danych własnych).
  • Narzędzia do optymalizacji konwersji (CRO) – takie jak Optimizely i VWO pozwalają testować różne wersje stron i treści, aby zrozumieć, co najbardziej odpowiada odbiorcom i zwiększa współczynnik konwersji. Dzięki nim można łatwo przeprowadzać testy A/B czy multivariate i wdrażać najlepsze warianty stron docelowych, formularzy, przycisków itp.
  • Narzędzia do monitoringu mediów społecznościowych i opinii – np. Brand24, Mention czy Hootsuite śledzą interakcje w mediach społecznościowych oraz wzmianki o marce w internecie, dostarczając danych na temat tego, jak odbiorcy reagują na treści i co mówią o firmie. Pozwala to wychwytywać trendy w nastrojach klientów, reagować na kryzysy lub wykorzystywać pozytywne opinie w komunikacji marketingowej.
  • Systemy do zarządzania kampaniami reklamowymi i marketing w wyszukiwarkach – np. Google Ads, Facebook Ads Manager czy narzędzia do SEO. Choć głównie służą do prowadzenia kampanii, to jednocześnie dostarczają mnóstwa danych (własne statystyki platform reklamowych) i umożliwiają targetowanie odbiorców w oparciu o informacje o użytkownikach. Coraz częściej integrują się one z CRM/CDP (np. możliwość tworzenia w Google/Facebook tzw. Custom Audiences na bazie list klientów), co pozwala wykorzystać firmowe dane w zewnętrznych kanałach marketingowych.
  • Platformy analityki marketingowej 360 – czyli narzędzia łączące dane z różnych kanałów i urządzeń, by dać pełny obraz efektów marketingu. Przykładem jest Google Analytics 4, który zbiera dane zarówno z witryny internetowej, jak i z aplikacji mobilnej i innych źródeł, prezentując spójne raporty z całej ścieżki klienta. Pozwala to lepiej zrozumieć zachowanie użytkownika w ekosystemie wielokanałowym (cross-device, cross-channel) i mierzyć np. konwersje wspomagane przez różne punkty styku.

Wszystkie powyższe narzędzia tworzą razem ekosystem, w którym dane są zbierane, integrowane i wykorzystywane. W praktyce firma e-commerce może korzystać z kilkunastu różnych aplikacji – od systemu e-sklepu rejestrującego zamówienia, przez Google Analytics śledzący ruch, CRM gromadzący profile klientów, po platformę do e-mail marketingu – dlatego ważnym aspektem jest ich wzajemna integracja. W data-driven marketingu chodzi bowiem o przepływ danych: dane z jednego narzędzia (np. o odwiedzinach na stronie) powinny zasilać inne (np. system e-mailingowy, który wyśle ofertę odwiedzającym), a rezultaty działań (np. kliknięcia z e-maili) wracają do analityki, domykając pętlę informacji.

Przykłady firm wykorzystujących Data Driven Marketing

Teoria i narzędzia to jedno, ale nic tak nie przemawia do wyobraźni, jak realne przykłady firm, które osiągnęły sukces dzięki podejściu data-driven. Przyjrzyjmy się kilku znanym przedsiębiorstwom z branży e-commerce (i pokrewnych), które z powodzeniem wdrożyły strategie oparte na danych. Ich doświadczenia pokazują, jak różnorodnie można wykorzystywać dane – od personalizacji oferty, przez optymalizację cen, po usprawnianie logistyki – aby zyskać przewagę rynkową.

Amazon – personalizacja i dynamiczna optymalizacja na ogromną skalę

Gdy mowa o data-driven marketingu, jednym z pierwszych przykładów nasuwających się na myśl jest Amazon. Ten światowy gigant e-commerce od początku swojego istnienia kładł nacisk na wykorzystanie danych. Dziś Amazon uchodzi za wzór firmy “napędzanej danymi”, a personalizacja i automatyzacja stoją u podstaw jego strategii marketingowej i sprzedażowej.

Jednym z najbardziej widocznych przejawów data-driven marketingu na Amazonie jest system rekomendacji produktów. Każdy użytkownik odwiedzający Amazon otrzymuje unikalne rekomendacje dopasowane do swojego profilu – sekcje typu “Customers who bought X also bought Y” (klienci, którzy kupili X, kupili też Y) czy propozycje na stronie głównej bazujące na historii przeglądania. Mechanizm ten jest napędzany przez zaawansowane algorytmy uczenia maszynowego, które analizują setki milionów transakcji i oglądanych produktów, aby przewidzieć, co może zainteresować daną osobę. Efekt? Rekomendacje Amazona generują znaczną część sprzedaży – według szacunków odpowiadają nawet za kilkadziesiąt procent przychodów platformy, ponieważ skutecznie zachęcają klientów do dodawania do koszyka kolejnych produktów.

Amazon wykorzystuje dane nie tylko do personalizacji oferty, ale także do dynamicznej optymalizacji cen i dostępności produktów. Znany jest z wdrożenia strategii dynamicznego ustalania cen – ceny wielu produktów na Amazonie zmieniają się w ciągu dnia, dostosowując do popytu, cen konkurencji czy nawet profilu klienta. Wszystko to dzieje się automatycznie, wspierane analizą ogromnej ilości danych rynkowych. Dzięki temu Amazon potrafi utrzymać bardzo konkurencyjne ceny, a zarazem maksymalizować marże tam, gdzie może, reagując szybciej niż ludzie na tradycyjnych stanowiskach cenowych.

Dane w Amazonie wspierają także komunikację marketingową poza samą witryną. Każdy klient otrzymuje spersonalizowane e-maile – np. podsumowanie nowości w kategoriach, które często przegląda, informacje o promocjach na produkty z listy życzeń, rekomendacje bazujące na ostatnich zakupach. Amazon dysponuje też programem lojalnościowym Prime, w ramach którego gromadzi dane o najbardziej zaangażowanych klientach i potrafi jeszcze lepiej dostosowywać ofertę do ich potrzeb (np. promując własne urządzenia i usługi, takie jak Amazon Echo czy Prime Video, na podstawie analizy wykorzystania dotychczasowych benefitów Prime).

Co istotne, data-driven podejście Amazona wykracza poza sam marketing w wąskim ujęciu – obejmuje też obszary takie jak logistyka czy obsługa klienta, co pośrednio wpływa na doświadczenia klientów (CX). Dzięki analizie danych zakupowych Amazon precyzyjnie zarządza zapasami i łańcuchem dostaw (wie, jakie produkty i gdzie magazynować, by skrócić czas dostawy dla danej grupy klientów), a także potrafi przewidywać trendy sezonowe. Wsparcie AI w obsłudze klienta (np. automatyczna analiza ogromnej liczby recenzji i opinii pod kątem najczęściej pojawiających się problemów) pozwala Amazonowi szybko reagować i ulepszać ofertę.

Wszystko to sprawia, że Amazon jest często przywoływany jako przykład mistrzowskiego wykorzystania danych. Firma ta pokazuje, jak daleko można posunąć personalizację i optymalizację działań marketingowych, jeśli dysponuje się odpowiednią technologią oraz kulturą organizacyjną opartą na ciągłym eksperymentowaniu i mierzeniu. W efekcie Amazon zdołał zbudować niezwykle lojalną bazę klientów, którzy często czują, jakby serwis “czytał w ich myślach” podpowiadając dokładnie to, czego potrzebują – co przekłada się na wyniki finansowe.

Zalando – data-driven personalizacja w branży modowej

Zalando, czołowy europejski sklep internetowy z modą, to kolejny przykład firmy, która intensywnie korzysta z data-driven marketingu. W branży odzieżowej wyzwaniem jest asortyment liczący setki tysięcy produktów oraz bardzo zróżnicowane gusty klientów. Zalando stawiło czoła temu wyzwaniu właśnie poprzez inwestycje w analizę danych i personalizację na masową skalę.

Jednym z flagowych osiągnięć Zalando jest wdrożenie zaawansowanych algorytmów personalizujących ofertę dla każdego użytkownika. Gdy klient loguje się na swoje konto, strona główna Zalando dynamicznie dostosowuje wyświetlane treści – prezentowane są marki i kategorie, które odpowiadają wcześniejszym zainteresowaniom klienta. Jeśli ktoś często kupuje buty sportowe, zobaczy na starcie nowe kolekcje sneakersów; jeśli inny klient przegląda głównie eleganckie sukienki, to właśnie one pojawią się w pierwszej kolejności. Dzięki temu Zalando zwiększa szanse, że klient znajdzie coś dla siebie zamiast czuć się przytłoczony ogromem niesortowanej oferty.

Zalando wykorzystuje również dane do tworzenia spersonalizowanych rekomendacji i inspiracji modowych. Firma rozwijała system, który potrafi proponować klientom całe stylizacje na podstawie ich dotychczasowych wyborów i trendów rynkowych. Na przykład klientce, która kupiła określony model spódnicy, Zalando może podpowiedzieć pasujące do niej buty i bluzkę, uzupełniając zestaw. Wykorzystywane są do tego techniki uczenia maszynowego analizujące, jakie kombinacje produktów często trafiają do koszyków razem oraz jakie style preferuje dana osoba. To wykracza poza typową rekomendację “podobne produkty” – jest raczej formą wirtualnego doradcy modowego opartego na danych.

Inną dziedziną, gdzie Zalando stosuje data-driven podejście, jest optymalizacja procesu zakupowego i minimalizacja zwrotów. Zakupy odzieżowe online wiążą się z wysokim odsetkiem zwrotów (klienci często zamawiają kilka rozmiarów, by przymierzyć). Zalando analizuje dane o zwrotach, aby ulepszać opisy produktów i rekomendacje rozmiarów dla klientów. Na podstawie informacji od tysięcy klientów (np. że dany model butów “wypada o pół rozmiaru mniejszy”) system Zalando może zasugerować nowemu kupującemu wybór większego rozmiaru niż zwykle. Dzięki temu klienci są bardziej zadowoleni z dopasowania, a wskaźnik zwrotów spada – co jest korzystne i dla nich, i dla firmy.

Rezultaty tych inwestycji w data-driven marketing są wymierne. Według analiz branżowych, personalizacja prowadzona przez Zalando przyniosła wzrost satysfakcji klientów – oceny doświadczenia zakupowego wyraźnie się poprawiły, a klienci częściej wracają na zakupy. Firma chwaliła się również dwucyfrową poprawą wskaźników konwersji dzięki ulepszaniu rekomendacji produktowych (w niektórych segmentach odnotowano nawet ~20% wzrost współczynnika konwersji po wprowadzeniu personalizowanych stron). Zalando stale rozwija swoje kompetencje data science – zatrudnia zespoły analityków i specjalistów od AI, którzy pracują nad kolejnymi innowacjami, np. wykorzystaniem obrazowego uczenia maszynowego do rozpoznawania cech stylizacji ze zdjęć i dopasowywania ich do gustu klienta.

Case Zalando pokazuje, że nawet w tak “subiektywnej” dziedzinie jak moda, dane potrafią zrobić różnicę. Poprzez umiejętne wykorzystanie informacji o zachowaniach i preferencjach zakupowych, e-sklep jest w stanie pełnić rolę personalnego stylisty dla milionów użytkowników jednocześnie. Dzięki temu skala działalności nie jest przeszkodą w oferowaniu każdemu klientowi spersonalizowanego podejścia.

Alibaba – imperium e-commerce napędzane big data

Kolejnym imponującym przykładem wykorzystania marketingu opartego na danych jest chińskie Alibaba Group, do której należą m.in. platformy e-commerce Alibaba.com, Taobao, Tmall oraz szereg powiązanych usług (płatności Alipay, logistyka Cainiao, chmura Alibaba Cloud). Alibaba operuje na rynku obejmującym setki milionów konsumentów, co zmusza do stosowania najbardziej zaawansowanych rozwiązań big data i AI, by skutecznie docierać z ofertą do właściwych odbiorców.

Jednym z haseł przewodnich strategii Alibaba jest koncepcja “Uni-Marketing”, czyli zunifikowanego marketingu, opartego na centralnej platformie danych konsumenckich. Alibaba gromadzi dane o użytkownikach z całego swojego ekosystemu: z zachowań na platformach zakupowych (co oglądają, co kupują, czego szukają), z transakcji płatniczych (przez Alipay), z aktywności w mediach społecznościowych (Alibaba posiada swoje aplikacje społecznościowe i komunikatory), a nawet z odwiedzin sklepów stacjonarnych (w ramach inicjatywy “New Retail” łączącej offline z online). Te wszystkie informacje trafiają do wspólnej bazy, gdzie tworzone są szczegółowe profile użytkowników, obejmujące setki atrybutów – od podstaw demograficznych po bardzo szczegółowe zainteresowania produktowe.

Dzięki temu Alibaba może oferować markom i sprzedawcom niezwykle precyzyjne możliwości targetowania i personalizacji komunikatów do chińskich konsumentów. Na platformie Taobao (gigantyczny marketplace z milionami produktów) niemal każdy użytkownik widzi unikalną, spersonalizowaną stronę główną. Algorytmy uczące się preferencji sprawiają, że nie ma dwóch identycznych doświadczeń – dla każdego generowany jest spersonalizowany feed produktów i ofert, które z największym prawdopodobieństwem go zainteresują. To tak, jakby każdy klient miał swój własny, dostosowany sklep. Ta skrajna personalizacja przekłada się na ogromne zaangażowanie – użytkownicy spędzają dużo czasu przeglądając rekomendowane treści i dokonują więcej zakupów, ponieważ oferta wydaje się “szyta na miarę”.

Alibaba słynie też z wykorzystania danych podczas wielkich wydarzeń sprzedażowych, takich jak Singles’ Day (11.11) – największy festiwal wyprzedaży na świecie. Przed tym dniem firma analizuje historyczne dane zakupowe, trendy wyszukiwań i zachowania klientów, aby pomóc sprzedawcom przygotować najbardziej pożądane oferty i rekomendować im, jakie produkty warto promować. W trakcie samego wydarzenia systemy Alibaba w czasie rzeczywistym śledzą reakcje rynku – co się sprzedaje najszybciej, jakie promocje przyciągają ruch – i mogą dynamicznie wspierać marketing: np. zwiększając ekspozycję produktów, na które rośnie popyt, albo automatycznie proponując dodatkowe kupony rabatowe w kategoriach, które sprzedają się poniżej oczekiwań. Ta błyskawiczna reakcja możliwa jest tylko dzięki temu, że decyzje podejmuje algorytm oparty na napływających danych, a nie manualne działania tysięcy osobnych sprzedawców.

W ekosystemie Alibaba, data-driven marketing przejawia się także w innowacyjnych formach takich jak interaktywne kampanie mobilne czy marketing wideo. Na podstawie profilu użytkownika aplikacje Alibaba mogą np. wyświetlać spersonalizowane mini-gry promocyjne, w których do wygrania są kupony na produkty, które właśnie ten użytkownik potencjalnie chce kupić. Wideo na żywo (livestream shopping), niezwykle popularne w Chinach, również jest wspierane danymi: algorytmy rekomendują transmisje na żywo z prezentacjami produktów tym użytkownikom, których historia wskazuje, że mogą być zainteresowani daną marką czy kategorią.

Przykład Alibaby demonstruje moc big data na niespotykaną skalę. Marketing w ich wykonaniu jest dosłownie napędzany danymi – każda interakcja setek milionów użytkowników jest rejestrowana i wykorzystywana, by kolejne interakcje były bardziej trafne i efektywne. To pokazuje przyszłość, w której granice między marketingiem, sprzedażą a technologią zacierają się – gigantyczne bazy danych i sztuczna inteligencja stają się fundamentem prowadzenia biznesu, zwłaszcza w e-commerce.

Allegro – polski lider e-commerce zorientowany na dane

Przykłady globalnych gigantów są imponujące, ale także na polskim rynku e-commerce znajdziemy firmy skutecznie korzystające z data-driven marketingu. Allegro, największa platforma handlu online w Polsce, również wprowadziło liczne rozwiązania oparte na danych, by utrzymać swoją dominującą pozycję i oferować klientom coraz lepsze doświadczenia.

Allegro dysponuje bazą ponad dziesięciu milionów aktywnych kupujących, co generuje ogromne ilości danych każdego dnia – od wyszukiwań produktów, przez kliknięcia w oferty, po dokonane transakcje i oceny sprzedawców. Wykorzystanie tych danych stało się kluczowym elementem rozwoju serwisu. Jednym z przełomowych kroków było gruntowne przebudowanie strony głównej Allegro w celu maksymalnej personalizacji prezentowanych treści. W 2022 roku firma ogłosiła, że każdy z ok. 13,8 miliona użytkowników otrzymuje obecnie spersonalizowaną wersję strony głównej, dostosowaną do jego indywidualnych zainteresowań i historii zakupów. Oznacza to, że oferty i promocje wyświetlane na starcie różnią się w zależności od tego, kto odwiedza Allegro – algorytmy biorą pod uwagę poprzednie wyszukiwania i zakupy, produkty dodane do obserwowanych, a nawet lokalizację użytkownika, by wyeksponować najbardziej relewantne pozycje.

Ta personalizacja nie ogranicza się do strony głównej. Allegro wprowadziło liczne karuzele produktowe z rekomendacjami opartymi na danych, które pojawiają się podczas przeglądania ofert. Sekcje typu “Inni oglądali też” czy “Popularne w kategorii X” są generowane dynamicznie dla każdego użytkownika. Co więcej, Allegro integruje również dane o aktualnych trendach i kampaniach – jeśli trwa np. sezonowa promocja na elektronikę, algorytm może podsunąć klientowi inspiracje z nią związane, o ile pasują do jego profilu.

Wdrożenie tych zmian poprzedziły intensywne testy A/B na grupach użytkowników. Allegro badało, jak bardziej spersonalizowana strona wpływa na zaangażowanie i konwersje. Wyniki okazały się pozytywne – ulepszona, data-driven strona główna przyczyniła się do zwiększenia współczynnika konwersji ofert partnerów handlowych (sprzedawców na platformie). Użytkownicy łatwiej znajdowali produkty, które ich interesują, co przekładało się na częstsze zakupy. Poprawiła się też przejrzystość i wygoda nawigacji, co potwierdziły badania satysfakcji klientów.

Innym polem, na którym Allegro wykorzystuje dane, jest reklama i marketing wewnętrzny. Platforma oferuje usługę Allegro Ads – system reklamowy pozwalający sprzedawcom promować swoje oferty. Oparty jest on na mechanizmach data-driven: reklamy są targetowane na podstawie zachowań kupujących (np. wyświetlając sponsorowane oferty użytkownikom, którzy wcześniej oglądali podobne produkty) oraz kontekstu (kategorie przeglądane, słowa kluczowe wpisane w wyszukiwarkę Allegro). Dzięki analizie skuteczności kampanii Allegro może udostępniać sprzedawcom rekomendacje – np. sugerować podbicie stawki za reklamę w określonej kategorii, gdy system wykryje rosnący popyt, albo proponować listę skutecznych słów kluczowych do kampanii na bazie popularnych wyszukiwań. To sprawia, że marketing na Allegro staje się coraz bardziej efektywny zarówno dla sprzedawców (trafiają do właściwych klientów), jak i kupujących (widzą reklamy bardziej dopasowane do ich potrzeb).

Polski lider e-commerce wykorzystuje też dane w działaniach lojalnościowych. Program Allegro Smart! (abonament dający darmowe dostawy) generuje informacje o najaktywniejszych klientach. Allegro może na przykład identyfikować użytkowników, którym kończy się okres Smart!, i poprzez e-mail lub powiadomienie w aplikacji przypominać o odnowieniu subskrypcji, podkreślając, ile oszczędności na dostawach już zyskali – to przekaz oparty na danych o ich własnej historii zakupów. Również cykliczne akcje promocyjne, jak Smart Week czy Monety Allegro, są analizowane pod kątem danych sprzedażowych, by z roku na rok lepiej dobierać oferty i nagrody atrakcyjne dla klientów.

Historia Allegro dowodzi, że polskie firmy również potrafią skutecznie korzystać z data-driven marketingu. Mimo iż skala jest mniejsza niż u globalnych gigantów, zasady pozostają te same – zrozumieć klienta poprzez dane i na tej podstawie stale ulepszać ofertę oraz komunikację. Dzięki temu Allegro utrzymuje wysoki poziom satysfakcji kupujących i skutecznie konkuruje z międzynarodowymi platformami, które próbują zdobyć polski rynek.

Wyzwania i przyszłość Data Driven Marketingu

Marketing oparty na danych niesie ze sobą ogromne możliwości, ale też stawia przed firmami szereg wyzwań. Wdrożenie strategii data-driven wymaga pokonania barier technologicznych, organizacyjnych i prawnych. W tej części omówimy najważniejsze wyzwania, na jakie natrafiają przedsiębiorstwa rozwijające data-driven marketing, a następnie przyjrzymy się przyszłości tej dziedziny – trendom, które już zaczynają kształtować marketing przyszłości.

Wyzwania wdrożenia Data Driven Marketingu

Integracja i jakość danych – Jednym z pierwszych i największych wyzwań jest zebranie danych z różnych źródeł i doprowadzenie do ich spójności. Firmy e-commerce korzystają z wielu systemów (sklep online, system płatności, CRM, platformy reklamowe, narzędzia analityczne itd.), które generują różne fragmenty informacji o kliencie. Połączenie tego w jednolitą bazę bywa skomplikowane pod względem technicznym. Trzeba zadbać o integracje między systemami, często przetwarzać ogromne wolumeny danych (co wymaga inwestycji w infrastrukturę IT), a do tego upewnić się, że dane są czyste i poprawne. Jakość danych to osobny problem – niekompletne profile klientów, duplikaty, błędne dane adresowe czy nieaktualne informacje mogą prowadzić do złych wniosków. Stąd konieczność regularnego czyszczenia i weryfikowania danych oraz ustanowienia procedur ich poprawnego zbierania (np. standaryzacja formatów, walidacje).

Brak odpowiednich kompetencji – Nawet najlepsze narzędzia nie przyniosą efektu, jeśli brakuje ludzi, którzy potrafią z nich korzystać i interpretować dane. Wdrożenie data-driven marketingu często wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu analizy danych, statystyki czy obsługi zaawansowanych platform. Na rynku pracy wciąż jest niedobór data scientistów, analityków biznesowych z zacięciem marketingowym czy ekspertów od narzędzi martech. Firmy muszą inwestować w szkolenia zespołów marketingowych, by podnieść tzw. analityczną dojrzałość organizacji. Alternatywnie – zatrudniać nowych specjalistów biegłych w danych lub korzystać z usług zewnętrznych (agencji, konsultantów). Bez kompetentnych osób dane mogą być źle zinterpretowane lub niewykorzystane w pełni, a to rodzi ryzyko błędnych decyzji mimo posiadania bogatych informacji.

Kwestie prywatności i regulacje prawne – Zbieranie i wykorzystywanie danych o klientach wiąże się nieodłącznie z odpowiedzialnością za ochronę tych danych. W dobie przepisów takich jak RODO (GDPR) w Europie czy ustaw o ochronie prywatności na innych rynkach, firmy muszą bardzo uważać, by ich praktyki data-driven były zgodne z prawem. Konieczne jest uzyskiwanie odpowiednich zgód od użytkowników na przetwarzanie danych (np. zgoda na ciasteczka śledzące, zgoda na komunikację marketingową), a także zabezpieczanie zgromadzonych danych przed wyciekiem. Ponadto, zgodnie z zasadą minimalizacji, powinno się zbierać tylko te dane, które są potrzebne do określonego celu, i nie przechowywać ich dłużej niż to konieczne. Organizacje często stają przed dylematem: jak pogodzić bogate profilowanie klientów z poszanowaniem ich prywatności? Pojawiają się też ograniczenia techniczne – np. przeglądarki i systemy operacyjne utrudniają śledzenie użytkowników (blokowanie tzw. third-party cookies itp.), co zmusza marketerów do szukania alternatyw. Utrzymanie równowagi między personalizacją a prywatnością to jedno z kluczowych wyzwań dzisiejszego marketingu.

Zmiana kultury organizacyjnej i procesów – Data-driven marketing, choć oferuje imponujące korzyści, wymaga często zmiany sposobu myślenia i działania wewnątrz firmy. Implementacja podejścia zorientowanego na dane może wymagać znacznej modyfikacji istniejących procesów i kultury organizacyjnej. Firmy tradycyjnie opierające decyzje marketingowe na doświadczeniu kadry czy kreatywnych pomysłach muszą nauczyć się ufać danym i wynikom analiz. Bywa to trudne, ponieważ oznacza to czasem podważenie dotychczasowych założeń lub przyjęcie, że niektóre pomysły mogą się nie obronić w testach A/B. Osiągnięcie pełnego wsparcia i zrozumienia na wszystkich szczeblach organizacji bywa procesem długotrwałym – wymaga edukacji, prezentowania “szybkich wygranych” (quick wins) z projektów data-driven i stałego komunikowania wartości płynącej z decyzji opartych na danych. Dodatkowo, integracja danych często oznacza konieczność ścisłej współpracy między działami (marketing, IT, sprzedaż), co może wymagać przełamania silosów i wypracowania nowych procesów współdziałania.

Koszty i ROI wdrożenia – Budowa zaawansowanego ekosystemu data-driven marketingu może być kosztowna. Zakup licencji na narzędzia (CRM, marketing automation, analityka klasy enterprise), zatrudnienie specjalistów, stworzenie infrastruktury danych – to wszystko inwestycje, na które nie każde przedsiębiorstwo (szczególnie mniejsze) stać od razu. Managerowie mogą mieć trudność z uzasadnieniem biznesowym tych wydatków, jeśli nie widać szybkiego zwrotu. Dlatego wyzwaniem jest stopniowe wdrażanie rozwiązań i wykazywanie korzyści na każdym etapie. Np. można zacząć od mniejszych projektów data-driven (pozwalających szybko zaoszczędzić koszty lub zwiększyć przychód tu i teraz), a dopiero potem skalować działania. W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że duży projekt “big data” utknie w połowie drogi z powodu braku dalszego finansowania czy wewnętrznego wsparcia.

Przyszłe trendy i rozwój Data Driven Marketingu

Patrząc w przyszłość, można śmiało powiedzieć, że data-driven marketing będzie nadal zyskiwał na znaczeniu, a firmy, które go ignorują, znajdą się w coraz trudniejszej sytuacji konkurencyjnej. Oto kilka głównych trendów, które kształtują przyszłość marketingu opartego na danych:

  • Hyper-personalizacja i predykcja zachowań – Personalizacja przekazu będzie sięgać coraz głębiej. Już nie tylko imię w mailu czy ogólne rekomendacje produktowe, ale całe doświadczenie marki będzie unikatowe dla danego odbiorcy. Dzięki sztucznej inteligencji firmy będą w stanie tworzyć hiper-personalizowane treści – np. generowane automatycznie oferty czy grafiki dopasowane do profilu pojedynczego klienta. Również komunikacja marketingowa stanie się bardziej przewidująca: na bazie analizy predykcyjnej marka może skontaktować się z klientem, zanim ten sam zda sobie sprawę z danej potrzeby. Na przykład system może przewidzieć, że kończy mu się zapas danego produktu (wiedząc, kiedy ostatnio go kupował) i zawczasu zaproponować uzupełnienie, ewentualnie dodając komplementarne produkty. Marketing stanie się bardziej proaktywny, niemal wyprzedzający intencje klientów.
  • Sztuczna inteligencja jako standard w narzędziach marketingowych – AI już teraz jest obecna w wielu rozwiązaniach (choćby rekomendacje czy segmentacja klientów), ale w przyszłości jej rola będzie jeszcze większa. Widzimy trend, że kolejne narzędzia marketingowe dodają moduły AI, które automatyzują część pracy marketerów: od pisania wstępnych wersji tekstów (np. z wykorzystaniem modeli językowych AI), przez dobór optymalnych grafik, po zarządzanie stawkami w kampaniach reklamowych w czasie rzeczywistym. Przyszły marketer będzie w coraz większym stopniu kierować algorytmami, ucząc je, jakie cele biznesowe mają osiągać, a mniej ręcznie wykonywać drobne zadania. Uczenie maszynowe będzie też kluczowe w radzeniu sobie z rosnącą złożonością danych – gdy dane z IoT (Internetu Rzeczy), analiz głosu czy wideo wejdą do gry, tylko AI będzie w stanie efektywnie wyciągać z nich wnioski marketingowe.
  • Rosnąca rola danych własnych (first-party data) – W obliczu zaostrzających się przepisów prywatności i ograniczeń w śledzeniu między witrynami (np. eliminacja cookies firm trzecich), firmy będą musiały w większym stopniu polegać na danych, które zbiorą bezpośrednio od swoich klientów, za ich zgodą. Tzw. first-party data staną się skarbem – to informacje zarejestrowane we własnych kanałach (strona, aplikacja, program lojalnościowy, ankiety od klientów). Będą one podstawą do segmentacji i personalizacji, zastępując w dużej mierze dawny model oparty na danych pochodzących z zewnętrznych źródeł czy brokerów danych. Trend ten widać już teraz – firmy mocno zachęcają klientów do zakładania kont, logowania się, podawania preferencji, dołączania do klubów lojalnościowych – wszystko po to, by uzyskać bogatszy zbiór danych własnych, którymi potem można bez przeszkód (i legalnie) zarządzać. W przyszłości przewagę będą mieć ci gracze, którzy zbudują zaufanie klientów i skłonią ich do dzielenia się danymi w zamian za realną wartość (personalizację, rabaty, lepszą obsługę).
  • Omnichannel i łączenie światów online/offline – Granica między e-commerce a handlem tradycyjnym będzie się dalej zacierać, a dane będą spoiwem łączącym te kanały. Przyszłość data-driven marketingu to pełny omnichannel, gdzie klient otrzymuje jednolite, spójne komunikaty i ofertę niezależnie od punktu kontaktu. Przykładowo, standardem może stać się, że gdy klient wejdzie do fizycznego sklepu (rozpoznany np. przez aplikację mobilną lub sygnały beacon), sprzedawca albo samoobsługowy kiosk od razu wie, jakie są preferencje tego klienta na podstawie jego historii online i może spersonalizować rekomendacje na miejscu. Zakupy offline będą generować dane (np. poprzez kasy powiązane z CRM), które natychmiast posłużą do działań online (np. e-mail z propozycją akcesoriów do kupionego przed chwilą produktu). Dla marketerów wyzwaniem i celem będzie zbudowanie takiego połączonego obrazu klienta i zarządzanie nim w czasie rzeczywistym, co wymaga zaawansowanych platform integrujących różnorodne źródła danych.
  • Etyka danych i transparentność – Wraz ze wzrostem wykorzystania danych wzrośnie też świadomość konsumentów i oczekiwanie transparentności co do tego, jak ich dane są używane. Przyszłość data-driven marketingu będzie wymagała większej otwartości: firmy będą musiały jasno komunikować, jakie dane zbierają i po co. Możliwe, że upowszechnią się rozwiązania dające użytkownikom więcej kontroli – np. panele, gdzie klient sam określa, jakie rodzaje rekomendacji chce otrzymywać, czy możliwość łatwego wglądu i edycji danych, które firma o nim zgromadziła. Etyczne podejście do danych stanie się elementem budowania marki – firmy, które działają odpowiedzialnie i w interesie klienta (a nie tylko wykorzystują dane maksymalnie dla własnej korzyści), zyskają zaufanie i lojalność. W praktyce może to oznaczać np. nienadużywanie personalizacji w sposób odbierany jako zbyt inwazyjny, ograniczanie częstotliwości komunikatów marketingowych czy wykorzystywanie danych głównie w celu realnego polepszenia obsługi, a nie tylko zwiększenia sprzedaży.

Podsumowując, data-driven marketing już teraz jest fundamentem działań najlepszych firm e-commerce, a w przyszłości jego rola tylko wzrośnie. Technologia będzie dalej się rozwijać, dając marketerom potężne narzędzia analizy i automatyzacji, ale równocześnie pojawiać się będą nowe wyzwania związane z prywatnością i złożonością danych. Jedno jest pewne: firmy, które potrafią uczynić z danych swój atut – lepiej rozumieć klientów, szybciej reagować na zmiany i tworzyć bardziej angażujące, spersonalizowane doświadczenia – będą wyznaczać kierunek w świecie cyfrowego marketingu. Data Driven Marketing to już nie chwilowy trend, lecz trwała zmiana paradygmatu prowadzenia działań marketingowych w erze informacji. Przedsiębiorstwa e-commerce planujące długofalowy rozwój powinny zatem konsekwentnie rozwijać swoje kompetencje w tym obszarze, łącząc mądrość płynącą z danych z kreatywnością i empatią w budowaniu relacji z klientami.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz