Facebook a generacja Z – czy młodzi nadal tam są

  • 11 minut czytania
  • FaceBook
facebook

Facebook przez lata był cyfrowym centrum życia nastolatków i młodych dorosłych. Dziś rola platformy nie jest już tak oczywista: generacja Z coraz częściej wybiera TikToka, Instagrama czy Discorda. Czy to oznacza, że młodych na Facebooku już nie ma, a portal stał się miejscem tylko dla rodziców i dziadków? Przyjrzyjmy się, jak naprawdę wygląda obecność generacji Z na Facebooku, w jaki sposób korzysta ona z serwisu i co to oznacza dla marek oraz twórców treści.

Kim jest generacja Z i jak korzysta z mediów społecznościowych

Definicja generacji Z i jej cyfrowe DNA

Generacja Z to osoby urodzone mniej więcej między 1995 a 2012 rokiem – pierwsze pokolenie, które od dzieciństwa funkcjonuje w pełni cyfrowym świecie. Internet, smartfon i media społecznościowe to dla nich nie dodatek, ale naturalne środowisko. Z punktu widzenia Facebooka ważne jest to, że Z‑tki weszły do social mediów często przez inne platformy niż ich starsze rodzeństwo czy rodzice. Dla wielu z nich pierwszym „prawdziwym” serwisem społecznościowym był nie Facebook, ale Instagram, Snapchat czy później TikTok.

To pokolenie przyzwyczajone do wysokiej dynamiki treści: krótkich filmów, relacji na żywo, znikających wiadomości. Dłuższe formy, charakterystyczne dla dawnych tablic facebookowych z rozbudowanymi postami tekstowymi, są dla nich mniej atrakcyjne. Liczy się natychmiastowa gratyfikacja, wizualna forma przekazu oraz poczucie uczestniczenia w „tu i teraz”.

Oczekiwania generacji Z wobec platform społecznościowych

Generacja Z oczekuje od platform trzech podstawowych rzeczy: rozrywki, autentyczności i możliwości budowania mikrospołeczności. Dlatego tak dobrze odnajduje się na TikToku, gdzie algorytm błyskawicznie podsuwa dopasowane treści, a także na Discordzie i w prywatnych czatach, gdzie można rozmawiać z bliską grupą znajomych z dala od wzroku wszystkich.

Młodzi użytkownicy zwracają uwagę na to, kto ma dostęp do ich danych i kto realnie widzi publikowany content. To pokolenie, które dobrze pamięta dyskusje o prywatności dotyczące Facebooka, aferę Cambridge Analytica czy głośne wycieki danych. W efekcie część Z‑tek postrzega Facebooka jako mniej bezpieczną, „zbyt publiczną” przestrzeń, chętniej przenosząc wrażliwsze rozmowy do komunikatorów i zamkniętych grup.

Różnice pokoleniowe w odbiorze Facebooka

Dla millenialsów Facebook był czymś w rodzaju cyfrowej tożsamości: miejscem, w którym „było się” z imienia i nazwiska, z historią szkoły, pracy, znajomych. Dla generacji Z taka forma obecności może być obciążająca. Z‑tki lubią testować różne tożsamości, bawić się wizerunkiem, a także mieć kilka oddzielnych bańek: inną na content twórców, inną na rozmowy z przyjaciółmi, jeszcze inną na zainteresowania. Facebook ze swoim naciskiem na jeden, oficjalny profil jest przez nich odbierany jako zbyt formalny.

Jednocześnie młodzi nie rezygnują całkowicie z Facebooka – raczej redefiniują jego rolę. Coraz częściej jest to narzędzie do konkretnych zadań, a nie główna scena życia towarzyskiego online. Ta funkcjonalna, a nie emocjonalna relacja z serwisem jest kluczowa, jeśli chcemy zrozumieć, dlaczego „młodych niby nie ma, ale jednak są”.

Czy generacja Z naprawdę odchodzi z Facebooka

Spadek aktywności a nie całkowite odejście

Wiele raportów pokazuje systematyczny spadek aktywności młodych na Facebooku, zwłaszcza wśród nastolatków. Mniej osób codziennie publikuje posty na osi czasu, rzadziej aktualizuje statusy, praktycznie zanikła moda na zakładanie fanpejdży „dla śmiechu”. Nie oznacza to jednak, że generacja Z masowo usuwa konta. W praktyce duża część użytkowników po prostu loguje się rzadziej, korzysta głównie z Messengera i traktuje główny feed jako drugorzędne źródło informacji.

Facebook z pierwszego wyboru stał się często platformą „w tle”: zakłada się tam konto, bo jest potrzebne do zalogowania się w różnych miejscach, do kontaktu z częścią znajomych lub do uczestnictwa w grupach tematycznych. Mniej młodych spędza godziny na scrollowaniu tablicy, ale nadal utrzymuje profil – choćby po to, by być osiągalnym dla wykładowców, pracodawców czy instytucji.

Presja społeczna i funkcje, których trudno zastąpić

Nawet jeśli generacja Z woli inne aplikacje, Facebook nadal oferuje pewne funkcje, które trudno całkowicie pominąć. Uczelnie, organizacje studenckie, koła naukowe, lokalne społeczności – bardzo często komunikują się głównie przez wydarzenia i grupy na Facebooku. Dla młodych oznacza to w praktyce konieczność posiadania aktywnego konta, aby nie wypaść z obiegu.

Dochodzi do tego presja społeczna: część kontaktów, zwłaszcza ze starszymi pokoleniami, wciąż odbywa się przez Facebooka. Gdy znajomi organizują wydarzenie przez event na FB, a nauczyciel przesyła materiały przez zamkniętą grupę klasy, rezygnacja z platformy staje się realnym utrudnieniem. Dlatego zamiast radykalnego „delete Facebook” częściej pojawia się ciche „zostaję, ale się nie udzielam”.

Konkurencja: TikTok, Instagram, Snapchat i Discord

Największe wyzwanie dla Facebooka stanowi sposób, w jaki generacja Z rozdziela swoje aktywności pomiędzy różne aplikacje. Rozrywka i inspiracje wizualne to przede wszystkim TikTok i Instagram. Bliski, spontaniczny kontakt ze znajomymi – Snapchat, Messenger, WhatsApp czy prywatne kanały na Discordzie. Wspólne granie, pasje i niszowe społeczności – serwery Discord, Reddit, a także zamknięte grupy na Facebooku.

Facebook stracił pozycję „one stop shop” na rzecz krajobrazu wielu wyspecjalizowanych aplikacji. Tam, gdzie nie jest już najlepszy (krótkie wideo, natychmiastowe trendy), młodzi od razu sięgają po inne rozwiązania. Facebook utrzymuje się tam, gdzie ma przewagę infrastrukturalną: znajomi z różnych etapów życia, archiwum zdjęć, duże społeczności, kalendarz wydarzeń, logowanie do aplikacji zewnętrznych.

Jak generacja Z faktycznie wykorzystuje Facebooka

Grupy tematyczne i społeczności niszowe

Jednym z głównych powodów, dla których generacja Z wciąż zagląda na Facebooka, są grupy tematyczne. To właśnie tam toczy się wiele rozmów o studiach, pracy, hobby czy aktywizmie. Grupy uczelniane, fora wymiany notatek, ogłoszenia o stażach, społeczności fanowskie – młodzi uczestniczą w nich bardzo aktywnie, choć często robią to z poziomu wyszukiwania konkretnej informacji, a nie codziennego scrollowania feedu.

Facebook, dzięki swojej architekturze, pozwala tworzyć bardzo wyspecjalizowane grupy: od lokalnych społeczności mieszkańców konkretnych osiedli, po zaawansowane grupy poświęcone programowaniu, sztuce czy marketingowi. Dla generacji Z to wygodny sposób na dostęp do wiedzy i networkingu, który nie zawsze jest tak dobrze zorganizowany na innych platformach. W tym sensie Facebook staje się narzędziem edukacji i rozwoju, a nie tylko rozrywki.

Wydarzenia, organizacje i życie offline

Kolejnym filarem obecności młodych na Facebooku są wydarzenia. Koncerty, warsztaty, konferencje, spotkania uczelniane, rekrutacje do kół naukowych czy organizacji pozarządowych – ogromna część tego typu aktywności promowana jest właśnie poprzez eventy na Facebooku. Dla generacji Z, która ceni sobie możliwość szybkiego zapisania się, zaznaczenia „wezmę udział” i późniejszego dostępu do aktualizacji, to nadal wygodne rozwiązanie.

Warto zwrócić uwagę, że w tym obszarze Facebook łączy świat online i offline. Młodzi mogą odkrywać wydarzenia w swoim mieście, śledzić lokalnych twórców, dołączać do społeczności wokół festiwali czy miejsc. Nawet jeśli na co dzień rzadko coś publikują, to kalendarz prywatny bardzo często jest zsynchronizowany z tym, co pojawia się w zakładce wydarzeń.

Messenger i prywatna komunikacja

Dla wielu osób z generacji Z głównym powodem, by w ogóle posiadać konto na Facebooku, jest Messenger. Komunikator stał się niemal osobnym produktem, który w dużej mierze funkcjonuje niezależnie od samego feedu. Młodzi tworzą grupowe konwersacje klasowe, projektowe i towarzyskie, często traktując Messengera jako podstawowy kanał wymiany informacji z osobami spoza najbliższego grona, które mają np. tylko na zajęciach czy w pracy.

Messenger jest częścią większego ekosystemu komunikatorów, w którym znajdują się także WhatsApp, Instagram Direct czy Snapchat. Generacja Z żongluje tymi kanałami w zależności od relacji i kontekstu. Mimo to, ze względu na szeroki zasięg i „domyślność” Messengera w wielu środowiskach, Facebook utrzymuje strategiczną pozycję jako zaplecze infrastrukturalne komunikacji.

Portfolio wizerunkowe i „oficjalna twarz” online

Choć generacja Z preferuje mniej formalne przestrzenie, jak TikTok czy Instagram, to jednocześnie jest świadoma, że Facebook jest często pierwszym miejscem, w którym potencjalny pracodawca lub rekruter będzie szukał informacji o kandydacie. Dlatego konta młodych, nawet jeśli rzadko aktualizowane, pełnią funkcję swoistego portfolio wizerunkowego.

Zdjęcie profilowe, podstawowe informacje, wybrane publiczne posty – to wszystko składa się na „oficjalną twarz” użytkownika. Generacja Z coraz uważniej zarządza tym, co jest widoczne dla wszystkich, a co pozostaje prywatne. Część osób przeprowadza „porządki” w starych postach, ogranicza listę obserwujących lub tworzy oddzielne listy znajomych, żeby panować nad widocznością treści. Facebook staje się więc narzędziem do budowania profesjonalnego wizerunku, nawet jeśli nie jest już główną sceną życia towarzyskiego.

Jak marki i twórcy mogą rozmawiać z generacją Z na Facebooku

Budowanie społeczności zamiast tradycyjnego fanpage’a

Dla marek próbujących dotrzeć do generacji Z przez Facebooka kluczowe jest zrozumienie, że klasyczny fanpage traci na znaczeniu. Młodzi coraz rzadziej „lubią” strony i śledzą ich publiczne posty, szczególnie jeśli są one nachalnie sprzedażowe. Znacznie większy potencjał mają grupy: społeczności wokół konkretnego tematu, problemu lub pasji, w których marka pełni rolę moderatora i partnera, a nie wyłącznie nadawcy reklam.

Przykładem mogą być grupy dla młodych przedsiębiorców, programistów, grafików, aktywistów czy graczy. Jeśli marka wnosi wartość – merytoryczną wiedzę, dostęp do ekspertów, realne wsparcie – generacja Z jest gotowa uczestniczyć w takich przestrzeniach. Kluczowe jest odejście od nadmiernej formalności, słuchanie społeczności i budowanie dialogu, a nie jednostronnego przekazu.

Content użyteczny, autentyczny i dopasowany do kontekstu

Generacja Z jest wyjątkowo wyczulona na sztuczność i przekazy, które wyglądają na oderwane od rzeczywistości. Na Facebooku działa to tym bardziej, że młodzi często trafiają na treści marek w grupach, gdzie szybko można je skomentować, skrytykować lub zignorować. Dlatego content kierowany do Z‑tek powinien być maksymalnie użyteczny, szczery i nastawiony na rozwiązywanie realnych problemów, a nie tylko na promocję.

Materiały edukacyjne, poradniki, case studies, relacje z procesu tworzenia produktu, kulisy pracy – to formaty, które mają szansę przyciągnąć uwagę młodych na Facebooku. Warto wykorzystywać także formaty wideo i krótkie formy, pamiętając, że benchmarkiem dla generacji Z są dynamika i jakość treści znane z TikToka czy YouTube’a. Słabszy, mało dopracowany content szybko przepada w szumie informacyjnym.

Synergia z innymi platformami i ścieżka użytkownika

Facebook nie powinien być jedynym miejscem kontaktu z generacją Z, ale częścią szerszego ekosystemu. Młodzi często trafiają na markę po raz pierwszy na TikToku czy Instagramie, a dopiero później wchodzą w głębszą relację – np. dołączając do grupy na Facebooku, zapisując się na wydarzenie czy pobierając materiały edukacyjne. Dlatego warto projektować spójną ścieżkę użytkownika, w której każda platforma ma swoją jasno zdefiniowaną rolę.

Facebook świetnie sprawdza się jako miejsce bardziej rozbudowanej interakcji: dłuższych dyskusji, sesji Q&A, warsztatów online, rekrutacji do programów czy społeczności mentoringowych. Odciąża też inne kanały, pozwalając skupić się tam na treściach bardziej lekkich i rozrywkowych. Warunkiem sukcesu jest jednak zrozumienie, że generacja Z nie lubi być zmuszana do „przesiadki” – musi widzieć realny benefit z dołączenia do facebookowej przestrzeni.

Empatia, wartości i odpowiedzialność społeczna

Pokolenie Z bardzo mocno zwraca uwagę na spójność wartości marki z jej działaniami. Tematy takie jak klimat, równość, zdrowie psychiczne czy etyka technologii są dla wielu młodych ważne i realnie wpływają na decyzje dotyczące tego, kogo obserwują i komu ufają. Na Facebooku, gdzie łatwo dotrzeć do archiwalnych postów i śledzić długoterminowe działania, niespójność jest szczególnie widoczna.

Marki, które chcą prowadzić skuteczną komunikację z generacją Z, powinny traktować Facebooka jak miejsce do pokazywania długofalowych inicjatyw, raportowania efektów, odpowiadania na krytyczne komentarze i prowadzenia otwartego dialogu. Transparentność, gotowość do przyznania się do błędu, wsłuchanie w głos społeczności – to elementy, które budują zaufanie. W świecie, w którym młodzi błyskawicznie weryfikują informacje i dzielą się nimi w innych kanałach, autentyczność staje się najcenniejszą walutą.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz