Ile kosztuje reklama na LinkedIn i od czego to zależy

  • 14 minut czytania
  • Linkedin
LinkedIn

Reklama na LinkedIn uchodzi za jedną z najdroższych form promocji w social media, ale jednocześnie oferuje wyjątkowo precyzyjne dotarcie do decydentów, specjalistów i firm. Aby dobrze zaplanować budżet, trzeba zrozumieć, od czego zależy koszt kliknięcia, wyświetlenia czy pozyskania leada. Poniżej znajdziesz szczegółowe omówienie czynników wpływających na cenę kampanii, rodzajów rozliczeń, a także praktyczne progi budżetowe, które pomagają realnie ocenić, ile naprawdę kosztuje reklama na LinkedIn.

Modele rozliczeń i typowe widełki kosztów na LinkedIn

Najważniejsze modele rozliczeń: CPC, CPM, CPV, CPL

LinkedIn Ads oferuje kilka podstawowych modeli rozliczeń, które bezpośrednio wpływają na to, ile płacisz i za co konkretnie płacisz. Wybór modelu zależy od celu kampanii, ale także od tego, jak chcesz kontrolować koszty.

  • CPC (cost per click) – płacisz za kliknięcie w reklamę. Najczęściej wybierany przy kampaniach nastawionych na ruch na stronę, zapisy na webinar, pobieranie e-booka. Ten model daje stosunkowo dużą kontrolę nad budżetem, bo płacisz tylko wtedy, gdy ktoś realnie wykona akcję.
  • CPM (cost per mille) – opłata za 1000 wyświetleń. Sprawdza się, gdy głównym celem jest zasięg i budowanie świadomości marki. Koszt jednego kliknięcia może być trudniej przewidywalny, bo algorytm optymalizuje pod wyświetlenia, a nie pod akcje użytkownika.
  • CPV (cost per view) – stosowany głównie w kampaniach wideo. Płacisz za obejrzenie materiału wideo (np. od 2 sekund wzwyż – zależnie od formatu). To dobre rozwiązanie, gdy chcesz taniej zbudować znajomość oferty, ale niekoniecznie generować od razu leady.
  • CPL (cost per lead) – często liczony „ręcznie” jako wynik kampanii (łączny koszt kampanii / liczba leadów). W panelu LinkedIn możesz jednak optymalizować kampanię pod generowanie leadów, korzystając z formularzy Lead Gen Forms. To właśnie CPL jest najważniejszym wskaźnikiem dla większości kampanii B2B.

Dobierając model rozliczeń, warto mieć jasno ustalony cel: czy chodzi o widoczność brandu, czy konkretne działania użytkowników. To właśnie cel w połączeniu z modelem rozliczeń w dużej mierze określi realny koszt działań reklamowych.

Jakie są typowe stawki: orientacyjne zakresy kosztów

LinkedIn jest zauważalnie droższy od Facebooka czy Instagrama, ale oferuje inny kontekst biznesowy. Na rynku europejskim (w tym w Polsce) najczęściej spotykane przedziały wyglądają następująco:

  • CPC: zazwyczaj od 4 do 12 EUR (ok. 18–55 zł) za kliknięcie, przy czym w bardzo konkurencyjnych branżach B2B (SaaS, usługi finansowe, IT) stawki mogą być jeszcze wyższe.
  • CPM: w granicach 15–45 EUR (ok. 70–200 zł) za 1000 wyświetleń, w zależności od formatu reklamy i grupy docelowej.
  • CPV (wideo): często od 0,05 do 0,30 EUR za obejrzenie, przy czym łączny CPM wideo bywa niższy niż w kampaniach nastawionych na kliknięcia.
  • CPL: od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za lead, zależnie od jakości oferty, landing page’a, dopasowania grupy docelowej. W marketingu B2B lead za 150–400 zł może być w dalszym ciągu bardzo opłacalny, jeśli wartość klienta (LTV) jest wysoka.

To przedziały orientacyjne – konkretne kwoty będą zależeć od Twojej branży, kraju, konkurencji oraz ustawień kampanii. LinkedIn wykorzystuje mechanizm aukcji, dlatego końcowa stawka jest dynamiczna i zmienia się w czasie.

Jak działa aukcja reklamowa na LinkedIn

LinkedIn korzysta z aukcji w czasie rzeczywistym: za każdym razem, gdy użytkownik wchodzi na platformę, system decyduje, jakie reklamy mu pokazać. W procesie aukcyjnym biorą udział:

  • Twoja maksymalna stawka (bid) – ile jesteś gotów zapłacić za kliknięcie lub 1000 wyświetleń.
  • Szacowana efektywność (relevance) – jak dobrze reklama pasuje do użytkownika oraz jak użytkownicy reagują na nią (CTR, zaangażowanie).
  • Konkurencja – ile innych firm licytuje o tę samą grupę odbiorców w tym samym czasie.

Nawet jeśli zaoferujesz wyższą stawkę niż konkurenci, Twoja reklama niekoniecznie wygra aukcję, jeśli ma niską jakość lub jest słabo dopasowana. Z drugiej strony dobra kreacja z wysokim wskaźnikiem CTR może obniżyć realny koszt kliknięcia, bo algorytm premiuje reklamy, które generują wartościowe interakcje dla użytkowników.

Wpływ waluty, kraju i rynku na koszt reklamy

Koszt reklamy na LinkedIn różni się w zależności od rynku, ze względu na poziom konkurencji i siłę nabywczą reklamodawców. Kampanie kierowane na USA, Kanadę, Wielką Brytanię czy region DACH (Niemcy, Austria, Szwajcaria) z reguły są droższe niż na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej.

Przykładowo, ta sama kampania może mieć:

  • CPC w Polsce na poziomie 4–7 EUR,
  • CPC w USA na poziomie 8–15 EUR,
  • CPC w Niemczech na poziomie 7–13 EUR.

Planowanie budżetu powinno więc zawsze uwzględniać kraj targetowania: kierując reklamy na kilka rynków jednocześnie, warto rozdzielać kampanie, aby zachować kontrolę nad stawkami i budżetami w poszczególnych krajach.

Kluczowe czynniki wpływające na koszt LinkedIn Ads

Branża, konkurencja i wartość klienta

Jednym z najważniejszych czynników kosztotwórczych jest Twoja branża. W sektorach, gdzie wartość jednego klienta jest wysoka, reklamodawcy są gotowi płacić więcej za kliknięcie i leada. W efekcie koszt reklam dla:

  • firm IT B2B, producentów oprogramowania SaaS, usług chmurowych,
  • usług finansowych i doradztwa strategicznego,
  • rekrutacji specjalistów, executive search,
  • szkoleń specjalistycznych i certyfikacji dla biznesu

jest zazwyczaj wyraźnie wyższy niż w przypadku prostszych usług B2C czy branż o niższej marży.

Jeśli Twój produkt lub usługa generuje wysoką wartość życiową klienta (LTV), wyższe koszty reklam na LinkedIn mogą być nadal bardzo opłacalne. Kluczowe jest, aby patrzeć nie tylko na CPC, ale przede wszystkim na koszt pozyskania klienta (CAC) i jego relację do generowanego przychodu.

Targetowanie: im bardziej zawężone, tym drożej

Siłą LinkedIn są rozbudowane możliwości targetowania: stanowiska, branże, poziom seniority, wielkość firmy, umiejętności, członkostwo w grupach, a także listy firm i listy kontaktów. Taka precyzja ma jednak swoją cenę.

Ogólna zasada jest prosta: im bardziej zawęzisz grupę odbiorców, tym wyższy będzie koszt wyświetlenia i kliknięcia, ponieważ:

  • aukcja odbywa się w mniejszej, ale bardzo pożądanej grupie użytkowników,
  • konkurencja o decydentów (C-level, director, head of) jest szczególnie wysoka,
  • zbyt mała grupa odbiorców utrudnia algorytmowi optymalizację i zawyża koszty.

LinkedIn rekomenduje zazwyczaj grupy odbiorców liczące co najmniej 50–100 tys. użytkowników, aby kampania mogła się efektywnie optymalizować. Zawężanie do 5–10 tys. może być możliwe, ale zwykle oznacza wyraźnie wyższy CPC.

Format reklam: Sponsored Content vs InMail i inne

Format reklamy ma odczuwalny wpływ na koszt. Najpopularniejsze i najczęściej stosowane formaty to:

  • Sponsored Content (reklamy w feedzie) – najczęściej używane, zrównoważony stosunek kosztów do efektów. Zazwyczaj oferują sensowny CTR i przewidywalny CPC.
  • Message Ads / InMail – wiadomości wysyłane bezpośrednio na skrzynkę odbiorcy. Płaci się zwykle za wysłanie (CPM) lub otwarcie, a nie za kliknięcie. Ten format potrafi być droższy w przeliczeniu na kliknięcie, ale może lepiej sprawdzać się w kampaniach rekrutacyjnych lub eventowych.
  • Conversation Ads – rozbudowana wersja wiadomości z wieloma ścieżkami odpowiedzi. Daje więcej interakcji, ale wymaga szczegółowego scenariusza. Koszty na poziomie CPM potrafią być wysokie, ale dobrze skonstruowana konwersacja może wygenerować wartościowe leady.
  • Text Ads i Dynamic Ads – prostsze formaty boczne. Zwykle niższe CTR, ale też niższe stawki. Mogą być użyteczne do budowania widoczności marki przy ograniczonym budżecie.

Sponsored Content jest najczęściej najlepszym punktem wyjścia dla większości firm. Jeśli jednak masz bardziej niszowy cel (np. rekrutacja seniorów, promocja konkretnego eventu), warto testować wiadomości sponsorowane, mimo wyższych jednostkowych kosztów.

Jakość kreacji: CTR a realny koszt kliknięcia

Jakość reklamy jest jednym z najczęściej niedocenianych czynników wpływających na koszt kampanii. LinkedIn premiuje reklamy, które generują ponadprzeciętny CTR, bo oznacza to, że użytkownicy uznają je za wartościowe.

Jeśli Twoje reklamy:

  • mają jasny, konkretny komunikat wartości (np. case study, raport, webinar),
  • wykorzystują czytelne grafiki lub wideo, dopasowane do grupy odbiorców,
  • posiadają mocne wezwanie do działania (CTA),
  • są testowane w kilku wariantach (A/B),

to algorytm zacznie im przyznawać wyższy wynik trafności, co w praktyce prowadzi do:

  • częstszych wyświetleń w atrakcyjnych miejscach,
  • niższego kosztu za kliknięcie przy tej samej stawce maksymalnej,
  • większej liczby wynikowych leadów przy tym samym budżecie.

Eksperymentowanie z różnymi nagłówkami, grafikami, formatami (jedno zdjęcie, karuzela, wideo) jest jednym z najtańszych sposobów na obniżenie realnych kosztów kampanii bez zwiększania budżetu.

Budżetowanie kampanii: ile realnie trzeba wydać

Minimalne budżety dzienne i sensowny próg wejścia

Choć LinkedIn technicznie pozwala na bardzo niskie budżety dzienne, to w praktyce, aby kampania mogła się optymalizować i generować wiarygodne dane, warto przyjąć minimalne wartości:

  • budżet dzienny: przynajmniej 15–30 EUR (ok. 70–140 zł) na jedną kampanię,
  • budżet testowy na 2–4 tygodnie: 600–2000 EUR (ok. 2700–9000 zł), w zależności od skali i liczby wariantów.

Przy niższych budżetach reklamy będą się wyświetlać zbyt rzadko, wyniki będą niereprezentatywne, a algorytm nie zdąży się „nauczyć”, co działa najlepiej. W efekcie płacisz więcej za mniej wartościowe dane.

Jak obliczyć orientacyjny budżet na leady B2B

Aby świadomie zaplanować budżet, warto podejść do tematu „od tyłu” – zaczynając od celu sprzedażowego. Przykładowy schemat:

  • Cel: 20 nowych klientów w kwartale.
  • Średni współczynnik zamknięcia leadów z marketingu: 10.
  • Potrzebujesz więc ok. 200 leadów.
  • Zakładasz średni CPL z LinkedIn na poziomie 150 zł (optymistycznie) do 300 zł (bardziej konserwatywnie).
  • Oznacza to budżet:
    • przy CPL 150 zł: 200 × 150 = 30 000 zł,
    • przy CPL 300 zł: 200 × 300 = 60 000 zł.

Jeśli średni przychód z jednego klienta w pierwszym roku wynosi np. 10 000 zł, to 20 klientów to 200 000 zł przychodu. Wydatek rzędu 30–60 tys. zł może być więc uzasadniony, o ile Twoje wskaźniki konwersji i retencja klientów są stabilne.

Takie podejście pomaga uniknąć myślenia kategoriami: „Wydam 3 tysiące i zobaczę, co się stanie”, które zazwyczaj kończy się brakiem sensownych wniosków i poczuciem, że LinkedIn jest „za drogi”.

Różne budżety dla różnych celów kampanii

Nie każda kampania na LinkedIn ma generować leady sprzedażowe. W praktyce warto rozbijać budżet na kilka typów działań, z których każdy ma inne koszty i inne zadanie w lejku marketingowym:

  • Kampanie zasięgowe i wizerunkowe (CPM):
    • niższy koszt na 1000 wyświetleń,
    • nacisk na budowanie świadomości marki,
    • często wykorzystywane w kampaniach rekrutacyjnych lub employer brandingowych.
  • Kampanie contentowe (CPC / CPV):
    • promocja artykułów, wideo, raportów,
    • celem jest budowa eksperckiego wizerunku i rozgrzanie odbiorców,
    • koszty kliknięcia mogą być nieco niższe niż w czysto sprzedażowych kampaniach leadowych.
  • Kampanie lead gen (CPC / optymalizacja na leady):
    • najdroższe jednostkowo, ale bezpośrednio związane z pozyskiwaniem kontaktów,
    • wymagają atrakcyjnego „magnesu” – np. webinaru, raportu, narzędzia, konsultacji,
    • to główne źródło mierzalnego CPL.

Optymalna struktura budżetu często wygląda tak, że część środków idzie na tańsze kampanie contentowe (budowanie audytorium i rozgrzewanie ruchu), a część na droższe, ale bardziej bezpośrednie kampanie leadowe.

Czas trwania kampanii a koszt i efektywność

LinkedIn potrzebuje czasu, aby zebrać dane i zoptymalizować kampanię. Zbyt krótkie działania (np. jednorazowa kampania tygodniowa) generują zwykle wyższe koszty i mniej przewidywalne wyniki. Przy planowaniu budżetu warto założyć:

  • faza testów: minimum 2–4 tygodnie, aby sprawdzić różne kreacje, grupy odbiorców i stawki,
  • faza skalowania: kolejne 1–3 miesiące, jeśli wyniki są obiecujące, a CPL mieści się w akceptowalnym zakresie,
  • stałe działania always-on: ciągła obecność reklam (np. contentowych) z określonym budżetem miesięcznym, aby utrzymywać rozpoznawalność brandu.

Dłuższe kampanie pozwalają z czasem obniżać koszt pozyskania leada dzięki optymalizacji, testom A/B i lepszemu dopasowaniu komunikatów do odbiorców.

Jak obniżyć koszty LinkedIn Ads bez utraty jakości

Optymalizacja grup odbiorców: balans między precyzją a skalą

Jednym z najbardziej skutecznych sposobów na obniżenie kosztów jest mądre zarządzanie targetowaniem. Zamiast maksymalnego zawężania wszystkich parametrów jednocześnie, warto:

  • skupić się na 2–3 najważniejszych kryteriach (np. branża, poziom stanowiska, wielkość firmy),
  • unikać łączenia zbyt wielu filtrów dodatkowych, takich jak zbyt duża liczba umiejętności, grup, zainteresowań,
  • tworzyć osobne kampanie dla różnych segmentów (np. dyrektorzy IT vs dyrektorzy marketingu),
  • testować listy firm (account based marketing) jako alternatywę dla bardzo rozbudowanych filtrów demograficznych.

Celem jest znalezienie takiej konfiguracji, w której:

  • grupa odbiorców jest wystarczająco duża, aby CPM i CPC były racjonalne,
  • ale jednocześnie mało „rozlana”, żeby nie tracić budżetu na zupełnie nieistotne kontakty.

Praca nad kreacją: oferta, nagłówki, grafika, wideo

Aby wyróżnić się w feedzie profesjonalistów, sama ogólna obietnica „sprawdź naszą usługę” jest za słaba. Znacząco lepsze wyniki (i niższe koszty) osiągają reklamy, które proponują konkretną, namacalną wartość:

  • raport branżowy z liczbami, które trudno znaleźć gdzie indziej,
  • studium przypadku pokazujące efekty (np. wzrost sprzedaży o określony procent),
  • bezpłatne konsultacje dla wąskiej grupy (np. CEO SaaS z przychodem powyżej X),
  • webinar z uznanym ekspertem, rozwiązujący konkretny problem.

Bardzo ważne są także elementy wizualne:

  • czytelne grafiki z jednym głównym komunikatem,
  • wideo z mocnym początkiem (pierwsze 2–3 sekundy),
  • spójność wizualna z marką, ale bez przesadnego „korporacyjnego” chłodu.

Lepsza oferta + lepsza kreacja => wyższy CTR => wyższy wynik trafności => niższy koszt kliknięcia i leada. To jedna z najważniejszych dźwigni optymalizacji.

Testy A/B: małe zmiany, duże różnice w cenie

Systematyczne testowanie jest szczególnie ważne na platformie, gdzie każda interakcja jest droga. Zamiast tworzyć jedną „idealną” reklamę, lepiej:

  • uruchomić 2–4 warianty tej samej kampanii z różnymi:
    • nagłówkami,
    • grafikami,
    • typami CTA,
    • argumentami (np. oszczędność czasu vs wzrost przychodów).
  • po 7–14 dniach:
    • wyłączyć najsłabsze warianty,
    • zostawić 1–2 z najlepszym CTR i najniższym CPC.

W praktyce różnice między wariantami potrafią być ogromne: jeden nagłówek może mieć dwa razy wyższy CTR i o kilkadziesiąt procent niższy CPC niż inny. Uporządkowane testy są więc jednym z najskuteczniejszych sposobów na optymalizację kosztów.

Optymalizacja lejka poza LinkedIn: strona docelowa i follow-up

Koszt reklamy na LinkedIn to tylko część całkowitego kosztu pozyskania klienta. Możesz wydać duże pieniądze na kliknięcia, ale jeśli:

  • landing page jest wolny, nieczytelny lub niedopasowany do treści reklamy,
  • formularz jest za długi i zniechęca do wypełnienia,
  • follow-up sprzedażowy jest zbyt wolny lub chaotyczny,

to realny CPL i CAC dramatycznie rosną.

Dlatego równolegle z optymalizacją kampanii warto zadbać o:

  • przejrzysty, krótki formularz (szczególnie przy Lead Gen Forms),
  • spójność przekazu między reklamą a stroną docelową,
  • szybkie działania handlowe – kontakt z leadem w ciągu 24 godzin,
  • jasną kwalifikację leadów, aby handlowcy koncentrowali się na najbardziej perspektywicznych kontaktach.

Często obniżenie kosztu pozyskania klienta o kilkadziesiąt procent jest możliwe nie przez cięcie stawek w systemie reklamowym, ale przez dopracowanie procesu po kliknięciu w reklamę.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz