Jak pozyskać klientów w Holandii

Jak pozyskać klientów w Holandii

Holandia to jeden z najbardziej atrakcyjnych rynków w Europie dla firm z Polski: wysoka siła nabywcza, rozwinięty e-commerce i klienci przyzwyczajeni do kupowania online. Jednocześnie to rynek wymagający – konkurencyjny, mocno zdigitalizowany i oparty na zaufaniu. Aby skutecznie pozyskiwać klientów, trzeba połączyć dobrze dobraną ofertę z lokalnymi zwyczajami zakupowymi, właściwymi kanałami reklamy i przemyślaną komunikacją w języku niderlandzkim lub angielskim.

Poznaj rynek i przygotuj ofertę pod Holandię

Pozyskiwanie klientów w Holandii zaczyna się na długo przed uruchomieniem kampanii. Jeśli oferta, logistyka i komunikacja nie pasują do lokalnych oczekiwań, nawet najlepsza reklama online nie dowiezie wyniku. Holenderscy konsumenci są pragmatyczni, wrażliwi na jasne warunki zakupu i sprawną obsługę. W B2B liczy się konkret: dowody, liczby, case studies i czytelny proces współpracy.

Segmentacja i wybór niszy: gdzie realnie wygrasz

Holandia jest rynkiem stosunkowo małym, ale bardzo gęstym od konkurencji. Dlatego lepiej zadziała precyzyjna segmentacja niż szeroki przekaz „dla wszystkich”. Zastanów się:

  • czy celujesz w klienta indywidualnego czy firmy (B2C vs B2B),
  • czy Twoja przewaga to cena, jakość, termin, specjalizacja,
  • jak wygląda sytuacja konkurencji w Google i na marketplace’ach,
  • jakie bariery wejścia możesz zmniejszyć (np. lokalne płatności, zwroty).

Przewagę daje specjalizacja: zamiast „usługi marketingowe”, lepiej „generowanie leadów dla firm budowlanych w Randstad” albo „kampanie Google Ads dla sklepów z wyposażeniem ogrodu”. Wygrywa ten, kto szybciej udowodni dopasowanie.

Lokalizacja: język, waluta, warunki i styl komunikacji

W wielu branżach angielski wystarczy, ale w B2C (i części B2B) niderlandzki znacząco poprawia wyniki. Lokalizacja to nie tylko tłumaczenie. To też dopasowanie: waluta EUR, formaty dat, sposób zapisu adresu, a przede wszystkim konkretne warunki: dostawa, zwroty, reklamacje, czas realizacji. Holenderski klient oczekuje klarowności i prostoty.

W komunikacji dobrze działa styl bez „lania wody”: krótkie zdania, korzyści, liczby. Używaj poprawnych nazw regionów (np. Randstad, Noord-Holland), a jeśli działasz lokalnie – pokaż realną dostępność w danym obszarze.

Płatności, logistyka i obsługa – fundament zaufania

W e-commerce kluczowe jest wsparcie lokalnych metod płatności, zwłaszcza iDEAL. Brak iDEAL potrafi obniżyć konwersję nawet przy dobrym ruchu. Równie ważne są szybkie dostawy, czytelny tracking i bezproblemowe zwroty. Jeśli sprzedajesz z Polski, rozważ fulfillment w NL lub współpracę z operatorem, który skróci czas dostawy.

W usługach zadbaj o szybki kontakt i potwierdzenia: automatyczne maile, jasny onboarding, prosta ścieżka umówienia rozmowy. Holenderski klient często „testuje” firmę na etapie pierwszego kontaktu – liczy się tempo i konkret.

Reklama online w Holandii: kanały, które realnie dowożą klientów

Skuteczny marketing za granicą opiera się o miks kanałów, ale w Holandii najczęściej wygrywa połączenie intencji (Google) z budowaniem popytu (social) oraz domykaniem sprzedaży (remarketing). Ważne: algorytmy działają podobnie jak w Polsce, ale koszty, konkurencja i zachowania użytkowników bywają inne. Trzeba to zmierzyć i zoptymalizować.

Google Ads i SEO: przechwytywanie popytu w momencie decyzji

Google Ads jest jednym z najstabilniejszych źródeł leadów i sprzedaży, bo użytkownik szuka rozwiązania tu i teraz. Podejdź do tego metodycznie:

  • oddziel kampanie brandowe od niebrandowych,
  • testuj grupy reklam pod konkretne usługi/produkty i lokalizacje,
  • stosuj rozszerzenia (połączenia, lokalizacja, ceny, formularze),
  • zadbaj o mierzenie konwersji (GA4 + tagi + import z CRM).

Równolegle buduj SEO w języku niderlandzkim (lub EN, jeśli to standard w niszy). W Holandii użytkownicy chętnie czytają krótkie, praktyczne poradniki i porównania. Dobrze działają strony typu „kosten”, „prijzen”, „offerte”, „vergelijking” (koszty, ceny, wycena, porównanie) – o ile treść jest naprawdę konkretna.

Meta, LinkedIn i TikTok: popyt, zasięg i leady

W B2C często sprawdza się Meta (Facebook/Instagram), szczególnie w połączeniu z katalogiem produktowym i remarketingiem. Kluczowe elementy:

  • kreacje dopasowane do kultury: klarowne, bez przesady, z parametrami,
  • testy A/B nagłówków w NL/EN,
  • segmenty odbiorców: podobni, zainteresowania, remarketing,
  • spójny landing z ofertą i social proof.

W B2B często wygrywa LinkedIn – szczególnie gdy masz jasno zdefiniowaną grupę docelową (stanowiska, branże, regiony). Najlepsze efekty dają kampanie lead form + treści eksperckie + automatyzacja kontaktu. TikTok bywa niedoceniany: w niektórych kategoriach (dom i ogród, beauty, akcesoria, edukacja) może szybko zbudować tani zasięg, który potem domykasz remarketingiem w Meta/Google.

Marketplace’y i porównywarki: Bol.com i lokalne ekosystemy

Jeśli sprzedajesz produkty, rozważ obecność na marketplace’ach. W Holandii silną pozycję ma bol.com. To nie tylko kanał sprzedaży, ale też wyszukiwarka produktów – użytkownicy często zaczynają tam poszukiwania. Wejście na marketplace wymaga jednak przygotowania: logistyki, polityki zwrotów, konkurencyjnych cen, jakości listingów i sprawnej obsługi.

Dla części branż istotne są porównywarki oraz serwisy opinii. Im bardziej decyzja zakupowa zależy od zaufania (np. usługi, droższe produkty), tym większą rolę odgrywają oceny i recenzje.

Remarketing i automatyzacje: domykanie sprzedaży bez przepalania budżetu

Wysokie koszty kliknięć w konkurencyjnych niszach sprawiają, że nie wolno marnować ruchu. Dobrze ustawiony remarketing potrafi znacząco poprawić ROI. Uporządkuj:

  • segmenty: odwiedziny kluczowych podstron, porzucenie koszyka, oglądanie produktu,
  • okna czasowe: 1–3 dni, 7 dni, 30 dni,
  • komunikaty: przypomnienie, argumenty, dowód społeczny, oferta ograniczona czasowo,
  • kanały: display, YouTube, Meta, e-mail (jeśli masz zgodę).

W lead generation dobrze działa sekwencja: reklama → landing → darmowa konsultacja/wycena → automatyczny e-mail z podsumowaniem → follow-up. To proste, ale w praktyce właśnie brak procesu sprawia, że firmy przegrywają na rynkach zagranicznych.

Lejki, landing page i zaufanie: jak podnieść konwersję w Holandii

Pozyskanie kliknięcia to dopiero początek. Holenderski użytkownik szybko ocenia, czy strona jest wiarygodna, czy oferta jest zrozumiała i czy ryzyko zakupu jest niskie. Dlatego w marketingu za granicą ogromną rolę odgrywa jakość landingu, dopasowanie komunikatu i elementy zaufania.

Landing page dopasowany do intencji i języka

Jeśli reklamujesz konkretną usługę lub produkt, landing nie może być ogólną stroną główną. Każda kampania powinna prowadzić do strony, która:

  • odpowiada na intencję (dokładnie to, czego szuka użytkownik),
  • ma jasną propozycję wartości i korzyści,
  • pokazuje proces (co dalej, ile trwa, co otrzymasz),
  • ma wyraźne CTA (kup, zamów wycenę, umów rozmowę).

W Holandii dobrze działają krótkie sekcje FAQ na landingu, bo obniżają liczbę pytań i skracają drogę do decyzji.

Elementy wiarygodności: opinie, certyfikaty, dane firmy

Zaufanie buduje się „twardymi” dowodami. Dodaj widoczne elementy:

  • opinie klientów (najlepiej z imieniem, branżą, lokalizacją),
  • case studies z liczbami (wzrost leadów, spadek CPA, skrócenie czasu),
  • zdjęcia zespołu lub realizacji,
  • pełne dane firmy, warunki, politykę zwrotów i prywatności.

Jeśli sprzedajesz w UE, podkreśl zgodność z RODO oraz standardy bezpieczeństwa płatności. W usługach B2B pokaż, jak wygląda współpraca krok po kroku – to obniża barierę wejścia dla nowego dostawcy z zagranicy.

Oferty wejściowe i „low risk”: jak ułatwić pierwszy zakup

Na nowym rynku warto zaprojektować ofertę startową, która minimalizuje ryzyko klienta. Przykłady:

  • bezpłatna wycena w 24h,
  • pierwsza konsultacja 30 minut,
  • pakiet testowy na miesiąc,
  • darmowa dostawa od określonej kwoty,
  • wydłużony zwrot lub jasna gwarancja.

To działa szczególnie dobrze, gdy dopiero budujesz rozpoznawalność w Holandii i musisz szybciej zdobyć pierwsze opinie oraz referencje.

Analityka i optymalizacja: decyzje oparte o dane

Bez pomiaru trudno skalować. Uporządkuj analitykę zanim zwiększysz budżet:

  • GA4 z poprawnymi zdarzeniami i konwersjami,
  • piksele i API konwersji (Meta/Google, jeśli dotyczy),
  • UTM-y i spójne nazewnictwo kampanii,
  • raportowanie kosztu pozyskania vs marża, nie tylko CPL/CPA.

W Holandii, gdzie stawki reklamowe potrafią być wyższe, szczególnie opłaca się optymalizować pod wartość (np. ROAS) albo jakość leadów (np. kwalifikacja w CRM). W usługach częstym błędem jest mierzenie wyłącznie liczby formularzy, bez sprawdzenia, ile z nich kończy się umową.

Strategia wejścia i skalowania: jak budować stały dopływ klientów

Jednorazowa kampania rzadko tworzy stabilny biznes. Jeśli chcesz regularnie pozyskiwać klientów w Holandii, zaplanuj wejście etapami: test, dopasowanie, skalowanie. W ten sposób ograniczasz ryzyko i szybciej uczysz się rynku, zamiast „przepalać” budżet na zbyt szerokich działaniach.

Plan 30/60/90 dni: test, wnioski, wzrost

Praktyczny model działań:

  • 30 dni: testy komunikatów, landingi, podstawowe kampanie search + remarketing, zbieranie danych,
  • 60 dni: dopracowanie najlepszych segmentów, rozbudowa słów kluczowych, nowe kreacje, retencja i e-mail,
  • 90 dni: skalowanie budżetów, wejście w kolejne kanały (np. LinkedIn, marketplace), optymalizacja pod marżę.

To podejście pomaga rozdzielić „fazy uczenia się” od realnego skalowania. W praktyce większość firm przegrywa, bo próbuje skalować zanim dopnie podstawy: landing, płatności, wiarygodność i mierzenie.

Content i PR: widoczność, która obniża koszt reklamy

Reklama online daje szybki start, ale długofalowo warto budować obecność organiczną. Content w Holandii powinien być pragmatyczny: poradniki, checklisty, porównania, kalkulatory kosztów, odpowiedzi na pytania „jak wybrać”. Dobrze działa też obecność w lokalnych publikacjach branżowych i współpraca z mikroinfluencerami, jeśli produkt jest „wizualny” lub lifestyle’owy.

Jeżeli działasz w B2B, rozważ webinary w języku angielskim, raporty branżowe i artykuły eksperckie, które potem promujesz płatnie. Taki materiał często generuje lepszej jakości leady niż standardowa reklama „kup teraz”.

Partnerstwa lokalne i sprzedaż hybrydowa (online + offline)

W wielu branżach wejście na rynek przyspieszają partnerstwa: dystrybutorzy, instalatorzy, agencje, firmy komplementarne. Nawet jeśli pozyskujesz klienta przez internet, lokalny partner może zwiększyć wiarygodność i skrócić czas realizacji. W usługach rozważ model hybrydowy: lead online, spotkanie online, a wdrożenie lub audyt z lokalnym wsparciem.

Holandia jest stosunkowo niewielka, więc logistyka spotkań czy realizacji bywa prostsza niż w większych krajach, ale klient nadal oczekuje punktualności i jasnych ustaleń.

Najczęstsze błędy w marketingu w Holandii

  • Brak lokalnych płatności (zwłaszcza iDEAL) i niedopracowanej dostawy.
  • Kierowanie całego ruchu na stronę główną bez dedykowanych landingów.
  • Komunikacja „po polsku” w stylu i argumentach, bez dopasowania kulturowego.
  • Zbyt szybkie skalowanie budżetu bez mierzenia jakości leadów.
  • Ignorowanie opinii i dowodów społecznych – a to klucz do zaufania.

Uniknięcie tych błędów często daje większy wzrost niż dokładanie kolejnego kanału reklamowego.

FAQ

Jakie kanały reklamy online są najlepsze na start w Holandii?

Najczęściej najszybciej działa Google Ads (kampanie w wyszukiwarce), bo przechwytuje gotowy popyt. W e-commerce mocno wspiera to Meta z remarketingiem, a w B2B często dobrze startuje LinkedIn. Wybór zależy od branży, marży i długości decyzji zakupowej, dlatego warto zacząć od 1–2 kanałów i mierzyć jakość leadów.

Czy muszę mieć stronę po niderlandzku, żeby sprzedawać w Holandii?

Nie zawsze, ale w wielu branżach to duża przewaga. W B2C niderlandzki zwykle podnosi konwersję, bo buduje zaufanie i ułatwia decyzję. W części B2B angielski jest akceptowalny, o ile oferta jest bardzo konkretna. Minimum to poprawna lokalizacja: waluta EUR, warunki dostawy/zwrotów i jasne CTA.

Jakie elementy najbardziej zwiększają zaufanie holenderskich klientów?

Najmocniej działają: realne opinie, case studies z liczbami, czytelne warunki zakupu, szybki kontakt oraz transparentne dane firmy. W e-commerce dodatkowo liczą się szybka dostawa, prosty zwrot i lokalne płatności, szczególnie iDEAL. Klient chce czuć, że proces jest przewidywalny i ryzyko jest niskie.

Ile budżetu potrzeba, żeby zacząć pozyskiwać klientów w Holandii?

To zależy od konkurencji i marży, ale sensowny start to budżet testowy pozwalający zebrać dane: zwykle kilka tysięcy złotych miesięcznie na jeden kanał w prostszych niszach lub więcej w branżach konkurencyjnych. Kluczowe jest nie tylko „ile”, ale czy masz dopięty pomiar konwersji i landing, bo to decyduje o opłacalności.

Co jest najczęstszą przyczyną słabych wyników kampanii w Holandii?

Najczęściej problemem nie jest sam system reklamowy, tylko niedopasowanie oferty i procesu: brak lokalnych płatności, zbyt długi czas dostawy, słaby landing albo brak wiarygodności. Drugim częstym powodem jest błędne mierzenie: optymalizacja pod liczbę formularzy zamiast pod realną sprzedaż lub jakość leadów w CRM.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz