Jak wyznaczać segmenty użytkowników na podstawie danych

  • 14 minut czytania
  • Analityka internetowa
analityka

Precyzyjne wyznaczanie segmentów użytkowników to fundament skutecznej analityki internetowej i działań marketingowych. Dzięki segmentacji można zrozumieć, kto faktycznie odwiedza serwis, jakie ma potrzeby oraz w jaki sposób podejmuje decyzje. Zamiast traktować wszystkich odwiedzających tak samo, firmy tworzą z danych konkretne grupy odbiorców, do których mogą dopasować **komunikację**, **ofertę** i doświadczenie na stronie. To pozwala nie tylko zwiększać **konwersję**, ale też lepiej wykorzystywać budżety reklamowe.

Dlaczego segmentacja użytkowników jest kluczowa w analityce internetowej

Od danych ogólnych do danych użytecznych

Same surowe dane z narzędzi analitycznych – liczba sesji, odsłon czy czas na stronie – rzadko prowadzą bezpośrednio do lepszych decyzji. Dopiero podział użytkowników na spójne grupy sprawia, że informacje stają się naprawdę użyteczne. Segmentacja pozwala zredukować złożoność: zamiast analizować miliony wizyt, patrzymy na kilka–kilkanaście logicznych grup, takich jak np. nowi użytkownicy z kampanii płatnych, powracający klienci z newslettera czy użytkownicy mobilni, którzy porzucają koszyk.

W efekcie można szybciej zauważyć, która grupa generuje największy **przychód**, gdzie pojawiają się problemy z **użytecznością** serwisu, i które źródła ruchu przyciągają wartościowych odbiorców. Segmentacja jest więc pomostem między danymi a konkretnymi działaniami optymalizacyjnymi.

Korzyści biznesowe z dobrze zdefiniowanych segmentów

Dobrze przygotowane segmenty użytkowników otwierają drogę do serii wymiernych korzyści biznesowych. Po pierwsze, pozwalają projektować lepsze kampanie reklamowe: zamiast jednego ogólnego komunikatu, firma może tworzyć różne kreacje i oferty dopasowane do każdej grupy. Po drugie, segmentacja ułatwia testy A/B – można porównywać skuteczność zmian w obrębie konkretnej grupy, np. tylko wśród ruchu mobilnego z SEO.

Z punktu widzenia przychodów szczególnie ważne jest to, że segmenty pozwalają zidentyfikować użytkowników o wysokiej wartości życiowej (LTV) oraz tych, którzy są na progu rezygnacji. Dzięki temu działania retencyjne – jak kampanie e-mail, powiadomienia web push czy oferty specjalne – można kierować tam, gdzie przynoszą największy zwrot.

Znaczenie kontekstu biznesowego

Skuteczność segmentacji zależy od tego, czy jest ona powiązana z realnymi celami biznesowymi. Inne segmenty będą użyteczne w sklepie internetowym, inne w serwisie z treściami premium, a jeszcze inne w aplikacji SaaS. Zanim zacznie się dzielić dane, warto odpowiedzieć na kilka pytań: jaki jest główny cel serwisu, jakie zachowania użytkowników prowadzą do realizacji tego celu oraz które etapy ścieżki użytkownika są najbardziej problematyczne.

Dopiero na bazie tak zdefiniowanych potrzeb można zaprojektować segmenty, które będą wspierały konkretne decyzje: optymalizację lejka sprzedażowego, poprawę onboardingu w aplikacji czy zwiększenie zaangażowania w treści. Segmentacja bez kontekstu staje się teoretycznym ćwiczeniem, które nie przekłada się na realne efekty.

Rodzaje segmentacji użytkowników w analityce internetowej

Segmentacja behawioralna

Segmentacja behawioralna opiera się na tym, jak użytkownicy zachowują się w serwisie lub aplikacji. Analizowane są m.in. liczba odwiedzonych podstron, kolejność kroków w lejku, czas spędzony na stronie, wykonane akcje czy częstotliwość powrotów. Dzięki temu można wyróżnić np. intensywnych użytkowników treści, tzw. „szybkich skanerów” oraz użytkowników, którzy często rozpoczynają, ale nie kończą kluczowych akcji.

W analityce internetowej segmenty behawioralne są szczególnie wartościowe, bo tworzy się je bez konieczności pozyskiwania dodatkowych danych osobowych. Wystarczy poprawnie skonfigurowany system **analizy** zachowań (np. Google Analytics, narzędzia produktowe czy systemy śledzenia zdarzeń), aby na bazie zdarzeń budować precyzyjne grupy. Przykładowe segmenty to użytkownicy, którzy obejrzeli minimum trzy produkty, ale nie dodali nic do koszyka, lub osoby, które co najmniej raz kliknęły w sekcję pomocy.

Segmentacja demograficzna i geograficzna

Segmentacja demograficzna wykorzystuje dane takie jak wiek, płeć, przybliżony poziom dochodów czy wykształcenie, o ile są one dostępne w sposób zgodny z regulacjami prawnymi i polityką prywatności. Często informacje demograficzne pozyskuje się z deklaracji użytkownika (np. w profilu konta) lub na podstawie zanonimizowanych danych od partnerów reklamowych.

Segmentacja geograficzna natomiast opiera się na lokalizacji: kraju, regionu, miasta, a czasem także typu obszaru (miasto vs wieś). W praktyce analityki internetowej służy to np. do porównywania wyników kampanii w różnych rynkach, dopasowania języka komunikacji czy różnicowania oferty i cennika. Jest to szczególnie ważne w firmach działających na wielu rynkach, gdzie zachowania użytkowników i oczekiwania znacząco się różnią.

Segmentacja oparta na źródle i kampanii

Jedną z najczęściej używanych w analityce internetowej form segmentacji jest podział użytkowników według źródła ruchu, medium i kampanii. Dzielimy więc użytkowników z ruchu organicznego, płatnego, social media, e-mail, kampanii afiliacyjnych itd. Następnie możemy schodzić głębiej, analizując konkretne kampanie, grupy reklam lub słowa kluczowe.

Ten rodzaj segmentacji jest kluczowy dla oceny efektywności działań marketingowych. Pozwala ustalić, które kanały przyciągają użytkowników o najwyższej wartości, którzy wracają częściej, dokonują zakupów, aktywują się w produkcie czy częściej polecają usługę dalej. Na tej podstawie można realokować budżety, optymalizując współczynnik zwrotu z inwestycji w reklamę.

Segmentacja według etapu lejka (fazy życia użytkownika)

Segmentacja w oparciu o etap lejka sprzedażowego lub cyklu życia użytkownika jest szczególnie przydatna, gdy celem jest systematyczne prowadzenie użytkownika od pierwszego kontaktu z marką aż po lojalnego klienta. Typowe etapy to: nowi użytkownicy, poznający ofertę, rozważający zakup, klienci jednorazowi oraz klienci lojalni.

W praktyce analityki internetowej oznacza to zdefiniowanie reguł przejścia między etapami, np. użytkownik trafia do segmentu „rozważanie zakupu”, gdy odwiedził stronę cennika lub koszyka co najmniej dwa razy w ciągu ostatnich siedmiu dni. Dzięki temu można dopasowywać treści, komunikację marketingową oraz funkcje produktu do aktualnych potrzeb każdej grupy, zamiast stosować ten sam przekaz dla wszystkich.

Przygotowanie danych do segmentacji

Definiowanie celów i kluczowych wskaźników

Fundamentem skutecznej segmentacji jest jasne określenie, po co w ogóle dzielimy użytkowników na grupy. Pierwszym krokiem jest zdefiniowanie celów biznesowych i analitycznych: zwiększenie liczby transakcji, poprawa retencji, wzrost liczby aktywnych użytkowników, zwiększenie średniej wartości koszyka lub poprawa zaangażowania w treści.

Następnie należy ustalić kluczowe wskaźniki (KPI), które odzwierciedlają realizację tych celów. Mogą to być m.in. współczynnik konwersji, średni przychód na użytkownika, częstość logowania, liczba wykonanych akcji w aplikacji czy liczba obejrzanych artykułów. Każdy segment powinien być oceniany właśnie pod kątem tych wskaźników, aby jasno było widać, które grupy są najbardziej wartościowe.

Konfiguracja mierzenia zdarzeń i celów

Kolejnym krokiem jest zapewnienie odpowiedniej jakości danych. W analityce internetowej kluczowe jest zdefiniowanie i prawidłowe śledzenie zdarzeń i celów. Zdarzenia to np. kliknięcia w określone elementy, dodanie do koszyka, rozpoczęcie rejestracji, wysłanie formularza czy przewinięcie strony do określonego miejsca. Cele natomiast opisują pożądane efekty, jak np. dokonanie zakupu, wypełnienie formularza kontaktowego czy zakończenie onboardingu.

Na etapie konfiguracji warto unikać dwóch skrajności: z jednej strony śledzenia zbyt małej liczby zdarzeń, co utrudnia szczegółową segmentację, z drugiej – śledzenia ich zbyt wielu, w sposób chaotyczny. Najlepiej opracować spójny plan zdarzeń, z jasno opisanymi nazwami i parametrami, a następnie konsekwentnie go stosować w całym serwisie i aplikacji.

Czyszczenie i normalizacja danych

Segmentacja bazująca na nieuporządkowanych danych prowadzi do błędnych wniosków. Przed przystąpieniem do tworzenia segmentów należy zadbać o czyszczenie i normalizację danych. Obejmuje to usuwanie wewnętrznego ruchu firmowego z raportów, filtrowanie botów, standaryzowanie nazw kampanii i źródeł oraz ujednolicanie parametrów UTM.

Ważnym elementem jest również rozwiązywanie problemów z duplikacją użytkowników, np. gdy ta sama osoba jest rozpoznawana jako nowy użytkownik na różnych urządzeniach lub po wyczyszczeniu ciasteczek. W miarę możliwości warto korzystać z mechanizmów identyfikacji użytkownika opartych na logowaniu, co poprawia spójność danych w dłuższym okresie.

Łączenie danych z różnych źródeł

W bardziej zaawansowanych projektach analitycznych nie wystarcza już jedno narzędzie. Dane o użytkownikach pochodzą z wielu miejsc: systemu analityki webowej, platform reklamowych, CRM, systemu mailingowego, narzędzi do obsługi klienta czy systemu płatności. Aby tworzyć bardziej zaawansowane segmenty, warto je łączyć.

Można to robić np. poprzez eksporty danych i ich integrację w hurtowni danych, wykorzystanie narzędzi typu Customer Data Platform (CDP) lub integracje API między systemami. Gdy dane zostaną połączone, możliwe staje się tworzenie segmentów opartych zarówno na zachowaniu w serwisie, jak i historii zakupów, odpowiedziach na kampanie e-mailowe czy zgłoszeniach do działu wsparcia. Takie segmenty są dużo bliższe rzeczywistości i lepiej oddają pełny kontekst relacji użytkownika z marką.

Metody wyznaczania segmentów użytkowników

Segmentacja regułowa (ręczna)

Regułowa segmentacja polega na tworzeniu segmentów na podstawie z góry określonych warunków. Analityk lub marketer definiuje kryteria, np. użytkownicy z Polski, którzy w ciągu ostatnich 30 dni odwiedzili stronę przynajmniej trzy razy i dodali produkt do koszyka, ale nie dokonali zakupu. Takie podejście jest łatwe do wdrożenia w większości narzędzi analitycznych i nie wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu statystyki czy uczenia maszynowego.

Kluczowe jest tutaj dobre zrozumienie procesu użytkownika i umiejętność przełożenia go na praktyczne reguły. Reguły można stopniowo doprecyzowywać, obserwując dane i wyniki testów. Wadą tego podejścia jest ryzyko zbytniego uproszczenia: segmenty tworzone przez człowieka często nie odzwierciedlają w pełni złożonych wzorców zachowań, jakie można znaleźć w danych.

Segmentacja RFM i segmenty wartości klienta

Jedną z popularnych metod segmentacji użytkowników według wartości jest analiza RFM (Recency, Frequency, Monetary). Polega ona na podziale klientów według trzech kryteriów: jak niedawno dokonali zakupu, jak często kupują oraz jak duże wydatki generują. Każdemu kryterium przypisuje się oceny, a następnie na tej podstawie tworzy się segmenty, np. najlepszych klientów, klientów z potencjałem, klientów na progu utraty itp.

Choć RFM wywodzi się głównie z analityki transakcyjnej, z powodzeniem można ją łączyć z danymi webowymi. Na przykład recency można rozumieć jako ostatnią wizytę na stronie, frequency jako liczbę sesji, a monetary jako sumę przychodów z danego użytkownika. Tak powstałe segmenty pomagają planować zróżnicowaną **strategię** komunikacji i promocji, kładąc nacisk na utrzymanie i rozwój najbardziej wartościowych odbiorców.

Segmentacja kohortowa

Segmentacja kohortowa grupuje użytkowników według wspólnego punktu startowego, np. miesiąca pierwszej wizyty, daty rejestracji, pierwszego zakupu czy momentu dołączenia do określonej kampanii. Głównym celem jest analiza, jak zachowanie tych grup zmienia się w czasie. To pozwala badać retencję, efektywność zmian w produkcie czy długoterminowy wpływ poszczególnych źródeł ruchu.

Przykładowo można porównać, jak długo aktywni pozostają użytkownicy pozyskani w wyniku kampanii zimowej w porównaniu z kampanią letnią lub jak zmienia się retencja użytkowników, którzy dołączyli przed wdrożeniem nowej wersji aplikacji, względem tych, którzy przyszli już po zmianach. Dane kohortowe stanowią cenne uzupełnienie klasycznych raportów przekrojowych.

Segmentacja oparta na algorytmach i uczeniu maszynowym

W bardziej zaawansowanej analityce można wykorzystać metody uczenia maszynowego do automatycznego odkrywania segmentów. Klasycznym przykładem jest grupowanie (clustering), np. z użyciem algorytmu k-means czy metod hierarchicznych. Algorytmy te identyfikują w danych zbiory użytkowników o podobnych cechach i zachowaniach, bez konieczności wcześniejszego określania reguł przez człowieka.

Takie podejście pozwala odkryć nieoczywiste segmenty, np. grupę użytkowników, którzy rzadko odwiedzają serwis, ale gdy już to robią, dokonują dużych zakupów, lub użytkowników korzystających głównie z określonej funkcjonalności aplikacji. Wadą jest większa złożoność wdrożenia i potrzeba odpowiednich kompetencji analitycznych. Należy też pamiętać, że nawet segmenty wygenerowane przez algorytmy muszą zostać zinterpretowane biznesowo, aby przełożyły się na realne działania.

Wdrażanie i wykorzystywanie segmentów w praktyce

Segmentacja w narzędziach analitycznych i marketingowych

Gdy segmenty zostaną już zdefiniowane, kolejnym krokiem jest ich wdrożenie w praktyce. W narzędziach analitycznych można tworzyć segmenty niestandardowe, które następnie używane są w raportach, panelach i analizach ad hoc. Pozwala to łatwo porównywać wyniki poszczególnych grup w czasie oraz mierzyć wpływ zmian wprowadzanych w serwisie.

Równocześnie segmenty należy odzwierciedlić w narzędziach marketingowych: platformach reklamowych, systemach e-mail marketingu, narzędziach do automatyzacji komunikacji, a czasem także bezpośrednio w logice aplikacji. Dzięki temu można kierować spersonalizowane komunikaty, dopasowywać treści na stronie startowej dla różnych typów użytkowników czy wyświetlać zróżnicowane oferty zależnie od segmentu, do którego należy odwiedzający.

Testy A/B i eksperymenty na segmentach

Segmenty użytkowników są idealnym kontekstem do prowadzenia testów A/B oraz bardziej złożonych eksperymentów. Zamiast testować jedną wersję strony na całym ruchu, można sprawdzać, jak różne warianty działają w konkretnych grupach: np. osobno wśród nowych użytkowników i użytkowników powracających, osobno na urządzeniach mobilnych i na desktopie, czy osobno dla ruchu z reklam płatnych i organicznych.

Taka praktyka pozwala odkryć, że zmiana, która w ujęciu globalnym nie przyniosła wyraźnej poprawy, może być wyjątkowo efektywna w jednej lub dwóch grupach. Na tej podstawie można później wprowadzać zróżnicowane doświadczenie użytkownika, optymalizując stronę lub aplikację w sposób bardziej precyzyjny niż przy podejściu jednolitym dla wszystkich.

Personalizacja treści i doświadczeń

Jednym z najważniejszych zastosowań segmentacji jest personalizacja. Mając zdefiniowane segmenty, można dynamicznie dopasowywać treści, układ strony czy rekomendacje produktów. Użytkownikom, którzy wracają po raz kolejny, można pokazać skróconą wersję strony głównej, skupiając się na nowych elementach oferty. Osoby na etapie rozważania zakupu mogą otrzymywać porównania planów, opinie innych klientów czy wyjaśnienia szczegółów technicznych.

Personalizacja może działać także na poziomie kanałów: np. w e-mail marketingu użytkownicy o wysokiej wartości transakcyjnej otrzymują inne propozycje niż ci, którzy dopiero testują usługę. Z kolei w aplikacjach mobilnych można dopasować komunikaty push do konkretnych etapów cyklu życia użytkownika, zwiększając prawdopodobieństwo reaktywacji nieaktywnych osób.

Monitorowanie i aktualizacja segmentów

Segmenty użytkowników nie są stałe. Wraz ze zmianą produktu, oferty, rynku czy zachowań odbiorców, początkowe definicje mogą przestać być aktualne. Dlatego istotne jest regularne monitorowanie, jak zachowują się poszczególne segmenty, czy nadal różnią się od siebie w sposób znaczący i czy wciąż odpowiadają na potrzeby biznesu.

W praktyce oznacza to okresowe przeglądy segmentów, weryfikację ich definicji, aktualizację kryteriów oraz usuwanie tych, które nie wnoszą wartości. W miarę dojrzewania organizacji analitycznej segmenty często stają się coraz bardziej precyzyjne, a ich zarządzanie wymaga spójnej **architektury** danych i jasno opisanych procesów. Dzięki temu segmentacja pozostaje żywym narzędziem, a nie jednorazowym projektem analitycznym.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz