Linki dofollow vs nofollow – różnice i realny wpływ na pozycje

  • 12 minut czytania
  • Linkowanie
linkowanie

Linki prowadzące do strony od lat są jednym z najważniejszych czynników wpływających na widoczność w Google. Wokół podziału na linki dofollow i nofollow narosło jednak wiele mitów – część specjalistów skupia się wyłącznie na zdobywaniu „mocnych” odnośników, inni całkowicie lekceważą nofollow. Zrozumienie, jak algorytm traktuje oba typy linków, pozwala budować naturalny profil linków, wzmacniać autorytet domeny i minimalizować ryzyko filtrów algorytmicznych związanych z nienaturalnym linkowaniem.

Podstawowe różnice między linkami dofollow i nofollow

Technicznie rzecz biorąc, każdy link jest domyślnie traktowany jako dofollow, o ile nie dodamy do niego konkretnego atrybutu. Przeglądarka zaprezentuje oba typy odnośników w bardzo podobny sposób, ale dla robotów wyszukiwarek różnica jest istotna. Link dofollow to zwykły odnośnik z tagiem <a href=”…”>, bez dodatkowego atrybutu rel. Link nofollow zawiera atrybut rel=”nofollow”, który sygnalizuje robotom, że nie należy przekazywać pełnej mocy rankingowej dalej.

W praktyce w kodzie możemy więc zobaczyć dwa podstawowe warianty:

  • link dofollow: <a href=”https://twojastrona.pl”>Opis linku</a>
  • link nofollow: <a href=”https://twojastrona.pl” rel=”nofollow”>Opis linku</a>

Istnieją również inne warianty atrybutu rel, takie jak rel=”sponsored” czy rel=”ugc”, które Google traktuje podobnie jak nofollow, ale używa ich do lepszego zrozumienia kontekstu źródła odnośnika, np. że pochodzi z treści sponsorowanej lub z generowanych przez użytkowników komentarzy.

Skąd wziął się atrybut nofollow

Atrybut nofollow został wprowadzony głównie jako reakcja na masowy spam w komentarzach oraz w katalogach stron. Webmasterzy potrzebowali narzędzia, które pozwoli im umieszczać odnośniki dodawane przez użytkowników, nie wzmacniając jednocześnie pozycjonowanych w ten sposób witryn. Google otrzymało sygnał: „nie ufamy w pełni temu linkowi”. Dzięki temu możliwe stało się odróżnienie naturalnie pozyskanych linków redakcyjnych od sztucznie generowanych.

Z czasem nofollow zaczęto stosować szerzej – w artykułach sponsorowanych, w serwisach ogłoszeniowych, na forach internetowych i w wszystkich miejscach, gdzie nadawca nie chce brać pełnej odpowiedzialności za linkowaną stronę. To właśnie kontekst zastosowania atrybutu stał się jednym z ważnych sygnałów jakościowych dla Google, pozwalającym lepiej ocenić profil linków domeny.

Jak Google komunikuje podejście do nofollow

Przez wiele lat oficjalne stanowisko Google było dość proste: nofollow oznacza brak przekazywania PageRanku. Z czasem, w ramach walki z manipulacją wynikami, wyszukiwarka złagodziła to podejście i ogłosiła, że nofollow jest traktowany bardziej jako „wskazówka” niż twarda dyrektywa. Oznacza to, że w określonych sytuacjach roboty mogą częściowo wykorzystywać linki nofollow do zrozumienia struktury sieci i relacji między stronami.

To złagodzenie podejścia nie oznacza jednak, że link dofollow i nofollow mają identyczny wpływ. Z punktu widzenia klasycznego przepływu PageRank i wzmacniania widoczności konkretnych fraz kluczowych, linki dofollow nadal mają znacznie większe znaczenie. Z kolei nofollow potrafią pełnić rolę wspierającą, budując zaufanie do profilu linkowego oraz generując istotny ruch referral, co pośrednio wpływa na SEO.

Realny wpływ linków dofollow na pozycje

Przekazywanie mocy rankingowej i PageRank

Linki dofollow są traktowane jak głosy zaufania od innych stron internetowych. Im mocniejsza, bardziej autorytarna witryna linkuje do określonej podstrony, tym większy potencjał wzmocnienia jej pozycji na interesujące nas słowa kluczowe. Google wciąż opiera się na rozwiniętej wersji koncepcji PageRank, w której liczba oraz jakość linków ma znaczenie, choć dziś analizuje się je w bardziej złożonym kontekście niż tylko prosta suma.

Dla praktyka SEO kluczowe jest zrozumienie, że link dofollow z domeny posiadającej wysoki trust i dużą widoczność może przenieść istotną porcję mocy rankingowej. To często właśnie pojedyncze, dobrze dopasowane tematycznie linki z jakościowych portali branżowych potrafią wywołać widoczny skok w pozycjach, zwłaszcza w konkurencyjnych segmentach rynku.

Wpływ anchor textu na widoczność fraz

Bardzo istotnym elementem działania linków dofollow jest treść anchor textu, czyli klikalnego tekstu odnośnika. Google wykorzystuje ten fragment, by lepiej zrozumieć, czego dotyczy strona docelowa. Jeśli wiele mocnych, tematycznych linków dofollow prowadzi do strony z anchorem zawierającym konkretną frazę kluczową, istnieje wysokie prawdopodobieństwo wzrostu widoczności właśnie na tę frazę.

Jednocześnie nadmierna optymalizacja anchorów jest jednym z najczęstszych powodów filtrów algorytmicznych. Zbyt duży udział identycznych, mocno sprzedażowych anchorów (np. same frazy typu „pozycjonowanie stron Warszawa”) może zostać zinterpretowany jako próba manipulowania rankingiem. Bezpieczniejsze jest naturalne zróżnicowanie: brand, adres URL, anchory mieszane oraz frazy z długiego ogona.

Synergia linków dofollow z contentem na stronie

Nawet bardzo mocne linki dofollow nie zadziałają w pełni, jeśli strona docelowa ma słabą lub nieadekwatną treść. Google analizuje nie tylko, kto linkuje, ale przede wszystkim, na jaką podstronę i czy zawartość tej podstrony odpowiada intencji użytkownika. Dlatego budując kampanie link building, warto najpierw zadbać o wysoką jakość treści, przejrzystą strukturę i logiczne internal linking wewnątrz serwisu.

Najlepsze efekty przynosi połączenie: wartościowego artykułu eksperckiego lub strony ofertowej dopracowanej pod kątem UX, z dobrze dobranymi linkami dofollow z tematycznie powiązanych domen. W takim układzie roboty widzą spójny sygnał: inne zaufane strony kierują ruch do treści, która realnie odpowiada na potrzeby użytkowników.

Znaczenie kontekstu i miejsca osadzenia linku

Nie wszystkie linki dofollow są sobie równe. Poza mocą domeny i jakością treści ogromne znaczenie ma kontekst, w jakim dany odnośnik się pojawia. Link umieszczony w głównej części artykułu, w otoczeniu treści merytorycznej, ma zazwyczaj większą wartość niż link w stopce, w bloku bocznym czy w losowej liście partnerów. Google coraz lepiej rozumie strukturę strony i rozróżnia sekcje kluczowe od marginalnych.

Istotna jest również naturalność osadzenia linku. Odnośnik wpleciony logicznie w akapit, który rozwija dany temat i prowadzi do pogłębienia wiedzy, buduje silniejszy sygnał jakościowy niż sztucznie wstawiony link bez wyraźnego powodu. Warto więc dążyć do takiej współpracy z wydawcami, aby link był integralnym elementem wartościowego tekstu, a nie przypadkowym dodatkiem.

Jak linki nofollow wpływają na SEO i profil linków

Najnowsze podejście Google do nofollow

Od momentu, gdy Google zaczęło traktować nofollow jako „wskazówkę”, a nie absolutny zakaz przekazywania mocy, ich rola w strategii SEO nieco się zmieniła. Choć nadal linki te nie są głównym źródłem surowej mocy rankingowej, mogą być uwzględniane przy budowaniu obrazu naturalnego profilu linkowego. Domena, która posiada wyłącznie linki dofollow, zwłaszcza z podobnych typów stron, może wyglądać sztucznie na tle konkurentów.

Pojawienie się nofollow w rozsądnych proporcjach, zwłaszcza z dużych serwisów jak portale informacyjne, media społecznościowe czy popularne fora, świadczy o realnej aktywności marki w sieci. Taki profil jest bliższy temu, co Google spodziewa się zobaczyć u naturalnie rosnących serwisów, co zmniejsza ryzyko filtrów za manipulowanie linkami.

Ruch referral a sygnały behawioralne

Linki nofollow często generują wartościowy ruch referral, szczególnie gdy pochodzą z dużych, popularnych stron. Użytkownicy nie widzą różnicy między linkiem dofollow a nofollow – klikają po prostu atrakcyjny odnośnik prowadzący do interesującej ich treści lub oferty. Jeżeli użytkownicy chętnie wchodzą na stronę, zostają na niej, przeglądają kolejne podstrony i wracają, jest to sygnał, że serwis ma realną wartość.

Choć Google nie potwierdza wprost, że metryki behawioralne są bezpośrednimi czynnikami rankingowymi, trudno ignorować ich pośrednie znaczenie. Strony, które przyciągają lojalnych użytkowników, częściej zdobywają organiczne linki dofollow, są częściej cytowane w sieci i mają większą rozpoznawalność marki. Link nofollow może być zatem pierwszym krokiem w łańcuchu zdarzeń prowadzącym do poprawy widoczności.

Nofollow w artykułach sponsorowanych i treściach płatnych

W treściach sponsorowanych stosowanie atrybutów nofollow, sponsored lub ich kombinacji jest rekomendowaną praktyką. Google jasno komunikuje, że płatne linki nie powinny bezpośrednio wpływać na wyniki organiczne. Dla wielu marek i wydawców to jednak nie powód, by całkowicie rezygnować z takich działań – właściwie oznaczony link sponsorowany może nadal przynosić wymierne korzyści marketingowe.

Po pierwsze, odpowiednio przygotowany artykuł sponsorowany buduje wizerunek eksperta i zwiększa świadomość marki. Po drugie, generuje ruch, który często konwertuje na leady lub sprzedaż. Po trzecie, nawet jeśli sam link jest nofollow, tekst może zostać zacytowany lub omówiony na innych stronach, które już umieszczą odnośniki dofollow. Dlatego w strategii długoterminowej nie należy oceniać nofollow wyłącznie przez pryzmat natychmiastowej mocy SEO.

Nofollow jako narzędzie zarządzania ryzykiem

Stosowanie nofollow bywa również istotnym elementem zarządzania ryzykiem w projekcie SEO. Jeśli pozycjonowana domena chce linkować do stron o niepewnej reputacji, kontrowersyjnych treści czy potencjalnie wątpliwej jakości, użycie nofollow pozwala ograniczyć przekazywanie części zaufania. W ten sposób właściciel serwisu wyraźnie sygnalizuje, że nie rekomenduje w pełni tej strony jako wiarygodnego źródła.

Podobnie warto dodać atrybuty nofollow lub pokrewne w miejscach, gdzie użytkownicy mogą samodzielnie dodawać linki: w komentarzach, profilach czy opisach ogłoszeń. Ogranicza to pokusę spamowania i zmniejsza ryzyko, że serwis stanie się zapleczem dla działań niskiej jakości. Takie podejście jest pozytywnie odbierane również przez algorytmy, które oceniają ogólną dbałość właściciela o czystość i jakość linkowania wychodzącego.

Strategia łączenia linków dofollow i nofollow w praktyce

Naturalny profil linkowy i proporcje

Kluczowym celem każdej długofalowej strategii SEO powinno być zbudowanie naturalnie wyglądającego profilu linków. Oznacza to, że wśród odnośników prowadzących do domeny powinny pojawiać się zarówno linki dofollow, jak i nofollow, z różnorodnych źródeł. Dokładny procentowy udział obu typów nie jest nigdzie zdefiniowany, bo zależy od branży, historii domeny i aktywności marketingowej.

Analiza profili linkowych czołowych konkurentów może jednak dać orientacyjny punkt odniesienia. Jeśli w danej niszy naturalnie pojawia się dużo wzmianek w mediach społecznościowych, na forach czy w komentarzach na portalach, udział nofollow będzie wyższy. W branżach eksperckich większą rolę mogą odgrywać cytowania w artykułach merytorycznych, które częściej są linkami dofollow. Ważne, aby profil nie był skrajnie nienaturalny, np. 99% linków dofollow ze słabych katalogów.

Dywersyfikacja źródeł i typów linków

Zdrowa strategia link buildingu zakłada dużą różnorodność źródeł. W praktyce oznacza to pozyskiwanie linków z artykułów eksperckich, wpisów gościnnych, mediów branżowych, serwisów Q&A, katalogów wysokiej jakości, profili firmowych, a także z social media. Część z nich będzie naturalnie nofollow, inne dofollow, co tworzy profil trudny do podrobienia przez konkurencję i trudniejszy do zakwestionowania przez algorytmy.

Jednocześnie nie wszystkie działania powinny mieć jeden główny cel w postaci podbicia pozycji konkretnej frazy. Wiele linków, zwłaszcza nofollow, może być nastawionych na budowanie rozpoznawalności marki, ruchu i zaufania. Takie połączenie działań brandowych z klasycznym pozycjonowaniem zwykle przekłada się na stabilniejsze efekty niż agresywna, jednostronna kampania nastawiona wyłącznie na szybki wzrost widoczności.

Planowanie linkowania pod kątem konkretnych podstron

Strategia wykorzystania dofollow i nofollow powinna być planowana osobno dla kluczowych typów podstron: strony głównej, kategorii, ofert, bloga, landing page’y. Strona główna zwykle może przyjmować większy udział linków brandowych, także nofollow, ponieważ to ona jest naturalnym miejscem kierowania ruchu z różnych źródeł zewnętrznych. Podstrony ofertowe wymagają precyzyjniej dobranych linków dofollow z tematycznych materiałów.

W przypadku bloga eksperckiego często opłaca się inwestować w jakościowe linki dofollow do treści, które pełnią rolę filarów tematycznych. Dobrze napisany poradnik może być celem zarówno linków dofollow z branżowych artykułów, jak i nofollow z dyskusji internetowych. Odpowiednio zaplanowane wewnętrzne linkowanie pozwoli przekazać moc z takich treści dalej – do stron typowo sprzedażowych, co zwiększy ich widoczność bez nadmiernie agresywnego linkowania zewnętrznego.

Monitorowanie i korygowanie profilu linkowego

Skuteczna praca nad profilami linków wymaga stałego monitoringu. Narzędzia SEO pozwalają analizować zarówno liczbę, jak i jakość linków, a także rozkład dofollow i nofollow. Regularne przeglądanie nowych odnośników umożliwia wychwycenie potencjalnie szkodliwych źródeł, np. zaplecz niskiej jakości czy spamerskich katalogów. W razie potrzeby można zastosować narzędzie disavow, aby zminimalizować wpływ takich linków.

Jeżeli analiza wykaże nadmierny udział jednego typu linków, warto skorygować strategię. Profil zdominowany przez agresywne linki dofollow z identycznymi anchorami powinien zostać „zrównoważony” poprzez pozyskiwanie bardziej naturalnych wzmianek, także w formie nofollow. Z kolei nadmierna przewaga nofollow może sygnalizować, że brakuje mocnych rekomendacji redakcyjnych – wtedy dobrym krokiem będzie aktywne pozyskiwanie jakościowych publikacji eksperckich.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz