Najczęstsze błędy sprzedawców na Empik Marketplace

  • 15 minut czytania
  • Marketplace
marketplace

Sprzedaż na Empik Marketplace kusi ogromnym zasięgiem i możliwością dotarcia do milionów klientów, ale dla wielu firm kończy się rozczarowaniem. Problem rzadko leży w samym portalu – dużo częściej w powtarzalnych błędach sprzedawców: złej prezentacji oferty, chaotycznej obsłudze czy nieznajomości narzędzi platformy. Uniknięcie tych pułapek pozwala z przeciętnego konta sprzedażowego zrobić stabilne źródło przychodów i skuteczne wsparcie całej strategii marketingu internetowego.

Nieprzemyślana strategia i błędne podejście do Empik Marketplace

Traktowanie Empik Marketplace jak zwykłego sklepu internetowego

Empik Marketplace nie jest klasycznym sklepem, lecz rozbudowanym marketplace z własnymi algorytmami, zasadami ekspozycji i wymaganiami wobec sprzedawców. Jeden z najczęstszych błędów to próba przeniesienia 1:1 rozwiązań ze swojego sklepu www na Empik – od cen, przez opisy, po logistykę. W efekcie oferta przegrywa z konkurencją, która lepiej rozumie specyfikę platformy.

Sprzedawcy często nie analizują: jak działają algorytmy pozycjonujące oferty, które parametry najmocniej wpływają na widoczność produktów, jakie wskaźniki jakości (np. czas wysyłki, wskaźnik anulacji) są monitorowane i nagradzane. Bez tej wiedzy podejmują decyzje „na czuja”, zamiast świadomie optymalizować konto.

Kolejna pułapka to brak dostosowania asortymentu. Nie każdy produkt, który dobrze sprzedaje się w sklepie własnym, będzie hitem na Empiku. Kluczowe jest rozpoznanie kategorii o największym potencjale, konkurencyjności cenowej i realnym popycie wśród klientów platformy, a dopiero potem budowanie wokół nich głównej oferty.

Brak jasno określonego celu i mierników sukcesu

Wielu sprzedawców zakłada konto „bo wszyscy tam są”, bez określonych celów liczbowych. Brakuje decyzji, czy Empik ma być głównym kanałem sprzedaży, czy uzupełnieniem, narzędziem do testowania nowych produktów, czy wsparciem dla strategii omnichannel. Bez celu nie da się dobrać właściwej polityki cenowej, budżetu reklamowego ani zasobów operacyjnych.

Niewyznaczone są także mierniki sukcesu: docelowy obrót miesięczny, oczekiwany poziom marży, minimalna akceptowalna rotacja zapasu, zakładany poziom zwrotów i reklamacji. Skutkiem jest chaos – sprzedawca nie wie, czy jego działania są opłacalne, ani kiedy powinien zareagować na spadki sprzedaży lub pogorszenie statystyk konta.

Brak monitoringu KPI prowadzi też do powolnego „wypalania” konta: pogarszające się wskaźniki jakości, niezauważone negatywne opinie, chroniczne braki w stanach magazynowych. Po kilku miesiącach odpalane są nerwowe akcje ratunkowe zamiast stałej, systematycznej pracy nad wynikami.

Ignorowanie regulaminu i zasad platformy

Banalny, ale bardzo szkodliwy błąd to pobieżne przeczytanie regulaminu i zasad sprzedaży. Wielu sprzedawców dowiaduje się o ograniczeniach dopiero wtedy, gdy otrzymają ostrzeżenie lub blokadę oferty. Dotyczy to m.in. zasad publikowania treści, zakazu pewnych form komunikacji z klientem, czy wymogów wobec oznaczeń promocji i rabatów.

Skutki ignorowania zasad są poważne: obniżenie widoczności produktów, blokady ofert, a w skrajnych przypadkach blokada całego konta. Co ważne – nawet jednorazowe poważne naruszenie może zostawić trwały ślad w historii sprzedawcy i utrudniać odzyskanie zaufania platformy.

Błędem jest również brak regularnego śledzenia aktualizacji zasad. Platformy e‑commerce często wprowadzają zmiany, np. nowe wymagania dotyczące zdjęć, atrybutów, czasu wysyłki czy polityki zwrotów. Sprzedawca, który nie aktualizuje procesów pod te zmiany, z czasem traci przewagę konkurencyjną – nawet jeśli początkowo działał poprawnie.

Brak spójności z innymi kanałami sprzedaży

Empik Marketplace powinien być elementem szerszego ekosystemu sprzedaży i marketingu, a nie samotną wyspą. Częsty błąd to zupełnie inne ceny, opisy czy polityka obsługi klienta niż w sklepie własnym czy innych marketplace’ach. Z perspektywy klienta prowadzi to do braku zaufania, a w skrajnych wypadkach do zarzutów o nieuczciwość.

Brak spójności cenowej może wywołać efekt „polowania na najtańszy kanał”, psując marże. Z kolei niespójna komunikacja (inne warunki zwrotów, różne czasy wysyłki) utrudnia przygotowanie przejrzystych komunikatów marketingowych. Dochodzi do tego chaos logistyczny – bez centralnego systemu zarządzania stanami magazynowymi łatwo o sprzedaż produktów, których fizycznie już nie ma.

Niektórzy sprzedawcy przesadzają w drugą stronę – całkowicie podporządkowują swoją ofertę Empikowi, zaniedbując własny sklep i inne kanały. To z kolei buduje niebezpieczną zależność od jednego partnera i utrudnia zbudowanie silnej, samodzielnej marki.

Nieoptymalne oferty produktowe i błędy w prezentacji

Słabe tytuły ofert i niepełne atrybuty

Tytuł oferty na Empik Marketplace pełni funkcję zarówno wizytówki dla klienta, jak i kluczowego elementu pozycjonowania wewnątrz serwisu. Powszechnym błędem są tytuły zbyt krótkie, nieprecyzyjne lub przeładowane zbędnymi informacjami marketingowymi, kosztem realnych danych o produkcie.

Klienci często wyszukują po konkretnych cechach: rozmiar, kolor, pojemność, wariant, wersja językowa. Jeśli tych atrybutów brakuje w tytule i polach specyficznych dla kategorii, oferta przegrywa już na etapie wyszukiwarki. Z kolei upychanie przypadkowych słów kluczowych zamiast realnych parametrów (popularna praktyka przeniesiona z SEO) obniża klikalność i wiarygodność sprzedawcy.

Często ignorowane są również atrybuty specyficzne dla kategorii, np. materiał, rodzaj zasilania, format, wiek użytkownika. Brak tych danych skutkuje gorszym filtrowaniem, a więc mniejszym ruchem na karcie produktu, wyższym współczynnikiem odrzuceń i większym ryzykiem nietrafionych zakupów.

Niewystarczające lub błędne opisy produktów

Drugim krytycznym elementem są opisy. Błąd numer jeden: kopiowanie opisów od producenta, bez jakiejkolwiek adaptacji do specyfiki Empik Marketplace i oczekiwań jego klientów. Takie treści są mało angażujące, często zbyt techniczne i nie odpowiadają na realne pytania kupujących.

Popularne jest także wypełnianie opisu marketingowymi ogólnikami, bez konkretnych informacji: wymiarów, wagi, kompatybilności, zawartości zestawu, sposobu użycia. Skutkuje to lawiną pytań od klientów, większą liczbą zwrotów oraz niską skutecznością kampanii reklamowych, które prowadzą do nieprzygotowanej karty produktu.

Dużym problemem są również błędy merytoryczne: pomyłki w parametrach, mylące informacje „kopiuj-wklej” z innych modeli, brak aktualizacji opisu po zmianie wersji produktu. Taka nieścisłość to prosta droga do negatywnych opinii, oskarżeń o wprowadzanie w błąd i kosztownych zwrotów.

Słabej jakości zdjęcia i niekonsekwentna prezentacja

Klient na marketplace kupuje przede wszystkim oczami. Mimo to wielu sprzedawców nadal wrzuca zdjęcia niskiej jakości, z widocznymi niedoskonałościami, złym światłem czy nieprofesjonalnym tłem. Zdarzają się też grafiki z nachalnymi znakami wodnymi, kolorowymi ramkami i nadmiarem tekstu, co obniża wiarygodność oferty.

Brak ujednoliconego standardu zdjęć w ramach jednej marki sprawia, że oferta wygląda na chaotyczną i przypadkową. Klienci przyzwyczajeni do wysokiego poziomu wizualnego na dużych platformach szybko wycofują się z takich kart produktów, nawet jeśli cena jest atrakcyjna.

Ignorowany jest również potencjał zdjęć kontekstowych: pokazanie produktu „w użyciu”, w realnym otoczeniu, z widoczną skalą (np. w dłoni, obok znanych przedmiotów). To drobiazg, który znacząco obniża liczbę pytań o wymiary czy zastosowanie, a jednocześnie podnosi konwersję.

Brak optymalizacji pod wyszukiwarkę wewnętrzną

Empik Marketplace, podobnie jak inne platformy, posiada własną wyszukiwarkę i system filtrowania. Sprzedawcy często ignorują fakt, że to od nich w dużej mierze zależy, czy oferta w ogóle zostanie znaleziona. Błędem jest traktowanie wyszukiwarki jak Google – kopiowanie strategii SEO z zewnątrz nie przynosi tu takich efektów.

Podstawą jest dobór fraz odpowiadających realnym zapytaniom w obrębie platformy, a nie tylko w wyszukiwarce internetowej. Należy zadbać o logiczną strukturę tytułu, poprawne przypisanie produktu do kategorii, wypełnienie kluczowych atrybutów, a także unikanie duplikacji tych samych ofert. Wielu sprzedawców nie testuje różnych wariantów tytułów i opisów, choć nawet drobne zmiany potrafią wywołać zauważalny wzrost ruchu i sprzedaży.

Jednym z poważniejszych błędów jest też nieumiejętne łączenie się z istniejącymi kartami katalogowymi Empiku. Zamiast poprawnie podpinać się pod już istniejący produkt, sprzedawcy tworzą kolejne duplikaty, rozpraszając popyt i obniżając siłę swojej oferty w ramach porównywania sprzedawców tego samego towaru.

Problemy z ceną, stanami magazynowymi i logistyką

Chaotyczna polityka cenowa i wojny cenowe

Cena na Empik Marketplace to nie tylko poziom marży, ale również sygnał jakości i wiarygodności. Jednym z częstych błędów jest agresywne zaniżanie ceny w celu szybkiego zdobycia sprzedaży, bez kalkulacji wszystkich kosztów: prowizji marketplace, logistyki, pakowania, obsługi posprzedażowej, zwrotów i marketingu płatnego.

Wielu sprzedawców wchodzi w spiralę wojen cenowych – nieustannie monitorują konkurencję i obniżają ceny o kilka groszy lub złotych, ignorując fakt, że długoterminowo niszczą własną rentowność. W efekcie rośnie obrót, ale zysk z miesiąca na miesiąc maleje, aż sprzedaż na platformie staje się nieopłacalna.

Drugą skrajnością jest całkowite ignorowanie cen rynkowych. Ustalanie cen wyższych o kilkanaście procent niż u głównych konkurentów (przy jednocześnie przeciętnej prezentacji oferty) prowadzi do znikomej sprzedaży. Sprzedawca błędnie wnioskuje, że „Empik nie działa” i wycofuje ofertę, zamiast dostosować strategię cenową i wartość dodaną (lepsza obsługa, szybsza wysyłka, dodatkowe materiały).

Błędy w zarządzaniu stanami magazynowymi

Bardzo powszechny problem to brak integracji Empik Marketplace z systemem magazynowym lub nieprawidłowa konfiguracja integracji. Skutkuje to dwoma niebezpiecznymi zjawiskami: sprzedażą produktów, których fizycznie nie ma na stanie, lub blokowaniem sprzedaży towarów, które faktycznie są dostępne (zaniżone stany, opóźnione aktualizacje).

Sprzedaż produktów niedostępnych w magazynie szybko psuje wskaźniki jakości: rośnie liczba anulacji z winy sprzedawcy, wydłuża się czas realizacji, pojawiają się negatywne opinie. Platforma reaguje obniżeniem widoczności ofert, a w skrajnych przypadkach ograniczeniami dla konta. Z kolei zbyt ostrożne deklarowanie stanów (np. wystawianie tylko kilku sztuk przy dużym realnym zapasie) ogranicza możliwość skalowania sprzedaży i wykorzystania okazji promocyjnych.

Niektórzy sprzedawcy nie biorą pod uwagę sezonowości i promocji Empiku, przez co nie przygotowują odpowiednich zapasów na kluczowe okresy: święta, Black Week, początek roku szkolnego. W efekcie tracą szansę na intensywną sprzedaż, oddając rynek konkurencji, która lepiej zarządza zapasem i przewiduje wzrost popytu.

Nieadekwatne czasy wysyłki i błędy w logistyce

Obietnica szybkiej dostawy to jeden z głównych czynników decydujących o wyborze sprzedawcy na marketplace. Typowy błąd to ustawianie zbyt optymistycznych czasów wysyłki (np. „wysyłka w 24h”) przy niestabilnych procesach magazynowych lub braku towaru u siebie (dropshipping z niepewnego źródła). Kiedy deklaracje rozmijają się z rzeczywistością, klienci wystawiają słabe opinie, a platforma obniża ocenę konta.

Z drugiej strony, część firm asekuracyjnie podaje bardzo długie czasy wysyłki, aby „na pewno zdążyć”. To zniechęca klientów, szczególnie w kategoriach, gdzie szybka dostawa jest standardem. Równie szkodliwy jest brak informacji o realnych ograniczeniach (np. brak wysyłek w weekendy, przerwy świąteczne), co prowadzi do nieporozumień i niezadowolenia kupujących.

Częstym błędem operacyjnym jest także brak standaryzacji pakowania: niestabilne opakowania, brak zabezpieczenia delikatnych produktów, brak instrukcji dla magazynu. Zwiększa to odsetek uszkodzeń w transporcie, a co za tym idzie – reklamacji i zwrotów, które na marketplace’ach są dokładnie monitorowane.

Nieumiejętne wykorzystanie rozwiązań logistycznych Empiku i partnerów

Empik, podobnie jak inne duże platformy, rozwija różne modele logistyki i integracji z przewoźnikami. Sprzedawcy często ograniczają się do jednego, najtańszego przewoźnika, nie analizując realnych potrzeb klientów: punktów odbioru, paczkomatów, różnych form dostawy ekspresowej. Redukuje to konwersję, szczególnie w okresach wzmożonych zakupów.

Niektóre firmy ignorują możliwość częściowego outsourcowania logistyki lub integracji systemów (np. automatyczne generowanie etykiet, integracje z WMS/ERP). Ręczne wprowadzanie danych przy większej skali sprzedaży generuje błędy, wydłuża czas wysyłki i podnosi koszty pracy. Jednocześnie obniża elastyczność – każda większa promocja staje się logistycznym koszmarem zamiast szansą sprzedażową.

Brak analizowania statystyk dostaw (opóźnienia, uszkodzenia, zwroty z winy przewoźnika) uniemożliwia racjonalny wybór partnerów logistycznych. Sprzedawcy często „trwają” przy jednym przewoźniku z przyzwyczajenia, zamiast porównać efekty i wdrożyć model mieszany: inny kurier do dużych paczek, inny do przesyłek miejskich, inny do paczkomatów.

Bagatelizowanie obsługi klienta, opinii i narzędzi marketingowych

Powolna i mało konkretna komunikacja z klientem

Na marketplace klient oczekuje sprawnej, konkretniej i uprzejmej komunikacji. Częsty błąd to traktowanie zapytań z Empik Marketplace jako mniej istotnych niż te z własnego sklepu. Odpowiedzi wysyłane są z dużym opóźnieniem, często w formie szablonów nieadekwatnych do pytania, bez realnego rozwiązania problemu.

Brak standardu obsługi (SLA) powoduje, że każdy pracownik odpowiada po swojemu – jedni po godzinie, inni po dwóch dniach. Klienci, którzy nie otrzymują szybkiej i konkretnej informacji, często rezygnują z zakupu lub wybierają innego sprzedawcę. Dodatkowo negatywne wrażenia z kontaktu chętniej opisują w opiniach niż te pozytywne, co ma bezpośrednie przełożenie na sprzedaż.

Niektórzy sprzedawcy ignorują też kulturę komunikacji: piszą skrótowo, używają żargonu branżowego, nie wyjaśniają krok po kroku procesu zwrotu czy reklamacji. Zaufanie do marki spada, a platforma – obserwując niższe oceny – może ograniczać widoczność ofert tego sprzedawcy w wynikach wyszukiwania.

Lekceważenie opinii i brak działań naprawczych

Opinie klientów to jeden z najsilniejszych czynników wpływających na decyzje zakupowe w środowisku e‑commerce. Błędem jest założenie, że „dobry produkt obroni się sam” i brak aktywnego zarządzania reputacją. Sprzedawcy nie odpowiadają na negatywne komentarze, nie próbują wyjaśniać sytuacji ani proponować rozwiązań.

Co gorsza, wielu z nich nie analizuje systematycznie treści opinii. Tymczasem powtarzające się uwagi (np. problemy z pakowaniem, rozbieżności między opisem a rzeczywistością, zaniżone rozmiary odzieży) to darmowe źródło wiedzy o błędach w procesie. Ignorowanie tych sygnałów prowadzi do utrwalenia negatywnego wizerunku, który bardzo trudno potem odwrócić.

Brak strategii pozyskiwania pozytywnych opinii to kolejny problem. Zadowoleni klienci rzadko wystawiają ocenę spontanicznie – o ile niezadowoleni robią to bardzo chętnie. Sprzedawcy powinni więc projektować doświadczenie tak, by naturalnie zachęcało do pozostawienia opinii (np. dyskretna prośba w ulotce, jasna instrukcja, jak ocenić zakup na platformie), przy oczywistym zachowaniu zasad regulaminu Empiku.

Niewykorzystywanie narzędzi marketingowych platformy

Empik Marketplace, podobnie jak inne duże portale, oferuje wachlarz narzędzi promocyjnych: kampanie sponsorowane, wyróżnienia ofert, udział w akcjach tematycznych, specjalne sekcje kategorii. Część sprzedawców w ogóle z nich nie korzysta, licząc wyłącznie na „organiczny” ruch. Inni z kolei uruchamiają kampanie bez przygotowania kart produktów, przepalając budżet na ruch, który nie konwertuje.

Brak strategii wykorzystania narzędzi reklamowych oznacza, że promocje są uruchamiane ad hoc, bez spójnego planu i mierników efektywności. Sprzedawcy nie analizują zwrotu z inwestycji (ROAS), nie testują różnych kreacji i grup produktów, nie planują budżetów sezonowo. Zdarza się, że promują produkty o bardzo niskiej marży, dla których nawet duży wzrost sprzedaży nie zrekompensuje kosztów reklamy.

Częstym zaniedbaniem jest także niewykorzystanie danych z kampanii do optymalizacji oferty. Informacje o słowach kluczowych, które generują najwięcej kliknięć i sprzedaży, mogłyby posłużyć do poprawy tytułów, opisów czy kategorii. Zamiast tego pozostają niewykorzystane w panelach, podczas gdy konkurencja wyciąga z nich wnioski i wzmacnia swoją pozycję.

Oddzielenie działań na Empiku od reszty marketingu online

Empik Marketplace często jest traktowany jako oderwany od reszty działań marketingowych kanał – „nie mamy na niego wpływu, to tylko dodatkowe miejsce sprzedaży”. To poważne niedopatrzenie. Dane z platformy – struktura sprzedaży, sezonowość, popularne frazy w wyszukiwarce wewnętrznej, reakcje na promocje – są skarbnicą informacji dla całej strategii marketingu internetowego.

Brak integracji z analityką firmy (np. porównania wyników kanałów, analizy rentowności asortymentu w różnych miejscach sprzedaży) oznacza, że wiele decyzji jest podejmowanych w oderwaniu od rzeczywistości rynkowej. Sprzedawcy nie wykorzystują Empiku do testowania nowych produktów, wariantów czy poziomów cenowych, choć platforma – ze względu na duży ruch – świetnie się do tego nadaje.

Niewykorzystany zostaje też potencjał budowania rozpoznawalności marki. Spójny język wizualny, powtarzalny sposób prezentacji, jednolite standardy obsługi – wszystko to buduje również w głowach klientów skojarzenie z konkretną marką, nawet jeśli transakcja odbywa się „pod parasolem” Empiku. Oddzielenie Empik Marketplace od reszty działań online pozbawia firmę tej korzyści.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz