Przeglądarki internetowe – lista 2025

przeglądarki internetowe

Przeglądarki internetowe to narzędzia, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne korzystanie z sieci. Każdego dnia otwieramy dziesiątki stron WWW właśnie za pomocą tych programów, często nawet nie zastanawiając się nad ich rolą. Rynek oferuje szeroką listę przeglądarek internetowych, od powszechnie znanych po mniej popularne, a wybór odpowiedniej w 2025 roku może wydawać się trudny – zwłaszcza dla początkujących użytkowników, którzy nie wiedzą, czym one się różnią. W poniższym artykule wyjaśniamy, co to jest przeglądarka internetowa, przedstawiamy najpopularniejsze przeglądarki 2025, a także opisujemy alternatywne rozwiązania. Podpowiemy również, na co zwracać uwagę przy wyborze przeglądarki oraz która z nich może być najlepsza dla Twoich potrzeb.

Co to jest przeglądarka internetowa?

Przeglądarka internetowa (czasem nazywana także przeglądarką WWW) to podstawowe oprogramowanie służące do przeglądania stron internetowych. Mówiąc najprościej, jest to aplikacja, dzięki której możesz wejść na dowolną witrynę – odczytuje ona kod strony z serwera i wyświetla go w czytelnej formie na ekranie Twojego urządzenia. Poniżej wyjaśniamy dokładniej, jak działają przeglądarki i jakie funkcje oferują.

Podstawowa definicja przeglądarki internetowej

Przeglądarka internetowa jest programem, który umożliwia użytkownikowi dostęp do zasobów sieci World Wide Web. Działa jak okno na internet – wpisujesz adres URL (np. www.example.com), a przeglądarka łączy się z odpowiednim serwerem i pobiera zawartość strony. Następnie interpretuje otrzymane dane (HTML, CSS, skrypty itp.) i prezentuje je w formie strony internetowej, którą widzisz i z którą możesz wchodzić w interakcje. Dzięki przeglądarce możesz czytać artykuły, oglądać filmy, robić zakupy online czy korzystać z mediów społecznościowych, nie zajmując się technicznymi szczegółami działania sieci.

Warto podkreślić, że przeglądarka internetowa to nie to samo co wyszukiwarka. Wiele osób początkujących myli te pojęcia – wyszukiwarka (np. Google, Bing) to serwis internetowy, który pomaga znaleźć informacje w sieci, podczas gdy przeglądarka (np. Chrome, Firefox) to aplikacja, za pomocą której otwierasz strony (w tym także strony wyszukiwarek). Innymi słowy: przeglądarka jest narzędziem do wyświetlania stron, a wyszukiwarka to strona ułatwiająca znalezienie innych stron.

Główne funkcje przeglądarek internetowych

Współczesne przeglądarki internetowe oferują wiele funkcji, które ułatwiają i uprzyjemniają korzystanie z sieci. Do podstawowych możliwości każdej przeglądarki należą m.in.:

  • Wyświetlanie stron WWW – najważniejsza funkcja, dzięki której widzisz tekst, obrazki i multimedia zebrane w estetyczny układ strony.
  • Nawigacja po linkach – przeglądarka pozwala klikać hiperłącza i przechodzić do kolejnych stron czy podstron serwisu.
  • Obsługa wielu kart – niemal wszystkie nowoczesne przeglądarki umożliwiają otwieranie wielu stron jednocześnie w osobnych kartach jednego okna, co bardzo ułatwia multitasking w sieci.
  • Zapisywanie historii i zakładek – historia pozwala wrócić do wcześniej odwiedzanych witryn, a zakładki (ulubione) umożliwiają zapisanie adresów stron, do których chcesz szybko wrócić w przyszłości.
  • Tryb prywatny (incognito) – specjalny tryb przeglądania, w którym przeglądarka nie zapisuje historii odwiedzanych stron, plików cookie ani danych formularzy. To przydatne, gdy nie chcesz zostawiać śladów swojej aktywności na danym urządzeniu.
  • Menadżer pobierania plików – wbudowane narzędzie do ściągania plików z internetu, pokazujące postęp pobierania i umożliwiające otwarcie pobranego pliku.
  • Dostosowanie ustawień bezpieczeństwa i prywatności – przeglądarki pozwalają np. blokować wyskakujące okienka (pop-upy), blokować reklamy (w niektórych wbudowane lub poprzez dodatki) czy odrzucać niechciane pliki cookie. Coraz częściej ostrzegają też przed wejściem na strony potencjalnie niebezpieczne (np. wyłudzające dane).
  • Rozszerzenia i wtyczki – większość popularnych przeglądarek umożliwia instalację dodatkowych modułów (tzw. rozszerzeń), które dodają nowe funkcje. Mogą to być np. bloker reklam, tłumacz języków, menadżer haseł, notatnik, narzędzia dla programistów i wiele innych.
  • Synchronizacja między urządzeniami – przeglądarki często pozwalają zalogować się na konto użytkownika, aby synchronizować dane (historię, zakładki, zapisane hasła, otwarte karty) między różnymi urządzeniami – np. komputerem, smartfonem i tabletem. Dzięki temu możesz na telefonie otworzyć kartę, którą miałeś otwartą na laptopie, i odwrotnie.
  • Personalizacja interfejsu – niektóre przeglądarki dają możliwość dostosowania wyglądu lub układu elementów. Możesz zmienić motyw kolorystyczny, ukryć lub pokazać dodatkowe paski narzędzi, a nawet ustawić własną stronę startową.

Przeglądarki działają na różnych systemach operacyjnych i urządzeniach – mamy wersje na komputery (Windows, macOS, Linux), na smartfony i tablety (Android, iOS), a nawet na mniej typowe platformy (konsole do gier, telewizory Smart TV). Mimo różnic w wyglądzie czy nazwie, ich zadanie jest to samo: zapewnić użytkownikowi wygodny dostęp do internetowego świata.

Najpopularniejsze przeglądarki internetowe w 2025 roku

W 2025 roku krajobraz przeglądarek internetowych jest zdominowany przez kilka dobrze ugruntowanych produktów. Poniżej przedstawiamy najpopularniejsze przeglądarki internetowe wraz z opisem ich cech i wyróżników. Ta lista pomoże Ci poznać głównych graczy na rynku i zrozumieć, czym się od siebie różnią.

Google Chrome

Zacznijmy od lidera – Google Chrome. Jest to obecnie najczęściej używana przeglądarka na świecie, zarówno na komputerach, jak i na urządzeniach mobilnych. Chrome zdobył swoją popularność dzięki szybkości działania, prostemu interfejsowi i silnej integracji z usługami Google. Jeśli korzystasz z Gmaila, Dysku Google, Google Maps czy YouTube, przeglądarka Chrome płynnie współpracuje z tymi usługami, oferując np. wbudowane tłumaczenie stron przez Google Tłumacz czy autouzupełnianie haseł z konta Google.

Zalety Chrome: Słynie z wysokiej wydajności i szybkiego ładowania stron. Wiele testów pokazuje, że Chrome bardzo sprawnie radzi sobie z nowoczesnymi witrynami i aplikacjami webowymi. Kolejnym atutem jest ogromna biblioteka rozszerzeń – Chrome Web Store oferuje tysiące dodatków, dzięki którym możesz rozszerzyć funkcje przeglądarki (od blokowania reklam po zaawansowane narzędzia do pracy). Chrome ceniony jest też za synchronizację: wystarczy zalogować się na konto Google, by wszystkie zakładki, historia czy zapisane hasła były dostępne na każdym Twoim urządzeniu z Chrome. Interfejs jest minimalistyczny i czytelny, co ułatwia obsługę nawet mniej zaawansowanym użytkownikom.

Wady Chrome: Najczęściej wymienianym minusem jest stosunkowo duże zużycie zasobów systemowych. Chrome potrafi obciążyć pamięć RAM i procesor bardziej niż niektóre inne przeglądarki, zwłaszcza gdy masz otwartych wiele kart. Może to być odczuwalne na starszych lub słabszych komputerach, które przez to działają wolniej i szybciej rozładowuje się w nich bateria (w przypadku laptopów). Inną kwestią jest podejście do prywatności – ponieważ Chrome jest produktem Google, zbiera sporo danych o zachowaniu użytkowników (historia przeglądania, aktywność na stronach itp.) w celu dopasowania reklam i usług. Osoby, którym zależy na maksymalnej prywatności, czasem patrzą na Chrome nieufnie z powodu tak rozbudowanego śledzenia użytkownika. Mimo to Google stara się zapewniać bezpieczeństwo – przeglądarka ma wbudowane mechanizmy ostrzegania przed złośliwymi stronami i plikami, a aktualizacje zabezpieczeń wydawane są często i automatycznie.

Podsumowanie: Google Chrome to świetny wybór dla większości użytkowników, którzy cenią sobie szybkość, prostotę obsługi i bogaty ekosystem usług. Jeśli dużo korzystasz z produktów Google lub potrzebujesz najszerszego wsparcia dla różnych rozszerzeń, Chrome prawdopodobnie będzie dla Ciebie odpowiedni. Pamiętaj jednak o jego apetytach na pamięć – jeśli Twój komputer jest mniej wydajny, w dalszej części artykułu poznasz alternatywy, które radzą sobie lepiej na słabszym sprzęcie lub oferują więcej prywatności.

Mozilla Firefox

Mozilla Firefox to przeglądarka z długą historią i oddaną społecznością użytkowników. Powstała jako otwartoźródłowy projekt Fundacji Mozilla i przez wiele lat była głównym konkurentem dla Internet Explorera, a później dla Chrome. Choć udział Firefox w rynku jest mniejszy niż kiedyś, nadal pozostaje jedną z najważniejszych przeglądarek, cenioną zwłaszcza przez osoby dbające o niezależność i prywatność.

Zalety Firefoksa: Przede wszystkim otwarte oprogramowanie – kod źródłowy Firefoksa jest publiczny, co daje poczucie transparentności i kontroli (społeczność może sprawdzać, co przeglądarka dokładnie robi i czy nie zawiera np. ukrytych mechanizmów śledzenia). Firefox przykłada dużą wagę do prywatności użytkowników. Domyślnie blokuje wiele trackerów (elementów śledzących naszą aktywność w sieci) oraz chroni przed skryptami wydobywającymi kryptowaluty czy fingerprintingiem (metodą identyfikacji urządzenia po cechach przeglądarki). Wiele osób wybiera Firefoksa właśnie ze względu na te wbudowane funkcje ochrony. Przeglądarka ta jest też bardzo elastyczna – oferuje sporo możliwości konfiguracji i personalizacji. Można zmieniać jej wygląd (motywy graficzne), układ przycisków, a nawet dość głęboko dostosować ustawienia poprzez about:config, co docenią bardziej zaawansowani. Firefox ma własny ekosystem rozszerzeń (Mozilla Add-ons), który choć mniejszy niż Chrome Web Store, nadal zapewnia mnóstwo przydatnych dodatków. Wydajność Firefoksa uległa znacznej poprawie na przestrzeni ostatnich lat (zwłaszcza od wprowadzenia projektu Quantum) – przeglądarka lepiej wykorzystuje wiele rdzeni procesora i jest mniej zasobożerna niż dawniej. Działa płynnie na różnych systemach (Windows, Linux, macOS, Android, iOS) i pozwala na synchronizację danych przez konto Firefox Account.

Wady Firefoksa: Mimo usprawnień, szybkość działania bywa odrobinę niższa niż w Chrome przy bardzo ciężkich, nowoczesnych stronach lub aplikacjach webowych. Różnice nie są duże, ale w testach wydajności Chrome często wyprzedza Firefox o kilka punktów procentowych. Niektórzy użytkownicy zgłaszają, że Firefox może dłużej się uruchamiać lub trochę wolniej wczytywać strony w porównaniu do przeglądarek opartych na Chromium. Innym minusem jest fakt, że część witryn jest optymalizowana głównie pod silnik Chrome (Blink) i okazjonalnie może zdarzyć się drobna niekompatybilność lub funkcja działająca inaczej. Takie przypadki są rzadkie, bo Firefox obsługuje standardy webowe bardzo dobrze, ale warto mieć na uwadze, że Chrome i jego klony są traktowane priorytetowo przez wiele serwisów. Biblioteka dodatków Firefox choć duża, ma czasem nieco inne odpowiedniki rozszerzeń niż Chrome – migracja z Chrome może wymagać poszukania zamienników ulubionych wtyczek.

Podsumowanie: Mozilla Firefox to doskonały wybór, jeśli cenisz prywatność i wolność wyboru. Brak powiązania z wielkimi korporacjami i otwartość kodu sprawiają, że wielu użytkowników ufa Firefoxowi bardziej niż komercyjnym projektom. Przeglądarka sprawdzi się w codziennym użytkowaniu, oferując wszystkie niezbędne funkcje i dodatki. Może być też lżejsza na starszych komputerach w porównaniu do Chrome. Jeśli nie przeszkadza Ci minimalnie niższa prędkość ładowania niektórych stron, zyskasz w zamian przejrzyste zasady ochrony Twoich danych i dużą możliwość dostosowania programu do siebie.

Microsoft Edge

Microsoft Edge to przeglądarka od Microsoftu, która zastąpiła wysłużonego Internet Explorera. W najnowszej odsłonie (od 2020 roku) Edge bazuje na projekcie Chromium, co oznacza, że „pod maską” jest bardzo podobny do Google Chrome. Dzięki temu obsługuje nowoczesne standardy webowe i większość rozszerzeń napisanych pierwotnie dla Chrome. Edge zdobywa coraz większą popularność, szczególnie wśród użytkowników systemu Windows 10 i 11, gdzie jest domyślną przeglądarką.

Zalety Edge: Ponieważ Edge jest wbudowany w Windows, jest świetnie zoptymalizowany pod ten system – uruchamia się szybko i dobrze współpracuje z usługami Microsoftu. Interfejs Edga przypomina Chrome (co ułatwia przesiadkę), ale Microsoft dodał kilka własnych usprawnień. Na uwagę zasługuje tryb czytania, który pozwala jednym kliknięciem przełączyć artykuł w uproszczony widok pozbawiony rozpraszaczy (reklam, bocznych menu) – idealny do wygodnego czytania tekstu. Edge ma również wbudowany czytnik plików PDF oraz funkcję kolekcji, gdzie możesz zapisywać fragmenty stron, obrazy i notatki, by wrócić do nich później. Pod kątem wydajności Edge radzi sobie bardzo dobrze – jest szybki i lekki. Co ważne, Microsoft zaimplementował w nim mechanizmy oszczędzania zasobów, np. uśpienie kart w tle (sleeping tabs), dzięki czemu nieużywane karty przestają obciążać pamięć i procesor. Wielu użytkowników chwali Edge za niższe zużycie RAM niż Chrome przy porównywalnej liczbie otwartych stron. Zaimplementowano też szereg funkcji związanych z bezpieczeństwem – Edge korzysta z filtrów Microsoft Defender SmartScreen, ostrzegając przed phishingiem i złośliwym oprogramowaniem. Ma rozbudowane opcje prywatności: można wybrać poziom blokowania trackerów (podstawowy, zrównoważony, ścisły), co zwiększa ochronę bez potrzeby instalowania dodatków.

Wady Edge: Choć Edge obsługuje rozszerzenia, biblioteka dodatków dostępna w oficjalnym sklepie Microsoftu jest mniejsza. Na szczęście można włączyć tryb deweloperski i instalować rozszerzenia bezpośrednio z Chrome Web Store – wymaga to jednak dodatkowego kroku i zaufania rozszerzeniom spoza Microsoft Store. Dla osób przyzwyczajonych do Chrome drobną barierą może być inny ekosystem synchronizacji – Edge korzysta z konta Microsoft (np. Outlook/Hotmail) do synchronizacji zakładek i haseł, co jest świetne jeśli już używasz usług Microsoftu, ale mniej wygodne, jeśli wszystko dotąd miałeś w Google. Interfejs Edga, choć nowoczesny, bywa określany jako nieco przeładowany ustawieniami – Microsoft dość agresywnie promuje w nim swoje usługi (Bing, MSN, własny sklep rozszerzeń). Na stronach nowej karty znajdziesz newsy i reklamy Microsoftu, co nie każdemu się spodoba (choć sporo z tych elementów można wyłączyć lub dostosować).

Podsumowanie: Microsoft Edge to szybka i nowoczesna przeglądarka, idealna dla użytkowników Windows szukających alternatywy dla Chrome. Działa sprawnie nawet na słabszych komputerach, dobrze zarządza pamięcią i ma kilka unikalnych funkcji zwiększających produktywność (tryb czytania, kolekcje, integracja z Office 365 i Bing). Jeżeli korzystasz z pakietu Microsoft (np. OneDrive, Outlook) lub po prostu chcesz przeglądarki solidnej jak Chrome, ale potencjalnie mniej zasobożernej, Edge jest wart wypróbowania. Wadą może być nieco nachalna promocja usług Microsoftu, ale jeśli Ci to nie przeszkadza, otrzymasz kompletną i bezpieczną przeglądarkę gotową do użytku zaraz po instalacji systemu.

Apple Safari

Safari to domyślna przeglądarka internetowa na urządzeniach Apple – znajdziesz ją na komputerach Mac (macOS) oraz na iPhone’ach i iPadach (iOS/iPadOS). Została zaprojektowana przez Apple z myślą o jak najlepszym dopasowaniu do swojego sprzętu i systemów operacyjnych. Choć globalnie Safari ustępuje pod względem liczby użytkowników Chrome’owi, jest drugą najpopularniejszą przeglądarką mobilną na świecie (dzięki popularności iPhone’ów). W ekosystemie Apple wiele osób korzysta z Safari na co dzień, ceniąc jej wydajność i integrację.

Zalety Safari: Użytkownicy sprzętów Apple często wskazują na znakomitą optymalizację Safari. Przeglądarka jest bardzo dobrze dostosowana do macOS – działa szybko, płynnie przewija strony i jednocześnie jest energooszczędna. Na MacBookach Safari potrafi mniej obciążać procesor i zużywać mniej energii niż przeglądarki firm trzecich, co przekłada się na dłuższy czas pracy na baterii. Jeśli więc korzystasz z laptopa Apple, Safari może wydłużyć jego działanie bez ładowania w porównaniu do np. Chrome. Safari kładzie też duży nacisk na bezpieczeństwo i prywatność. Apple implementuje w przeglądarce mechanizmy inteligentnego zapobiegania śledzeniu (Intelligent Tracking Prevention), które ograniczają możliwości śledzenia Cię między różnymi stronami. Przeglądarka domyślnie blokuje podejrzane skrypty, a rozszerzenia w Safari mają dodatkowe ograniczenia, by nie mogły zbierać nadmiernych danych o użytkowniku. Kolejny plus to pełna synchronizacja poprzez iCloud – jeśli używasz Safari na iPhonie i Macu, Twoje zakładki, karty, hasła czy nawet lista czytelnicza (Reading List) są na bieżąco uaktualniane między urządzeniami. Interfejs Safari jest prostoty i przejrzysty, zgodny z filozofią Apple. Na iOS Safari jest świetnie zintegrowana z systemem – korzysta z silnika WebKit (wymaganego przez Apple dla wszystkich przeglądarek na iPhone), co sprawia, że działa wyjątkowo sprawnie.

Wady Safari: Głównym ograniczeniem Safari jest dostępność wyłącznie w ekosystemie Apple. Nie ma aktualnych wersji Safari na Windows czy Android (kiedyś istniała wersja dla Windows, ale została porzucona lata temu). To oznacza, że jeśli używasz urządzeń z różnymi systemami (np. masz iPhone’a, ale PC z Windows), nie zsynchronizujesz Safari z przeglądarką na Windowsie, bo Safari tam nie zainstalujesz. W takiej sytuacji wiele osób i tak instaluję na Macu Chrome lub Firefoksa, by mieć jednolitą przeglądarkę na wszystkich platformach. Kolejnym minusem jest mniejsza liczba rozszerzeń. Safari obsługuje dodatki, ale jest ich znacznie mniej niż dla Chrome/Firefox, a wiele z nich jest płatnych w App Store. Apple przyjęło model, w którym rozszerzenia dystrybuowane są jak aplikacje (zachęcając developerów do tworzenia, także komercyjnie), co z jednej strony zwiększa bezpieczeństwo (są one sprawdzane), ale z drugiej ogranicza wybór i wymaga czasem opłat. Dla niektórych wadą będzie też mniejsza możliwość personalizacji – Safari oferuje tylko podstawowe opcje zmiany wyglądu czy funkcji. Nie jest to przeglądarka dla osób lubiących dostroić każdy szczegół – Apple dostarcza gotowy, zamknięty produkt i użytkownik ma się do niego dostosować. Wreszcie, sporadycznie zdarza się, że pewne nowoczesne funkcjonalności stron działają później na Safari niż na innych przeglądarkach. Wynika to z faktu, że silnik Safari (WebKit) jest rozwijany nieco wolniej w zakresie wdrażania najnowszych standardów webowych niż np. Chromium czy Gecko. Dla przeciętnego użytkownika zwykle jest to niezauważalne, ale web deweloperzy czasem narzekają, że Safari nie obsługuje jakiejś świeżej technologii webowej dostępnej już gdzie indziej.

Podsumowanie: Jeśli jesteś użytkownikiem urządzeń Apple, Safari będzie naturalnym i wygodnym wyborem jako przeglądarka internetowa. Zapewnia znakomitą wydajność i dbałość o bezpieczeństwo, a przy tym dłuższą pracę na baterii w MacBookach i iPhone’ach. Dla osób całkowicie zatopionych w ekosystemie Apple (Mac + iPhone + iPad) synchronizacja przez iCloud uczyni korzystanie z internetu bardzo płynnym doświadczeniem. Jeśli jednak korzystasz z różnych platform lub potrzebujesz specyficznych rozszerzeń niedostępnych na Safari, możesz rozważyć instalację dodatkowej przeglądarki obok – Safari niestety nie obsłużysz poza sprzętem Apple.

Opera

Opera to przeglądarka z długą tradycją, która ma wierne grono użytkowników, w tym również w Polsce. Ciekawostką jest, że choć globalnie Opera ma stosunkowo niewielki udział w rynku (kilka procent użytkowników), w Polsce od lat cieszy się popularnością znacznie większą niż średnia światowa. Jest to lekka i funkcjonalna przeglądarka, która wyróżniała się innowacjami już na początku lat 2000 (to Opera jako pierwsza wprowadziła np. karty w oknie przeglądarki!). Współczesna Opera, podobnie jak Edge, jest oparta na silniku Chromium, co gwarantuje szybkie działanie i zgodność ze standardami, a także pozwala korzystać z rozszerzeń przeznaczonych dla Chrome.

Zalety Opery: Opera znana jest z wprowadzania ciekawych funkcji dodatkowych bezpośrednio do przeglądarki. Przykładowo, ma wbudowany bloker reklam oraz VPN (wirtualną sieć prywatną). Ten darmowy VPN w Operze pozwala zwiększyć prywatność podczas przeglądania – można zaszyfrować ruch i ukryć swoją lokalizację, co jest rzadko spotykane jako natywna funkcja przeglądarki. Opera oferuje też unikalny sidebar (pasek boczny), na którym znajdziemy skróty do komunikatorów i mediów społecznościowych (Messenger, WhatsApp, Instagram, Telegram – można z nich korzystać bezpośrednio w bocznym okienku, nie przełączając się na osobne karty). To świetne dla osób, które lubią mieć pod ręką czat czy social media podczas surfowania. Przeglądarka obsługuje oczywiście wszystkie podstawowe rozszerzenia (poprzez instalację dodatku „Install Chrome Extensions” można instalować rozszerzenia z Chrome Web Store). Opera dba o personalizację – do wyboru jest sporo motywów wyglądu, a także funkcja Workspaces (Przestrzenie robocze), czyli możliwość grupowania kart w osobne przestrzenie tematyczne i przełączania się między nimi. Pozwala to np. oddzielić karty związane z pracą od tych prywatnych bez konieczności otwierania drugiego okna przeglądarki. Pod względem wydajności Opera jest szybka i zoptymalizowana. Uchodzi za przeglądarkę lżejszą od Chrome, co czyni ją atrakcyjną dla posiadaczy starszych komputerów. Dodatkowo tryb oszczędzania energii w Opera potrafi wydłużyć czas pracy laptopa na baterii, ograniczając aktywność kart w tle.

Wady Opery: Mimo wielu funkcji wbudowanych, Opera ma mniejszy ekosystem niż przeglądarki „wielkiej trójki”. Niektóre bardzo niszowe rozszerzenia mogą nie działać idealnie lub nie być wspierane. Zdarza się również, że pewne strony mogą nie być perfekcyjnie dostosowane do Opery – choć to przypadki rzadkie, bo skoro Opera korzysta z silnika Chrome, generalnie wyświetla strony tak samo. Wbudowany VPN w Operze, choć wygodny, bywa wolniejszy niż dedykowane rozwiązania VPN i nie daje możliwości wyboru tylu lokalizacji. Nie zastąpi on w pełni płatnych usług VPN jeśli komuś zależy na najwyższej wydajności i bezpieczeństwie, ale jako darmowy dodatek jest miłym bonusem. Dla części użytkowników minusem może być też fakt, że Opera jest rozwijana przez firmę, która obecnie ma siedzibę w Norwegii, ale większościowo należy do konsorcjum chińskiego – osoby bardzo wyczulone na punkcie prywatności czasem wspominają o tym aspekcie (choć brak konkretnych dowodów, by Opera przekazywała jakieś wrażliwe dane; to raczej kwestia wizerunkowa).

Podsumowanie: Opera to bogata w funkcje przeglądarka dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż oferuje „czysty” Chrome czy Edge. Szczególnie polscy użytkownicy upodobali ją sobie za wygodę (wbudowane komunikatory, blokowanie reklam) i szybkość działania. Jeśli zależy Ci na takim all-in-one – przeglądarce z dodatkami gotowymi od razu po instalacji – Opera będzie świetnym wyborem. Sprawdzi się też, jeśli masz słabszy komputer, a Chrome działa ociężale. Dzięki Opera możesz cieszyć się nowoczesnym przeglądaniem bez konieczności instalowania wielu rozszerzeń, bo sporo narzędzi dostajesz w pakiecie. W 2025 roku Opera nadal trzyma się mocno i pozostaje jedną z najlepszych alternatyw dla produktów gigantów Google, Apple i Microsoft.

Mniej znane i alternatywne przeglądarki internetowe

Oprócz wielkiej piątki opisanej powyżej (Chrome, Firefox, Edge, Safari, Opera), istnieje cała gama pomniejszych przeglądarek, które również mają swoje zalety i unikalne funkcje. Często są one skierowane do bardziej wyspecjalizowanych zastosowań lub określonych grup użytkowników, takich jak osoby szukające maksymalnej prywatności, pełnej personalizacji czy zupełnie nowego podejścia do przeglądania. Poniżej przedstawiamy kilka alternatywnych przeglądarek internetowych, na które warto zwrócić uwagę w 2025 roku:

Brave

Brave to przeglądarka oparta na Chromium, która zyskuje popularność wśród osób ceniących prywatność i szybkość. Jej twórcą jest Brendan Eich (współzałożyciel Mozilli i twórca języka JavaScript), co dodaje projektowi wiarygodności. Brave domyślnie blokuje reklamy oraz trackery śledzące użytkownika na stronach internetowych – dzięki temu strony ładują się szybciej i nie wyświetlają natrętnych banerów ani skryptów śledzących. To jedna z najważniejszych cech Brave, która odróżnia ją od innych przeglądarek: blokowanie reklam i śledzenia jest wbudowane i aktywne zaraz po instalacji, nie musisz nic konfigurować ani instalować rozszerzeń.

Zalety Brave: Poza wspomnianym blokowaniem reklam, Brave oferuje interesujący system nagradzania twórców internetowych za pomocą kryptowaluty BAT (Basic Attention Token). Użytkownicy mogą opcjonalnie oglądać nieinwazyjne reklamy (wysyłane jako powiadomienia systemowe) i za to otrzymywać BAT, którym następnie mogą „napiwkować” swoje ulubione strony czy twórców za ich treści. Jest to unikalne podejście mające pogodzić ochronę prywatności z modelem finansowania internetu. Brave również bardzo sprawnie działa – po wycięciu większości reklam strony potrafią ładować się odczuwalnie szybciej. Przeglądarka ma wbudowane funkcje HTTPS Everywhere (wymuszanie bezpiecznego połączenia HTTPS, jeśli jest dostępne) oraz integrację z siecią Tor w ramach okna prywatnego (można otworzyć kartę „Private with Tor”, która kieruje ruch przez anonimową sieć Tor dla zwiększenia anonimowości). Interfejs Brave jest niemal identyczny z Chrome, więc przesiadka jest łatwa. Można też instalować rozszerzenia z Chrome Web Store, co oznacza, że Brave ma dostęp do ogromnej bazy dodatków.

Wady Brave: Nie każdemu spodoba się model z kryptowalutą BAT – choć jest całkowicie opcjonalny, dla osób nietechnicznych może być niezrozumiały lub zbędny. Niektóre strony mogą nie działać poprawnie w Brave właśnie dlatego, że agresywnie blokuje skrypty (np. elementy śledzące, które jednak czasem wpływają na działanie witryny). Na ogół problem rozwiązuje wyłączenie tarczy Brave Shields dla danej strony, ale jest to dodatkowy krok. Warto wspomnieć, że Brave jako firma też musi zarabiać – robi to m.in. poprzez wspomniane reklamy BAT oraz partnerstwa (w przeszłości była krytyka za automatyczne uzupełnianie w pasku adresu linków afiliacyjnych, co firma szybko wyłączyła i przeprosiła). Pod kątem prywatności Brave jest bardzo dobry, choć osoby o skrajnie wysokich wymaganiach mogą wskazać, że to wciąż produkt firmy (choć open source) i zbudowany na Chromium (czyli w pewnym sensie zależny od Google, bo korzysta z ich kodu źródłowego).

Dla kogo? Brave będzie idealny, jeśli irytują Cię wszechobecne reklamy i chcesz mieć szybką, odciążoną przeglądarkę prosto po instalacji, bez grzebania w dodatkach. To dobry wybór dla osób stawiających prywatność na pierwszym miejscu, ale jednocześnie pragnących wygody i kompatybilności – Brave oferuje jedno i drugie. Jeśli korzystasz z wielu usług Google i nie przeszkadzają Ci reklamy, możesz zostać przy Chrome, ale jeżeli masz dość śledzenia i chcesz prywatności bez kompromisów w komforcie użytkowania, wypróbuj Brave.

Vivaldi

Vivaldi to propozycja dla bardziej zaawansowanych użytkowników, którzy uwielbiają personalizację i bogactwo funkcji. Stworzona została przez byłych twórców Opery, którzy postanowili wrócić do korzeni – dostarczyć zaawansowaną przeglądarkę dla „power userów”. Vivaldi również bazuje na silniku Chromium, ale interfejs i dodatkowe możliwości są unikalne.

Cechy Vivaldi: Ta przeglądarka słynie z ogromnej liczby opcji dostosowania. W Vivaldi można niemal wszystko zmienić pod własne preferencje: układ kart (na górze, na dole, z boku – jak chcesz), wygląd okien i kolorystykę (motywy mogą się nawet automatycznie zmieniać w ciągu dnia), skróty klawiaturowe i gesty myszy (możesz definiować własne gesty do wykonania określonych akcji), własne menu kontekstowe, przyciski itp. Vivaldi oferuje funkcję grupowania kart (tab stacks) – możesz złapać kartę i położyć ją na innej, tworząc stos kart, co pomaga organizować dużo otwartych stron. Ma także możliwość dzielenia ekranu w obrębie okna przeglądarki (tile tabs) – np. jednocześnie wyświetlasz dwie strony obok siebie w jednym oknie, co jest świetne do porównań czy pracy wielozadaniowej. Wbudowany jest klient poczty e-mail, kalendarz i czytnik RSS – tak, Vivaldi próbuje być kombajnem, nie tylko przeglądarką. Dla niektórych to zaleta, bo wszystko dostępne jest w jednym programie. Przeglądarka dba też o prywatność – nie śledzi użytkowników i oferuje wbudowany bloker reklam/śledzenia (można go włączyć wedle uznania). Mimo ogromu opcji, interfejs Vivaldi jest nowoczesny i dość szybki, a dzięki podstawie Chromium zapewnia zgodność z większością stron i dodatków (obsługuje rozszerzenia Chrome).

Wady Vivaldi: Ze względu na mnogość funkcji i własną warstwę interfejsu, Vivaldi może być nieco cięższy od minimalistycznych przeglądarek. Szczególnie na słabszym sprzęcie lub przy otwarciu bardzo wielu modułów (przeglądarka + poczta + kilkadziesiąt kart) może zużywać sporo pamięci. Dla zupełnie początkujących użytkowników Vivaldi może wydać się przytłaczający – tyle opcji konfiguracyjnych może wręcz onieśmielać, jeśli ktoś oczekuje po prostu prostego narzędzia do przeglądania internetu. Nie jest to też najpopularniejsza przeglądarka, więc wsparcie społeczności czy gotowe poradniki w sieci są mniej powszechne (choć Vivaldi ma lojalne forum i bazę wiedzy). Ponieważ Vivaldi idzie własną ścieżką, niektóre nowinki (np. pewne bardzo nowe rozszerzenia do Chrome) mogą nie działać od razu idealnie z powodu niestandardowego interfejsu. Jednak z reguły kompatybilność pozostaje wysoka.

Dla kogo? Vivaldi jest świetny dla entuzjastów technologii i osób, które lubią dostosować narzędzie do siebie, a nie siebie do narzędzia. Jeśli brakuje Ci w Chrome czy Operze możliwości zmiany jakiegoś detalu, w Vivaldi prawdopodobnie znajdziesz taką opcję. To także przeglądarka dla tych, którzy tęsknią za dawną „starą Operą” z wieloma wbudowanymi usługami. Jeśli jednak jesteś początkujący i nie potrzebujesz tylu fajerwerków, możesz uznać Vivaldi za zbyt rozbudowane – wtedy lepiej wybrać prostsze rozwiązanie. Dla power usera – Vivaldi będzie prawdziwą gratką.

Arc Browser

Arc to stosunkowo nowa i innowacyjna przeglądarka, która próbuje zrewolucjonizować sposób, w jaki organizujemy swoją pracę w sieci. Została stworzona przez firmę The Browser Company i na razie (stan na 2025 rok) dostępna jest oficjalnie na komputery macOS, a niedawno pojawiła się wersja beta na Windows. Arc zdobył sporo rozgłosu w świecie nowych technologii ze względu na świeże podejście do interfejsu i funkcji.

Czym wyróżnia się Arc? Najbardziej zauważalną różnicą jest interfejs oparty na przestrzeniach roboczych i listach, zamiast klasycznego paska kart na górze. W Arc po lewej stronie okna mamy sidebar, który pełni rolę centrum dowodzenia: są tam tzw. Spaces (przestrzenie) – czyli tematyczne grupy kart i zakładek. Możesz np. utworzyć przestrzeń „Praca”, „Nauka”, „Rozrywka” i przełączać się między nimi, mając w każdej inny zestaw otwartych stron, skrótów itp. W ten sposób Arc pomaga skupić się na konkretnym zadaniu, bez rozpraszania się dziesiątkami innych otwartych kart. Karty również organizowane są inaczej – dzielą się na „Pinned” (przypięte – zawsze widoczne) i „Today’s tabs” (tymczasowe, bieżące – automatycznie archiwizowane co 24h, aby nie tworzyć bałaganu). Arc Browser ma wbudowane narzędzia zwiększające produktywność: dzielony ekran (możesz łatwo oglądać dwie strony obok siebie), notatki i „easel” (cyfrowa tablica do zbierania fragmentów stron, tekstów, obrazków w formie kolażu notatek), szybki przełącznik wszystkiego (Command+T nie tylko otwiera nowe karty, ale działa jak wyszukiwarka – znajdzie otwarte karty, zakładki, ustawienia, a nawet stronę w historii).

Arc integruje także AI – w 2025 roku w Arc pojawiły się funkcje oparte na sztucznej inteligencji, np. asystent pomagający w wyszukiwaniu informacji (możesz zaznaczyć tekst na stronie i poprosić Arc AI o wyjaśnienie lub podsumowanie). Twórcy przeglądarki stale eksperymentują z nowymi pomysłami, czyniąc Arc bardziej niż tylko przeglądarką – raczej platformą do pracy i twórczości w sieci.

Wady Arc: Ponieważ Arc łamie pewne utarte schematy, może nie przypaść do gustu każdemu. Krzywa nauki dla tej przeglądarki jest nieco wyższa – jeśli przez ostatnie 10 lat przyzwyczaiłeś się do kart na górze i pasków zakładek, to Arc początkowo wyda się dziwny i trudny do ogarnięcia. Trzeba spędzić trochę czasu, by opanować nowe nawyki pracy z przeglądarką. Na ten moment Arc jest też dostępny tylko w języku angielskim (brak polskiej wersji interfejsu) i wymaga założenia konta Arc, by synchronizować ustawienia. Kolejnym ograniczeniem jest platforma – pełna wersja jest tylko na macOS (oraz w fazie beta na Windows), brak na razie Arc na smartfony, co utrudnia używanie tej przeglądarki jako jedynej, jeśli chcemy spójnego doświadczenia mobilno-desktopowego. Pod względem rozszerzeń i kompatybilności – Arc, będąc oparty na silniku Chromium, obsłuży większość stron bez problemu i wspiera rozszerzenia Chrome, ale zdarzały się raporty o drobnych niekompatybilnościach czy błędach (co zrozumiałe, bo projekt jest młody i dynamicznie rozwijany).

Dla kogo? Arc to przeglądarka dla poszukiwaczy nowości i osób, które czują, że dotychczasowe narzędzia ich ograniczają w organizacji pracy. Jeżeli jesteś twórcą, studentem, deweloperem czy po prostu kimś, kto zawsze ma mnóstwo kart i projektów na raz – Arc może pomóc Ci to uporządkować w nowy sposób. To również gratka dla fanów nowych technologii i designu UX – Arc pokazuje świeże spojrzenie na coś, co wydawało się już dawno ustalone. Jeśli jednak cenisz sobie klasyczne rozwiązania i prostotę, Arc niekoniecznie będzie najlepszym wyborem na co dzień. Warto jednak śledzić jego rozwój, bo przynosi powiew innowacji na rynek przeglądarek.

DuckDuckGo Privacy Browser

DuckDuckGo Browser to przeglądarka stworzona przez zespół stojący za wyszukiwarką DuckDuckGo – znaną z hasła „szukaj w internecie bez śledzenia. Ideą tej przeglądarki jest maksymalna ochrona prywatności użytkownika na każdym kroku. Przez długi czas DuckDuckGo udostępniało swoją przeglądarkę jako aplikację głównie na urządzenia mobilne (Android, iOS), a od niedawna dostępna jest także wersja beta na komputery (m.in. na Windows i Mac).

Zalety DuckDuckGo Browser: Podobnie jak Brave, przeglądarka ta automatycznie blokuje trackery, reklamy śledzące i inne elementy naruszające prywatność. Każda odwiedzana strona dostaje swoistą „ocenę prywatności” (Privacy Grade) – przeglądarka pokazuje, jakie skrypty zablokowała i jak bezpieczna jest dana witryna. Przeglądarka korzysta z domyślnej wyszukiwarki DuckDuckGo, która nie profiluje wyników ani nie zapisuje historii wyszukiwania. Interfejs jest bardzo prosty i minimalistyczny, co czyni ją łatwą w obsłudze nawet dla mniej technicznych osób. Ciekawą funkcją (na mobile, ale w desktopowej też ma się pojawić) jest „Fire Button” – przycisk, który jednym dotknięciem czyści wszystkie dane przeglądania (historię, karty, dane stron), obrazowo pokazując animację płomienia. To szybki sposób na zresetowanie przeglądarki po zakończeniu sesji, tak by nic po niej nie zostało. DuckDuckGo Browser nie używa mechanizmu chmury do synchronizacji, zamiast tego wprowadziło tzw. DuckSync, który szyfruje dane i pozwala je przesyłać między urządzeniami przez skanowanie kodu QR (dane nie trafiają na serwer w postaci odszyfrowanej, klucz ma tylko użytkownik). Dzięki temu można zachować synchronizację np. zakładek, ale w sposób prywatny.

Wady DuckDuckGo Browser: Jako że jest to dość nowa propozycja (szczególnie w świecie desktopów), brakuje w niej wielu zaawansowanych funkcji, do których przyzwyczaiły nas inne przeglądarki. Na przykład możliwość instalowania rozszerzeń jest ograniczona lub w ogóle niedostępna (w obecnej becie desktopowej – brak wsparcia dla wtyczek). Dla osób wymagających dodatków takich jak menadżery haseł czy specjalistyczne narzędzia, może to być poważny brak. Sam interfejs, choć prosty, jest mało konfigurowalny – nastawiony na minimum ustawień, co pasuje do filozofii „ustaw i zapomnij”, ale nie spodoba się tym, którzy lubią coś dostroić. Ponadto, wydajność przeglądarki DuckDuckGo jest dobra przy typowym przeglądaniu, ale to nie jest „superlekka” przeglądarka – na desktopach bazuje bodajże na silniku WebView systemu (np. na Macu używa WebKit Safari, na Windows prawdopodobnie komponentu WebView2). W efekcie nie ma pełnej kontroli nad silnikiem i jego optymalizacjami jak własna przeglądarka. Mówiąc prościej – jest szybka i bezpieczna, ale niekoniecznie najszybsza czy najbardziej funkcjonalna ze wszystkich.

Dla kogo? DuckDuckGo Privacy Browser jest świetna dla użytkowników, którzy chcą prostoty i prywatności bez kombinowania. Jeśli np. Twoi bliscy, mniej techniczni, pytają „jak przeglądać internet bez bycia śledzonym?” – ta przeglądarka jest odpowiedzią: instalujesz i od razu działa jak trzeba, bez zbędnych ustawień. Dla zaawansowanych użytkowników może być jednak zbyt uboga – oni prędzej wybiorą Brave czy Vivaldi i skonfigurują je pod siebie. Mimo to DuckDuckGo Browser w 2025 roku staje się coraz ciekawszą alternatywą i warto obserwować jej rozwój, bo zespół DuckDuckGo jest bardzo oddany idei prywatności w sieci.

Tor Browser

Na koniec warto wspomnieć o Tor Browser, choć jest to nieco nietypowa przeglądarka w zestawieniu. Tor Browser to zmodyfikowana wersja Firefoksa, skonfigurowana do korzystania z sieci Tor – anonimowego systemu przekazywania ruchu internetowego przez szereg węzłów (tzw. trasowanie cebulowe). Celem używania Tora jest osiągnięcie maksymalnej anonimowości i ukrycie swojej aktywności oraz lokalizacji przed podglądem.

Cechy Tor Browser: Domyślnie, cała komunikacja w Tor Browser jest kierowana przez sieć Tor. Kiedy wpisujesz adres strony, Twój ruch przechodzi szyfrowany przez kilka serwerów (węzłów) rozsianych po świecie, zanim dotrze do celu. To sprawia, że bardzo trudno prześledzić połączenie z powrotem do Twojego komputera czy ujawnić Twój adres IP. Przeglądarka sama w sobie bazuje na Firefox Extended Support Release, z dodatkowymi wtyczkami i ustawieniami zapewniającymi prywatność (np. NoScript – blokowanie skryptów, domyślne bardzo restrykcyjne ustawienia cookies itp.). Tor Browser pozwala także odwiedzać tzw. strony .onion dostępne tylko w sieci Tor (często kojarzone z darknetem).

Wady Tor Browser: Główną wadą jest niska szybkość przeglądania. Sieć Tor z natury jest wolniejsza, bo Twój ruch idzie okrężną drogą przez wiele węzłów, a do tego przepustowość tych węzłów bywa ograniczona. Dlatego podczas normalnego surfowania strony mogą ładować się kilka razy wolniej niż zwykle. Tor Browser też mocno ogranicza funkcjonalność dla bezpieczeństwa – np. często domyślnie wyłącza obsługę JavaScript na stronach (co poprawia anonimowość, ale potrafi rozbić działanie wielu witryn). Wielu usług, takich jak bankowość internetowa czy Google, używanie poprzez Tor może być utrudnione, bo systemy wykrywają podejrzane logowanie z nietypowych IP i mogą wymagać dodatkowych weryfikacji. Tor Browser absolutnie nie nadaje się do np. oglądania filmów streamingowych czy grania przez przeglądarkę – prędkość na to nie pozwoli. Jest to narzędzie stricte do anonimowego przeglądania tekstu i prostych treści. Wreszcie, sam fakt używania Tora może wzbudzać pewne podejrzenia (w niektórych krajach dostęp do węzłów Tor bywa blokowany).

Dla kogo? Tor Browser polecany jest osobom, które potrzebują wysokiego poziomu anonimowości. Może to być np. dziennikarz śledczy, aktywista działający w kraju z cenzurą internetu, czy ktokolwiek, kto pragnie ukryć swoje działania w sieci przed inwigilacją. Dla przeciętnego użytkownika Tor Browser nie jest potrzebny na co dzień – jego stosowanie wiąże się z dużymi kompromisami w wygodzie i szybkości. Jednak dobrze wiedzieć o jego istnieniu. W kontekście „listy przeglądarek 2025” Tor Browser reprezentuje skrajne podejście: maksymalna prywatność kosztem wydajności i funkcjonalności. Zwykle, jeśli zależy Ci tylko na prywatności w normalnym przeglądaniu, wystarczy Brave czy DuckDuckGo, ale jeżeli potrzebujesz prawdziwej anonimowości, Tor nie ma sobie równych.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze przeglądarki internetowej?

Wybór przeglądarki powinien zależeć od Twoich indywidualnych potrzeb i preferencji. Nie ma jednej najlepszej dla wszystkich – każda ma swoje mocne i słabsze strony. Zanim zdecydujesz, z której przeglądarki korzystać na co dzień, warto rozważyć kilka istotnych czynników. Oto najważniejsze aspekty, na które należy zwracać uwagę przy ocenie przeglądarek:

Szybkość działania i wydajność

Dla większości z nas bardzo istotne jest, aby przeglądarka szybko wczytywała strony i działała płynnie. Różnice w szybkości między topowymi przeglądarkami nie są ogromne, ale mogą być zauważalne przy dużym obciążeniu (wiele otwartych kart, skomplikowane aplikacje webowe). Wydajność obejmuje również zużycie zasobów komputera – np. pamięci RAM i mocy procesora. Przeglądarki oparte na Chromium (Chrome, Edge, Opera, Brave) słyną z szybkości renderowania stron, ale czasem potrafią zająć sporo RAM-u. Firefox jest nieco mniej wymagający pamięciowo, a Safari bywa najbardziej zoptymalizowana pod urządzenia Apple. Jeśli masz starszy lub słabszy sprzęt, warto przetestować, która przeglądarka działa na nim najsprawniej – np. lekka przeglądarka taka jak Opera czy specjalne tryby oszczędzania zasobów (Edge, Opera) mogą dać lepsze rezultaty niż cięższy Chrome. Szybkość to także czas uruchamiania programu, wznawiania po zamknięciu, sprawność przewijania stron i reakcja interfejsu. Dla własnej wygody wybierz taką przeglądarkę, która Cię nie frustruje opóźnieniami.

Bezpieczeństwo i prywatność

Bezpieczne przeglądanie sieci to absolutna podstawa. Dobra przeglądarka powinna chronić Cię przed znanymi zagrożeniami – ostrzegać przed wchodzeniem na strony wyłudzające dane (phishing) czy zawierające malware. Większość nowoczesnych przeglądarek ma wbudowane zabezpieczenia: listy niebezpiecznych witryn, skanery pobieranych plików, blokadę wyskakujących okienek i ochronę przed uruchomieniem niebezpiecznych treści. Pod tym względem najpopularniejsze przeglądarki (Chrome, Firefox, Edge, Safari, Opera) wypadają dobrze – są regularnie aktualizowane pod kątem nowych zagrożeń. Różnice pojawiają się w kwestii prywatności. Tutaj warto zadać sobie pytanie: jak wiele danych o mojej aktywności trafia do firmy rozwijającej przeglądarkę i partnerów? Chrome wysyła sporo danych do Google (historia, statystyki użytkowania – choć wiele z nich można ograniczyć w ustawieniach), Edge do Microsoftu, Safari do Apple (ta ostatnia firma akurat szczyci się tym, że zbiera minimalne informacje). Firefox, Brave czy DuckDuckGo z definicji zbierają bardzo mało danych o użytkownikach. Jeśli prywatność jest dla Ciebie kluczowa, rozważ przeglądarki nastawione właśnie na ten aspekt – Brave z wbudowaną blokadą śledzenia, Firefox z silnymi opcjami prywatności czy DuckDuckGo Browser. Możesz też zainstalować odpowiednie rozszerzenia (np. uBlock Origin do blokowania reklam, Privacy Badger lub Ghostery do blokady trackerów, HTTPS Everywhere do wymuszania szyfrego połączenia) – ale niektóre przeglądarki mają już te funkcje natywnie. Zwróć uwagę, czy przeglądarka umożliwia łatwe czyszczenie danych (ciasteczek, historii) i czy ma tryb prywatny – to standard, ale sposób jego działania jest podobny wszędzie. Dodatkowo, jeżeli szczególnie zależy Ci na anonimowości, możesz korzystać z Tor Browser od czasu do czasu (jak opisano wyżej), choć do codziennego użytku nie jest to praktyczne.

Dostępność rozszerzeń i dodatkowych funkcji

Każdy z nas ma inne potrzeby, dlatego możliwość rozbudowy przeglądarki bywa bardzo ważna. Rozszerzenia (wtyczki) to małe programy instalowane w przeglądarce, które mogą dodać nowe funkcje lub zmienić działanie stron. Przykłady to: bloker reklam, specjalny słownik tłumaczący słówka po najechaniu kursorem, narzędzie do robienia zrzutów ekranu całej strony, menadżer haseł, powiadomienia z komunikatora i tysiące innych. Pod tym względem prym wiedzie Chrome i inne Chromium-owe przeglądarki – wszystkie one mogą korzystać ze sklepu Chrome Web Store, który ma największą liczbę rozszerzeń na rynku. Firefox ma własny katalog dodatków, również bardzo bogaty (choć nieco mniejszy), za to wiele unikalnych rozszerzeń powstaje właśnie na Firefoksa dzięki społeczności. Safari ma ograniczony wybór dodatków, a Edge posiada własny sklep (choć, przypomnijmy, pozwala też korzystać z rozszerzeń Chrome po przełączeniu opcji). Mniejsze przeglądarki jak Vivaldi czy Brave też obsługują rozszerzenia Chrome, co jest ogromnym plusem – nie czujemy się ograniczeni przechodząc na nie z Chrome. Zanim zdecydujesz, sprawdź, czy w wybranej przeglądarce działają narzędzia, na których Ci zależy (np. jeśli używasz managera haseł LastPass czy 1Password – upewnij się, że ma wtyczkę do danej przeglądarki). Poza rozszerzeniami liczą się też funkcje wbudowane. Może cenisz sobie tryb ciemny na stronach (niektóre przeglądarki umożliwiają wymuszenie dark mode na jasnych stronach), może potrzebujesz łatwego tłumaczenia stron na polski, albo obsługi konkretnych protokołów/technologii (np. WebVR do VR, odtwarzania pewnych formatów wideo itd.). Dla użytkowników zaawansowanych – ważne mogą być narzędzia deweloperskie (tu akurat wszystkie wiodące przeglądarki mają solidne, choć Chrome bywa uznawane za wzór). Zwróć uwagę na unikalne dodatki: Opera z bocznym panelem i VPN, Vivaldi z klientem poczty i bogatą konfiguracją, Arc z przestrzeniami roboczymi, Edge z trybem czytania i integracją Office, itp. Wybierz to, co najbardziej Ci odpowiada na co dzień.

Kompatybilność z urządzeniami i ekosystemem

Być może korzystasz nie tylko z jednego komputera, ale masz też smartfon, tablet czy drugi laptop. Ważne jest, aby Twoja przeglądarka mogła działać na wszystkich tych urządzeniach i synchronizować między nimi dane. Chrome jest dostępny praktycznie wszędzie (Windows, Mac, Linux, Android, iOS), podobnie Firefox. Edge istnieje na Windows, Mac, mobilnie na Android/iOS również (choć tam mniej popularny). Opera i Brave także mają wersje mobilne i synchronizację (w Operze poprzez konto Opera lub kody QR, w Brave poprzez tzw. Sync Chain). Safari z kolei działa tylko na sprzętach Apple – jeśli masz iPhone i Mac, synchronizacja będzie super, ale jeśli dołączysz do tego komputer z Windows, to już Safari tam nie użyjesz (tu lepiej wtedy przejść np. na Chrome/Firefox na wszystkich urządzeniach dla spójności). Jeżeli jesteś mocno zanurzony w konkretny ekosystem, może Ci być wygodniej trzymać się przeglądarki od tego dostawcy: użytkownicy Google/Android często zostają przy Chrome dla integracji (zakładki i hasła Google wszędzie), użytkownicy Microsoftu mogą preferować Edge (np. integracja z kontem Xbox, OneDrive), zaś fani Apple najczęściej wybiorą Safari (HandOff, synchronizacja przez iCloud). Zastanów się, gdzie jeszcze chcesz używać danej przeglądarki. Jeśli np. na komputerze odpowiada Ci Vivaldi czy Brave, sprawdź czy mają odpowiednik na telefon (Brave ma, Vivaldi też – choć ograniczony na mobile, Firefox ma, Arc nie ma póki co). Synchronizacja sprawia, że doświadczenie jest płynne: zaczynasz coś czytać na telefonie, możesz to dokończyć na komputerze otwierając zakładki z chmury, i odwrotnie. To spora wygoda, więc kompatybilność międzyplatformowa jest ważnym kryterium, gdy korzystasz z wielu urządzeń.

Interfejs i wygoda obsługi

Na koniec coś bardzo subiektywnego, ale kluczowego: czy korzystanie z danej przeglądarki sprawia Ci przyjemność, czy interfejs Ci odpowiada? Każdy z nas ma inne przyzwyczajenia. Niektóre przeglądarki jak Chrome stawiają na minimalizm – interfejs jest maksymalnie uproszczony: pasek kart, pasek adresu i niewiele więcej. Inne, jak Vivaldi, Operа czy nawet Firefox, dają więcej elementów lub możliwość ich włączenia (panele boczne, dodatkowe paski narzędzi). Zwróć uwagę na układ i dostępność funkcji, z których często korzystasz: czy np. pasek zakładek jest łatwo dostępny? Czy przeglądarka ma wygodny układ menu? Czy podoba Ci się estetyka (ikony, styl)? Dla początkujących użytkowników zazwyczaj prostota jest zaletą – dlatego wiele osób lubi Chrome lub nowego Edge, bo tam nie sposób się pogubić. Z kolei bardziej wymagający mogą potrzebować, by coś było „pod ręką” bez kopania w ustawieniach – np. przycisk Home, przełącznik trybu ciemnego, itp. Te detale mogą decydować o codziennej satysfakcji z korzystania. Wygoda obsługi to również takie rzeczy jak: szybkość działania interfejsu (np. czy nie zacina się podczas przeciągania kart), układ kart (czy łatwo się nawigować, czy karty są czytelne, czy można je grupować), sposób prezentacji wyszukiwarki (oddzielne pole czy zintegrowane z paskiem adresu – obecnie większość ma jedno pole „omnibox”). Dla niektórych osób ważne są gesty myszy lub obsługa skrótów – np. Opera i Vivaldi mają wbudowane gesty myszy (szybkie akcje wykonywane ruchem myszy z wciśniętym PPM), co może usprawnić nawigację. Inni wolą, by przeglądarka była po prostu intuicyjna bez uczenia się takich sztuczek. Dlatego warto wypróbować samodzielnie interfejs – większość przeglądarek jest darmowa, instalacja i deinstalacja prosta. Możesz przez kilka dni poużywać innej i zobaczyć, czy Ci „leży”. W końcu spędzamy w przeglądarkach mnóstwo czasu – muszą one działać jak przedłużenie naszych oczu i rąk w świecie internetu.

Którą przeglądarkę wybrać? Podsumowanie i rekomendacje

Nie istnieje jedna uniwersalnie najlepsza przeglądarka internetowa – wybór zależy od tego, co jest dla Ciebie najważniejsze podczas korzystania z sieci. W 2025 roku każda z wiodących przeglądarek jest dojrzałym, dopracowanym produktem, więc nie ma złego wyboru, są tylko różnice w funkcjach i filozofii. Poniżej krótkie rekomendacje, która przeglądarka może być najlepsza w określonych sytuacjach czy dla konkretnych preferencji:

  • Jeśli cenisz maksymalną szybkość i ścisłą integrację z usługami Google – wybierz Google Chrome. To dobry wybór dla osób korzystających z Gmaila, YouTube, Dokumentów Google i innych narzędzi Google na co dzień.
  • Jeśli zależy Ci na prywatności, ale nie chcesz rezygnować z wygody – spróbuj Brave lub Mozilla Firefox. Brave od razu blokuje śledzenie i reklamy, a Firefox daje dużą kontrolę nad ustawieniami prywatności oraz jest tworzony przez organizację non-profit.
  • Jeśli używasz sprzętu Apple (Mac, iPhone, iPad) i chcesz najlepszej optymalizacji – zostań przy Safari. Zapewni Ci dłuższy czas pracy na baterii i płynną synchronizację w ekosystemie Apple.
  • Jeśli masz słabszy komputer lub chcesz przeglądarki, która efektywnie gospodaruje pamięcią – wypróbuj Opera lub Microsoft Edge. Obie znane są z dobrego zarządzania zasobami (Edge szczególnie na Windows, Opera również ma tryb oszczędny).
  • Jeśli lubisz wiele funkcji „od ręki” i personalizację – wybierz Vivaldi albo Operę. Obydwie oferują mnóstwo wbudowanych narzędzi (Opera – komunikatory, VPN; Vivaldi – moduł poczty, notatki, ogrom konfiguracji).
  • Jeśli jesteś graczem lub używasz przeglądarki do multimediów – rozważ specjalną wersję Opera GX (przeglądarka Opera dla graczy, z opcją ograniczania wykorzystania CPU/RAM i integracją z platformami typu Discord, Twitch).
  • Jeśli chcesz całkowicie nowego podejścia i lepszej organizacji pracy – zainteresuj się Arc Browser. Może on znacznie zmienić Twój sposób korzystania z internetu, choć wymaga otwartości na nowy interfejs.
  • Jeśli obawiasz się o swoją anonimowość w sieci – korzystaj z Tor Browser w razie potrzeby. Do zwykłego użytku się nie nadaje ze względu na wolne działanie, ale w sytuacjach gdy potrzebne jest pełne ukrycie tożsamości, jest niezastąpiony.

Podsumowując, najlepsza przeglądarka to taka, która spełnia Twoje oczekiwania w zakresie szybkości, bezpieczeństwa i wygody. Warto samodzielnie przetestować 2–3 różne przeglądarki – wszystkie opisane powyżej są darmowe. Możesz przez tydzień używać innej i zobaczyć, czy odpowiada Ci bardziej niż dotychczasowa. Niezależnie jednak od wyboru, dbaj o aktualizacje (przeglądarki same je robią automatycznie – pozwól im na to), korzystaj z silnych haseł i uważaj na podejrzane strony. Przeglądarka to tylko narzędzie – potężne, ale od Ciebie zależy, jak bezpiecznie i efektywnie będziesz z niego korzystać. Życzymy powodzenia w znalezieniu idealnej dla siebie przeglądarki i przyjemnego surfowania po sieci!

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz