Różnice między Universal Analytics a GA4

  • 10 minut czytania
  • Analityka internetowa
analityka

Przesiadka z Universal Analytics na **GA4** to dla wielu firm nie tylko zmiana narzędzia, ale przede wszystkim nowy sposób myślenia o **analityce** internetowej. Model danych, sposób pomiaru oraz dostęp do raportów zostały przeprojektowane tak, aby lepiej odpowiadać rzeczywistości wieloekranowej, aplikacjom mobilnym i rosnącej roli prywatności. Zrozumienie kluczowych różnic pozwala uniknąć błędnych wniosków, sprawniej planować **implementację** oraz lepiej wykorzystać potencjał danych do optymalizacji **marketingu** i doświadczeń użytkownika.

Model danych i sposób pomiaru: odsłona eventowa

Sesje kontra zdarzenia – nowa filozofia zbierania danych

Universal Analytics opierał się przede wszystkim na sesjach i odsłonach. To one stanowiły punkt wyjścia do analizy: liczba sesji, współczynnik odrzuceń, czas trwania sesji. W **GA4** centrum ciężkości przeniesiono na zdarzenia, czyli model event-driven. Każde działanie użytkownika – odsłona, kliknięcie, skorzystanie z wyszukiwarki, pobranie pliku – jest zdarzeniem z zestawem parametrów opisujących kontekst.

W Universal Analytics mieliśmy kategorie, działania i etykiety zdarzeń, co wymuszało dość sztywną strukturę. W **GA4** każde zdarzenie może mieć własny zestaw parametrów, dzięki czemu struktura danych jest bardziej elastyczna i dopasowana do specyfiki biznesu. Jednocześnie wymaga to lepszego zaplanowania **implementacji**, aby nazewnictwo i zakres parametrów były spójne i czytelne dla całego zespołu.

Sesje w GA4 nadal istnieją, ale mają mniejsze znaczenie analityczne. W wielu raportach nadrzędną rolę odgrywa użytkownik i jego całościowa ścieżka, a nie pojedyncza wizyta. To zmienia sposób interpretacji metryk i wymusza spojrzenie na analitykę w szerszym horyzoncie czasowym.

Parametry zdarzeń zamiast wymiarów i kategorii

Tradycyjny podział znany z Universal Analytics – wymiar, metryka, kategoria zdarzenia – został uproszczony i uelastyczniony. Zamiast odgórnie zdefiniowanych pól, w GA4 korzystamy z parametrów zdarzeń i właściwości użytkownika. Parametry stają się podstawowym budulcem raportów, segmentów i analiz.

Przykładowo: w UA kliknięcia w banery mogły być mierzone jako jedno zdarzenie z różnymi etykietami. W GA4 każde kliknięcie to zdarzenie, a rodzaj banera, jego pozycja czy wariant kampanii mogą być przekazywane jako parametry. Pozwala to budować bardziej szczegółowe analizy zachowania użytkowników, ale też wymaga zdyscyplinowanego projektowania struktury danych, aby uniknąć chaosu i duplikowania znaczeń.

Lepsze pomiary cross-platform: web + aplikacje

GA4 od początku został zaprojektowany jako narzędzie łączące dane z serwisów www i aplikacji mobilnych. W Universal Analytics istniały osobne widoki i typy usług, wymagało to często pracy na oddzielnych kontach lub property. W **GA4** pomiar web i app funkcjonuje w jednym strumieniu, co ułatwia analizę ścieżek użytkownika niezależnie od urządzenia.

Dzięki wspólnemu **identyfikatorowi** użytkownika (User ID) oraz standaryzacji zdarzeń można śledzić podróż klienta od pierwszej interakcji z reklamą mobilną, przez instalację aplikacji, aż po finalizację transakcji na stronie www. To podejście odpowiada rzeczywistym zachowaniom odbiorców, którzy płynnie przełączają się między kanałami.

Interfejs, raporty i eksploracje: nowe podejście do analizy

Gotowe raporty vs. eksploracje niestandardowe

W Universal Analytics użytkownicy mieli dostęp do dużej liczby predefiniowanych raportów. Choć oferowało to bogactwo opcji, w praktyce wiele z nich było rzadko wykorzystywanych. W GA4 liczba standardowych raportów jest mniejsza, ale skupiają się one na kluczowych obszarach: zaangażowanie, pozyskanie użytkowników, monetyzacja, retencja.

Największą zmianą są jednak eksploracje (Explore), czyli elastyczne analizy, które pozwalają samodzielnie dobierać wymiary, metryki i wizualizacje. To narzędzie przypomina w pewnym stopniu raporty niestandardowe z UA, ale jest od nich znacznie potężniejsze. Możemy tworzyć analizy kohortowe, ścieżkowe, lejkowe, a następnie zapisywać je i udostępniać zespołowi. Eksploracje stają się sercem pracy analityka, umożliwiając głębsze wglądy niż standardowe tabelki.

Zmiana definicji kluczowych metryk

Przejście z UA na GA4 to nie tylko nowe raporty, ale też inne definicje metryk. Wiele wskaźników, które wydają się podobne z nazwy, tak naprawdę liczone jest w odmienny sposób. Przykładowo: sesja w GA4 nie kończy się już o północy ani przy zmianie źródła kampanii w trakcie jednej wizyty. Z kolei metryka zaangażowanej sesji zastępuje klasyczny współczynnik odrzuceń, który w UA bywał często źle interpretowany.

Zmiany te sprawiają, że nie można wprost porównywać danych historycznych z UA z danymi z GA4. Potrzebna jest faza przejściowa, w której oba systemy działają równolegle, a zespół wypracowuje nowe standardy raportowania i interpretacji wyników. W praktyce wiele firm tworzy osobne dashboardy dla danych z GA4, a stare raporty traktuje jako źródło trendów, nie zaś bezpośredniej kontynuacji.

Nowy podział na raporty: cykl życia użytkownika

Struktura menu w GA4 odzwierciedla cykl życia użytkownika: pozyskanie, zaangażowanie, monetyzacja, retencja. To odejście od czysto technicznego podziału znanego z Universal Analytics (Odbiorcy, Pozyskiwanie, Zachowanie, Konwersje) na rzecz perspektywy biznesowej i produktowej.

Taki układ zachęca do myślenia o pełnej ścieżce: jak użytkownik trafił na stronę, co robił w trakcie wizyt, czy dokonał pożądanej akcji oraz czy i kiedy powrócił. Łatwiej przez to projektować cele optymalizacyjne, które obejmują więcej niż jednorazową konwersję – na przykład poprawę długoterminowej **retencji** lub częstotliwości zakupów.

Prywatność, modelowanie i brak danych: nowe realia pomiaru

Mniej ciasteczek, więcej modelowania danych

GA4 powstał w kontekście rosnących ograniczeń dotyczących plików cookies, regulacji prawnych i blokad po stronie przeglądarek. Oznacza to, że dane z przeglądarek użytkowników są coraz mniej kompletne. Zamiast próbować utrzymać stary model pomiaru za wszelką cenę, GA4 stawia na połączenie danych obserwowanych z danymi modelowanymi.

Modelowanie konwersji i zachowań użytkowników ma pomóc w uzupełnieniu luk powstałych w wyniku braku **zgody** na śledzenie lub blokad skryptów. Dane te są szacunkowe, ale oparte na wzorcach widocznych w pełniejszych grupach użytkowników. Dla zespołów analitycznych oznacza to konieczność oswojenia się z pojęciem estymacji, a także umiejętność komunikowania niepewności danych interesariuszom biznesowym.

Konfiguracja zgód i tryb zaawansowanej zgodności

Odpowiednie zarządzanie zgodami użytkowników staje się kluczowym elementem wdrożenia GA4. Narzędzie posiada wbudowane mechanizmy, które pozwalają na obsługę banerów zgód oraz dostosowanie zakresu zbieranych danych w zależności od preferencji odwiedzającego. Z perspektywy organizacji ważne jest wypracowanie spójnej polityki, która równoważy potrzeby **marketingu** z wymaganiami prawnymi.

Tryb zaawansowanej zgodności (np. w połączeniu z Google Tag Manager) pozwala dynamicznie włączać i wyłączać określone tagi w zależności od udzielonej zgody. Dzięki temu można minimalizować ryzyko naruszeń, a jednocześnie korzystać z danych w sposób etyczny i transparentny. W kontekście analityki internetowej oznacza to przesunięcie uwagi z maksymalizacji wolumenu danych na maksymalizację jakości i zaufania.

Analityka bez plików cookies i identyfikacja użytkownika

Jednym z wyzwań przyszłości jest funkcjonowanie analityki w środowisku, gdzie identyfikatory oparte na plikach cookies są ograniczone lub całkowicie niedostępne. GA4 wprowadza mechanizmy pozwalające na stosowanie alternatywnych metod identyfikacji, takich jak loginy użytkowników, identyfikatory z aplikacji czy dane agregowane.

W praktyce firmy coraz częściej budują własne systemy identyfikacji klientów (first-party ID) i łączą je z danymi z GA4 oraz innych źródeł. W ten sposób analityka przestaje być oderwanym modułem, a staje się elementem szerszego ekosystemu danych. Organizacje, które zainwestują w spójną strategię identyfikacji, zyskają przewagę w precyzji pomiaru oraz możliwości personalizacji doświadczeń.

Konfiguracja, wdrożenie i praca zespołu z GA4

Planowanie struktury konta i strumieni danych

Przy wdrożeniu Universal Analytics wiele firm działało schematycznie: jedno konto, kilka usług, kilka widoków. GA4 zmienia ten paradygmat, wprowadzając koncepcję strumieni danych (Data Streams) i ograniczając liczbę widoków. Oznacza to, że już na poziomie projektowania trzeba dobrze przemyśleć, jak podzielić serwisy, aplikacje i regiony na strumienie, aby raportowanie było przejrzyste.

Właściwie zaprojektowana struktura konta ułatwia później zarządzanie dostępami, konfigurację zdarzeń czy integrację z innymi narzędziami. Należy wziąć pod uwagę zarówno obecne potrzeby, jak i przyszłe plany rozwoju – np. wejście na nowe rynki, uruchomienie kolejnych aplikacji czy integrację z platformami **e-commerce**.

Implementacja zdarzeń: ręczna, przez GTM czy automatyczna?

GA4 oferuje kilka poziomów pomiaru zdarzeń. Na najprostszym poziomie działa tzw. Enhanced Measurement, czyli automatyczne śledzenie takich interakcji jak przewijanie, kliknięcia w linki zewnętrzne, wyszukiwanie w serwisie czy pobieranie plików. Dla wielu organizacji to dobry punkt startowy, pozwalający szybko uzyskać pierwsze dane.

Bardziej zaawansowane potrzeby, jak pomiar kroków w koszyku, interakcji z elementami interfejsu czy zachowań w aplikacji, wymagają ręcznej konfiguracji zdarzeń. Najczęściej wykorzystuje się do tego Google Tag Manager, który umożliwia elastyczne dodawanie tagów bez konieczności każdorazowej ingerencji w kod strony. Dobrą praktyką jest opracowanie dokumentu specyfikacji zdarzeń, który jasno opisuje nazwy, parametry i cele każdego pomiaru.

Szkolenie zespołu i zmiana sposobu raportowania

GA4 różni się na tyle od Universal Analytics, że traktowanie go jako drobnej aktualizacji jest poważnym błędem. Aby w pełni wykorzystać możliwości nowej platformy, konieczne jest przeszkolenie zespołów marketingowych, produktowych i analitycznych. Chodzi nie tylko o obsługę interfejsu, ale przede wszystkim o zrozumienie nowego modelu danych oraz jego konsekwencji dla raportowania.

Dobrą praktyką jest równoległe utrzymywanie UA i GA4 przez pewien czas, a następnie stopniowe przenoszenie kluczowych raportów i wskaźników. W trakcie tego procesu warto zidentyfikować, które dawne metryki tracą sens, a które należy przedefiniować. GA4 daje także okazję do przeglądu całej strategii pomiaru: od zbyt szczegółowych wskaźników operacyjnych, ku mniejszej liczbie, ale za to naprawdę istotnych KPI.

Integracje z innymi narzędziami i BigQuery

Jedną z najbardziej wartościowych zmian w GA4 jest domyślna integracja z BigQuery, dostępna bezpłatnie także dla mniejszych kont. Umożliwia to eksport surowych danych zdarzeniowych i ich dalszą analizę w środowisku hurtowni danych. W porównaniu z Universal Analytics, gdzie pełny eksport był zarezerwowany głównie dla wersji premium, jest to ogromny krok naprzód.

Dzięki BigQuery firmy mogą łączyć dane z GA4 z innymi źródłami: systemami CRM, platformami reklamowymi czy narzędziami do obsługi klienta. Pozwala to budować bardziej zaawansowane modele atrybucji, analizy LTV czy segmentację pod kątem personalizacji **kampanii**. Dla zespołów analitycznych oznacza to przejście z pracy w zamkniętym interfejsie Google Analytics do bardziej otwartego, elastycznego ekosystemu danych.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz