- Dlaczego w ogóle rozważać Snapchat w B2B?
- Demografia i zmiana pokoleniowa decydentów
- Snapchat jako kanał szybkiego zaufania
- Rola Snapchata w mieszance kanałów marketingowych
- Specyfika formatu: ulotność jako przewaga
- Jak Snapchat wpisuje się w proces zakupowy B2B?
- Etap budowania świadomości: pierwsze zetknięcie z marką
- Etap rozważania: pogłębienie wiedzy i wiarygodności
- Etap decyzji: wzmocnienie relacji osobistych
- Etap lojalności: utrzymywanie kontaktu po sprzedaży
- Praktyczne zastosowania Snapchata w B2B
- Employer branding jako fundament sprzedaży B2B
- Behind the scenes z realizacji projektów
- Micro-learning i edukacja klientów
- Eventy, targi, konferencje – przedłużenie doświadczenia
- Strategia, pomiar i ryzyka korzystania ze Snapchata w B2B
- Jak zbudować spójną strategię obecności
- Kluczowe wskaźniki skuteczności w B2B
- Ryzyka i ograniczenia: kiedy Snapchat może nie mieć sensu
- Jak mądrze testować i skalować działania
Snapchat kojarzy się głównie z lekką, ulotną rozrywką i komunikacją młodszych użytkowników, a nie z poważnymi rozmowami o kontraktach, leadach czy procesach zakupowych w firmach. Mimo to coraz więcej marketerów B2B zastanawia się, czy nie warto wyjść poza LinkedIna, newslettery i klasyczne kampanie display. Czy **Snapchat** może realnie pomóc w generowaniu **leadów**, budowaniu **wizerunku eksperta** i wspieraniu **sprzedaży** w segmencie B2B, czy pozostaje tylko ciekawostką bez mierzalnego zwrotu z inwestycji?
Dlaczego w ogóle rozważać Snapchat w B2B?
Demografia i zmiana pokoleniowa decydentów
Przez lata w B2B dominowało przekonanie, że kluczowi decydenci są obecni głównie na LinkedInie, w prasie branżowej oraz na konferencjach. To się nie zmienia, ale równolegle dojrzewa nowe pokolenie menedżerów i specjalistów, którzy wychowali się na komunikatorach i aplikacjach społecznościowych – w tym na Snapchacie.
Osoby z grupy wiekowej 25–35 lat coraz częściej odpowiadają za rekomendacje narzędzi, wybór dostawców, testowanie rozwiązań czy analizę ofert. Dla nich szybkie, nieformalne formaty wideo są naturalnym sposobem pracy z informacją. To właśnie oni szukają inspiracji, porównań i recenzji nie tylko w oficjalnych raportach, ale również w treściach tworzonych “z ręki” przez praktyków.
Jeśli Twoi przyszli klienci spędzają czas w aplikacji, w której Twoja marka w ogóle nie jest obecna, oddajesz pole konkurencji – nawet jeśli oni jeszcze tego nie zauważyli. W B2B decyzje są długie i skomplikowane, ale pierwsze skojarzenia i emocje wobec marki powstają często na długo przed formalnym zapytaniem ofertowym.
Snapchat jako kanał szybkiego zaufania
Format pionowego wideo, spontanicznej relacji i krótkiej wiadomości pozwala zbudować coś, czego nie da się łatwo osiągnąć w PDF-ach i korporacyjnych prezentacjach: wrażenie autentyczności. W B2B wciąż brakuje “ludzkiej twarzy” – wielu dostawców komunikuje się zimnym, odległym językiem.
Snapchat sprzyja pokazaniu firmy “od środka”: zespołu, procesów, laboratoriów, serwerowni, linii produkcyjnych, zaplecza eventów czy codziennych rytuałów. Dla potencjalnego klienta, który ma zainwestować duże środki w długofalową współpracę, wgląd w realne życie partnera biznesowego może być jednym z czynników wzmacniających zaufanie.
Nie chodzi o to, by na Snapchacie prowadzić oficjalne negocjacje czy podpisywać umowy, lecz by skrócić dystans – aby w momencie kontaktu handlowego marka była już “znajoma”, ludzka i przewidywalna.
Rola Snapchata w mieszance kanałów marketingowych
Snapchat rzadko kiedy będzie samodzielnym motorem generowania przychodów B2B. Jego siła leży w uzupełnianiu już istniejących działań: content marketingu, kampanii na LinkedInie, webinarów, podcastów czy targów branżowych.
Może pełnić funkcję kanału “pre-awareness” (budowanie świadomości zanim odbiorca wejdzie w formalny lejek sprzedażowy), ale również narzędzia do pielęgnowania relacji z tymi, którzy już mają podstawową wiedzę o marce. Krótkie wideo zapowiedzi, behind the scenes z realizacji projektu czy szybkie odpowiedzi na pytania z konferencji – to wszystko może sprawić, że komunikacja stanie się bardziej ciągła i wielowymiarowa.
Specyfika formatu: ulotność jako przewaga
Wielu marketerów B2B obawia się ulotnego charakteru Snapchata. Znikające treści wydają się sprzeczne z logiką tworzenia długoterminowych zasobów contentowych, takich jak e-booki czy artykuły eksperckie. Tymczasem ulotność może być atutem.
Krótko dostępna treść tworzy poczucie ekskluzywności i “tu i teraz”. Umożliwia też bezpieczne testowanie nowych formatów, narracji i tematów – jeśli coś się nie sprawdzi, po prostu znika z pola widzenia odbiorców. Dla zespołów marketingowych to szansa na eksperymentowanie bez obawy o “wieczną kompromitację” w archiwum bloga.
Jak Snapchat wpisuje się w proces zakupowy B2B?
Etap budowania świadomości: pierwsze zetknięcie z marką
Proces zakupowy w B2B zaczyna się często od niejasnego problemu lub potrzeby optymalizacji. Potencjalny klient szuka inspiracji, benchmarków, próbując zrozumieć, jakie w ogóle ma opcje. Na tym etapie Snapchat może stać się miejscem pierwszego kontaktu z marką – nie poprzez agresywną reklamę, lecz dzięki wartościowym, lekkim treściom edukacyjnym.
Krótkie wideo z praktycznymi wskazówkami, mini-case study, migawki z wdrożeń czy testów produktu mogą zaszczepić w głowie odbiorcy myśl: “Ta firma naprawdę rozumie mój problem”. W przeciwieństwie do suchej dokumentacji technicznej, pionowe wideo pokazuje ludzi, emocje i realne środowiska pracy.
Warto pamiętać, że wiele osób w B2B konsumuje treści branżowe w “szarych strefach” dnia: w drodze do pracy, między spotkaniami, w przerwie kawowej. Wtedy sięgają raczej po smartfon i lekką aplikację niż obszerny raport PDF. Snapchat może “zahaczyć” ich uwagę tam, gdzie blog firmowy w ogóle nie ma szans dotrzeć.
Etap rozważania: pogłębienie wiedzy i wiarygodności
Gdy potencjalny klient zaczyna poważnie przyglądać się różnym dostawcom, porównuje funkcje, ceny, wsparcie posprzedażowe i referencje. Klasyczne narzędzia – strona www, broszury, webinary – są tu niezbędne, ale Snapchat może pełnić rolę mostu między “oficjalną” a “nieoficjalną” twarzą firmy.
Na tym etapie dobrze sprawdzają się:
- krótkie relacje z wdrożeń u klientów (oczywiście, jeśli wyrażą na to zgodę),
- mikrowywiady z konsultantami lub inżynierami odpowiedzialnymi za sukces projektu,
- pokazywanie procesu wsparcia technicznego “od kuchni”,
- szybkie FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania, które handlowcy słyszą na spotkaniach.
Te elementy nie zastąpią szczegółowego RFP czy demo produktu, ale mogą przechylić szalę zaufania na Twoją stronę. Klient zobaczy, że za marką stoją konkretni ludzie, którzy wiedzą, co robią i nie boją się pokazać swojej pracy.
Etap decyzji: wzmocnienie relacji osobistych
Na końcowym etapie decyzji B2B znaczenie mają nie tylko parametry oferty, ale także relacje. Przyszli partnerzy zastanawiają się, czy współpraca będzie płynna, czy komunikacja będzie sprawna, czy w sytuacjach kryzysowych można liczyć na elastyczność.
Snapchat nie jest oczywiście kanałem formalnych negocjacji, ale może dodatkowo ocieplić relację pomiędzy zespołem klienta a zespołem dostawcy. Krótkie, nieformalne materiały prosto od osób zaangażowanych w projekt mogą zminimalizować dystans i dać poczucie, że “znamy się, choć jeszcze nie podpisaliśmy umowy”.
W sektorach, w których konkurencja oferuje zbliżony poziom technologii i cen, właśnie takie miękkie elementy – postrzegana kultura organizacyjna, styl pracy, “chemia” między stronami – potrafią zadecydować o wyborze dostawcy.
Etap lojalności: utrzymywanie kontaktu po sprzedaży
W B2B sprzedaż rzadko kończy się w momencie podpisania umowy. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się później: utrzymanie zaangażowania klienta, dosprzedaż dodatkowych modułów, przedłużenie licencji lub kontraktu serwisowego. Snapchat może tu odegrać rolę kanału “ciągłego towarzyszenia” klientowi.
Można wykorzystywać go m.in. do:
- zapowiedzi nowych funkcji lub aktualizacji produktów w przystępnej formie,
- krótkich poradników “tip of the day” dla użytkowników,
- pokazywania roadmapy rozwoju i zbierania wstępnych reakcji,
- wzmacniania społeczności użytkowników poprzez wyróżnianie ich sukcesów.
Takie działania nie wymagają dużych budżetów, ale tworzą poczucie, że dostawca jest blisko i nie zapomina o kliencie po wysłaniu faktury.
Praktyczne zastosowania Snapchata w B2B
Employer branding jako fundament sprzedaży B2B
W wielu branżach B2B to zespół jest najważniejszym zasobem firmy. Klienci kupują nie tylko technologię czy usługę, ale także kompetencje i stabilność kadry. Snapchat może pomóc w pokazaniu atrakcyjności Twojej organizacji dla potencjalnych pracowników, a to z kolei wpływa pośrednio na postrzeganie marki przez klientów.
Pokazywanie codzienności w biurze, spotkań projektowych, hackathonów, szkoleń czy integracji zespołu wysyła prosty komunikat: “To miejsce, w którym chce się pracować”. Jeśli firma przyciąga najlepszych specjalistów, rośnie również zaufanie klientów do jakości oferowanych rozwiązań.
Dla wielu decydentów B2B informacja, że dostawca ma mocny brand pracodawcy i niski poziom rotacji w kluczowych działach, jest ważnym argumentem. Długoterminowe projekty wymagają ciągłości kompetencji; Snapchat może pokazać, że Twoja firma taką ciągłość jest w stanie zapewnić.
Behind the scenes z realizacji projektów
B2B cierpi często na deficyt namacalności. Odbiorca czyta o złożonych procesach, skomplikowanych systemach, integracjach i optymalizacji, ale trudno mu wyobrazić sobie, jak to wygląda w praktyce. Snapchat pozwala dosłownie “zajrzeć za kulisy” projektów.
Możesz pokazać:
- konfigurację środowiska testowego u klienta,
- pracę zespołu projektowego podczas sprintu,
- testy obciążeniowe w centrum danych,
- przygotowania do dużego wdrożenia w wielu lokalizacjach.
Oczywiście wymaga to zachowania poufności i uzgodnień z klientami, ale wiele elementów można zanonimizować lub pokazywać w sposób ogólny. Ważne, by odbiorca zobaczył skalę wyzwania i profesjonalizm zespołu – to buduje mocniejszy obraz niż jakikolwiek slogan reklamowy.
Micro-learning i edukacja klientów
Wielu dostawców B2B zmaga się z wyzwaniem: jak wyjaśnić złożone produkty w prosty sposób, nie spłycając jednocześnie ich wartości? Snapchat może pomagać w tworzeniu formatu micro-learning – krótkich lekcji, wskazówek i “lifehacków” związanych z Twoim rozwiązaniem.
Zamiast jednego długiego webinaru, możesz tworzyć serię krótkich materiałów, z których każdy dotyczy jednego, wąskiego zagadnienia. Na przykład:
- jak skonfigurować konkretną funkcję w systemie,
- jak interpretować wybrany wskaźnik w raporcie,
- jak uniknąć typowego błędu przy wdrożeniu,
- jak optymalnie wykorzystać dany moduł w codziennej pracy.
Taki format umożliwia użytkownikom konsumpcję wiedzy “w biegu”, bez konieczności rezerwowania godziny na szkolenie. A jednocześnie buduje wizerunek Twojej firmy jako partnera, który naprawdę pomaga, a nie tylko sprzedaje licencje.
Eventy, targi, konferencje – przedłużenie doświadczenia
Udział w targach czy konferencjach branżowych to stały element kalendarza B2B. Często jednak potencjał tych wydarzeń zostaje zmarnowany, bo komunikacja ogranicza się do kilku postów przed i po evencie. Snapchat pozwala przenieść część energii konferencyjnej do świata online.
Możesz relacjonować:
- montaż stoiska i kulisy przygotowań,
- najciekawsze fragmenty wystąpień prelegentów,
- krótkie rozmowy z klientami odwiedzającymi stoisko (za zgodą),
- reakcje zespołu na kluczowe ogłoszenia czy wyniki konkursów.
Dzięki temu także osoby, które nie mogły pojawić się fizycznie na wydarzeniu, mają szansę “poczuć” atmosferę i zapoznać się z najważniejszymi treściami. Z kolei ci, którzy byli obecni, mogą wzmocnić swoje wrażenia i utrwalić skojarzenie z Twoją marką.
Strategia, pomiar i ryzyka korzystania ze Snapchata w B2B
Jak zbudować spójną strategię obecności
Obecność na Snapchacie nie powinna być efektem chwilowej mody czy presji “bo konkurencja już tam jest”. W B2B każdy nowy kanał powinien mieć jasno określoną rolę, mierzalne cele i dopasowane zasoby. Zanim rozpoczniesz działania, odpowiedz na kilka kluczowych pytań:
- Jaki etap procesu zakupowego ma wspierać Snapchat – świadomość, rozważanie, lojalność?
- Kto dokładnie jest odbiorcą: dyrektor IT, menedżer marketingu, inżynier, founder startupu?
- Jakie treści są dla tej osoby najbardziej użyteczne i w jakiej formie je podasz?
- W jaki sposób Snapchat będzie powiązany z pozostałymi kanałami (blog, newsletter, LinkedIn)?
- Kto w zespole będzie odpowiedzialny za tworzenie contentu i moderację?
Dobrze przygotowana strategia zakłada również scenariusz wyjścia – co zrobisz, jeśli po określonym czasie nie osiągniesz założonych celów. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której kanał “wisi” martwy, wysyłając do rynku sygnał braku konsekwencji.
Kluczowe wskaźniki skuteczności w B2B
Pomiar efektywności działań na Snapchacie w B2B różni się od klasycznego B2C, gdzie liczy się głównie zasięg i zaangażowanie. W segmencie biznesowym ważniejsze są wskaźniki jakościowe i powiązanie z konkretnymi etapami ścieżki klienta.
Można śledzić m.in.:
- wzrost rozpoznawalności marki w badaniach wśród decydentów,
- liczbę zapytań ofertowych, w których klienci spontanicznie wspominają Snapchat jako punkt kontaktu,
- korelację między aktywnością na Snapchacie a udziałem w webinarach, demo czy pobraniami materiałów eksperckich,
- wpływ na wskaźniki rekrutacyjne (liczba aplikacji, jakość kandydatów), jeśli jednym z celów jest employer branding.
Warto zastosować unikalne kody, dedykowane landing page’e czy specjalne oferty komunikowane wyłącznie na Snapchacie, aby móc lepiej śledzić, jak ten kanał wpływa na konkretne zachowania odbiorców.
Ryzyka i ograniczenia: kiedy Snapchat może nie mieć sensu
Nie każda firma B2B powinna inwestować czas i środki w Snapchata. Są sytuacje, w których rozsądniej jest skupić się na innych kanałach. Dotyczy to zwłaszcza organizacji, które:
- obsługują bardzo wąską, tradycyjną grupę decydentów (np. wyłącznie zarządy dużych korporacji 55+),
- nie mają zespołu gotowego do tworzenia spontanicznych, wideo-centrycznych treści,
- nie dysponują minimalnym budżetem i czasem na testy oraz optymalizację,
- mają poważne ograniczenia prawne lub bezpieczeństwa, utrudniające pokazywanie jakichkolwiek kulis.
W takich przypadkach lepszym wyborem może być pogłębienie działań w istniejących kanałach – rozbudowa bloga, bardziej intensywne kampanie na LinkedInie, rozwój programu webinarów czy podcastu. Snapchat jest narzędziem, nie celem samym w sobie; jego sens zależy od kontekstu biznesowego.
Jak mądrze testować i skalować działania
Zamiast od razu inwestować duże środki, warto potraktować Snapchata jako eksperyment z jasno zdefiniowanym zakresem. Ustal okres pilotażowy – na przykład trzy lub sześć miesięcy – oraz konkretne hipotezy do weryfikacji. Przykładowo:
- czy jesteśmy w stanie regularnie tworzyć wartościowe treści wideo bez nadmiernego obciążenia zespołu?
- czy docieramy do właściwej grupy odbiorców i czy w ogóle reaguje ona na nasze treści?
- czy widzimy jakiekolwiek sygnały wpływu na lejek sprzedażowy lub rekrutację?
Po zakończeniu okresu testowego przeanalizuj wyniki, zbierz feedback od zespołu handlowego i klientów, a następnie zdecyduj: skalować, modyfikować czy wygasić. Takie podejście pozwala uniknąć zarówno bezrefleksyjnego entuzjazmu, jak i pochopnego odrzucenia potencjalnie wartościowego kanału.