Źródła danych marketingowych – first-party, second-party i third-party data

Marketing oparty na danych stał się jednym z najważniejszych filarów skutecznej komunikacji z klientem. To, jakimi danymi dysponuje marka i w jaki sposób potrafi je wykorzystać, wprost przekłada się na wyniki sprzedaży, efektywność kampanii i lojalność odbiorców. Zrozumienie różnic między first-party, second-party i third-party data pozwala budować bardziej trafne strategie, optymalizować budżet oraz przygotować się na świat po ciasteczkach stron trzecich.

Czym są źródła danych marketingowych i dlaczego mają znaczenie

Definicja danych marketingowych w praktyce

Dane marketingowe to wszelkie informacje, które pomagają zrozumieć odbiorców, mierzyć efektywność działań i podejmować lepsze decyzje biznesowe. Mogą dotyczyć zarówno zachowań użytkowników w kanale cyfrowym, jak i ich reakcji na działania offline. Kluczowe jest to, że dane są przetwarzane w celach analitycznych oraz do personalizacji przekazu.

Do najczęściej wykorzystywanych typów informacji należą:

  • dane demograficzne – wiek, płeć, lokalizacja, język,
  • dane behawioralne – oglądane podstrony, czas na stronie, kliknięcia,
  • dane transakcyjne – historia zakupów, częstotliwość, średnia wartość koszyka,
  • dane deklaratywne – odpowiedzi z ankiet, preferencje podane w formularzu,
  • dane kontekstowe – urządzenie, system operacyjny, źródło wizyty.

To, w jaki sposób zostały one zebrane oraz kto formalnie jest ich właścicielem, decyduje o tym, czy mówimy o first-party, second-party czy third-party data. Ten podział ma bezpośredni wpływ na jakość wniosków analitycznych, skalę działań i ryzyka związane z ochroną prywatności.

Wpływ źródła danych na jakość decyzji marketingowych

Jakość decyzji w marketingu zależy nie tylko od narzędzi, ale przede wszystkim od jakości danych wejściowych. Precyzyjne, aktualne i dobrze opisane informacje umożliwiają:

  • dokładniejsze prognozy popytu i przychodów,
  • trafniejszą segmentację klientów i tworzenie person,
  • lepsze dopasowanie przekazu reklamowego do intencji użytkownika,
  • optymalizację lejka sprzedażowego i ścieżek użytkownika,
  • mierzenie realnego zwrotu z inwestycji w kampanie.

Źródło danych decyduje natomiast o tym, na ile możesz ufać pozyskanym informacjom, jak szybko je aktualizować i w jakim stopniu jesteś niezależny od zewnętrznych dostawców. Dane pozyskane bezpośrednio od klienta (first-party) mają inny ciężar dowodowy niż dane agregowane przez zewnętrzne platformy (third-party). Różna jest też możliwość ich wykorzystania w modelach atrybucji czy w automatyzacji marketingu.

Znaczenie źródeł danych w kontekście regulacji i prywatności

Rosnące wymagania dotyczące ochrony prywatności – takie jak RODO czy zmiany w przeglądarkach ograniczające cookies stron trzecich – powodują, że firmy muszą znacznie dokładniej przyglądać się temu, skąd pochodzą wykorzystywane dane.

Źródło danych wpływa między innymi na:

  • zakres wymaganych zgód użytkownika,
  • obowiązki informacyjne i sposób formułowania polityki prywatności,
  • możliwość udostępniania danych partnerom i platformom reklamowym,
  • ryzyko kar finansowych i szkód wizerunkowych.

Firmy, które budują strategię w oparciu o własne zasoby danych, mogą lepiej kontrolować sposób ich przetwarzania i szybciej reagować na zmiany legislacyjne. Z kolei biznes oparty wyłącznie na third-party data staje się bardziej podatny na decyzje dużych graczy technologicznych i regulatorów.

First-party data – fundament marketingu na danych

Czym są first-party data i jakie mają zalety

First-party data to informacje zbierane bezpośrednio przez firmę od jej użytkowników, klientów lub potencjalnych klientów. Pochodzą z własnych kanałów marki, takich jak strona internetowa, aplikacja mobilna, sklep stacjonarny, newsletter czy program lojalnościowy. Firma jest administratorem i właścicielem tych danych, co daje jej największą kontrolę i elastyczność w ich wykorzystaniu.

Najważniejsze zalety first-party data to:

  • wysoka wiarygodność – pochodzą z bezpośredniej interakcji z marką,
  • aktualność – można je na bieżąco odświeżać i uzupełniać,
  • zgodność – łatwiej zadbać o legalność przetwarzania i właściwe zgody,
  • unikalność – są trudne do skopiowania przez konkurencję,
  • możliwość głębokiej personalizacji – pozwalają budować profil zachowań konkretnego użytkownika.

W praktyce pierwszorzędne znaczenie ma umiejętność łączenia danych z różnych punktów styku w spójny profil klienta. Dopiero wtedy możliwe jest zaawansowane profilowanie, prognozowanie wartości klienta w czasie oraz prowadzenie skutecznych działań cross-selling i up-selling.

Źródła first-party data w kanałach online i offline

First-party data zbierane są na styku wszystkich interakcji klienta z marką. Do głównych źródeł należą:

  • strona internetowa – dane z formularzy, logowań, zachowań użytkowników, historii wizyt,
  • e-commerce – informacje o rejestracji, zamówieniach, zwrotach, preferowanych metodach płatności,
  • aplikacja mobilna – dane o korzystaniu z funkcji, lokalizacji (jeśli użytkownik wyraził zgodę),
  • system CRM – dane kontaktowe, historia kontaktu z obsługą klienta, notatki sprzedawców,
  • program lojalnościowy – dane o częstotliwości zakupów, reakcji na oferty specjalne,
  • ankiety i badania – preferencje, motywacje, skłonność do polecania marki,
  • kanały offline – zakupy w sklepach stacjonarnych, eventy, rozmowy z konsultantami.

Kluczowe jest nadanie tym danym wspólnego identyfikatora – numeru klienta, adresu e-mail, identyfikatora użytkownika – który pozwoli połączyć informacje z różnych systemów w ramach jednego profilu. Tutaj ważną rolę pełnią platformy typu CDP (Customer Data Platform), które umożliwiają konsolidację i aktywację danych w wielu kanałach.

Wykorzystanie first-party data w kampaniach i analityce

First-party data stanowią podstawę nowoczesnego marketingu opartego na personalizacji i automatyzacji. Do najważniejszych zastosowań należą:

  • segmentacja klientów na podstawie zachowań i wartości życiowej (LTV),
  • dynamiczne treści na stronie, dopasowane do historii wizyt i zakupów,
  • kampanie marketing automation – scenariusze e-mail/SMS/push oparte o zdarzenia,
  • retencja – wykrywanie użytkowników zagrożonych odejściem i kierowanie do nich dedykowanych ofert,
  • modelowanie lookalike – budowa podobnych grup odbiorców na platformach reklamowych,
  • lepsza atrybucja – łączenie wielu kontaktów z marką w jedną ścieżkę użytkownika.

Coraz większe znaczenie ma także możliwość wykorzystywania first-party data w ekosystemach takich jak Google, Meta czy systemy DSP, na zasadzie bezpiecznego dopasowywania list klientów. Pozwala to ograniczyć zależność od cookie third-party i budować skuteczne kampanie w oparciu o własne zasoby danych.

Wyzwania związane z budową strategii first-party

Mimo wielu zalet, oparcie marketingu wyłącznie na first-party data nie jest proste. W praktyce firmy mierzą się z takimi wyzwaniami jak:

  • rozproszenie danych w wielu systemach i brak jednego źródła prawdy,
  • niska jakość danych – duplikaty, błędne adresy, nieaktualne zgody,
  • brak kultury organizacyjnej opartej na danych i kompetencji analitycznych,
  • problemy z identyfikacją użytkownika między urządzeniami i kanałami,
  • ograniczona skala – zasób danych rośnie wolniej niż potrzeby targetowania.

Rozwiązaniem jest systematyczna praca nad architekturą danych, wprowadzenie standardów ich jakości, a także stopniowe rozwijanie inicjatyw takich jak programy lojalnościowe czy content premium, które zachęcają użytkowników do dzielenia się swoimi informacjami. Spójna strategia first-party pozwala następnie efektywnie korzystać z danych pozyskiwanych we współpracy z partnerami (second-party) oraz świadomie dobierać zasoby third-party.

Second-party data – dane partnerów w kontrolowanym środowisku

Na czym polegają second-party data

Second-party data to w uproszczeniu first-party data innej firmy, z którą wchodzisz we współpracę. Dane pochodzą bezpośrednio od partnera, który zbiera je we własnych kanałach i – na określonych warunkach – udostępnia lub wymienia z twoją organizacją. Relacja ta jest najczęściej uregulowana umową, która określa cele przetwarzania, zakres udostępnianych danych i zasady bezpieczeństwa.

Second-party data są zwykle lepiej opisane, bardziej transparentne i dokładniejsze niż masowo kupowane third-party data. Pochodzą z konkretnego, znanego źródła, co zwiększa kontrolę nad jakością i zgodnością z regulacjami. Jednocześnie pozwalają rozszerzyć bazę kontaktów i wiedzę o nowych segmentach odbiorców, do których samodzielnie trudno byłoby dotrzeć.

Przykłady współpracy opartej na second-party data

Typowe scenariusze wykorzystania second-party data to:

  • wspólne akcje promocyjne marek komplementarnych – np. producent elektroniki i operator sieci komórkowej,
  • współpraca banków z partnerami handlowymi – programy rabatowe, oferty ratalne,
  • marketplace’y – sprzedawcy korzystają z danych platformy na temat zachowań użytkowników,
  • współpraca z wydawcami – wykorzystanie danych czytelników portalu do targetowania kampanii.

W każdym z tych przypadków istotne jest, aby użytkownik był poinformowany o tym, że jego dane mogą zostać przekazane partnerowi – lub aby dane były wykorzystywane w formie zanonimizowanej/zaszyfrowanej, zgodnie z prawem i regulaminem współpracy. Modele te coraz częściej realizowane są poprzez tzw. clean room, czyli bezpieczne środowiska do wymiany i analizy danych, gdzie nie dochodzi do prostego przekazywania baz.

Zalety i ograniczenia podejścia second-party

Second-party data łączą korzyści zewnętrznego rozszerzenia zasięgu z większą kontrolą niż w przypadku typowych danych third-party. Najważniejsze zalety to:

  • znane źródło danych – większa przejrzystość niż przy anonimowych hurtowniach,
  • wysoka jakość danych – zwykle dobrze utrzymane, bo kluczowe również dla partnera,
  • możliwość precyzyjnego doboru partnerów o zbliżonej grupie docelowej,
  • większa zgodność z regulacjami – łatwiej ustalić zakres i cel przetwarzania.

Jednocześnie podejście second-party ma swoje ograniczenia:

  • konieczność zbudowania zaufania i odpowiednich umów,
  • koszty integracji systemów i procesów bezpieczeństwa,
  • ograniczona liczba potencjalnych partnerów o naprawdę wartościowych danych,
  • ryzyko konfliktu interesów lub nadmiernej zależności od wybranych dostawców.

Dlatego projekty second-party powinny wynikać z przemyślanej strategii: z kim warto się danymi dzielić, jakie cele wspólnie realizować i jakie wskaźniki efektywności przyjąć. Tu również potrzebne jest solidne zaplecze technologiczne, które umożliwia bezpieczną wymianę danych bez naruszania prywatności użytkowników.

Second-party data jako pomost między first a third-party

W świecie, w którym rośnie nieufność wobec masowych danych third-party, współpraca second-party zyskuje na znaczeniu. Pozwala z jednej strony wyjść poza własną bazę first-party, a z drugiej zachować wysoki poziom kontroli i jakości.

Dane partnerów mogą uzupełniać własne profile klientów o dodatkowe sygnały, takie jak:

  • zakupy w innych kategoriach, powiązanych z twoją ofertą,
  • zachowania w innych kanałach (np. offline vs online),
  • reakcje na kampanie prowadzone przez partnera.

Tego typu współpraca staje się szczególnie cenna w sytuacji, gdy maleje dostępność tradycyjnych identyfikatorów reklamowych. Firmy, które potrafią zbudować sieć zaufanych relacji second-party, zyskują przewagę konkurencyjną – poszerzają wiedzę o kliencie, zachowując jednocześnie wysoki poziom transparentności i kontroli nad procesem.

Third-party data – skala, segmentacja i rola w zmieniającym się ekosystemie

Charakterystyka third-party data

Third-party data to informacje zbierane i udostępniane przez podmioty, które nie mają bezpośredniej relacji z użytkownikiem końcowym w danym kontekście. Najczęściej są to agregatorzy danych, sieci reklamowe lub duże platformy technologiczne, które łączą dane z wielu źródeł, tworząc szerokie zbiory segmentów odbiorców.

Tradycyjnie third-party data były wykorzystywane do:

  • targetowania kampanii display i programmatic,
  • budowania segmentów o określonych zainteresowaniach lub intencjach zakupowych,
  • rozszerzania zasięgu poza własną bazę kontaktów,
  • analizy trendów rynkowych na poziomie makro.

Ich główną zaletą jest skala – możliwość dotarcia do milionów użytkowników w wielu kanałach oraz bogactwo kategorii segmentów. Jednak rosnące ograniczenia dotyczące cookies oraz wymogi prywatności znacząco zmieniają sposób pozyskiwania i wykorzystania third-party data.

Źródła i typy third-party data

Dane stron trzecich mogą pochodzić z wielu źródeł, między innymi:

  • sieci reklamowych i platform programmatic – dane o zachowaniach użytkowników na wielu stronach,
  • dostawców danych offline – np. firmy badawcze, rejestry, dane panelowe,
  • aplikacji i serwisów, które sprzedają zanonimizowane informacje o użytkownikach,
  • platform social media – agregowane dane o zainteresowaniach i aktywności,
  • publicznie dostępnych źródeł – dane statystyczne, raporty, bazy branżowe.

Cechą charakterystyczną third-party data jest to, że zwykle nie masz bezpośredniego wglądu w dokładny proces ich pozyskania ani w szczegółową strukturę pojedynczych rekordów. Otrzymujesz gotowe segmenty, które możesz wykorzystać np. do targetowania kampanii w DSP czy do analizy potencjału rynkowego poszczególnych grup odbiorców.

Zalety i ryzyka korzystania z third-party data

Third-party data przez lata były podstawą wielu strategii reklamowych nastawionych na zasięg. Kluczowe korzyści to:

  • duża skala i możliwość szybkiego zwiększenia zasięgu kampanii,
  • dostęp do segmentów, których samodzielnie trudno zidentyfikować,
  • możliwość testowania różnych grup odbiorców bez rozbudowanej własnej bazy,
  • wykorzystanie danych z wielu rynków i branż jednocześnie.

Jednak rosnące znaczenie prywatności i ograniczenia technologiczne ujawniły także słabe strony third-party data:

  • niepewna jakość i aktualność danych – segmenty mogą być przestarzałe lub zbyt szerokie,
  • ograniczona transparentność źródeł – trudność w weryfikacji pochodzenia,
  • wysokie ryzyko utraty skuteczności wraz z ograniczaniem cookies,
  • większe ryzyko naruszeń regulacji, jeśli dostawca nie spełnia standardów prawnych.

W efekcie wiele firm zaczęło przesuwać ciężar inwestycji na first-party i second-party data, a third-party traktować jako uzupełnienie – szczególnie w analizach rynkowych oraz przy kampaniach o charakterze awareness.

Przyszłość third-party data w erze prywatności

Zmiany wprowadzone przez największe przeglądarki i systemy operacyjne – takie jak blokowanie cookies stron trzecich czy ograniczenia w śledzeniu na urządzeniach mobilnych – sprawiają, że tradycyjny model third-party data staje się coraz mniej efektywny.

Przyszłość third-party nie oznacza jednak całkowitego zniknięcia tego typu zasobów, lecz ich ewolucję. Kierunki tej zmiany obejmują:

  • większy nacisk na dane kontekstowe – targetowanie na podstawie treści strony, a nie historii użytkownika,
  • korzystanie z w pełni zanonimizowanych i zagregowanych zbiorów,
  • rozwój rozwiązań typu clean room, gdzie dane różnych podmiotów są analizowane w bezpiecznym środowisku,
  • standaryzację metod pozyskania i klasyfikacji danych przez niezależne organizacje.

Firmy, które chcą nadal wykorzystywać third-party data, muszą dokładniej weryfikować dostawców, stawiać wymagania dotyczące transparentności i legalności oraz traktować te dane jako jedno z kilku źródeł, a nie jedyną podstawę targetowania. Największą odporność na zmiany zyskają te organizacje, które potrafią umiejętnie łączyć third-party z bogatymi zasobami first-party i dobrze zaprojektowaną współpracą second-party.

Jak łączyć first, second i third-party data w spójną strategię

Rola architektury danych i integracji systemów

Skuteczna strategia marketingu na danych nie polega na wyborze jednego rodzaju źródła, lecz na zbudowaniu architektury, która umożliwi ich sensowne połączenie. Niezbędne są:

  • jedno centralne miejsce przechowywania kluczowych profili klientów (np. CDP lub rozszerzony CRM),
  • spójne identyfikatory klientów i użytkowników w różnych systemach,
  • mechanizmy integracji – API, integratory i procesy ETL,
  • warstwa zarządzania zgodami i preferencjami komunikacyjnymi.

Dzięki temu first-party data stanowią rdzeń profilu klienta, second-party go uzupełniają, a third-party pozwalają zrozumieć szerszy kontekst rynkowy oraz dotrzeć do podobnych odbiorców poza własną bazą. Warunkiem powodzenia jest konsekwentne podejście do jakości i bezpieczeństwa danych na każdym etapie.

Priorytetyzacja źródeł danych i scenariuszy użycia

Nie wszystkie źródła danych są równie istotne dla każdego biznesu. W praktyce warto ustalić hierarchię wykorzystania:

  • first-party jako baza do personalizacji, analityki i segmentacji,
  • second-party do poszerzania wiedzy o klientach i wspólnych akcji z partnerami,
  • third-party jako uzupełnienie – głównie do budowy zasięgu i analiz trendów.

Dla każdego typu danych należy zdefiniować kluczowe zastosowania, np.:

  • jakie decyzje biznesowe będą oparte na tych danych,
  • jakie wskaźniki efektywności będą mierzone,
  • jakie wymagania jakościowe i aktualizacyjne stawiamy.

Taki porządek pozwala uniknąć sytuacji, w której kampanie o wysokim budżecie opierają się głównie na mało przejrzystych third-party data, podczas gdy wartościowe first-party pozostają słabo wykorzystane.

Bezpieczeństwo, zgodność i zaufanie użytkowników

Niezależnie od typu źródeł, fundamentem strategii danych powinno być zaufanie użytkowników. Obejmuje to:

  • jasne informowanie, jakie dane są zbierane i w jakim celu,
  • przejrzyste mechanizmy zgód i możliwość ich łatwego wycofania,
  • minimalizację zakresu danych – zbieranie tylko tego, co rzeczywiście potrzebne,
  • stosowanie anonimizacji i pseudonimizacji tam, gdzie to możliwe,
  • regularne audyty dostawców i partnerów pod kątem zgodności z regulacjami.

Firmy, które potrafią połączyć wysoką efektywność marketingową z szacunkiem do prywatności użytkowników, budują silniejszą markę i są lepiej przygotowane na kolejne zmiany regulacyjne oraz technologiczne. W efekcie dane – niezależnie od tego, czy są first, second czy third-party – stają się trwałym zasobem strategicznym, a nie tylko narzędziem do krótkoterminowej optymalizacji kampanii.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz