Audyt SEO WordPress – techniczne aspekty krok po kroku

  • 31 minut czytania
  • SEO, Wordpress SEO
Spis treści

Audyt SEO WordPress skupiony na aspektach technicznych to kompleksowa analiza witryny pod kątem elementów wpływających na jej widoczność w wyszukiwarkach. WordPress uchodzi za system przyjazny pozycjonowaniu, jednak bez regularnej kontroli łatwo przeoczyć kwestie, które negatywnie wpływają na indeksowanie strony i doświadczenie użytkowników. Techniczny audyt SEO pozwala wychwycić i naprawić problemy związane z wydajnością, strukturą oraz kodem strony, zanim staną się one przyczyną spadku pozycji w wynikach wyszukiwania.

W niniejszym artykule przedstawiamy, jak krok po kroku przeprowadzić techniczny audyt SEO witryny WordPress. Skupiamy się na najważniejszych obszarach, takich jak analiza kodu źródłowego, optymalizacja wtyczek, struktura strony, szybkość ładowania, indeksowalność i nawigacja po witrynie. Omówimy również konfigurację plików konfiguracyjnych (np. robots.txt i sitemap.xml), poprawność znaczników HTML, prawidłowe stosowanie nagłówków HTML oraz optymalną strukturę URL. Każdy z tych elementów może znacząco wpłynąć na SEO, dlatego warto poświęcić im uwagę podczas audytu. W kolejnych sekcjach znajdziesz praktyczne wskazówki i najlepsze praktyki, które pomogą Ci usprawnić swoją stronę opartą na WordPressie.

Analiza kodu źródłowego

Pierwszym krokiem technicznego audytu SEO jest dokładna analiza kodu źródłowego strony. Kod HTML powinien być semantyczny, przejrzysty i wolny od błędów, aby roboty wyszukiwarek bez trudu odczytały strukturę witryny. Warto sprawdzić poprawność kodu za pomocą walidatorów (np. narzędzia W3C) – błędne znaczniki HTML lub niezamknięte tagi mogą utrudnić indeksowanie treści. Poprawny, schludny kod nie tylko pomaga wyszukiwarkom, ale też ułatwia dalszą optymalizację i rozwój strony.

Walidacja HTML i CSS

Upewnij się, że strona spełnia standardy sieciowe – błędy w składni HTML czy CSS potrafią zaburzyć wyświetlanie witryny w różnych przeglądarkach oraz utrudnić pracę robotom. Podczas audytu warto wyeliminować powtarzające się fragmenty kodu, zduplikowane znaczniki oraz zbędne komentarze. Zastosowanie zewnętrznych arkuszy stylów CSS i plików JavaScript (zamiast umieszczania obszernych skryptów inline) pozytywnie wpływa na czytelność kodu i przyspiesza wczytywanie witryny.

Semantyka i struktura znaczników

Sprawdź, czy elementy HTML są używane zgodnie z przeznaczeniem. Nagłówki, listy, tabele czy paragrafy powinny odpowiadać odpowiednim fragmentom treści. Na przykład nie należy używać tagów nagłówkowych do stylizowania zwykłego tekstu – lepiej zastosować CSS. Zadbaj o to, by elementy takie jak <header>, <nav>, <main>, <aside> i <footer> występowały w kodzie (jeśli pasują do struktury strony) i były prawidłowo zagnieżdżone. Taka semantyczna konstrukcja ułatwia robotom zrozumienie, które części witryny stanowią menu, treść główną czy stopkę.

Meta dane i atrybuty w kodzie

Podczas analizy kodu upewnij się, że każda podstrona zawiera niezbędne meta tagi w sekcji <head>. Najważniejszy jest unikalny title definiujący tytuł strony oraz odpowiadający mu meta opis (description) zachęcający do kliknięcia w wynikach wyszukiwania. Istotny jest również meta tag viewport, który informuje przeglądarki mobilne o sposobie wyświetlania zawartości (konieczny dla stron responsywnych). Jeśli chcesz wykluczyć jakąś podstronę z indeksowania, zastosuj na niej meta tag robots z wartościami noindex, follow zamiast usuwać ją z mapy witryny czy blokować w pliku robots.txt. Pamiętaj też o atrybutach alt dla obrazków – każdy obraz na stronie powinien mieć opis alternatywny, który pomoże zrozumieć jego zawartość robotom i użytkownikom korzystającym z czytników ekranu.

Struktura nagłówków HTML

Poprawne stosowanie nagłówków (znaczników <h1><h6>) na stronie ma duże znaczenie dla SEO oraz czytelności treści. Nagłówki tworzą hierarchię informacji, którą kierują się zarówno użytkownicy, jak i roboty indeksujące. Podczas audytu należy zweryfikować, czy struktura nagłówków jest logiczna i konsekwentna – pomaga to wyszukiwarce zrozumieć, jakie tematy są poruszane na stronie oraz które sekcje są najważniejsze.

Nagłówek główny <h1>

Każda podstrona powinna mieć jeden, unikalny nagłówek H1, który w jasny sposób opisuje zawartość strony. W WordPressie zazwyczaj tytuł wpisu lub strony automatycznie staje się nagłówkiem H1 – warto sprawdzić, czy motyw graficzny nie dodaje przypadkiem drugiego H1 (np. w logo lub nazwie strony w nagłówku strony głównej), co mogłoby zaburzyć hierarchię. Treść w tagu H1 powinna zawierać najważniejszy temat danej podstrony i być krótka, a zarazem treściwa. Unikaj ogólników – nagłówek H1 ma precyzyjnie wskazywać, o czym jest dana sekcja witryny.

Podnagłówki H2, H3 i kolejne

Dłuższe strony z rozbudowaną treścią warto dzielić na sekcje opatrzone nagłówkami H2, a w razie potrzeby dalszego podziału – również H3 i niższymi. Na przykład na stronie artykułu blogowego H1 to tytuł artykułu, nagłówki H2 mogą rozdzielać główne rozdziały tematu, a H3 – podrozdziały. Taka struktura hierarchiczna ułatwia nawigację po treści i pozwala robotom lepiej zrozumieć zależności między poruszanymi wątkami. Upewnij się, że nagłówki zachowują właściwą kolejność (nie pomijaj poziomów – nie powinno się przechodzić od razu z H1 do H3 z pominięciem H2). Każdy nagłówek powinien też w naturalny sposób wynikać z treści, którą poprzedza.

Słowa w nagłówkach a SEO

Chociaż bezpośrednie umieszczenie słów istotnych dla tematyki strony w nagłówkach nie gwarantuje wysokiej pozycji, to dobrze skonstruowane nagłówki mają pośredni wpływ na SEO. Przede wszystkim poprawiają użyteczność – użytkownik szybko orientuje się w treści i może znaleźć interesujący go fragment, co obniża współczynnik odrzuceń. Pośrednio wyszukiwarki doceniają też, gdy nagłówki odzwierciedlają zawartość sekcji. Dlatego podczas audytu sprawdź, czy nagłówki H2/H3 faktycznie streszczają kolejne części tekstu i zawierają ważne pojęcia związane z tematyką strony. Unikaj jednak sztucznego upychania słów – nagłówki muszą brzmieć naturalnie i informacyjnie.

Optymalizacja wtyczek WordPress

Wtyczki potrafią rozszerzyć funkcjonalność WordPressa i ułatwić SEO, ale ich nadmiar lub nieprawidłowa konfiguracja może negatywnie odbić się na wydajności i bezpieczeństwie strony. Audyt SEO powinien więc objąć przegląd zainstalowanych wtyczek i ocenę, czy każda z nich jest rzeczywiście potrzebna oraz poprawnie skonfigurowana.

Przegląd zainstalowanych rozszerzeń

Sprawdź listę wszystkich zainstalowanych wtyczek w panelu WordPress. Zidentyfikuj nieużywane lub zdublowane funkcjonalności – na przykład dwie wtyczki do tego samego celu (jak SEO czy cache) mogą ze sobą kolidować. Niepotrzebne wtyczki najlepiej wyłączyć i usunąć, aby nie obciążały systemu. Im mniej dodatków, tym mniejsze ryzyko konfliktów i szybsze działanie witryny. Każda dodatkowa wtyczka to potencjalnie kolejny plik CSS/JS ładowany na stronie oraz zapytania do bazy danych, co wpływa na czas wczytywania.

Wpływ wtyczek na szybkość strony

Niektóre wtyczki – zwłaszcza te rozbudowane – mogą znacząco spowalniać ładowanie strony. Podczas audytu warto zmierzyć, jak poszczególne rozszerzenia wpływają na wydajność. Można to zrobić, testując czas wczytywania witryny przed i po wyłączeniu danej wtyczki lub korzystając z profili wydajności (specjalnych wtyczek do monitorowania obciążenia). Zwróć uwagę na wtyczki generujące dużo zapytań AJAX, wczytujące wiele skryptów lub elementów wizualnych – być może istnieją lżejsze alternatywy. W skrajnych przypadkach lepiej zastąpić ciężką wtyczkę innym rozwiązaniem albo wdrożyć daną funkcję bezpośrednio w kodzie motywu.

Aktualizacja i bezpieczeństwo

Przestarzałe wtyczki stanowią zagrożenie – mogą zawierać luki bezpieczeństwa i powodować błędy. Sprawdź w trakcie audytu, czy wszystkie zainstalowane rozszerzenia są aktualne. Jeśli znajdziesz wtyczki, które od dawna nie otrzymały aktualizacji (np. od kilku lat) lub których autorzy zaprzestali wsparcia, rozważ ich zamianę na inne, aktualnie rozwijane odpowiedniki. Aktualizacje często poprawiają kompatybilność z nowymi wersjami WordPressa oraz wydajność. Warto też upewnić się, że korzystasz tylko z zaufanych wtyczek pochodzących z oficjalnego repozytorium lub renomowanych źródeł – unikanie podejrzanych pluginów zmniejsza ryzyko infekcji malware czy wstrzyknięcia spamu, co miałoby negatywny wpływ na SEO strony.

Wtyczki wspomagające SEO i wydajność

Choć nadmiar wtyczek nie jest wskazany, pewne rozszerzenia są wręcz niezbędne do efektywnej optymalizacji WordPressa. Podczas audytu sprawdź, czy masz zainstalowane wtyczki wspierające SEO techniczne: np. wtyczkę SEO (taką jak Yoast SEO, All in One SEO czy Rank Math) do zarządzania meta tagami, generowania mapy witryny i kontrolowania indeksowania, oraz wtyczkę cache (np. WP Super Cache, W3 Total Cache lub LiteSpeed Cache) znacząco przyspieszającą działanie strony. Przydatne mogą być także narzędzia do optymalizacji obrazów (kompresujące grafiki) oraz wtyczki poprawiające bezpieczeństwo. Najważniejsza jednak jest właściwa konfiguracja tych narzędzi – nawet najlepsza wtyczka nie pomoże, jeśli nie będzie poprawnie ustawiona. Upewnij się, że wtyczka SEO ma uzupełnione wszystkie ważne pola (tytuły, opisy, schematy danych strukturalnych), a wtyczka cache jest włączona i odpowiednio skonfigurowana (czyszczenie cache, preloading, minifikacja itp.).

Struktura strony i linkowanie wewnętrzne

Dobra struktura strony pomaga zarówno użytkownikom, jak i wyszukiwarkom. Polega ona na logicznym rozmieszczeniu treści w hierarchii witryny oraz powiązaniu podstron linkami wewnętrznymi. W kontekście WordPressa struktura jest zwykle determinowana przez układ strony głównej, sekcje kategorii, tagi oraz strukturę menu. Podczas audytu warto zbadać, czy witryna ma przejrzystą organizację i czy roboty bez problemu dotrą do wszystkich ważnych podstron.

Hierarchia kategorii i tagów

Jeśli korzystasz z taksonomii WordPressa, przeanalizuj strukturę kategorii i tagów. Kategorie służą do grupowania pokrewnych treści w szersze tematy, natomiast tagi pozwalają oznaczać wpisy bardziej szczegółowymi hasłami. Upewnij się, że każda kategoria zawiera kilka powiązanych wpisów – zbyt wiele kategorii z pojedynczymi wpisami może świadczyć o źle rozplanowanej strukturze treści. Z drugiej strony, nadmiar tagów (zwłaszcza jeśli każdy użyty jest tylko raz) może generować mnóstwo stron tagów o znikomej wartości. W audycie rozważ, czy niektóre tagi należy połączyć, usunąć lub oznaczyć jako noindex, aby wyszukiwarki ich nie indeksowały jako osobnych stron (unikając duplikacji i „rozrzedzania” treści).

Menu i nawigacja

Przejrzyj główne menu witryny oraz wszelkie menu pomocnicze (np. w stopce). Czy zawierają one odnośniki do najważniejszych sekcji strony? Menu powinno prowadzić do najważniejszych działów witryny, takich jak strony kategorii, oferta, blog, kontakt itp., w zależności od charakteru serwisu. Upewnij się, że menu nie jest przeładowane nadmiarem linków – zbyt duża liczba pozycji może być przytłaczająca dla użytkownika. Ważna jest też struktura URL w samym menu – odnośniki powinny być poprawne i nie zawierać przekierowań (np. wskazywać aktualne adresy stron po ewentualnych zmianach). Sprawdź, czy nawigacja działa prawidłowo na urządzeniach mobilnych – rozwijane menu, przyciski itp. – ponieważ problemy z dostępnością menu mogą utrudnić zarówno użytkownikom, jak i robotom dotarcie do treści.

Linkowanie wewnętrzne

Linki wewnętrzne, czyli odnośniki pomiędzy podstronami w obrębie jednej witryny, pełnią istotną rolę w dystrybucji „mocy SEO” i ułatwianiu indeksacji. Podczas audytu sprawdź, czy w treści stron i wpisów znajdują się linki prowadzące do innych ważnych podstron. Dobre praktyki to np. linkowanie z artykułów blogowych do innych powiązanych tematycznie wpisów lub do stron ofertowych w kontekście omawianego tematu. Unikaj pozostawiania tzw. sierot (stron, do których nikt nie linkuje wewnętrznie), gdyż mogą one być gorzej indeksowane. Sprawdź również, czy anchor text (tekst linku) jest opisowy i wskazuje na zawartość docelowej strony – unikaj ogólnych odnośników typu „kliknij tutaj”. Odpowiednie linkowanie wewnętrzne nie tylko ułatwia robotom pełne zcrawlować witrynę, ale też zwiększa zaangażowanie użytkowników, zachęcając ich do dalszego eksplorowania strony.

Struktura adresów URL

Przyjazne i czytelne adresy URL to jeden z fundamentów technicznego SEO. WordPress domyślnie oferuje kilka formatów linków (tzw. permalinków), z których najkorzystniejszym dla SEO jest format zawierający słowa opisujące treść strony, zamiast ciągu identyfikatorów lub dat. Podczas audytu sprawdź, czy adresy URL w Twojej witrynie są zrozumiałe zarówno dla użytkownika, jak i dla wyszukiwarki.

Przyjazne linki (permalinki)

Upewnij się, że WordPress ma włączone przyjazne linki zamiast domyślnego formatu ?p=123. Najczęściej wybieraną opcją jest struktura oparta na nazwach wpisów (np. domena.pl/nazwa-wpisu), ewentualnie z uwzględnieniem kategorii (domena.pl/kategoria/nazwa-wpisu). Ważne, aby adres odzwierciedlał zawartość strony – jest to czytelne dla użytkownika i może lekko wpływać na ocenę strony przez Google. Unikaj bardzo długich URL-i, nadmiaru parametrów i znaków specjalnych. Jeśli Twoje obecne linki nie są optymalne, rozważ ich zmianę, ale pamiętaj o wdrożeniu przekierowań 301 ze starych adresów na nowe, aby nie stracić ruchu i osiągniętych pozycji.

Spójność i unikanie duplikatów adresów

Bardzo istotne jest, by w obrębie witryny stosować jednolite podejście do formatowania URL-i. Wybierz jedną wersję domeny (z prefiksem www lub bez) i trzymaj się jej – skonfiguruj przekierowanie tak, by wszystkie adresy kierowały do wybranej wersji. Podobnie upewnij się, że zarówno wariant http:// jak i https:// prowadzą do tej samej, bezpiecznej wersji (https). Niespójność w tym zakresie może powodować duplikację treści (ta sama strona dostępna pod kilkoma adresami). Audyt SEO powinien wyłapać takie przypadki – rozwiązaniem jest zazwyczaj ustawienie przekierowań 301. Sprawdź także, czy w witrynie nie istnieją inne zduplikowane adresy prowadzące do tej samej treści (np. strony dostępne z i bez ukośnika na końcu URL-a). Jeżeli takie sytuacje występują, wprowadź przekierowania lub tagi canonical, aby wskazać wyszukiwarce właściwą wersję URL.

Struktura folderów i głębokość linków

Adresy URL odzwierciedlają strukturę witryny poprzez sekwencję folderów (np. domena.pl/kategoria/poddzial/strona). Postaraj się, aby struktura ta nie była zbyt zagłębiona – zbyt duża liczba poziomów (folder w folderze itd.) może utrudnić indeksację i osłabić znaczenie podstron położonych bardzo głęboko w strukturze. Na ogół zaleca się, by istotne treści nie znajdowały się dalej niż 3-4 „kliknięcia” od strony głównej. Przejrzysta struktura adresów pomaga użytkownikom zorientować się, gdzie znajdują się w serwisie, a wyszukiwarkom – zrozumieć hierarchię strony. Jeżeli w Twoich URL-ach panuje chaos (np. mieszanka różnych schematów), uporządkuj je, trzymając się jednolitej konwencji nazw i struktur katalogów.

Szybkość ładowania strony

Szybkość wczytywania witryny ma ogromny wpływ na satysfakcję użytkowników i coraz większe znaczenie w SEO. Wolno działająca strona zniechęca odwiedzających – wiele osób opuści witrynę, jeśli musi czekać więcej niż parę sekund. Również Google uwzględnia wydajność w swoich algorytmach (m.in. poprzez wskaźniki Core Web Vitals). Dlatego techniczny audyt SEO nie może pominąć szczegółowej analizy szybkości ładowania.

Pomiar wydajności i Core Web Vitals

Rozpocznij od zmierzenia obecnego stanu wydajności. Skorzystaj z narzędzi takich jak Google PageSpeed Insights, GTmetrix czy Pingdom, aby uzyskać metryki dla swojej strony. Zwróć uwagę na najważniejsze wskaźniki: Largest Contentful Paint (LCP) – czas wyrenderowania największego elementu na stronie, First Input Delay (FID) – opóźnienie interaktywności oraz Cumulative Layout Shift (CLS) – stabilność układu. Narzędzia wskażą, które elementy najbardziej spowalniają witrynę (np. duże obrazy, nieoptymalny kod CSS/JS). Ocena Core Web Vitals pokaże, czy Twoja strona spełnia aktualne wymagania Google odnośnie wydajności na urządzeniach mobilnych i desktop.

Optymalizacja obrazów i multimediów

Grafiki często stanowią największy udział w rozmiarze strony, dlatego ich optymalizacja jest niezbędna dla szybkości. Upewnij się, że obrazy są skompresowane (bez zauważalnej utraty jakości) i używasz odpowiednich formatów – np. nowoczesnych formatów WebP lub AVIF, które zapewniają mniejszy rozmiar pliku niż tradycyjne JPEG/PNG. Możesz skorzystać z wtyczek do automatycznej kompresji obrazów podczas wysyłania na serwer. Ponadto wdroż leniwe ładowanie (lazy loading) dla obrazów i osadzonych filmów – WordPress posiada już domyślnie taką funkcję dla obrazów poprzez atrybut loading="lazy". Leniwe wczytywanie sprawia, że multimedia poniżej ekranu ładują się dopiero w momencie przewinięcia do nich, co skraca czas ładowania początkowego. Jeśli na stronie masz materiały wideo, rozważ hostowanie ich na zewnętrznych platformach (jak YouTube) zamiast serwować bezpośrednio z własnego serwera.

Caching i minimalizacja zasobów

Wdrożenie mechanizmów cache (pamięci podręcznej) potrafi dramatycznie przyspieszyć działanie witryny. Jeśli jeszcze nie korzystasz z cache, zainstaluj i skonfiguruj odpowiednią wtyczkę cachingową lub użyj funkcji zapewnianych przez serwer/hosting. Cache sprawia, że dynamiczna strona WordPress może serwować odwiedzającym statyczne kopie treści (HTML), ograniczając liczbę zapytań do bazy danych i obciążenie serwera. Poza cache zadbaj o minimalizację plików statycznych: połączenie i minifikację arkuszy CSS oraz skryptów JS, usunięcie zbędnych komentarzy i białych znaków. Wtyczki cache często oferują opcje minifikacji – warto je aktywować i przetestować, czy nie powodują błędów. Dodatkowo, wykorzystuj kompresję gzip/brotli na serwerze, aby zmniejszyć rozmiar przesyłanych plików. Sprawdź również, czy nie ładujesz na każdej podstronie ciężkich skryptów, które potrzebne są tylko w wybranych sekcjach – np. wtyczki sliderów czy galerii powinny ładować swoje zasoby tylko tam, gdzie są używane.

Wydajność serwera i CDN

Nawet najlepiej zoptymalizowana strona może działać wolno, jeśli serwer jest niewydajny. Upewnij się, że hosting zapewnia odpowiednie zasoby (procesor, pamięć) oraz nowoczesne oprogramowanie (np. aktualną wersję PHP, serwer LiteSpeed lub Nginx, które radzą sobie lepiej z dużym ruchem). Sprawdź czas odpowiedzi serwera (TTFB – Time To First Byte); jeśli jest wysoki, warto porozmawiać z dostawcą hostingu lub rozważyć zmianę na szybszy. W przypadku serwisów o globalnym zasięgu rozważ użycie sieci dostarczania treści (CDN), która przyspieszy ładowanie zasobów statycznych dla użytkowników z różnych regionów świata. CDN przechowuje kopie obrazów, skryptów i stylów na serwerach w wielu lokalizacjach, dzięki czemu użytkownik otrzymuje je z geograficznie bliższego węzła. Na koniec, regularnie monitoruj wydajność – zarówno ręcznie, jak i poprzez narzędzia (np. Google Analytics, raporty szybkości w Search Console) – aby wychwycić problemy zanim wpłyną na pozycje Twojej strony w wynikach wyszukiwania.

Indeksowalność i duplikacja treści

Aby strona mogła osiągać wysokie pozycje, musi być najpierw zaindeksowana przez wyszukiwarkę. Indeksowalność oznacza zdolność robotów Google do znalezienia i dodania podstron witryny do swojego indeksu. W audycie technicznym należy sprawdzić, czy wszystkie istotne podstrony są indeksowane, a jednocześnie czy witryna nie generuje duplikatów, które mogłyby obniżać jej pozycje.

Ustawienia indeksowania w WordPress

Pierwszym krokiem jest upewnienie się, że witryna nie blokuje indeksowania w sposób globalny. W panelu WordPress w sekcji Ustawienia > Czytanie znajduje się opcja „Widoczność dla wyszukiwarek” (ang. Discourage search engines from indexing this site). Upewnij się, że ta opcja jest wyłączona na stronie produkcyjnej – zaznaczenie jej dodaje w pliku robots.txt regułę blokującą całą witrynę przed robotami oraz ustawia meta tag noindex, co uniemożliwi pojawienie się strony w wynikach Google. Sprawdź, czy ta opcja jest wyłączona. Dodatkowo, przejrzyj plik robots.txt (o nim więcej w kolejnym punkcie), by upewnić się, że nie ma tam przypadkowych blokad ważnych sekcji witryny.

Kanibalizacja i duplikaty treści

WordPress, przy nieostrożnym zarządzaniu treścią, może generować zjawisko duplikacji. Przykładowo, ten sam wpis blogowy może pojawiać się pod wieloma adresami URL: na stronie kategorii, stronie tagu, stronie autora itp. Jeśli nie zastosujesz odpowiednich ograniczeń, Google może uznać te powielone treści za duplikaty, co osłabi wartość strony. Aby temu zapobiec, rozważ wprowadzenie noindex dla mniej wartościowych archiwów (np. stron tagów, archiwów dat, stron autorskich) – większość wtyczek SEO umożliwia takie ustawienia. Innym problemem jest tzw. kanibalizacja w wynikach wyszukiwania, gdy kilka podstron optymalizuje się na tę samą frazę i konkuruje ze sobą. Audyt powinien wyłapać takie sytuacje; rozwiązaniem może być połączenie zbliżonych treści lub wyznaczenie jednej strony jako głównej dla danej tematyki i odpowiednie dostosowanie pozostałych (np. zmiana użytych fraz, dodanie linków kanonicznych wskazujących stronę główną tematu).

Linki kanoniczne (canonical)

W walce z duplikacją treści istotną rolę odgrywa znacznik kanoniczny. Link kanoniczny (tag <link rel="canonical" ...>) umieszczany w sekcji <head> strony wskazuje wyszukiwarkom, który adres URL jest wersją kanoniczną (podstawową) danej treści. W praktyce, jeśli ta sama lub bardzo podobna treść jest dostępna pod kilkoma adresami, oznaczenie jednego z nich jako kanonicznego sprawi, że Google będzie indeksował głównie ten wskazany. Upewnij się, że Twoja witryna korzysta z linków kanonicznych – większość wtyczek SEO dla WordPressa automatycznie dodaje je do stron i wpisów, zwykle wskazując samą siebie (co jest właściwe, o ile nie istnieje lepszy kandydat do kanoniczności). Jeżeli musisz mieć duplikaty (np. identyczny artykuł w dwóch kategoriach dostępny pod różnymi URL), wykorzystaj canonical do wskazania preferowanego URL, lub rozważ alternatywnie przekierowania 301, by całkowicie uniknąć zdublowanych stron w serwisie.

Mapowanie indeksacji i audyt treści

W ramach audytu indeksowalności warto sporządzić listę wszystkich podstron serwisu i sprawdzić ich status: które są indeksowane, a które nie. Można to zrobić za pomocą operatora site:TwojaDomena.pl w Google (wyświetli zaindeksowane strony) oraz w narzędziu Google Search Console (raport Stan indeksu pokazuje liczbę zaindeksowanych URL-i i ewentualne problemy). Zwróć uwagę, czy roboty nie pominęły jakiejś ważnej strony – jeśli tak, spróbuj zidentyfikować przyczynę (np. brak linków prowadzących do niej, błąd w linkowaniu wewnętrznym, blokada). Równocześnie sprawdź, czy w indeksie nie ma stron, które nie powinny się tam znaleźć (np. strony administracyjne, wyniki wyszukiwania wewnętrznego, duplikaty). Takie niepożądane URL-e należy zablokować lub opatrzyć noindex, aby utrzymać indeks Google w czystości i skupić „moce SEO” na wartościowych podstronach.

Pliki robots.txt i mapa witryny (sitemap.xml)

Robots.txt oraz mapa witryny (sitemap.xml) to dwa pliki konfiguracyjne, które wspomagają crawlowanie i indeksację strony przez wyszukiwarki. W audycie technicznym należy sprawdzić ich poprawną konfigurację.

Zawartość i konfiguracja robots.txt

Plik robots.txt znajduje się w głównym katalogu domeny i zawiera instrukcje dla robotów indeksujących, które zasoby mogą przeszukiwać. Sprawdź, czy w Twoim robots.txt nie znajdują się niepożądane reguły blokujące dostęp do istotnych części serwisu. Standardowy plik WordPress (gdy opcja indeksowania nie jest zablokowana) zawiera zwykle:

User-agent: *
Disallow: /wp-admin/
Allow: /wp-admin/admin-ajax.php

Taka konfiguracja blokuje robotom dostęp do zaplecza administracyjnego, ale pozwala na indeksację niektórych niezbędnych plików (np. AJAX, który może dostarczać treści dynamiczne). Upewnij się, że nie ma dodatkowych wpisów typu Disallow blokujących np. /wp-content/uploads/ (gdzie znajdują się obrazki) lub inne foldery z zasobami potrzebnymi do prawidłowego renderowania strony. Możesz natomiast rozważyć zablokowanie w robots.txt adresów, które nie powinny być indeksowane (np. stron z wynikami wyszukiwania wewnętrznego, panelu logowania itp.). Pamiętaj jednak, że blokada w robots.txt uniemożliwia również odczytanie potencjalnego meta tagu noindex na danej stronie – jeśli chcesz coś wykluczyć z indeksu, a jednocześnie pozwolić robotowi odwiedzić tę stronę, lepiej użyć samego noindex bez blokowania w robots.

Mapa witryny (XML Sitemap)

Mapa witryny to plik XML zawierający listę URL-i przeznaczonych do indeksacji. Ułatwia ona robotom znalezienie wszystkich zakamarków serwisu. Sprawdź, czy Twoja strona posiada aktualną mapę witryny. WordPress od wersji 5.5 posiada wbudowany mechanizm generowania podstawowej mapy XML pod adresem wp-sitemap.xml. Wiele stron korzysta jednak z map generowanych przez wtyczki SEO (np. pod adresem sitemap_index.xml). Upewnij się, że mapa witryny zawiera wszystkie najważniejsze sekcje serwisu – np. strony, wpisy blogowe, ważne kategorie/artykuły. Jednocześnie nie powinna zawierać stron, które nie mają być indeksowane (np. strony robocze, zablokowane). Jeśli masz bardzo dużą witrynę, mapa może składać się z kilku plików indeksowych (to normalne). Zweryfikuj również, czy adres mapy jest zgłoszony w Google Search Console – dzięki temu Google będzie regularnie pobierać ten plik i aktualizować informacje o Twoich podstronach. Na koniec, każda zmiana w strukturze strony (dodanie lub usunięcie podstrony) powinna automatycznie odzwierciedlać się w mapie – upewnij się, że mechanizm generujący mapę działa poprawnie i jest aktualizowany na bieżąco.

Błędy techniczne i przekierowania

Nawet po optymalizacji wielu elementów, witryna może tracić na SEO z powodu błędów technicznych. Typowe problemy to błędy 404 (nieznalezione strony) oraz nieprawidłowe przekierowania. Audyt SEO powinien zidentyfikować te kwestie i zasugerować ich naprawę.

Wykrywanie błędów 404

Błędy 404 powstają, gdy użytkownik lub robot próbuje otworzyć nieistniejącą stronę. W Google Search Console w raporcie Stan indeksu lub Pokrycie znajdziesz informacje o napotkanych błędach typu „Nie znaleziono adresu URL”. Podczas audytu zbierz listę adresów generujących 404 – mogą one pochodzić np. z nieaktualnych linków w treści, usuniętych podstron, literówek w URL, a także zewnętrznych odnośników kierujących na niewłaściwe adresy. Każdy istotny błąd 404 należy naprawić. Jeśli podstronę przeniesiono lub zastąpiono inną, ustaw przekierowanie 301 na nowy, właściwy adres. Jeśli strony nie ma i nie ma bezpośredniego zamiennika – rozważ utworzenie przekierowania na najbardziej zbliżoną kategorię lub stronę główną, by użytkownik nie trafiał na „ślepą uliczkę”. Pamiętaj też o estetyce strony błędu 404 – warto mieć własną stronę błędu z komunikatem i linkiem powrotnym, co poprawia doświadczenie użytkownika.

Spójność przekierowań

Przekierowania (najczęściej kod statusu 301) są niezbędne po zmianach struktury URL lub usunięciu treści, ale ich niewłaściwe zastosowanie może generować problemy. Upewnij się, że na stronie nie występują przekierowania wielokrotne (łańcuchy przekierowań) – np. stary adres A przekierowuje na B, a B na C. Takie kaskady wydłużają czas ładowania i mogą zniechęcić roboty. W audycie zidentyfikuj wszystkie adresy, które przechodzą przez więcej niż jedno przekierowanie po kolei i postaraj się je skrócić (np. by A od razu kierował do C). Unikaj też przekierowań „w kółko” (pętli), gdzie strona A przekierowuje na B, a B z powrotem na A – takie błędy blokują dostęp do treści w nieskończoność. Wszystkie przekierowania powinny być możliwie proste i prowadzić bezpośrednio do strony docelowej.

Inne błędy techniczne

W trakcie audytu zwróć uwagę na wszelkie inne problemy techniczne mogące wpływać na SEO. Należą do nich np. błędy serwera (kody 5xx), które wskazują na problemy po stronie hostingu lub skryptów – jeśli Google często napotyka błędy 500 lub 503, może to obniżyć zaufanie do witryny. Sprawdź logi serwera lub narzędzia monitorujące dostępność, czy nie występują częste downtime’y lub błędy. Upewnij się też, że struktura linków wewnętrznych nie zawiera „zepsutych” odnośników (prowadzących donikąd). Przy okazji audytu technicznego możesz zweryfikować poprawność danych strukturalnych (czy schema markup nie zawiera błędów w konsoli Google), a także czy certyfikat SSL działa poprawnie na wszystkich podstronach (brak mieszanej zawartości). Choć te kwestie nie zawsze bezpośrednio wpływają na ranking, pośrednio oddziałują na indeksowanie i doświadczenie użytkownika, dlatego warto je wyeliminować.

Bezpieczeństwo i certyfikat SSL

Aspekty bezpieczeństwa witryny również wpływają pośrednio na SEO. Strona, która padnie ofiarą ataku lub wycieku danych, może ucierpieć jej widoczność lub zostać oznaczona ostrzegawczym komunikatem w wynikach wyszukiwania. Dlatego w audycie technicznym warto uwzględnić również kwestię zabezpieczeń.

HTTPS i poprawna konfiguracja SSL

Od 2018 roku przeglądarki oznaczają strony bez szyfrowania SSL jako „niezabezpieczone”, a Google oficjalnie potwierdziło, że korzystanie z protokołu HTTPS jest jednym z sygnałów rankingowych (choć o niewielkiej wadze). Upewnij się, że Twoja strona działa w całości pod adresem HTTPS. Sprawdź, czy posiadasz prawidłowo zainstalowany certyfikat SSL i czy wszystkie podstrony ładują się przez https (brak „mieszanej zawartości”, czyli wczytywania części zasobów po http). W razie potrzeby wymuś przekierowanie ruchu z wersji http na https, aby użytkownicy i roboty zawsze trafiali na zabezpieczoną wersję strony. Certyfikat SSL powinien odnawiać się automatycznie przed wygaśnięciem – zweryfikuj, czy nie zbliża się data jego wygaśnięcia, aby uniknąć przerw.

Aktualizacje i eliminacja podatności

Regularne aktualizowanie oprogramowania to podstawa bezpieczeństwa. W WordPressie należy na bieżąco stosować aktualizacje rdzenia (core), motywów oraz wtyczek. Nowe wersje często zawierają poprawki bezpieczeństwa, które chronią przed znanymi podatnościami. W ramach audytu sprawdź, czy w witrynie nie ma przestarzałych elementów. Jeśli jakieś wtyczki lub motywy nie są już wspierane przez twórców (brak aktualizacji), rozważ ich zmianę na inne. Zwróć także uwagę na konfigurację serwera – np. czy masz włączony firewall aplikacyjny (WAF), czy protokół HTTPS/SSL jest poprawnie wymuszony na całej witrynie, czy ważne pliki (wp-config.php, .htaccess) są zabezpieczone przed nieautoryzowanym dostępem. Dobrą praktyką jest też ukrywanie wersji WordPress przed odwiedzającymi (aby utrudnić zadanie potencjalnym atakującym skanującym strony pod kątem konkretnej wersji).

Skanowanie i ochrona przed malware

Jeśli strona padła ofiarą włamania, jej pozycje SEO mogą dramatycznie spaść – np. gdy haker doda spamerskie treści lub przekierowania, Google może oznaczyć witrynę jako niebezpieczną. Dlatego elementem technicznego audytu powinno być przeskanowanie strony pod kątem malware i niechcianych zmian. Skorzystaj z dostępnych skanerów (wtyczki bezpieczeństwa WordPress, zewnętrzne narzędzia jak Sucuri SiteCheck), aby upewnić się, że kod strony jest czysty. Sprawdź, czy w wynikach wyszukiwania przy Twojej stronie nie pojawiają się komunikaty typu „Ta witryna mogła paść ofiarą ataku” – to sygnał, że trzeba natychmiast podjąć działania naprawcze. Usuń wszelkie znalezione podejrzane skrypty lub pliki, zmień hasła adminów i bazy danych na silne, upewnij się, że na serwerze nie ma pozostawionych backdoorów. Warto również skonfigurować monitorowanie bezpieczeństwa – np. powiadomienia o próbach nieautoryzowanego logowania, skanowanie plików w poszukiwaniu zmian – aby szybko reagować na ewentualne incydenty i chronić SEO swojej strony.

Dostosowanie do urządzeń mobilnych

W dobie indeksowania mobile-first oraz dominacji ruchu z urządzeń przenośnych, każda strona musi być przyjazna dla użytkowników smartfonów i tabletów. Google priorytetowo traktuje wersję mobilną witryny przy ocenie jakości i rankingu, dlatego problemy z wyświetlaniem na małych ekranach mogą znacząco zaszkodzić SEO.

Responsywność i test mobilności

Sprawdź, czy Twój serwis jest w pełni responsywny – to znaczy, czy układ strony automatycznie dopasowuje się do różnych rozdzielczości ekranu. Większość nowoczesnych motywów WordPress jest responsywna, ale warto ręcznie przetestować kilka podstron na telefonie lub tablecie. Upewnij się, że czcionki są czytelne bez powiększania, przyciski i linki mają odpowiedni rozmiar i odstępy (by dało się w nie trafić palcem), a całość nie wymaga przewijania w poziomie. Skorzystaj też z narzędzia Mobile-Friendly Test od Google, które wskaże ewentualne problemy z wersją mobilną (np. zbyt blisko położone elementy, obcięte treści).

Wydajność na urządzeniach mobilnych

Optymalizacja szybkości jest jeszcze ważniejsza na komórkach – te same zasady, o których pisaliśmy wcześniej (optymalizacja obrazów, cache, minifikacja), obowiązują również w mobile. Dodatkowo upewnij się, że skrypty i elementy działające na desktopie nie spowalniają niepotrzebnie wersji mobilnej. Czasem warto wyłączyć pewne ciężkie funkcjonalności (np. animacje, duże reklamy) dla urządzeń mobilnych. Google kładzie nacisk na wskaźniki Core Web Vitals także w kontekście mobile – zweryfikuj w raporcie Doświadczenie z strony w Search Console, czy mobilne LCP/FID/CLS mieszczą się w normach. Jeśli nie, priorytetowo zajmij się poprawą wydajności w tym obszarze, gdyż wolna i niekomfortowa w obsłudze strona mobilna na pewno odbije się na pozycjach.

Unikanie typowych błędów mobilnych

Podczas audytu mobilnego sprawdź, czy nie występują błędy typowe dla wersji mobilnej. Należą do nich np. wyskakujące okienka (pop-upy) zasłaniające całą treść tuż po wejściu na stronę – na urządzeniu mobilnym są one szczególnie irytujące i Google może karać strony stosujące nachalne interstitiale. Upewnij się również, że elementy korzystające z technologii niedostępnych na mobile (jak Flash, który nie jest obsługiwany przez większość przeglądarek mobilnych) nie blokują użytkownikom dostępu do treści – obecnie jest to rzadziej spotykane, ale warto to zweryfikować w starszych serwisach. Ważnym aspektem jest też poprawność meta tagu viewport – powinien on być obecny w kodzie strony i ustawiony tak, by pozwalać na skalowanie do szerokości urządzenia (zazwyczaj width=device-width, initial-scale=1). Bez tego tagu strona mobilna może wyświetlać się nieprawidłowo. Wnioski z testów mobilnych i ewentualne problemy należy wziąć pod uwagę i poprawić – responsywna, szybka i wygodna w obsłudze strona mobilna to dziś standard, bez którego trudno o wysokie pozycje w Google.

Dane strukturalne i inne elementy techniczne

Na koniec warto zwrócić uwagę na dodatkowe elementy techniczne, które mogą wpłynąć na widoczność strony w wynikach wyszukiwania.

Dane strukturalne (schema.org)

Dane strukturalne to fragmenty kodu (najczęściej w formacie JSON-LD umieszczone w HTML), które pomagają wyszukiwarkom lepiej zrozumieć zawartość strony i mogą skutkować wyświetlaniem tzw. rich snippets (rozszerzonych wyników wyszukiwania). W WordPressie dane strukturalne często dodawane są przez wtyczki SEO lub specjalistyczne wtyczki schema. Podczas audytu technicznego sprawdź, czy na stronie zaimplementowano odpowiednie znaczniki schema.org dla typu treści, jaki prezentujesz – np. Article dla wpisów blogowych, Product dla ofert produktowych, BreadcrumbList dla nawigacyjnych okruszków chleba itp. Upewnij się przy tym, że dane te są wolne od błędów (narzędzie Google Rich Results Test pozwala zweryfikować poprawność schema). Poprawnie wdrożone dane strukturalne nie zwiększą bezpośrednio pozycji, ale mogą uczynić wynik bardziej atrakcyjnym (np. poprzez gwiazdki ocen, ceny, zdjęcia w snippetach), co przekłada się na wyższy współczynnik klikalności (CTR).

Elementy meta dla social media

Choć nie wpływają na pozycje w Google, warto zadbać również o meta tagi dla serwisów społecznościowych, takie jak Open Graph (Facebook, LinkedIn) czy Twitter Cards. Dzięki nim udostępniane w mediach społecznościowych linki do Twojej strony będą poprawnie wyświetlać tytuł, opis oraz obrazek. Poprawna integracja z social media pośrednio wspiera SEO – atrakcyjnie wyglądające udostępnienia mogą generować więcej ruchu i wzmianek o marce.

Użyteczność i dostępność

Na wysoką pozycję wpływa pośrednio również ogólna użyteczność witryny. Zadbaj o intuicyjną nawigację, przejrzysty design, brak nachalnych reklam utrudniających korzystanie ze strony oraz dostępność dla osób niepełnosprawnych (np. odpowiednie opisy dla czytników ekranu, kontrast tekstu). Google coraz bardziej premiuje strony oferujące dobre doświadczenie użytkownika (User Experience). Elementy takie jak szybkość (omówiona wcześniej), mobilność, ale też niski współczynnik odrzuceń czy długi czas spędzony na stronie – to sygnały, że użytkownicy cenią daną witrynę. Dlatego dbając o techniczne aspekty SEO, miej zawsze na uwadze realnego odwiedzającego i to, by poruszanie się po Twojej stronie było dla niego przyjemne i bezproblemowe.

Podsumowanie audytu technicznego

Przeprowadzenie kompleksowego audytu SEO WordPress w zakresie technicznym pozwala wykryć i wyeliminować przeszkody utrudniające osiągnięcie wysokiej widoczności w Google. Każdy z omówionych obszarów – od optymalizacji kodu, przez strukturę i wydajność, po bezpieczeństwo i mobile – składa się na ogólną kondycję strony w oczach algorytmów wyszukiwarki. Po zakończeniu audytu sporządź listę zaleceń i priorytetów. Następnie wdróż poprawki, monitoruj efekty (np. za pomocą Google Search Console i analityki internetowej) i pamiętaj o regularnym powtarzaniu audytu co jakiś czas. Dzięki temu Twoja witryna oparta na WordPressie będzie stale utrzymywać wysoki poziom techniczny, co przełoży się na lepsze pozycje, większy ruch i sukces w wynikach wyszukiwania.

< Powrót

Zapisz się do newslettera


Zadzwoń Napisz