Co to jest współczynnik odrzuceń?

Współczynnik odrzuceń

Czy współczynnik odrzuceń jest taki straszny? Po czym poznać, że ludzie czytają? Na początek pewne rozróżnienia… między współczynnikiem wyjść a współczynnikiem odrzuceń, inaczej bounce rate, których znacznie może być mylone. Współczynnik wyjść to inaczej odsetek ostatnich odsłon konkretnej sesji, natomiast współczynnik odrzuceń, który będzie omawiany w tym artykule, to cenny wskaźnik, który pokazuje, jaki procent użytkowników opuszcza naszą stronę zaraz po pierwszym kontakcie z nią.

Stanowi odsetek wszystkich rozpoczynających się od danej strony sesji, kiedy dana osoba odwiedziła tylko jedną stronę, a następnie opuściła serwis, nie poczynając tam kolejnych działań. Współczynnik jest obliczany na podstawie sesji rozpoczynających się od pierwszej strony.

Należy jednak zauważyć, że jeśli użytkownik podejmie na stronie jakikolwiek działania, które nie będą wiązać się z uruchomieniem kolejnych odsłon, ale na przykład strona zarejestruje jakieś zdarzenie, może to być pobranie pliku, to wtedy algorytm nie uznaje tego za odrzucenie.

Ogólna opinia mówi, że im większy współczynnik odrzuceń, tym gorzej dla naszego serwisu, bo nie angażuje on odwiedzających użytkowników i nie zachęca do aktywności na stronie.

Przyjrzymy się jednak bliżej temu zagadnieniu

Nie do końca można się z tym zgodzić. Badania, które wykazują wysoki współczynnik odrzuceń na stronie, niekoniecznie muszą dowodzić tego, że ludzie z niej uciekają. Współczynnik odrzuceń pokazuje to, że użytkownik otworzył daną witrynę, po czym ją opuścił. Nie ma tu jednak określenia czasowego, który by mówił, ile czasu spędził on na danej stronie. Jeśli weźmiemy za przykład blogi internetowe, które cieszą się obecnie dużą popularnością, można zauważyć, że użytkownik wchodzi i czyta najnowszy wpis, czas może tu być wydłużony, w zależności od długości tekstu, po czym opuszcza stronę. Nie podejmuje na niej kolejnych działań nie ze względu na to, że nie jest nią zainteresowany, a dlatego, że śledzi stronę na bieżąco i jest zapoznany z wszystkimi treściami. Ten przykład obrazuje to, że współczynnik odrzuceń nie powinien być jedynym wyznacznikiem tego, że ludzie opuszczają stronę, bo nie znaleźli na niej tego, czego szukali. Współczynnik odrzuceń powinien być brany pod uwagę przede wszystkim, jeśli mamy na uwadze sklepy internetowe, gdzie celem jest to, aby użytkownik dokonał zakupu lub przynajmniej dokładnie zapoznał się z ofertą, a nie jak w przypadku bloga czy serwisu z informacjami, aby skorzystać z konkretnych informacji.

To właśnie dlatego w pierwszej kolejności należy brać pod uwagę charakterystykę i przeznaczenie danego serwisu, a dopiero później skupiać się na współczynniku odrzuceń.

Jak to interpretuje Google?

Współczynnik odrzuceń to jedna z podstawowych metryk w Google Analytics służąca na przykład do śledzenia kampanii. Bounce rate jest wyliczany przez Google’a tylko dla tych odsłon danej podstrony, które są pierwszymi w danej sesji. Kolejne odsłony danej podstrony, od których nie rozpoczęła się wizyta, nie uwzględnia się w wyliczeniu współczynnika odrzuceń. Dla algorytmu Google’a nie ma znaczenia czas, który użytkownik spędził na stronie, lecz to jaki procent użytkowników trafiło na stronę, a następnie ilu z nich opuściło ją, nie poczynając dalszych działań. Chodzi o to, czy odwiedzili kolejne podstrony. Jedno jest tu pewne — jeśli użytkownik nie kliknął żadnej zakładki otwierającej nową stronę, czy link, który przeniesie go w inne miejsce, wówczas jest to traktowane jako 100% odrzucenia w tej konkretnej sesji. Jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę użytkowników odwiedzających stronę, to idealnie obrazuje to przykład – 50 osób ze 100 odwiedzających nie dokonało dalszych działań na stronie, tylko opuściło ją w pierwszej sesji, to wtedy współczynnik odrzuceń wynosi 50%. Nie warto iść w stronę manipulowania współczynnikiem odrzuceń, ponieważ Google jest w stanie zdiagnozować, kiedy użytkownik opuścił stronę i w drugim wyszukiwaniu wybrał inny wynik. Priorytetem jest tu dbanie o to, aby użytkownik był zainteresowany stroną i znalazł w niej wszystkie informacje, których potrzebuje.

Czy jeśli opuszczę zakładkę w przeglądarce i do niej wrócę za 30 min, będzie to wpływało na współczynnik?

Jedna osłona strony i ponowne odwiedziny strony w ciągu 30 min są uznawane za sesję bez odrzucenia. Ma to miejsce wtedy, kiedy użytkownik przy drugich odwiedzinach rozpocznie określone działania na stronie. Google Analytics przerywa daną sesję po upływie pół godziny od ostatniej interakcji użytkownika za stroną. Wówczas traktowane jest to jako odrzucenie. Jeśli interakcja użytkownika ze stroną pojawi się po upływie tego czasu, wtedy jest to interpretowane jako nowa sesja.

Wartości współczynnika odrzucenia w przypadku Landing Page

Celem strony landing page, inaczej strony lądowania, jest wywołanie u odbiorcy określonego działania, na przykład zapis do newslettera, pobranie pliku albo dokonanie zakupu. Na stronie landing page poruszamy się intuicyjnie, bo nie znajdują się tam określone linki czy menu, które przekierują nas na dalszy etap. Tego typu strony mają największy współczynnik odrzuceń. Jednak nie zawsze powinien być on odbierany negatywnie. W przypadku stron landing page może się okazać, że użytkownik od razu trafił na to, czego szukał i wyszedł zadowolony, bo szybko dotarł do interesujących go informacji. Nie oznacza to jednak, że nasza czujność powinna być słabsza. Jeśli współczynnik odrzuceń przekracza 40%, warto dokładnie sprawdzić, jakie są tego przyczyny. Może to być spowodowane zbyt długim oczekiwaniem na załadowanie się strony albo tym, że nie wszystkie informacje na stronie są zgodne ze swoim przeznaczeniem i odbiorca rzeczywiście nie znajduje na niej niezbędnych informacji.
Jeśli chodzi o strony landing page, ważniejszy powinien być czas, jaki użytkownicy spędzają na Twojej stronie niż współczynnik odrzuceń, co nie znaczy, że należy go całkowicie eliminować. Zawsze warto zachować czujność.

HotJar może okazać się przydatny – dowiedz się jak go zmniejszyć

HotJar to program, który za pomocą statystyk umożliwia śledzenie zachowań użytkowników na stronie internetowej. Pozwala na obserwowanie ich aktywności, a dokładniej monitorowanie, w którym momencie rezygnują z odwiedzin i przerywają rozpoczętą sesję. Z drugiej strony pozwala też śledzić, co najlepiej przyciąga ich uwagę i w którym momencie pozostają na stronie przez dłuższą chwilę. Mogą to być pojedyncze elementy, które w szczególności przykuwają ich uwagę. Za pomocą tego programu można nie tylko zoptymalizować swoją witrynę na podstawie wskaźników, ale również zwiększyć sprzedaż w swoim sklepie internetowym.

Podsumowanie

Współczynnik odrzuceń nie powinien być jedynym i niepodważalnym wskaźnikiem mówiącym o tym, że użytkownicy nie są zainteresowani naszą stroną internetową. Może okazać się niezwykle pomocny w szczególności, jeśli mamy do czynienia ze sklepami internetowymi. Określa on, czy użytkownik był zainteresowany ofertą, czy znalazł to, czego szukał lub czy dokonał zakupu. Jeśli zauważymy wysoki współczynnik odrzuceń, to oznacza, że potrzebna jest szybka interwencja. Nie powinien być dużym zmartwieniem dla osób, które zajmują się stronami typu landing page, na przykład prowadzą blogi lub strony z przepisami, ponieważ użytkownicy często od razu znajdują na niej to, czego szukali, przez co dalsza poczynania nie są potrzebne. Dzieje się tak z tego powodu, że są to strony intuicyjne, typu one page, gdzie nie znajdziemy dodatkowych linków czy rozbudowanego menu. W takim przypadku pomocne może się okazać sprawdzenie czasu, jaki użytkownik spędził na stronie, niż badanie współczynnika odrzuceń.

< Powrót

Zapisz się do newslettera